Artykuł

Artur Szutta: Klucz kultury

Wyobraźmy sobie, że całe nasze kulturowe uposażenie można by zlokalizować w naszych mózgach w jakiejś zmaterializowanej postaci. Co by się stało, gdybyśmy usunęli ten bagaż? Kim bylibyśmy wówczas? Jak wyglądałby świat z naszej perspektywy? Jak postrzegalibyśmy samych siebie i innych?

Najnowszy numer: Nowy człowiek?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2017 można zamówić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 23 listopada w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „TUTAJ”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2016 nr 5 (11), s. 30–31. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


Antykulturowi terroryści i nanoroboty

Załóżmy, że gdzieś w naszych móz­gach moż­na ziden­ty­fikować neu­ronalne połączenia, które umożli­wia­ją nam dostrze­ganie (niek­tórzy twierdzą, że chodzi tu raczej o pro­jek­towanie) takich włas­noś­ci świa­ta, jak jego matem­aty­cz­na struk­tu­ra, wartoś­ci este­ty­czne (np. pię­kno zachodu słoń­ca, linii melody­cznej w śpiewie ptaków) czy wartoś­ci moralne.

Ter­az wyobraźmy sobie, że jacyś bliżej nieokreśleni prze­ci­wni­cy kul­tu­ry (być może inspirowani lit­er­aturą J.J. Rousseau) wpadli na pomysł, jak za pomocą odpowied­nich nanoro­bot­ów pozbaw­ić wszys­t­kich ludzi tych właśnie połączeń neu­ronal­nych, nie czyniąc poważnej bio­log­icznej szkody naszym orga­niz­mom. Pewnej nocy rozpy­la­ją takie nanoro­bo­ty na wszys­t­kich kon­ty­nen­tach, w każdym zakątku świa­ta, tak by dotarły do mózgu każdego człowieka. Przy­chodzi ranek, budzi­cie się, otwiera­cie oczy i… Co widzi­cie? Co słyszy­cie? Jakie treś­ci wypeł­ni­a­ją wasze umysły? Jaki świat Was otacza?

Zakładam, że mógł­by odezwać się głód, jakieś zapachy, bar­wy, ksz­tał­ty, dźwię­ki docier­ały­by do Waszej świado­moś­ci. Co by one dla Was znaczyły? Czy moglibyś­cie cokol­wiek pomyśleć? Jak wyglą­dało­by Wasze zachowanie? Co by nim sterowało? Trud­no to sobie wyobraz­ić, ale moż­na cho­ci­aż spróbować.

Doświadczenie zupełnego nierozumienia

Zapewne zdarzyło Wam się spoglą­dać na obraz, który z początku zdawał się jedynie mieszan­iną esów-flo­resów, plam, kre­sek, niema­jącą żad­nej treś­ci, a dopiero po pewnym cza­sie Waszym oczom (a raczej umysłom) ukazy­wał się jak­iś wzór (zwierzę, zamek albo ludz­ka postać). Być może doświad­czyliś­cie kiedyś słucha­nia obcego (niez­nanego Wam) języ­ka (np. chińskiego), kiedy docier­ały do Was jedynie serie dźwięków nieprzed­staw­ia­jące żad­nych znaczeń, mające jedynie brzmie­nie i zda­jące się nieść za sobą jak­iś ładunek emocjon­al­ny, budzą­cy w Was niepokój, rozbaw­ie­nie, nadzieję. Być może nawet pamięta­cie moment, kiedy (w wyniku pro­ce­su uczenia) te niezrozu­mi­ałe dźwię­ki zaczęły nagle odsła­ni­ać swo­je znaczenia.

Myślę, że te doświad­czenia widzenia, słyszenia jedynie powierz­chownej warst­wy obser­wowanych przez nas obiek­tów są Wam znane. Ter­az wystar­czy dokon­ać pewnego zabiegu myślowego zwanego ekstrap­o­lacją, tj. posz­erzenia tych doświad­czeń na całość naszej per­cepcji i wyobraże­nia sobie, że wszys­tko, co postrzegamy, jest dla nas niezrozu­mi­ałe. Jest ujmowane co najwyżej na poziomie zmysłowych prag­nień, satys­fakcji lub frus­tracji, stra­chu, przy­jem­noś­ci lub bólu. Na poziomie intelek­tu­al­nym, jeśli w ogóle o takim moż­na by było mówić, uch­wyty­wal­ibyśmy (dzię­ki wrod­zonym tj. przed­kul­tur­owym mod­ułom w mózgu) jedynie jakieś pod­sta­wowe zależnoś­ci fizy­czne czy społeczne. Zakładam, że niko­go z Was takie życie by nie satys­fakcjonowało, sko­ro już poz­nal­iś­cie, jak to jest widzieć i odczuwać więcej.

Klucz kultury

Tak jak do odkrycia „ukry­tego” w obra­zie wzoru czy usłyszenia, co mówią ludzie uży­wa­ją­cy całkowicie obcego dla nas języ­ka, potrze­bu­je­my odpowied­niego szyfru czy też klucza, tak też „klucza” potrze­bu­je­my w kon­tak­cie z otacza­jącą nas rzeczy­wis­toś­cią (włącza­jąc w nią nas samych). Taką rolę wobec otacza­jącego nas świa­ta odgry­wa właśnie kul­tura – otwiera nam ona drzwi do jego głęb­szych
wymi­arów.

Na koniec dodam, że kul­tura ma wiele poziomów. Nie mamy do czynienia jedynie z sytu­acją dwuwartoś­ciową, tj. byciem człowiekiem zanur­zonym w kul­turze albo nie. Moż­na być pod wpły­wem kul­tu­ry na różnych poziomach. Moż­na patrzeć na świat przez pryz­mat prymi­ty­wnych form kul­tur­owych, np. dostrze­ga­jąc w świecie jedynie wartoś­ci zmysłowe sprowadza­jące się do smacznego jedzenia (tutaj też moż­na być bardziej lub mniej wyrafi­nowanym), wygod­nego domu, samo­chodu, niez­musza­jącej do myśle­nia rozry­w­ki; a moż­na też patrzeć głę­biej, odkry­wać świat wyższych wartoś­ci este­ty­cznych, intelek­tu­al­nych czy duchowych.


szuttaArtur Szut­ta – Filo­zof, pra­cown­ik Uni­w­er­syte­tu Gdańskiego, spec­jal­izu­je się w filo­zofii społecznej, etyce i metae­tyce. Jego pas­je to przyrządzanie smacznych potraw, nau­ka języków obcych (obec­nie węgier­skiego i chińskiego), chodze­nie po górach i gra w piłkę nożną.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­kaW pełnej wer­sji graficznej moż­na go przeczy­tać > tutaj.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

4 komentarze

Kliknij, aby skomentować

  • Myśli jak koł­tuny.…
    Myśli jak koł­tuny.…

    (….Cog­i­to ergo sum…- Kartezjusz)

    Myśli jak koł­tuny- nie do rozczesa­nia.
    Zaplećmy z nich warkocz- dla braku rozpoz­na­nia.
    Fryz­jerzy wciąż gonią za mną z noży­czka­mi,
    Sens słowa rozu­miesz… — pozostaw między nami.

    Sam­son tak moc stracił
    Bezbron­ny został w tłu­mie
    Najproś­ciej odciąć, zabić?
    Gdy się źle zrozu­mie.

    Cog­i­to ergo sum — tym razem Kartezjusz
    Lecz to także w Tobie trwa przy­cza­jony geniusz.

    Jeśli więc uważasz ‚że czegoś nie możesz
    Zbierz dziś w sobie siłę i spróbuj roz­gryźć orzech!

    Zeszy­ty zbyt szare ? Wyblakłe? czy w kolorze?
    Czarne są sumą barw -roz­jaś­ni­a­ją głowę…
    Suma narzeka­nia da wynik ujem­ny,
    szanuj więc co masz…
    .-bo czas jest bez­cen­ny!

    Nie wiesz ?-to (u)wierz!!
    Dziś masz kole­jną szan­sę…
    Bo cza­sem warto dostrzec
    -bezsen­su niuanse…

    Wiedzieć czy też wierzyć?- pow­tarza­sz pytanie
    Są też takie dni, gdy z”tak” pow­stanie „nie”.

    Życie jest jak szkoła,
    oblig­a­to­ryjne…
    Tylko Ci co uczą ubrani są cywilnie.

    Zrozu­mieć znaczy przeżyć…
    lub dać empatii wiarę.
    odd­a­jąc wszys­tko – masz!
    Biorąc?- nie masz wcale!

    Jak siebie tak uszanuj drugiego człowieka
    dokład­nie to jest poin­ta ,
    w końcu jest sens.…-EUREKA!!!

  • Z hiphopowych porów­nań do klasy­ki plus it.…
    Mał­pa to taki sieciowy inter­ne­towy (IT) trick (ant) LAN.… PRZESYLANIE DANYCH.…atlantyda…samolot..innowacje…hahah.…zwykly mar­ket­ing medi­al­ny- czyli oszust­wo swiado­mosci-automatyza­c­ja ludzi sprowadza do poziomu małp…antyrozumu 😀 a chy­ba mia­lo być antyterroryzmu..a jak­by nie patrzec wyszedl terrozrym…bo zabiera się ludziom ich ludzkosc-czyli swiadomy wybor…

    atlantic to brand and ant…it c++ lan at (@) inter car ..sor sorry..end my love sience drhthe­o­ry.….

  • … Nest­ing time when you will ..
    if boards pro­hi­bi­tions again’ll break …
    Rel­a­tive­ly ruth­less on the ground are just peo­ple-para­dox?
    Hid­ing for fear sum­ie­niem- kill joy!
    Whiten­ing siebie..innych utopia in the dirt
    — Test, as usu­al …
    because these are the ONLY PEOPLE !!!
    I once had hopes
    the future does not appre­ci­ate her.
    and what we think …
    He likes to emerge from the shad­ows.
    Stairs with­out sev­er­al degrees, bar­ri­ers or miss­ing
    BUILDING! LOUD AND SIGNAL LIGHT !!!!
    I was left alone, lost?
    But per­haps it was not?
    — Glass, which in the eye Ger­da, the same melt­ed ..
    Mir­rors rather put away
    the dark­er side of the for­est …
    Bot­tle roll in the morn­ing for loop­ing a time …

    The back-faces do not see!
    Evo­lu­tion wyszy­dzeń.
    False loaded with “Tro­jan”
    to wreak hav­oc in my head …

    Per­haps the real nasty dust
    last spark of life …
    Once I get some­thing else
    as I have some­thing to gain .…
    Or drown in the sand,
    tak­town­ie- “silence is gold­en” …
    nev­er I’ll put any thing “for lat­er”.
    (Or: they knew that the voice does not return back)

    Charts, func­tions, tac­ti­cians …
    Peo­ple — math­e­mati­cians !!!
    They must still some­thing to count … instead cap­ture the sense of feel­ings
    Fear is uncount­able
    He laughs some­where next,
    ten decades of this cen­tu­ry,
    a man is not PERSON !!!

    And you KNOW NOTHING TO DO YOU KNOW?
    Descartes under­stood this a long time ago …
    You’re wrong physics with a feel­ing ..
    sup­ply­ing the brain Via­gra!

    Decade mul­ti­ply for­ev­er
    1: 0 of the time ..
    or again the human mind sim­ply made a mis­take.
    0: 1 lose .… and the world bad­ly described.

    When­ev­er you tell me,
    I’m just zero,
    I decide that as a com­pli­ment,
    because on0 nev­er goes out …

    New hope for the axis
    func­tion can cre­ate …
    because in this man­ner
    SOMEONE .…
    Infin­i­ty has cre­at­ed …

    DUM SPIRO SPERO …”

    Zapro­ponuj zmi­anę

    Tłu­macz Google dla Firm:Narzędzia dla tłu­maczyTłu­macz stron­Narzędzie anal­izy rynków
    Tłu­macz Google – infor­ma­c­je­Społeczność­Na komórkę

    Wszys­tko o GooglePry­wat­ność i warunk­iPo­moc

    Prześlij opinię

  • …czas zag­nie się gdy sta­niesz..
    jeśli tab­li­ce za­kazów ko­lej­ny raz połamiesz…
    Względ­nie bezwzględ­ni na zie­mi są tylko ludzie-paradoks?
    Chowa­jąc lęk za sum­ie­niem- za­bijają radość!
    Wybiela­jąc siebie..in­nych utopią w brudzie
    — wy­nik tes­tu, jak zwyk­le…
    bo to są TYL­KO LUDZIE!!!
    Kiedyś miałam nadzieje,
    przyszłość jej nie doce­nia,
    a to co nam się wyda­je…
    lu­bi wyłonić się z cienia.
    Scho­dy bez kil­ku stop­ni, ba­rierek też zabrakło
    GMACH! SYG­NAŁ GŁOŚNY I ŚWIATŁO!!!!
    Zos­tałam sa­ma, zgu­biłam?
    chy­ba jed­nak nie było?
    — szkła, które w oku Ger­dy ‚sa­mo się roz­topiło..
    Lus­tra raczej schowano
    w ciem­niej­szą stronę lasu…
    Bu­tel­ki toczą się z ra­na dla zapętle­nia cza­su…

    Ple­­cy-nie twarze widzę!
    Ewo­luc­ja wyszy­dzeń.
    Fałszy­wie wgra­ne z “tro­janem”
    by siać w mej głowie zamęt…

    Może z prochu wygar­nę
    os­tatnie is­kry życia…
    Kiedyś coś jeszcze zdobędę
    jak mam coś do zdoby­cia.…
    Al­bo utonę w piasku,
    tak­­town­ie- “mil­cze­nie złotem”…
    już nig­dy nie odłożę żad­nej rzeczy ” na potem”.
    (lub:oni dob­rze wie­dzieli, że głos nie wra­ca z powrotem)

    Wykresy, fun­kcje, tak­ty­cy…
    Ludzie — matem­aty­cy!!!
    Muszą cią­gle coś liczyć…za­miast uczu­cia dziedz­iczyć!
    Stra­ch jest niepoliczal­ny
    on śmieje się gdzieś obok,
    dziesięć de­kad to wiek,
    a człowiek nie jest OSOBĄ!!!

    A ty WIESZ, ZE NIC NIE WIESZ?
    Des­cartes ro­zumiał to dawno…
    My­lisz fi­zykę z uczu­ciem..
    za­silając mózg via­grą!

    De­kady mnożą wie­ki
    1:0 dla chwi­li ..
    al­bo znów ludz­ki umysł zwyczaj­nie się pomylił.
    0:1 przeg­ra­my.… i świat źle opisany.

    Gdy kiedy­kol­wiek mi powiesz,
    że jes­tem ze­rem właśnie,
    uz­nam to za kom­ple­ment,
    bo ON0 nig­dy nie zgaśnie…

    Nową nadzieję na osi
    fun­kcja może utworzyć…
    bo właśnie w ta­ki sposób
    KTOŚ .…
    nies­kończo­ność stworzył…

    DUM SPI­RO SPE­RO…”

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy