Artykuł

Artur Szutta: Klucz kultury

Wyobraźmy sobie, że całe nasze kulturowe uposażenie można by zlokalizować w naszych mózgach w jakiejś zmaterializowanej postaci. Co by się stało, gdybyśmy usunęli ten bagaż? Kim bylibyśmy wówczas? Jak wyglądałby świat z naszej perspektywy? Jak postrzegalibyśmy samych siebie i innych?

Najnowszy numer: Zagadka tożsamości

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Nume­ry dru­ko­wa­ne moż­na zamó­wić onli­ne> tutaj. Pre­nu­me­ra­tę na rok 2017 moż­na zamó­wić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 7 marca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobro­wol­nie WESPRZEĆ naszą ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą, klik­nij „TUTAJ”.

Tek­st uka­zał się w „Filo­zo­fuj” 2016 nr 5 (11), s. 30–31. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


Antykulturowi terroryści i nanoroboty

Załóż­my, że gdzieś w naszy­ch mózga­ch moż­na ziden­ty­fi­ko­wać neu­ro­nal­ne połą­cze­nia, któ­re umoż­li­wia­ją nam dostrze­ga­nie (nie­któ­rzy twier­dzą, że cho­dzi tu raczej o pro­jek­to­wa­nie) taki­ch wła­sno­ści świa­ta, jak jego mate­ma­tycz­na struk­tu­ra, war­to­ści este­tycz­ne (np. pięk­no zacho­du słoń­ca, linii melo­dycz­nej w śpie­wie pta­ków) czy war­to­ści moral­ne.

Teraz wyobraź­my sobie, że jacyś bli­żej nie­okre­śle­ni prze­ciw­ni­cy kul­tu­ry (być może inspi­ro­wa­ni lite­ra­tu­rą J.J. Rous­se­au) wpa­dli na pomy­sł, jak za pomo­cą odpo­wied­ni­ch nano­ro­bo­tów pozba­wić wszyst­ki­ch ludzi tych wła­śnie połą­czeń neu­ro­nal­ny­ch, nie czy­niąc poważ­nej bio­lo­gicz­nej szko­dy naszym orga­ni­zmom. Pew­nej nocy roz­py­la­ją takie nano­ro­bo­ty na wszyst­ki­ch kon­ty­nen­ta­ch, w każ­dym zakąt­ku świa­ta, tak by dotar­ły do mózgu każ­de­go czło­wie­ka. Przy­cho­dzi ranek, budzi­cie się, otwie­ra­cie oczy i… Co widzi­cie? Co sły­szy­cie? Jakie tre­ści wypeł­nia­ją wasze umy­sły? Jaki świat Was ota­cza?

Zakła­dam, że mógł­by ode­zwać się głód, jakieś zapa­chy, bar­wy, kształ­ty, dźwię­ki docie­ra­ły­by do Waszej świa­do­mo­ści. Co by one dla Was zna­czy­ły? Czy mogli­by­ście cokol­wiek pomy­śleć? Jak wyglą­da­ło­by Wasze zacho­wa­nie? Co by nim ste­ro­wa­ło? Trud­no to sobie wyobra­zić, ale moż­na cho­ciaż spró­bo­wać.

Doświadczenie zupełnego nierozumienia

Zapew­ne zda­rzy­ło Wam się spo­glą­dać na obraz, któ­ry z począt­ku zda­wał się jedy­nie mie­sza­ni­ną esów-flo­re­sów, plam, kre­sek, nie­ma­ją­cą żad­nej tre­ści, a dopie­ro po pew­nym cza­sie Waszym oczom (a raczej umy­słom) uka­zy­wał się jakiś wzór (zwie­rzę, zamek albo ludz­ka postać). Być może doświad­czy­li­ście kie­dyś słu­cha­nia obce­go (nie­zna­ne­go Wam) języ­ka (np. chiń­skie­go), kie­dy docie­ra­ły do Was jedy­nie serie dźwię­ków nie­przed­sta­wia­ją­ce żad­ny­ch zna­czeń, mają­ce jedy­nie brzmie­nie i zda­ją­ce się nie­ść za sobą jakiś ładu­nek emo­cjo­nal­ny, budzą­cy w Was nie­po­kój, roz­ba­wie­nie, nadzie­ję. Być może nawet pamię­ta­cie moment, kie­dy (w wyni­ku pro­ce­su ucze­nia) te nie­zro­zu­mia­łe dźwię­ki zaczę­ły nagle odsła­niać swo­je zna­cze­nia.

Myślę, że te doświad­cze­nia widze­nia, sły­sze­nia jedy­nie powierz­chow­nej war­stwy obser­wo­wa­ny­ch przez nas obiek­tów są Wam zna­ne. Teraz wystar­czy doko­nać pew­ne­go zabie­gu myślo­we­go zwa­ne­go eks­tra­po­la­cją, tj. posze­rze­nia tych doświad­czeń na cało­ść naszej per­cep­cji i wyobra­że­nia sobie, że wszyst­ko, co postrze­ga­my, jest dla nas nie­zro­zu­mia­łe. Jest ujmo­wa­ne co naj­wy­żej na pozio­mie zmy­sło­wy­ch pra­gnień, satys­fak­cji lub fru­stra­cji, stra­chu, przy­jem­no­ści lub bólu. Na pozio­mie inte­lek­tu­al­nym, jeśli w ogó­le o takim moż­na by było mówić, uchwy­ty­wa­li­by­śmy (dzię­ki wro­dzo­nym tj. przed­kul­tu­ro­wym modu­łom w mózgu) jedy­nie jakieś pod­sta­wo­we zależ­no­ści fizycz­ne czy spo­łecz­ne. Zakła­dam, że niko­go z Was takie życie by nie satys­fak­cjo­no­wa­ło, sko­ro już pozna­li­ście, jak to jest widzieć i odczu­wać wię­cej.

Klucz kultury

Tak jak do odkry­cia „ukry­te­go” w obra­zie wzo­ru czy usły­sze­nia, co mówią ludzie uży­wa­ją­cy cał­ko­wi­cie obce­go dla nas języ­ka, potrze­bu­je­my odpo­wied­nie­go szy­fru czy też klu­cza, tak też „klu­cza” potrze­bu­je­my w kon­tak­cie z ota­cza­ją­cą nas rze­czy­wi­sto­ścią (włą­cza­jąc w nią nas samy­ch). Taką rolę wobec ota­cza­ją­ce­go nas świa­ta odgry­wa wła­śnie kul­tu­ra – otwie­ra nam ona drzwi do jego głęb­szy­ch
wymia­rów.

Na koniec dodam, że kul­tu­ra ma wie­le pozio­mów. Nie mamy do czy­nie­nia jedy­nie z sytu­acją dwu­war­to­ścio­wą, tj. byciem czło­wie­kiem zanu­rzo­nym w kul­tu­rze albo nie. Moż­na być pod wpły­wem kul­tu­ry na róż­ny­ch pozio­ma­ch. Moż­na patrzeć na świat przez pry­zmat pry­mi­tyw­ny­ch form kul­tu­ro­wy­ch, np. dostrze­ga­jąc w świe­cie jedy­nie war­to­ści zmy­sło­we spro­wa­dza­ją­ce się do smacz­ne­go jedze­nia (tutaj też moż­na być bar­dziej lub mniej wyra­fi­no­wa­nym), wygod­ne­go domu, samo­cho­du, nie­zmu­sza­ją­cej do myśle­nia roz­ryw­ki; a moż­na też patrzeć głę­biej, odkry­wać świat wyż­szy­ch war­to­ści este­tycz­ny­ch, inte­lek­tu­al­ny­ch czy ducho­wy­ch.


szuttaArtur Szut­ta – Filo­zof, pra­cow­nik Uni­wer­sy­te­tu Gdań­skie­go, spe­cja­li­zu­je się w filo­zo­fii spo­łecz­nej, ety­ce i meta­ety­ce. Jego pasje to przy­rzą­dza­nie smacz­ny­ch potraw, nauka języ­ków obcy­ch (obec­nie węgier­skie­go i chiń­skie­go), cho­dze­nie po góra­ch i gra w pił­kę noż­ną.

Tek­st jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samy­ch warun­ka­ch 3.0 Pol­skaW peł­nej wer­sji gra­ficz­nej moż­na go prze­czy­tać > tutaj.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

4 komentarze

Kliknij, aby skomentować

  • Myśli jak koł­tu­ny.…
    Myśli jak koł­tu­ny.…

    (….Cogi­to ergo sum…- Kar­te­zju­sz)

    Myśli jak koł­tu­ny- nie do roz­cze­sa­nia.
    Zapleć­my z nich war­ko­cz- dla bra­ku roz­po­zna­nia.
    Fry­zje­rzy wciąż gonią za mną z nożycz­ka­mi,
    Sens sło­wa rozu­mie­sz… — pozo­staw mię­dzy nami. 

    Sam­son tak moc stra­cił
    Bez­bron­ny został w tłu­mie
    Naj­pro­ściej odciąć, zabić?
    Gdy się źle zro­zu­mie.

    Cogi­to ergo sum — tym razem Kar­te­zju­sz
    Lecz to tak­że w Tobie trwa przy­cza­jo­ny geniu­sz.

    Jeśli więc uwa­ża­sz ‚że cze­goś nie może­sz
    Zbie­rz dziś w sobie siłę i spró­buj roz­gryźć orze­ch!

    Zeszy­ty zbyt sza­re ? Wybla­kłe? czy w kolo­rze?
    Czar­ne są sumą barw -roz­ja­śnia­ją gło­wę…
    Suma narze­ka­nia da wynik ujem­ny,
    sza­nuj więc co masz…
    .-bo czas jest bez­cen­ny!

    Nie wie­sz ?-to (u)wierz!!
    Dziś masz kolej­ną szan­sę…
    Bo cza­sem war­to dostrzec
    -bez­sen­su niu­an­se…

    Wie­dzieć czy też wie­rzyć?- powta­rza­sz pyta­nie
    Są też takie dni, gdy z”tak” powsta­nie „nie”.

    Życie jest jak szko­ła,
    obli­ga­to­ryj­ne…
    Tyl­ko Ci co uczą ubra­ni są cywil­nie.

    Zro­zu­mieć zna­czy prze­żyć…
    lub dać empa­tii wia­rę.
    odda­jąc wszyst­ko – masz!
    Bio­rąc?- nie masz wca­le!

    Jak sie­bie tak usza­nuj dru­gie­go czło­wie­ka
    dokład­nie to jest poin­ta ,
    w koń­cu jest sens.…-EUREKA!!!

  • Z hipho­po­wy­ch porów­nań do kla­sy­ki plus it.…
    Mał­pa to taki sie­cio­wy inter­ne­to­wy (IT) trick (ant) LAN.… PRZESYLANIE DANYCH.…atlantyda…samolot..innowacje…hahah.…zwykly mar­ke­ting medial­ny- czy­li oszu­stwo swia­do­mo­sci-auto­ma­ty­za­cja ludzi spro­wa­dza do pozio­mu małp…antyrozumu 😀 a chy­ba mia­lo być antyterroryzmu..a jak­by nie patrzec wysze­dl terrozrym…bo zabie­ra się ludziom ich ludz­ko­sc-czy­li swia­do­my wybor…

    atlan­tic to brand and ant…it c++ lan at (@) inter car ..sor sorry..end my love sien­ce drh­the­ory.….

  • … Nesting time when you will ..
    if boards pro­hi­bi­tions again’ll bre­ak …
    Rela­ti­ve­ly ruth­less on the gro­und are just people-para­dox?
    Hiding for fear sumie­niem- kill joy!
    Whi­te­ning siebie..innych uto­pia in the dirt
    — Test, as usu­al …
    becau­se the­se are the ONLY PEOPLE !!!
    I once had hopes
    the futu­re does not appre­cia­te her.
    and what we think …
    He likes to emer­ge from the sha­dows.
    Sta­irs witho­ut seve­ral degre­es, bar­riers or mis­sing
    BUILDING! LOUD AND SIGNAL LIGHT !!!!
    I was left alo­ne, lost?
    But per­haps it was not?
    — Glass, whi­ch in the eye Ger­da, the same mel­ted ..
    Mir­rors rather put away
    the dar­ker side of the fore­st …
    Bot­tle roll in the mor­ning for looping a time …

    The back-faces do not see!
    Evo­lu­tion wyszy­dzeń.
    Fal­se loaded with “Tro­jan”
    to wre­ak havoc in my head …

    Per­haps the real nasty dust
    last spark of life …
    Once I get some­thing else
    as I have some­thing to gain .…
    Or drown in the sand,
    tak­tow­nie- “silen­ce is gol­den” …
    never I’ll put any thing “for later”.
    (Or: they knew that the voice does not return back)

    Charts, func­tions, tac­ti­cians …
    People — mathe­ma­ti­cians !!!
    They must still some­thing to count … inste­ad cap­tu­re the sen­se of feelings
    Fear is unco­un­ta­ble
    He lau­ghs some­whe­re next,
    ten deca­des of this cen­tu­ry,
    a man is not PERSON !!!

    And you KNOW NOTHING TO DO YOU KNOW?
    Descar­tes under­sto­od this a long time ago …
    You’re wrong phy­sics with a feeling ..
    sup­ply­ing the bra­in Via­gra!

    Deca­de mul­ti­ply fore­ver
    1: 0 of the time ..
    or aga­in the human mind sim­ply made a mista­ke.
    0: 1 lose .… and the world badly descri­bed.

    Whe­ne­ver you tell me,
    I’m just zero,
    I deci­de that as a com­pli­ment,
    becau­se on0 never goes out …

    New hope for the axis
    func­tion can cre­ate …
    becau­se in this man­ner
    SOMEONE .…
    Infi­ni­ty has cre­ated …

    DUM SPIRO SPERO …”

    Zapro­po­nuj zmia­nę

    Tłu­ma­cz Google dla Firm:Narzędzia dla tłu­ma­czy­Tłu­ma­cz stron­Na­rzę­dzie ana­li­zy ryn­ków
    Tłu­ma­cz Google – infor­ma­cje­Spo­łecz­no­ść­Na komór­kę

    Wszyst­ko o Google­Pry­wat­no­ść i warun­ki­Po­moc

    Prze­ślij opi­nię

  • …czas zag­nie się gdy sta­nie­sz..
    jeśli tab­li­ce za­kazów ko­lej­ny raz poła­mie­sz…
    Względ­nie bez­względ­ni na zie­mi są tyl­ko ludzie-para­doks?
    Cho­wa­jąc lęk za sumie­niem- za­bijają rado­ść!
    Wybie­la­jąc siebie..in­nych uto­pią w bru­dzie
    — wy­nik tes­tu, jak zwy­kle…
    bo to są TYL­KO LUDZIE!!!
    Kie­dyś mia­łam nadzie­je,
    przy­szło­ść jej nie doce­nia,
    a to co nam się wyda­je…
    lu­bi wyło­nić się z cie­nia.
    Scho­dy bez kil­ku stop­ni, ba­rierek też zabra­kło
    GMACH! SYG­NAŁ GŁOŚNY I ŚWIATŁO!!!!
    Zos­tałam sa­ma, zgu­bi­łam?
    chy­ba jed­nak nie było?
    — szkła, któ­re w oku Ger­dy ‚sa­mo się roz­to­pi­ło..
    Lus­tra raczej scho­wa­no
    w ciem­niej­szą stro­nę lasu…
    Bu­tel­ki toczą się z ra­na dla zapętle­nia cza­su…

    Ple­cy-nie twa­rze widzę!
    Ewo­luc­ja wyszy­dzeń.
    Fałszy­wie wgra­ne z “tro­ja­nem”
    by siać w mej gło­wie zamęt…

    Może z pro­chu wygar­nę
    os­tatnie is­kry życia…
    Kie­dyś coś jesz­cze zdo­bę­dę
    jak mam coś do zdo­by­cia.…
    Al­bo uto­nę w pia­sku,
    tak­townie- “mil­cze­nie zło­tem”…
    już nig­dy nie odło­żę żad­nej rze­czy ” na potem”.
    (lub:oni dob­rze wie­dzieli, że głos nie wra­ca z powro­tem)

    Wykre­sy, fun­kcje, tak­ty­cy…
    Ludzie — mate­ma­ty­cy!!!
    Muszą cią­gle coś liczyć…za­miast uczu­cia dzie­dzi­czyć!
    Stra­ch jest nie­po­li­czal­ny
    on śmie­je się gdzieś obok,
    dzie­sięć de­kad to wiek,
    a czło­wiek nie jest OSOBĄ!!!

    A ty WIESZ, ZE NIC NIE WIESZ?
    Des­cartes ro­zumiał to daw­no…
    My­lisz fi­zykę z uczu­ciem..
    za­silając mózg via­grą!

    De­kady mno­żą wie­ki
    1:0 dla chwi­li ..
    al­bo znów ludz­ki umy­sł zwyczaj­nie się pomy­lił.
    0:1 przeg­ra­my.… i świat źle opi­sa­ny.

    Gdy kiedy­kol­wiek mi powie­sz,
    że jes­tem ze­rem wła­śnie,
    uz­nam to za kom­ple­ment,
    bo ON0 nig­dy nie zga­śnie…

    Nową nadzie­ję na osi
    fun­kcja może utwo­rzyć…
    bo wła­śnie w ta­ki spo­sób
    KTOŚ .…
    nies­kończo­ność stwo­rzył…

    DUM SPI­RO SPE­RO…”

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chce­sz wes­przeć tę ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą (1 zł, 2 zł lub inną), przej­dź do zakład­ki WSPARCIE na naszej stro­nie, kli­ka­jąc poniż­szy link. Klik: Chcę wes­przeć „Filo­zo­fuj!”

Polecamy