Artykuł Epistemologia

Adam Grobler: Cała prawda i tylko prawda

Do rabina przyszło dwóch żydów, aby rozsądził ich spór. Wysłuchał rabin jednego i rzekł: „Masz rację”. Wysłuchał drugiego i rzekł: „Masz rację”. Wtrącił się trzeci: „Rebe, nie może być tak, że jeden i drugi ma rację”. „Ty też masz rację” – rzekł rabin.

Najnowszy numer: Zrozumieć emocje

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Nume­ry dru­ko­wa­ne moż­na zamó­wić onli­ne > tutaj. Pre­nu­me­ra­tę na rok 2017 moż­na zamó­wić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 28 kwietnia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobro­wol­nie WESPRZEĆ naszą ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą, klik­nij „TUTAJ”.

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj” 2016 nr 3 (9), s. 9–11. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


Relatywizm contra absolutyzm

Przy­zna­jąc rację obu stro­nom spo­ru, rabin sta­nął na sta­no­wi­sku rela­ty­wi­zmu. Gło­si ono, że to, co jest dla jed­ne­go praw­dą lub dobrem, dla dru­gie­go może być fał­szem lub złem, i na odwrót. Kwe­stię dobra i zła zostaw­my na boku, zaj­mij­my się praw­dą. Rela­ty­wizm ma ten urok, że niko­mu nie wyty­ka błę­dów, każ­de­mu przy­zna­je nie­omyl­ny rozum. Nie­mniej kie­dy wszy­scy są jed­na­ko­wo kom­pe­tent­ni, nie ma komu roz­strzy­gnąć ewen­tu­al­nej róż­ni­cy zdań. A przy­naj­mniej roz­są­dzić na grun­cie rozu­mu. Gdy zaś argu­men­ty nie mają swej siły, pozo­sta­je nam jedy­nie siła pię­ści. Nie­chęt­ny bija­ty­ce świa­dek roz­pra­wy przed rabi­nem opo­wia­da się po stro­nie abso­lu­ty­zmu: praw­da jest jed­na – leży zatem co naj­wy­żej po jed­nej stro­nie.

Abso­lu­ty­sta czę­sto ata­ku­je rela­ty­wizm ulu­bio­ną bro­nią filo­zo­fów – spro­wa­dza­niem sta­no­wi­ska prze­ciw­ni­ka do absur­du. Sko­ro gło­si on, że nie ma praw­dy abso­lut­nej, to i jego pogląd nie jest abso­lut­nie praw­dzi­wy. Pogląd prze­ciw­ny zaś jest rów­nie praw­dzi­wy. Wbrew prze­wa­ża­ją­cej opi­nii uwa­żam, że to rozu­mo­wa­nie nie jest sku­tecz­ne. Rela­ty­wi­sta bowiem, na przy­kład Peter Unger, chęt­nie się zgo­dzi z remi­so­wym roz­strzy­gnię­ciem kon­tro­wer­sji. Według nie­go rela­ty­wizm w star­ciu z abso­lu­ty­zmem gra na remis. Cze­mu zresz­tą nasz rabin przy­tak­nął.

Prawda

Abso­lu­tyzm potrze­bu­je zatem moc­niej oko­pać się na swo­ich pozy­cjach. Czy­ni to zazwy­czaj, roz­wi­ja­jąc okre­ślo­ną teo­rię praw­dy. Weź­my pod uwa­gę naj­bar­dziej kla­sycz­ną z nich, z bra­ku miej­sca pomi­ja­jąc pozo­sta­łe. Tzw. kore­spon­den­cyj­na teo­ria praw­dy gło­si, że zda­nie jest praw­dzi­we, jeśli kore­spon­du­je z rze­czy­wi­sto­ścią, czy­li jej odpo­wia­da. Zna­czy to mniej wię­cej tyle, że rze­czy, o któ­rych zda­nie mówi, mają takie wła­sno­ści i wcho­dzą mię­dzy sobą w takie rela­cje, jakie im ono przy­pi­su­je. Na przy­kład „Adam jest łysy” jest praw­dzi­we, jeśli rzecz nazwa­na Ada­mem ma wła­sność nazwa­ną przy­miot­ni­kiem „łysy”, zaś „Adam jest ojcem Bar­ba­ry” jest praw­dzi­we, jeśli mię­dzy rze­czą nazwa­ną Ada­mem a rze­czą nazwa­ną Bar­ba­rą zacho­dzi rela­cja nazy­wa­na ojco­stwem. Zde­fi­nio­wa­nie praw­dzi­wo­ści zdań zło­żo­nych jest bar­dziej skom­pli­ko­wa­ne, ale dzię­ki bie­gło­ści w logi­ce moż­na sobie z nimi nie­źle pora­dzić. Szcze­gó­ły zno­wu pomi­nę.

W takim uję­ciu zda­nie dla kogoś praw­dzi­we może być dla kogoś inne­go fał­szy­we tyl­ko wte­dy, gdy ten inny ina­czej posłu­gu­je się wyra­że­nia­mi języ­ka: na przy­kład gdy łysym nazy­wa rude­go, a ojcem szwa­gier­kę. Moż­na wręcz wte­dy powie­dzieć, że mówi innym języ­kiem, choć uży­wa tego same­go słow­nic­twa. Nato­miast w ramach okre­ślo­nej wspól­no­ty języ­ko­wej zda­nia mają dla wszyst­kich jed­na­ko­wą war­tość logicz­ną. Nie­ste­ty, takie podej­ście zakła­da kon­cep­cję języ­ka, któ­rej Ludwig Wit­t­gen­ste­in nadał mia­no augu­styń­skiej: Adam „dał nazwy wszel­kie­mu bydłu, pta­kom powietrz­nym i wszel­kie­mu zwie­rzę­ciu polne­mu” (Rdz 2, 20). Dziś wie­my wszak­że, że w świe­cie wciąż odkry­wa­my nowe rze­czy i sami wciąż nowe rze­czy wytwa­rza­my. Dla­te­go, na prze­kór idei kore­spon­den­cji, sło­wa nie mogą być na sta­łe przy­wią­za­ne do rze­czy, a język nie­ko­niecz­nie jest dopa­so­wa­ny do
rze­czy­wi­sto­ści.

Co wię­cej, nawet gdy­by język nie musiał nadą­żać za zmien­ną rze­czy­wi­sto­ścią, będąc sztyw­ny, nie speł­niał­by swo­ich zadań. Ile przed­mio­tów leży na moim biur­ku? Butel­ka z dziób­kiem to jeden przed­miot czy dwa? Czy liczyć okrusz­ki cia­stecz­ka? Bok­ser przed wal­ką zrzu­cił 5 kilo­gra­mów. Czy przed śnia­da­niem zrzu­ci­łem 300 gra­mów? Kulę moż­na wpi­sać w sto­żek. A jeśli to jest kula bilar­do­wa? Objazd skrzy­żo­wa­nia w prze­bu­do­wie prze­dłu­żył dro­gę o 2 kilo­me­try. Czy objazd nie­pra­wi­dło­wo zapar­ko­wa­ne­go samo­cho­du prze­dłu­żył mi dro­gę o pół metra? Dojeż­dża­ją­cy robot­nik w „Co mi zro­bisz, jak mnie zła­piesz” śnia­da­nie je na kola­cję, dzię­ki cze­mu rano może zjeść obiad w sto­łów­ce i pro­sto po pra­cy wra­cać do domu. Ilu­stra­cje odkry­tej przez Hila­re­go Put­na­ma tezy o względ­no­ści poję­cio­wej moż­na mno­żyć.

Zgod­nie z tą tezą fak­ty są po czę­ści ukon­sty­tu­owa­ne przez decy­zje doty­czą­ce spo­so­bu posłu­gi­wa­nia się poję­cia­mi. Zda­nia zatem nie mogą być abso­lut­nie praw­dzi­we lub fał­szy­we, są praw­dzi­we lub fał­szy­we ze wzglę­du na okre­ślo­ny sys­tem pojęć. Choć praw­da nie jest już abso­lut­na, nie zna­czy to, że jest względ­na w rozu­mie­niu rela­ty­wi­zmu. Przy usta­lo­nym sys­te­mie pojęć o tym, co jest praw­dą, decy­du­je rze­czy­wi­stość. Wybór sys­te­mu pojęć zale­ży zaś od potrzeb. Mogę o uła­mek sekun­dy prze­grać wyścig, ale nie mogę o uła­mek sekun­dy spóź­nić się na wykład. W „Czło­wie­ku z M-3” Bar­ba­ra Lasoń była dla dok­to­ra Pie­choc­kie­go przy­pad­kiem medycz­nym, zanim pomy­ślał o niej jako o kan­dy­dat­ce na narze­czo­ną. Itd. Oka­zu­je się zatem, że w spo­rze o to, czy praw­da jest abso­lut­na, czy względ­na, praw­da leży pośrod­ku. Cie­ka­we, co na to powie­dział­by rabin.


Adam Gro­bler –  Pro­fe­sor, dyrek­tor Insty­tu­tu Filo­zo­fii Uni­wer­sy­te­tu Opol­skie­go i wice­prze­wod­ni­czą­cy Komi­te­tu Nauk Filo­zo­ficz­nych PAN. Zaj­mu­je się meto­do­lo­gią nauk, teo­rią pozna­nia, filo­zo­fią ana­li­tycz­ną i dydak­ty­ką filo­zo­fii. W wol­nym cza­sie gra w bry­dża spor­to­we­go. Wdo­wiec (2006), w powtór­nym związ­ku (od 2010), ojciec czwór­ki dzie­ci (1980, 1983, 1984, 1989) i dzia­dek, jak na razie, pię­cior­ga wnu­cząt. Miesz­ka w Kra­ko­wie. WWW: http://grobler.artus.net.pl, e-mail: adam_grobler@interia.pl.

Fot.: Some rights rese­rved by ste­phen h, CC BY-SA 4.0 Inter­na­tio­nal

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­skaW peł­nej wer­sji gra­ficz­nej moż­na go prze­czy­tać > tutaj.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Reklama

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wes­przeć tę ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakład­ki WSPARCIE na naszej stro­nie, kli­ka­jąc poniż­szy link. Klik: Chcę wes­przeć „Filo­zo­fuj!”

Polecamy