Artykuł Dialogi Filozofia umysłu

Achille Varzi, Roberto Casati: Śmierć Julii

Najnowszy numer: Nowy człowiek?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2017 można zamówić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 23 listopada w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „TUTAJ”.

Down­load (PDF, 538KB)


Il Sole 24 Ore, 29 wrześ­nia 2013

On: [Półgłosem] Obudź się. Julia umarła.

Ona: [Ziewa­jąc] Aha, dzięku­ję. Na niby czy naprawdę?

On: W jakim sen­sie?

Ona: Chcę wiedzieć, czy uda­je, że nie żyje, czy naprawdę nie żyje. Proste, praw­da?

On: No wiesz, prze­cież jesteśmy w teatrze. W teatrze nie umiera się naprawdę. A więc umarła na niby. To aktor­ka. Tylko uda­je, że nie żyje.

Ona: W jakim sen­sie? Powiedz mi tylko, czy umarła otru­ta, czy zasztyle­to-
wana?

On: Otru­ta.

Ona: No to nie uważałeś, co się dzieje. Opowiem ci tę his­torię, cho­ci­aż przys­nęłam. Ojciec Lau­ren­ty dał jej napój, praw­da? To był taki par­al­iżu­ją­cy środek nasen­ny, po którym miała spać kil­ka dni. Dlat­ego wszyscy myśleli, że umarła. Później Julia umiera naprawdę, prze­bi­ja się sztyletem. A więc ter­az tylko uda­je, że nie żyje.

On: Tylko? Nie widzę różni­cy. Uda­je, że umarła od tru­cizny tak samo, jak uda­je, że umarła przebi­ta sztyletem. Aktor­ka wcale nie umiera.

Ona: Kto tu mówi aktorce? Chodzi o Julię: ter­az Julia uda­je, że umarła, a później umiera naprawdę. Aktor­ka uda­je, że umiera zasztyle­towana, ale nie uda­je, że umarła otru­ta: uda­je, że uda­je, że umarła otru­ta. Jeśli nie umiesz poruszać się między światem fikcji a rzeczy­wis­toś­cią, może lep­iej, żebyś nie chodz­ił wcale do
teatru.

On: Jeśli uda­ję, że uda­ję, to czy nie robię właśnie tego, co uda­ję, że uda­ję? Czy udawanie, że się uda­je, nie jest trochę jak pod­wój­na negac­ja, która rów­na się afir­ma­cji?

Ona: Wcale nie. Gdy­by tak było, nie moż­na by opowiedzieć his­torii, której bohater opowia­da jakąś his­torię, której bohater z kolei opowia­da swo­ją… Zami­ast tego mio­tal­ibyśmy się tylko między fikcją a rzeczy­wis­toś­cią. Ale tak nie jest: fikcję moż­na zwielokrot­ni­ać do woli, powiedzmy nawet – w nieskońc­zoność.

On: Ale gdy­by było tak, jak mówisz, to czy my także nie moglibyśmy być ogni­wem w długim łańcuchu fikcji? Wyda­je się nam, że jesteśmy w rzeczy­wis­toś­ci, tak jak Julii wyda­je się, że jest w swo­jej rzeczy­wis­toś­ci. A tym­cza­sem my też jesteśmy bohat­era­mi (albo statys­ta­mi) w opowieś­ci snutej przez kogoś innego, kto sam też jest bohaterem czy­je­jś opowieś­ci, i tak dalej w nieskońc­zoność.

Ona: Nie tylko nie potrafisz odróżnić fikcji od rzeczy­wis­toś­ci, ale tracisz rozum. Julii nic się nie „wyda­je”, pod­czas gdy i mnie, i tobie wyda­je się, że czymś jesteśmy. Julia nie jest osobą z krwi i koś­ci. Nie jest rzeczy­wista. A ja jestem.

On: Julia mówi, że kocha Romea.
Ona: Mówi to w tej his­torii, ale są to tylko słowa.

[Zamieszanie na sce­nie. Aktor gra­ją­cy Romea zwraca się do pub­licznoś­ci.]

Aktor: Czy na sali jest lekarz? Pani straciła przy­tom­ność!

On: [Wsta­je, mówi z wyrzutem do akto­ra.] Proszę wybaczyć, ale jest oczy­wiste, że ona gra swo­ją śmierć! Proszę nie prz­ery­wać sce­ny!

Aktor: [Pochy­la­jąc się nad Julią.] Ale… ona nie żyje! Nie żyje! Na-
prawdę!
Ona: Co za trage­dia! Aktor­ka umarła na sce­nie.

[Porusze­nie, przy­b­ie­ga­ją ochro­niarze, zna­j­du­je się wąsaty lekarz, który wskaku­je na prosce­ni­um. Wszyscy odd­y­cha­ją z ulgą, gdy aktor­ka pod­nosi się i rzu­ca pub­licznoś­ci różę.]

Aktor­ka: Wybacz­cie, wybacz­cie mi proszę. Dzisi­aj jest mój ostat­ni wys­tęp i chci­ałam się z wami pożeg­nać. Po tylu lat­ach udawa­nia, że umier­am na niby, tego wiec­zoru udawałam, że umarłam naprawdę.

[Oklas­ki] przełożyła Patryc­ja Mikul­s­ka

Achille Varzi – Pro­fe­sor filo­zofii Uni­w­er­syte­tu Colum­bia w Nowym Jorku. Strona inter­ne­towa.

 

 

Rober­to Casati– Pro­fe­sor filo­zofii fran­cuskiego Cen­tre Nation­al de la Recherche Sci­en­tifique (CNRS) w Paryżu. Strona inter­ne­towa.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­ka

W pełnej wer­sji graficznej moż­na go przeczy­tać > tutaj

Ilus­trac­ja: © ipop­ba

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy