Artykuł Historia filozofii średniowiecznej

Agnieszka Kijewska: Starożytny poradnik szczęśliwego życia

Kartagina, rok 373: w ręce młodego i ambitnego adepta studiów retorycznych, Aureliusza Augustyna, trafia tekst wybitnego rzymskiego mówcy i filozofa, Cycerona, zatytułowany Hortensjusz. Utwór zawiera pochwałę filozofii i zachętę do podjęcia filozoficznego życia, które jest jedyną drogą do szczęścia. Jakie wrażenie wywrze ta lektura na Augustynie?

Najnowszy numer: Kim jest osoba?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 1 sierpnia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2015 nr 2, s. 37–38. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


Przeglą­da­jąc wit­ryny księ­garń, czy to w świecie real­nym, czy wirtu­al­nym, moż­na z łat­woś­cią się przekon­ać, iż nasze cza­sy zdomi­nowane są przez porad­ni­ki. Mamy zatem porad­ni­ki dla nas­to­latków i nas­to­latek, porad­ni­ki pozy­ty­wnego życia dla czter­dziesto­latków, porad­nik szczęśli­wego senio­ra, ale i ten moty­wu­ją­cy pis­arza czy uczą­cy taniego podróżowa­nia, że już nie wspom­nę o porad­niku przetr­wa­nia w życiu czy pokony­wa­nia lęków. Starożyt­ność również miała swego rodza­ju „porad­ni­ki” i to różnej jakoś­ci. Kiedy w roku 373 młody, początku­ją­cy retor, Aure­liusz Augustyn wziął do rąk dzieło Cyc­erona pod tytułem Hort­en­sjusz, to właśnie ta lek­tu­ra zmieniła jego wewnętrzne nastaw­ie­nie (affec­tus) i życiową postawę. Do tej pory tym, co go intere­sowało, były miłosne pod­bo­je, rozry­w­ki (wid­owiska teatralne) i podążanie za wszelki­mi nowinka­mi.

Jeszcze się nie zakochałem – pisze w Wyz­na­ni­ach – a już kochałem samą myśl o zakocha­niu. Odczu­cie, że mi czegoś braku­je, budz­iło we mnie wzgardę dla siebie samego za to, że nie dość moc­no się starałem o usunię­cie braku (III, 1).

Wszys­tkie dąże­nia Augusty­na były skierowane na to, aby się wybić i osiągnąć możli­wie najwięk­szy sukces jako mów­ca. Dawało­by mu to znaczną pozy­cję społeczną i odpowied­nie dochody. Tym­cza­sem lek­tu­ra Hort­en­sjusza wskaza­ła mu inną drogę.

Hortensjusz

Dia­log Hort­en­sjusz, którego pier­wow­zorem była Arys­tote­le­sows­ka Zachę­ta do filo­zofii, pow­stał najpraw­dopodob­niej około roku 45 przed Chrys­tusem jako pier­wsze z serii dzieł Cyc­erona poświę­conych prob­lematyce filo­zoficznej. Utwór relacjonu­je roz­mowę, która miała miejsce w willi mów­cy Hort­en­sjusza, a jej współuczest­nika­mi byli Cyc­eron, Lukul­lus oraz Kat­ul­lus. Gospo­darz, Hort­en­sjusz, nie był entuz­jastą filo­zofii, a to głównie z powodu rozdźwięku zachodzącego między teo­ri­a­mi głos­zony­mi przez filo­zofów a ich życiową prak­tyką. Tym­cza­sem Cyc­eron wygłosił żar­li­wą obronę filo­zofii, pod­kreśla­jąc, że tylko ona jest najpewniejszym sposobem prak­tykowa­nia cno­ty, zwłaszcza cno­ty mądroś­ci. Filo­zoficz­na kon­tem­plac­ja jest bowiem jedyną drogą, na której człowiek może znaleźć prawdzi­we i niezmą­cone szczęś­cie. Cyc­eron ozdo­bił swo­ją mowę przykłada­mi wzię­ty­mi z dziejów Rzy­mu, a pięk­na for­ma jego wywodu i jego rzec­zowość ostate­cznie przekon­ały scep­ty­cznie nastaw­ionego do filo­zofii Hort­en­sjusza.

Niek­tórzy uczeni sugeru­ją, że Hort­en­sjusz nie był dziełem wybit­nym, niem­niej jego znacze­nie moż­na mierzyć głębokoś­cią wpły­wu, jakie wywarło ono na Augusty­na, skła­ni­a­jąc go do pier­wszej filo­zoficznej kon­wer­sji. Nie chci­ał już bowiem podążać za swoi­mi próżny­mi ambic­ja­mi i pok­lask­iem tłu­mu, gdyż nie daje to, jak się przekon­ał, prawdzi­wego i trwałego szczęś­cia, ale zaprag­nął zwró­cić się ku tej formie „unieśmiertel­nienia”, której źródłem jest filo­zoficz­na mądrość. Później w swoich Wyz­na­ni­ach Augustyn następu­ją­co relacjonował spotkanie z dialo­giem Cyc­erona:

W zwycza­jnym porząd­ku studiów natrafiłem wów­czas na jed­ną z książek auto­ra imie­niem Cyc­ero, którego styl podzi­wia­ją wszyscy bard­zo, a jego ducha już nie tak. Książ­ka ta zaw­iera zachętę do filo­zofii, a nosi tytuł Hort­en­sjusz. To właśnie ona zmieniła uczu­cia moje i ku Tobie, Panie, zwró­ciła moje mod­l­itwy, i nowe, odmi­enne wzbudz­iła we mnie życzenia i prag­nienia. Przed mymi oczy­ma zmar­ni­ały nagle wszys­tkie ambic­je świa­towe. Niewiary­god­nym wprost żarem ser­ca zacząłem tęsknić do nieśmiertel­noś­ci, jaką daje mądrość (III, 4).

Poszukiwania mądrości

Lek­tu­ra Hort­en­sjusza wprowadz­iła Augusty­na na drogę poszuki­wa­nia filo­zoficznej mądroś­ci, a wyda­je się, że te poszuki­wa­nia rozwi­jały się w para­lel­ny sposób do poszuki­wań samego Cyc­erona, prze­chodząc przez fazę dyskusji z epikure­jskim mate­ri­al­izmem czy scep­ty­cyzmem. Tą nauką, którą Augustyn wyniósł z Hort­en­sjusza, było przeko­nanie, że wszyscy ludzie prag­ną szczęś­cia, a szczęś­cie nie może pole­gać na czym innym, jak na prowadze­niu życia zgod­nego z tą cząstką, która jest w człowieku najlep­sza, czyli na życiu zgod­nym z rozumem. Dlaczego jed­nak młode­mu i wybit­nie zdol­ne­mu retorowi z Kartaginy nie udało się tego celu zre­al­i­zować? Sam Augustyn tak o tym pisze w dia­logu O życiu szczęśli­wym:

Już od cza­su, kiedym w dziewięt­nastym roku życia poz­nał w szkole reto­ra dzieło Cyc­erona pod tytułem Hort­en­sjusz, zapłonąłem tak wielką miłoś­cią do filo­zofii, że od razu zamierza­łem poświę­cić się jej całkowicie. Ale niemało było mgieł, które leżały mi na drodze, i dłu­gom też oglą­dał się na zapada­jące w ocean gwiazdy, a te wiodły mnie na szla­ki błędne. Jak­iś bowiem dziecin­ny przesąd odstraszył mnie od poszuki­wa­nia prawdy (I, 4).

W tej zawoalowanej formie Augustyn opisu­je swo­ją późniejszą fas­cy­nację manicheizmem – nurtem filo­zoficzno-religi­jnym, który obiecy­wał swoim adep­tom wprowadze­nie na drogę wiedzy (gnoza), a nie wiary. W isto­cie manichejs­ka wiz­ja świa­ta obe­j­mowała zespół pseudonaukowych tez, które epa­towały swoim radykalizmem, zwłaszcza w potępi­a­niu świa­ta mate­ri­al­nego, utożsami­anego z królest­wem ciem­noś­ci i zła. Młody Augustyn, przeko­nany o włas­nych możli­woś­ci­ach intelek­tu­al­nych, łat­wo dał się zwieść zad­u­fanym w sobie manichejczykom i w ten sposób zapoc­zątkowany lek­turą Hort­en­sjusza pro­ces nie doprowadz­ił na razie do radykalnego prze­wartoś­ciowa­nia wszys­t­kich wartoś­ci. Stanie się to w jego życiu znacznie później i pod wpły­wem innej już lek­tu­ry.


Agniesz­ka Kijew­s­ka – His­to­ryk filo­zofii starożyt­nej i śred­niowiecznej, kierown­ik Kat­edry His­torii Filo­zofii Starożyt­nej i Śred­niowiecznej KUL. W swo­jej pra­cy naukowej zaj­mu­je się dzie­ja­mi starożyt­nego i śred­niowiecznego neo­pla­toniz­mu, a w szczegól­noś­ci twór­c­zoś­cią św. Augusty­na, Boecjusza, Jana Eri­uge­ny, szkoły w Chartres i Mikoła­ja z Kuzy. W cza­sie wol­nym lubi zwiedzać muzea, czy­tać lit­er­aturę piękną, słuchać muzy­ki i upraw­iać ogródek.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­kaW pełnej wer­sji graficznej moż­na go przeczy­tać > tutaj.

< Powrót do spisu treś­ci numeru 2/2015: Sens życia.

 

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Wesprzyj nasz projekt

Polecamy