Artykuł

David Enoch: Traf moralny

Zazwyczaj uważamy, że jesteśmy odpowiedzialni za skutki naszych wyborów. Czy jednak zawsze tak jest? Co, jeśli zasługa lub wina moralna mogą zależeć od trafu?

Najnowszy numer: Filozofia czasu

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 23 marca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filozofuj” 2016 nr 2 (8), s. 16–17. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


Między bohaterem rzeczywistym a hipotetycznym

My – ty i ja – jesteśmy oboje życzliwi i odważni. Jeśli zatem ktoś popadł w tarapaty, zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby mu pomóc – nawet gdyby wiązało się to z pewnym ryzykiem dla nas. W ten sposób jesteśmy, by tak rzec, potencjalnymi bohaterami. Pewnego dnia ty idziesz pobiegać po plaży, a ja zostaję w domu. Zauważasz, że ktoś topi się w morzu i zachowujesz się jak należy – ratujesz go z narażeniem własnego życia. W ten sposób stajesz się rzeczywistym bohaterem. Ja – choć mam dobre intencje i również zachowałbym się właściwie, gdybym znalazł się w podobnej sytuacji – pozostaję bohaterem czysto hipotetycznym. Dobrze wiemy, czyj heroizm zyska sławę – twój rzeczywisty, a nie mój czysto hipotetyczny. A przecież fakt, że to ty (a nie ja) znalazłeś się na tej plaży w odpowiednim miejscu i we właściwym czasie – jest kwestią trafu. Nie przyczyniła się do tego twoja mądrość ani cnota, podobnie jak ja nie ponoszę żadnej winy za to, że mnie tam nie było. Zdaje się zatem, że to czysty przypadek gra na twoją korzyść moralną. Przyzwyczailiśmy się już do myśli, że ludzie mogą czerpać korzyści lub ponosić szkody z przyczyn, których nie kontrolują, a które po prostu im się przytrafiają. Znacznie jednak trudniej pogodzić się z myślą, że ludzie mogą zyskiwać moralnie lub doznawać strat moralnych w wyniku trafu.

Nieszczęsna skórka od banana

Od czasu do czasu lubisz spłatać komuś figla. Ja również. Oczywiście nigdy nie chcemy nikogo skrzywdzić – chodzi nam jedynie o dobrą zabawę. W trakcie tej zabawy nie zwracamy uwagi na to, czy wprawiamy kogoś w zakłopotanie (choć może powinniśmy zwracać). Poza tym nie zawsze przestrzegamy środków bezpieczeństwa. Pewnego dnia umyślamy sobie, że byłoby zabawnie zostawić skórkę banana na chodniku i zobaczyć, czy ludzie naprawdę się na niej poślizgną. Ja zostawiam ją pierwszy. Pojawia się kobieta, która nie zauważa skórki, wpada w poślizg, na chwilę traci równowagę, przeklina ze złością i idzie dalej. Teraz twoja kolej. Umieszczasz skórkę dokładnie tam, gdzie ja. Zjawia się mężczyzna, ślizga się i doznaje poważnych obrażeń. Wydaje się, że ponosisz znacznie większą winę niż ja – z pewnością odpowiadasz za coś więcej niż ja, mianowicie za poważne okaleczenie. Cała sprawa jest jednak dość zagadkowa. Przecież nie ma między nami żadnej różnicy pod względem tego, na co mamy wpływ, prawda? Wprawdzie zachowanie żadnego z nas nie zasługuje na pochwałę i obaj ponosimy winę, dlaczego jednak miałbyś ponosić większą winę niż ja? Różnica między nami jest kwestią trafu, całkowicie od nas niezależną. I w tym jednak wypadku niezwykle trudno pogodzić się z myślą, że traf może mieć taki wpływ na moralność – że możesz ponosić większą winę niż ja, mimo że zakres naszej kontroli jest dokładnie taki sam – ta myśl zdaje się być bardzo trudna do zaakceptowania.

Czy wina i zasługa zależą od trafu?

Kiedy etycy rozpatrują problem trafu moralnego, mają na myśli właśnie takie sytuacje – w których moralna wina, zasługa czy odpowiedzialność zdają się zależeć od trafu; od czegoś, czego nie mamy możliwości kontrolować.

Najważniejsze pytanie sprowadza się do tego, czy istnieje coś takiego jak traf moralny – czy koniec końców moralna wina i zasługa (oraz im podobne) mogą zależeć od trafu. Twierdząca odpowiedź na to pytanie wymaga wyjaśnienia, dlaczego nie jest to tak problematyczne, jak się wydaje. Z kolei odpowiedź przecząca każe nam przyjąć wniosek, że rzeczywisty bohater i bohater hipotetyczny są równie godni pochwały; że dowcipniś, który spowodował poważne obrażenia, nie ponosi większej winy niż ten, któremu żart uszedł na sucho itd. W obu wypadkach stajemy przed nie lada dylematem.

Co z wolną wolą?

Nawiasem mówiąc, czy dostrzegasz, jak kwestia trafu moralnego łączy się z głównym tematem tego numeru „Filozofuj!”? Czy moglibyśmy nauczyć się czegoś na temat trafu moralnego z naszych rozważań nad problemem wolnej woli? A jeśli tak, to czego? A może dopiero wyrobiwszy sobie pogląd na temat trafu moralnego, powinniśmy powrócić do ogólnego sporu na temat wolnej woli – z lepszymi pomysłami, jak go rozstrzygnąć?

Przełożyła Monika Chylińska


David Enoch – Profesor filozofii prawa na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie, autor Taking Morality Seriously: A Defense of Robust Realism (OUP 2011).

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 PolskaW pełnej wersji graficznej można go przeczytać > tutaj.

< Powrót do spisu treści numeru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy