Artykuł Filozofia w filmie Omówienia i recenzje

Dorota Monkiewicz-Cybulska: Percepcja bez granic

Wyobraź sobie, że w każdej chwili masz dostęp do wszystkich świadomych i nieświadomych zasobów swojego umysłu. Cokolwiek zobaczyłeś, usłyszałeś lub przeczytałeś jest aktualnie w twojej świadomości i możesz czerpać z tych zasobów według potrzeb. Dodatkowo możesz powiązać ze sobą tę wiedzę i – dostrzegając wszystkie zależności – dochodzić do nowych wniosków. Możesz też precyzyjnie przewidywać zdarzenia lub świadomie je projektować, dostrzegając lub tworząc mikroczynniki.

Najnowszy numer: Filozofia czasu

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 23 marca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filozofuj” 2017 nr 2 (14), s. 52–53. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


Takie zdolności zyskuje Eddie Morra, bohater filmu Jestem Bogiem (ang. Limitless, reż. Neil Burger 2011), w którego rolę wcielił się Bradley Cooper.

Eddie Morra to pisarz, który stracił wenę. Jednocześnie pobrał już zaliczkę za napisanie nowej książki, a nie jest w stanie wymyślić nawet pierwszej strony. Jego życie to kompletny chaos, co odzwierciedla m.in. stan jego mieszkania i konta. Eddie przestaje panować nad swoim życiem, lecz nie umie znaleźć wyjścia z tej sytuacji. Dodatkowo zostawia go dziewczyna.

Dla Eddiego jest to równoznaczne z sięgnięciem dna, nawet z wyglądu zaczyna przypominać kloszarda. I właśnie wtedy na jego drodze staje dawny znajomy, oferując mu narkotyk, który nie daje jednak chwilowej ucieczki od rzeczywistości, lecz coś wręcz przeciwnego.

Dzięki zażyciu eksperymentalnej pigułki Eddie może wykorzystać maksimum swoich umysłowych możliwości. „Byłem ślepy, teraz widzę” – mówi. Zdolności bohatera polegają na otwartym, nieograniczonym dostępie do zmagazynowanych zasobów jego umysłu. Nie potrzebuje on jakiejkolwiek stymulacji z zewnątrz, aby rozszerzać zasób swojej wiedzy. Wszystkie potrzebne informacje znajdują się już w jego umyśle, wcześniej jednak nie potrafił ich wydobyć. Dzięki temu to, co było dla niego niedostrzegalne, staje się oczywiste. Wszystkie czynności są banalne w wykonaniu, decyzje podejmowane są w ułamkach sekund, a pisanie książek czy granie na giełdzie z milionowym zyskiem to dla bohatera dziecinna zabawa. Bez wysiłku uwodzi również piękne kobiety, a w sytuacji zagrożenia potrafi pokonać wielu przeciwników, bazując na wspomnieniach akcji z gier komputerowych.

Sam montaż filmu jest interesujący, bo pokazuje perspektywę człowieka z nieograniczonym umysłem. Szybkość, pewność i głębia to cechy funkcjonowania takiego umysłu. Eddie dostrzega wszystkie niuanse, m.in. mikroekspresję swoich rozmówców, zmiany w notowaniach giełdowych oraz wszelkie związki przyczynowe. Dzięki temu jest w stanie ekspresowo rozpatrzyć różne scenariusze na przyszłość i wybrać najlepszy dla siebie. Po zażyciu pigułki przez bohatera obrazy w filmie przesuwają się błyskawicznie i ta dynamika pozwala nam na chwilę zyskać równie szeroką perspektywę, jaką ma Eddie.

Na koniec filmu pojawia się epizod, który może nasunąć pytanie o to, jak daleko sięgają możliwości umysłu. Czy możliwe jest, aby świadomość ludzka przekroczyła ramy czasu i traktowała przyszłe zdarzenia jako aktualne, włączając je tym samym do swojego zasobu wiedzy? Niezwykłe zdolności Eddiego bazują na popularnej teorii, że wykorzystujemy tylko niewielki procent możliwości naszego umysłu. Bohater natomiast wykorzystuje go w stu procentach. Ciekawe jest to, że ten potencjał umysłu jest zinterpretowany w filmie jako postrzeganie wszystkiego, co jest w danej chwili istotne. Tę przejrzystość widzenia przez bohatera można wiązać etymologicznie ze słowem dojrzałość, jako zdolność zobaczenia, czyli dojrzenia tych aspektów, które dla niedoświadczonego umysłu są niedostępne. Przedmiot czy zjawiska są więc postrzegane w takim stopniu, w jakim dany umysł się rozwinął.

Film nie zachęca do posługiwania się farmakologią, by poszerzyć swoją percepcję. Pokazuje raczej, że wszystko ma swoją cenę i nawet taka świadomość absolutna może pobłądzić i wpaść w kłopoty. Ponadto nasuwa się myśl, że sztuczne podnoszenie potencjału umysłu jest jak zmuszanie niewyćwiczonych mięśni do wysiłku na poziomie olimpijskim – musi to skończyć się kontuzją. Tak jest i w tym przypadku: stany amnezji, dręczące bohatera filmu, to jeden z lżejszych efektów ubocznych po zażyciu pigułki, którą Eddie musi już brać bez przerwy. W przeciwnym razie grozi mu śmierć.

Pomysły na chemiczne poszerzanie percepcji były szczególnie popularne w latach sześćdziesiątych. Sądzono nawet, opierając się na poglądach Aldousa Huxleya, że można w ten sposób na skróty osiągać oświecenie. Sam Huxley nazywał meskalinę, substancję z peyotla „drzwiami percepcji”. Takie podejście dla wielu entuzjastów skończyło się śmiercią lub chorobą psychiczną i jeśli chodzi o poszerzanie percepcji poprzez narkotyki, nic się od tego czasu nie zmieniło.

Fragmenty filmu ukazujące intelektualne możliwości Eddiego sprawiły, że pozazdrościłam bohaterowi tej przejrzystości widzenia. Zyskałam chęć wrzucenia swojej koncentracji na wyższe obroty (nie tylko ja miałam takie odczucie) i większego czerpania ze swoich zasobów. Jednak nie za pomocą chemii, ale mocą decyzji. W moim przekonaniu nasze skupienie i sprawności intelektualne, w tym i głębsze postrzeganie rzeczywistości, zależą od nas i – jeśli chcemy – możemy znacznie je usprawnić np. poprzez studiowanie czy praktykowanie filozofii.


Dorota Monkiewicz-Cybulska – Absolwentka filozofii teoretycznej KUL oraz historii UMCS, nauczycielka etyki w Szkole Podstawowej im. B. Chrobrego w Lublinie. Zainteresowania naukowe: dydaktyka filozofii, etyka środowiskowa i bioetyka. Poza filozofią pasjonuje ją taniec współczesny, który w wolnych chwilach intensywnie uprawia.

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
W pełnej wersji graficznej można go przeczytać > tutaj.

< Powrót do spisu treści numeru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy