Artykuł Epistemologia

Artur Szutta: Anioł Stróż 3.0

Maria stanęła przed wejściem do salonu „Idealny Preceptor”, na drzwiach wisiał plakat reklamowy z napisem: „Drogi Rodzicu! Jeśli martwisz się o to, czy Twoje dziecko jest moralnie dobrym człowiekiem, zainstaluj mu najnowszą wersję programu Anioł Stróż 3.0”.

Najnowszy numer: Esencja piękna

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 24 stycznia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filozofuj” 2017 nr 5 (17), s. 34. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


– Czym mogę pani służyć? – przywitał ją uprzejmy głos sprzedawcy.

– Chciałam dowiedzieć się czegoś więcej o państwa ofercie „Anioł stróż”. Proszę powiedzieć mi, jak działa ten program.

Na twarzy sprzedawcy pojawił się szeroki uśmiech.

– „Anioł stróż” to nasze najnowsze osiągnięcie, przełom w dziedzinie moralnego wychowania. Zasadniczo jest to sztuczna inteligencja, którą za pomocą odpowiedniego modemu komunikujemy z mózgiem dziecka, w taki sposób, że ma on możliwość wpływania na myśli i decyzje dziecka w oparciu o wiedzę i osiągnięcia najlepszych myślicieli etycznych ludzkości. Mamy kilka wersji tego programu, dostosowanych do wieku i możliwości dziecka. W jakim wieku jest pani latorośl?

– Cztery lata.

– W takim razie wystarczy wersja „Silna ręka”. Jej działanie polega na tym, aby pilnować, czy dziecko przestrzega zasad moralnych oraz poleceń rodziców. Jeśli dziecku przychodzi do głowy pomysł, aby zrobić coś złego, „Silna ręka” wysyła mu myśl-ostrzeżenie. Jeśli pomimo to dziecko dąży do realizacji niemoralnego zamiaru, „Silna ręka” wysyła impulsy do jego mięśni, przejmując nad nimi kontrolę – jak rodzic, który chwyta je za rękę i odciąga od niepożądanego miejsca.

Na twarzy Marii widać było zwąt­pienie.

– Czy nie jest to bardziej sterowanie dzieckiem niż jego wychowywanie? A gdzie szacunek dla jego autonomii?

– A czy tak nie postępujemy z maluchami, droga pani? Może pani jednak rozważyć wersję „Głos rozsądku” przeznaczoną dla starszych dzieci. Działa ona w bardziej subtelny sposób. Jeśli dziecko rozważa uczynienie czegoś złego, w jego umyśle pojawiają się wygenerowane przez program argumenty, mające na celu pokazanie mu, dlaczego nie powinno tego robić, na przykład pojawiają się obrazy niepożądanych konsekwencji, których samo mogło nie brać pod uwagę, ból i cierpienie innych, smutek rodziców albo obraz kary, jaką będzie musiało ponieść.

– Co jeśli okaże się, że to za mało, aby zniechęcić dziecko do uczynienia zła? – zapytała Maria.

– Droga pani, możliwości naszego programu na tym się nie kończą. Po pierwsze, kiedy program przedstawia dziecku argumenty, ukazuje mu także jego działanie z perspektywy innych osób, pozwala mu doświadczyć, co inni by przeżyli, będąc na jego miejscu. Po drugie, jeśli dziecko postanowi zignorować „Głos rozsądku”, ten jest w stanie tak wzmocnić sygnał i narzucać się umysłowi dziecka, że będzie ono musiało go wziąć pod uwagę. Czyż nie czynimy tak z naszymi dziećmi, kiedy nie chcą nas słuchać? Przewaga naszego programu nad klasyczną metodą pouczania przez rodziców jest jednak taka, że „Głos rozsądku” przemawia do dziecka jego własnym głosem, ma ono wrażenie, że to, co jest mu komunikowane, to są jego własne myśli, a nie ględzenie dorosłych. Poza tym, droga pani, zawsze istnieje możliwość wgrania wersji „Ostatnia deska ratunku”, która w sytuacji ostateczności uruchamia możliwości „Silnej ręki”.
Oferta „Idealnego Preceptora” brzmiała kusząco, jednak było w niej coś niepokojącego.

– Muszę się nad tym jeszcze zastanowić – odparła Maria i opuściła sklep.

Jaką decyzję podjęlibyście na jej miejscu?


Artur Szutta – Filozof, pracownik Uniwersytetu Gdańskiego, specjalizuje się w filozofii społecznej, etyce i metaetyce. Jego pasje to przyrządzanie smacznych potraw, nauka języków obcych (obecnie węgierskiego i chińskiego), chodzenie po górach i gra w piłkę nożną.

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.

< Powrót do spisu treści numeru.

Ilustracja: © okalinichenko

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.