Opracowania

Akceptowanie własnych wad uniemożliwia sukces?

Myśl zachodnioeuropejska zachęca do samoakceptacji i godzenia się ze swoimi wadami, jednak taka postawa może blokować nasz rozwój – twierdzi prof. Michael Puett z Uniwersytetu Harvada.

Najnowszy numer: Nowy człowiek?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2017 można zamówić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 2 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „TUTAJ”.

Pro­fe­sor Uni­w­er­syte­tu Har­var­da Michael Puett kon­trow­er­syjne poglądy doty­czące samoak­cep­tacji przed­staw­ił w niedawno wydanej książce „The Path What Chi­nese Philoso­phers Can Teach Us About the Good Life”. Sprze­ci­wia on się charak­terysty­czne­mu dla filo­zofii Zachodu poglą­dowi, że miłość do siebie otwiera drogę do sukce­su.

Ist­nieje powszechne przeko­nanie, że oso­bistym celem każdego z nas jest spoglą­danie we własne wnętrze, żeby odnaleźć prawdę o sobie oraz starać się być aut­en­ty­cznym i szcz­erym wobec samych siebie tak bard­zo, jak to tylko możli­we. Jed­nak takie stanowisko zakła­da, że mamy sta­bil­ną tożsamość

– zauważa Puett dla por­talu Quartz.

Puett prowadzi zaję­cia z filo­zofii chińskiej, a o jego pop­u­larnoś­ci świad­czy fakt, że gro­madzi na nich pon­ad sied­miuset stu­den­tów. Znacz­na część chińskiej trady­cji filo­zoficznej pochodzącej od Kon­fucjusza zakła­da, że jaźń nie jest stała. Według Puet­ta ludzie to „messy crea­tures” –  nieporządne, niepoukładane stworzenia, które częs­to są zdefin­iowane przez zmi­enne nas­tro­je czy nabyte przyzwycza­je­nia.

Już od najmłod­szych lat naby­wamy wzor­ców zachowań wobec świa­ta. Utr­walamy te wzorce i sta­ją się one tym, czym omyłkowo nazy­wamy osobowoś­cią

– twierdzi.

Wyni­ka z tego, że akcep­towanie włas­nych wad, co obec­nie zale­cane jest w porad­nikach motywa­cyjnych, nigdy nie poz­woli nam pozbyć się naszych nawyków i cias­nych hory­zon­tów myślowych doty­czą­cych rozu­mienia tego, kim jesteśmy. Przez to wpadamy w schematy i rutynę, które domin­u­ją w naszym życiu.

Puett zauważa, że zgod­nie z filo­zofią chińską powin­niśmy nieustan­nie starać się, by wys­taw­iać siebie samych na pró­by i zmieni­ać własne zachowa­nia, zaczy­na­jąc od najm­niejszych rzeczy – takich jak sposób mówienia lub uśmiecha­nia się.

Zaczy­na­jąc uży­wać nieco innego tonu gło­su, patrzysz na ludzi w trochę inny sposób

– przekonu­je.

Kiedy to zro­bimy, bard­zo szy­bko zda­je­my sobie sprawę z tego, w jakim stop­niu jesteśmy zdomi­nowa­niu rutyną

– doda­je

Takiej postaw­ie przyświeca idea uświadomienia sobie, że cała wiz­ja włas­nej osobowoś­ci jest niewłaś­ci­wa, ponieważ ogranicza możli­woś­ci zmi­any aktu­al­nej dro­gi naszego życia. Puett twierdzi, że sposób, który opisu­je, daje możli­wość zdys­tan­sowa­nia się od wzor­ców, które nami kieru­ją.

Filo­zofia starożyt­na znalazła odzwier­ciedle­nie we współczes­nych zdoby­czach psy­chologii, takich jak teo­ria Daniela Kah­ne­m­ana, którą przed­staw­ił w książce Pułap­ki myśle­nia. O myśle­niu wol­nym i szy­bkim. Przekonu­je w niej, że to, w jakich ideach jesteśmy zako­rze­nieni, może mieć poważne kon­sek­wenc­je w naszym życiu.

Najprost­szą drogą do tego, by ludzie uwierzyli w kłamst­wo, jest częste jego pow­tarzanie, ponieważ gdy brzmią swo­jsko i zna­jo­mo trud­no je odróżnić od prawdy. Doskonale o tym wiedzą mar­ketingow­cy i insty­tuc­je auto­ry­tarne

– zauważa Kah­ne­man.

Przyj­mowanie powszech­nych przekon­ań ma istot­ny wpływ na nasze życie, warto więc zas­tanow­ić się, czy akcep­towanie włas­nych błędów prowadzi do naszego roz­wo­ju, czy raczej go uniemożli­wia.

 

Opra­cow­anie Adri­ana Sajur

Źródło: The Inde­pen­dent

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.