Artykuł Epistemologia

Artur Szutta: Anioł Stróż 3.0

Maria stanęła przed wejściem do salonu „Idealny Preceptor”, na drzwiach wisiał plakat reklamowy z napisem: „Drogi Rodzicu! Jeśli martwisz się o to, czy Twoje dziecko jest moralnie dobrym człowiekiem, zainstaluj mu najnowszą wersję programu Anioł Stróż 3.0”.

Najnowszy numer: Oblicza sprawiedliwości

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 1 czerwca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2017 nr 5 (17), s. 34. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


– Czym mogę pani służyć? – przy­witał ją uprze­jmy głos sprzedaw­cy.

– Chci­ałam dowiedzieć się czegoś więcej o państ­wa ofer­cie „Anioł stróż”. Proszę powiedzieć mi, jak dzi­ała ten pro­gram.

Na twarzy sprzedaw­cy pojaw­ił się sze­ro­ki uśmiech.

– „Anioł stróż” to nasze najnowsze osiąg­nię­cie, przełom w dziedzinie moral­nego wychowa­nia. Zasad­nic­zo jest to sztucz­na inteligenc­ja, którą za pomocą odpowied­niego mode­mu komu­niku­je­my z mózgiem dziec­ka, w taki sposób, że ma on możli­wość wpły­wa­nia na myśli i decyz­je dziec­ka w opar­ciu o wiedzę i osiąg­nię­cia najlep­szych myśli­cieli ety­cznych ludzkoś­ci. Mamy kil­ka wer­sji tego pro­gra­mu, dos­tosowanych do wieku i możli­woś­ci dziec­ka. W jakim wieku jest pani latorośl?

– Cztery lata.

– W takim razie wystar­czy wer­s­ja „Sil­na ręka”. Jej dzi­ałanie pole­ga na tym, aby pil­nować, czy dziecko przestrze­ga zasad moral­nych oraz pole­ceń rodz­iców. Jeśli dziecku przy­chodzi do głowy pomysł, aby zro­bić coś złego, „Sil­na ręka” wysyła mu myśl-ostrzeże­nie. Jeśli pomi­mo to dziecko dąży do real­iza­cji niemoral­nego zami­aru, „Sil­na ręka” wysyła impul­sy do jego mięśni, prze­j­mu­jąc nad nimi kon­trolę – jak rodz­ic, który chwyta je za rękę i odcią­ga od niepożą­danego miejs­ca.

Na twarzy Marii widać było zwąt­pienie.

– Czy nie jest to bardziej sterowanie dzieck­iem niż jego wychowywanie? A gdzie sza­cunek dla jego autonomii?

– A czy tak nie postępu­je­my z malucha­mi, dro­ga pani? Może pani jed­nak rozważyć wer­sję „Głos rozsąd­ku” przez­nac­zoną dla starszych dzieci. Dzi­ała ona w bardziej sub­tel­ny sposób. Jeśli dziecko rozważa uczynie­nie czegoś złego, w jego umyśle pojaw­ia­ją się wygen­erowane przez pro­gram argu­men­ty, mające na celu pokazanie mu, dlaczego nie powin­no tego robić, na przykład pojaw­ia­ją się obrazy niepożą­danych kon­sek­wencji, których samo mogło nie brać pod uwagę, ból i cier­pi­e­nie innych, smutek rodz­iców albo obraz kary, jaką będzie musi­ało ponieść.

– Co jeśli okaże się, że to za mało, aby zniechę­cić dziecko do uczynienia zła? – zapy­tała Maria.

– Dro­ga pani, możli­woś­ci naszego pro­gra­mu na tym się nie kończą. Po pier­wsze, kiedy pro­gram przed­staw­ia dziecku argu­men­ty, ukazu­je mu także jego dzi­ałanie z per­spek­ty­wy innych osób, pozwala mu doświad­czyć, co inni by przeżyli, będąc na jego miejs­cu. Po drugie, jeśli dziecko postanowi zig­norować „Głos rozsąd­ku”, ten jest w stanie tak wzmoc­nić syg­nał i narzu­cać się umysłowi dziec­ka, że będzie ono musi­ało go wziąć pod uwagę. Czyż nie czyn­imy tak z naszy­mi dzieć­mi, kiedy nie chcą nas słuchać? Przewa­ga naszego pro­gra­mu nad klasy­czną metodą poucza­nia przez rodz­iców jest jed­nak taka, że „Głos rozsąd­ku” prze­maw­ia do dziec­ka jego włas­nym głosem, ma ono wraże­nie, że to, co jest mu komu­nikowane, to są jego własne myśli, a nie ględze­nie dorosłych. Poza tym, dro­ga pani, zawsze ist­nieje możli­wość wgra­nia wer­sji „Ostat­nia des­ka ratunku”, która w sytu­acji ostate­cznoś­ci uruchamia możli­woś­ci „Sil­nej ręki”.
Ofer­ta „Ide­al­nego Pre­cep­to­ra” brzmi­ała kuszą­co, jed­nak było w niej coś niepoko­jącego.

– Muszę się nad tym jeszcze zas­tanow­ić – odparła Maria i opuś­ciła sklep.

Jaką decyzję pod­jęlibyś­cie na jej miejs­cu?


Artur Szut­ta – Filo­zof, pra­cown­ik Uni­w­er­syte­tu Gdańskiego, spec­jal­izu­je się w filo­zofii społecznej, etyce i metae­tyce. Jego pas­je to przyrządzanie smacznych potraw, nau­ka języków obcych (obec­nie węgier­skiego i chińskiego), chodze­nie po górach i gra w piłkę nożną.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­ka.
W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

Ilus­trac­ja: © okalinichenko

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Wesprzyj nasz projekt

Polecamy