Artykuł

Artur Szutta: Eleutheria

Debatujemy dziś o tym, co począć w obliczu napływającej rzeszy uchodźców z Bliskiego Wschodu, Magrebu i Azji. Proponuję rozważyć ten problem w ramach eksperymentu myślowego, którego bohaterami są mieszkańcy małej wyspy Eleutherii.

Najnowszy numer: Nowy człowiek?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2017 można zamówić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 2 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „TUTAJ”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2016 nr 7, s. 29–30. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


Narada

Z najwyższego wzgórza niewielkiej wyspy Eleutherii, leżącej pośrod­ku Wielkiego Morza, Pier­wszy Oby­wa­tel obser­wował w towarzys­t­wie członków rzą­du set­ki czarnych punkcików powoli zbliża­ją­cych się do brzegu. Były to małe łodzie mieszkańców odległej Ipo­du­lozji, ucieka­ją­cych przed pożogą wojen­ną, która oga­r­nęła ich wyspę. Jeszcze tego samego dnia Pier­wszy Oby­wa­tel zwołał Wielką Radę, aby wspól­nie postanow­ić, co robić w obliczu zbliża­jącej się fali uchodźców.

Głos Deontologusa

Jako pier­wszy głos w dyskusji zabrał Deon­to­lo­gus, min­is­ter ucz­ci­woś­ci. Pod­kreślał z mocą, że Ipo­du­lozyjczy­cy to tacy sami ludzie jak Eleuth­eryjczy­cy, zna­j­du­ją­cy się w wielkiej potrze­bie, wobec czego obow­iązkiem Rzą­du Eleutherii jest przyjąć tych biedaków, dać im schronie­nie i środ­ki konieczne do god­nego życia. Trze­ba dodać, że Eleuthe­ria była wyspą bogatą, jej mieszkań­cy bowiem słynęli z przed­siębior­c­zoś­ci i mądroś­ci prak­ty­cznej.

– Trzy­ma­jąc Ipo­du­lozyjczyków z dala od wyspy – argu­men­tował dalej Deon­to­lo­gus – skaza­l­ibyśmy ich praw­dopodob­nie na śmierć, a przy­na­jm­niej niepewną tułaczkę. Inne wyspy na Wielkim Morzu nie są tak bogate jak Eleuthe­ria, poza tym wiele z nich już przyjęło dużą liczbę uchodźców. Powin­niśmy się wsty­dz­ić, że w ogóle zas­tanaw­iamy się nad tym, co robić, zami­ast z otwarty­mi ramion­a­mi witać na brze­gach Eleutherii naszych bliźnich. Zamknię­cie przed nimi granic naszej bogatej ojczyzny było­by taką samą niespraw­iedli­woś­cią jak ta, którą popełnili nasi przod­kowie, utrzy­mu­jąc podzi­ał na kasty, kiedy to wyższe kasty nie dopuszcza­ły do swo­jego uprzy­wile­jowanego grona członków kast niższych, skazu­jąc ich tym samym na nędzną wege­tację. Prze­cież ter­az – dodał na koniec min­is­ter ucz­ci­woś­ci – chlu­bimy się tym, że Eleuthe­ria to wys­pa równoś­ci i wol­noś­ci wszys­t­kich jej mieszkańców. Sprze­niewierzymy się wszys­tkim naszym ideałom, jeśli nie przyjmiemy jak braci i nie poz­wolimy zamieszkać pośród nas tym bied­nym Ipo­du­lozyjczykom.

Kontrargumenty Fronezikosa

Wielu członków rady kiwało ze zrozu­mie­niem głowa­mi, wów­czas jed­nak wstał i przemówił Fronezikos, min­is­ter roztrop­noś­ci. – Prze­maw­ia przez ciebie, dro­gi Deon­to­lo­gusie, głos współczu­cia i spraw­iedli­woś­ci. Nie sposób odmówić ci racji, ale nie są to jedyne rac­je, które musimy tutaj rozważyć, bowiem nie tylko tu o los nieszczęs­nych Ipo­du­lozyjczyków chodzi, ale i o nasz los i przyszłość Eleutherii. Zważ­cie, drodzy Eleuth­eryjczy­cy, że ci bied­ni uciekinierzy reprezen­tu­ją cywiliza­cję zupełnie odmi­en­ną od naszej, w której wiele cech naszej lib­er­al­nej kul­tu­ry uważa się za obrazę Boga i jego sług. Pośród Eleuth­eryjczyków wielu wyz­na­je różne religie, są i tacy, którzy w żad­nych bogów nie wierzą. Na Ipo­du­lozji tak za ateizm, jak i za porzuce­nie tamte­jszej wiary na rzecz innej karzą śmier­cią. Ubiór naszych niewiast uważany jest przez nich za gorszą­cy i zasługu­ją­cy na karę, z fizy­czny­mi kara­mi włącznie.

Szpiedzy moi donoszą także, że sto­sunek Ipo­du­lozyjczyków do nas jest pog­a­rdli­wy, nie cenią naszej wol­noś­ci, demokracji, za to przy­cią­ga ich do nas nasze bogact­wo. Do mych uszu dotarły także infor­ma­c­je, że pośród uciekinierów więk­szość to nie ludzie ucieka­ją­cy przed śmier­cią i nędzą, ale tacy, którzy szuka­ją jedynie łatwiejszego życia. Są też i tacy, którzy niczym wilk w owczej skórze ukry­wa­ją się w tym tłu­mie, żołnierze tamte­jszego samozwańczego tyrana, który marzy o tym, aby pod­bić dla swo­jego boga cały świat. Jeśli ich wszys­t­kich tu wpuścimy, zgo­tu­je­my sobie los Ipo­du­lozji, los kon­flik­tów i wojen, które wyniszczą nasz kraj, a wol­ność jego mieszkańców uczynią niepewną.

Co robić?

Deba­ta trwała jeszcze dłu­go w noc. Prze­maw­iali zarówno zwolen­ni­cy przyję­cia Ipo­du­lozyjczyków, jak i zwolen­ni­cy ich odpraw­ienia. Niek­tórzy sug­erowali, że może nie należy nadawać uciekinierom pełnych praw oby­wa­tel­s­kich, a jedynie trzy­mać ich tu czas jak­iś, aż będą mogli wró­cić do swoich domów. Inni twierdzili, że to było­by wbrew pra­wom Eleutherii, które nakazu­ją każde­mu zamieszkałe­mu w jej grani­cach przyp­isy­wać pełne prawa oby­wa­tel­skie, w tym pra­wo gło­su na zgro­madzeni­ach. Jeszcze inni utrzymy­wali, że w ten sposób pewnego dnia, zważy­wszy na fakt, że Ipo­du­lozyjczykom rodzi się więcej dzieci niż Eleuth­eryjczykom, będą oni w stanie jako równo­prawni oby­wa­tele demokraty­czny­mi meto­da­mi narzu­cić swój styl życia, grze­biąc tym samym wartoś­ci, który­mi chlu­bi się dziś Eleuthe­ria. – Co robić? – rozmyślał gorączkowo Pier­wszy Oby­wa­tel. – Może poprosić o radę wieszczkę, której duch podob­no odwiedza tajem­niczy świat czytel­ników „Filo­zo­fuj!”? Czy w ich mądroś­ci ostat­nia nadzie­ja? Jaką radę dadzą Eleuth­eryjczykom?


Artur Szut­ta – Filo­zof, pra­cown­ik Uni­w­er­syte­tu Gdańskiego, spec­jal­izu­je się w filo­zofii społecznej, etyce i metae­tyce. Jego pas­je to przyrządzanie smacznych potraw, nau­ka języków obcych (obec­nie węgier­skiego), chodze­nie po górach i gra w piłkę nożną.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­kaW pełnej wer­sji graficznej moż­na go przeczy­tać > tutaj.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.