Artykuł

Dorota Monkiewicz-Cybulska: Potrzeba filozofii dla dzieci – program Lipmana

Dorośli ludzie często nie potrafią sprawnie myśleć, bo nikt ich nie nauczył, jak posługiwać się logiką, poddawać głębszej refleksji otaczający świat, nie mówiąc już o sztuce argumentowania za swoimi przekonaniami. Ten defekt ma negatywny wpływ na sferę życia zarówno osobistego, jak i zawodowego oraz społecznego. Przyczyn takiego stanu rzeczy należy poszukiwać na najwcześniejszym etapie edukacji.

Najnowszy numer: Nowy człowiek?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2017 można zamówić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 2 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „TUTAJ”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2015 nr 5, s. 48. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


W 1968 roku, w okre­sie protestów i niepoko­jów stu­denc­kich na całym świecie, Matthew Lip­man, pro­fe­sor filo­zofii Uni­w­er­syte­tu Colum­bia w Nowym Yorku, zaob­ser­wował, że brak porozu­mienia między stu­den­ta­mi a władza­mi na jego uczel­ni był spowodowany głównie tym, że stu­den­ci nie potrafili rozsąd­nie myśleć, a tym samym komu­nikować się. Lip­man stwierdz­ił, że czas studiów jest zbyt późny na nadro­bi­e­nie tych braków. Umiejęt­ność sprawnego rozu­mowa­nia trze­ba ksz­tał­tować już od wczes­nego dziecińst­wa. Według niego wyk­sz­tałce­nie takiego nawyku powin­no nastąpić przed ukończe­niem szkoły śred­niej. To skłoniło Lip­mana do stworzenia pro­gra­mu, który miał dzieci nauczyć myśleć.

Dlaczego filozofia?

Matthew Lip­man szukał takiej dyscy­pliny, która rozwi­jała­by intelek­tu­al­nie dzieci na wielu płaszczyz­nach. Jego wybór padł na filo­zofię ze wzglę­du na jej bogact­wo narzędzi myśle­nia. Lip­man zupełnie zrezyg­nował z aka­demick­iego naucza­nia filo­zofii, z jej his­torią i abstrak­cyjną ter­mi­nologią trud­ną do przys­wo­je­nia dla dzieci. Odwołał się nato­mi­ast do trady­cji filo­zoficznego dia­logu, znanego już z cza­sów Sokrate­sa. Wyszedł z założe­nia, że to nie reflek­s­ja rodzi potrze­bę dyskusji, tylko odwrot­nie – to dyskus­ja pobudza do myśle­nia i roz­wo­ju. Pomysł okazał się strza­łem w dziesiątkę, bo dzieci w nat­u­ral­ny sposób dzi­wią się, spier­a­ją i szuka­ją rozwiązań. Predys­pozy­c­je do filo­zo­fowa­nia są obec­ne od pier­wszych świadomych lat życia, należy je tylko wesprzeć i ukierunk­ować. Tak pow­stał pro­gram Philo­sophy for Chil­dren w skró­cie P4C.

Program inny od wszystkich

W pro­gramie Lip­mana niety­powe wzglę­dem innych metod naucza­nia jest to, że opiera się on przede wszys­tkim na wyćwicze­niu w dziecku samodziel­noś­ci poz­naw­czej. Pod­czas innych lekcji uczniowie przyswa­ja­ją zazwyczaj gotowe treś­ci. Tu nauczanie pole­ga na zachę­ca­niu do akty­wnoś­ci umysłowej, a nie przekazy­wa­niu gotowej wiedzy. W filo­zofii dla dzieci docieka się grupowo i dysku­tu­je nawet o tym, co ma być przed­miotem rozważań. Punk­tem wyjś­cia do dyskusji jest odpowied­nio dobrana lit­er­atu­ra. Pro­gram Lip­mana zmienia środek ciężkoś­ci w naucza­niu, nauczy­ciel jest mod­er­a­torem pil­nu­ją­cym toku wywodu i kul­tu­ry w przed­staw­ia­n­iu swoich racji. Nie przekazu­je wiedzy, tym bardziej swoich poglądów, tylko wyk­sz­tał­ca u uczniów umiejęt­ność samodziel­nego naby­wa­nia i orga­ni­zowa­nia wiedzy o świecie – czyli daje przysłowiową węd­kę. Efek­tem P4C jest naby­cie przez dzieci umiejęt­noś­ci prze­jś­cia od zwykłego zdzi­wienia światem i nie­jas­nych intu­icji do for­mułowa­nia pytań tak, żeby moż­na je było dalej rozważać. Dzieci zysku­ją nawyk log­icznego argu­men­towa­nia i otwartość na mody­fikację poglądów. Pro­gram Lip­mana został zre­al­i­zowany w kilku amerykańs­kich szkołach, by potem stać się ogól­noświa­towym przed­sięwz­ię­ciem eduka­cyjnym, które nie ominęło również Pol­s­ki.

Pokolenie ludzi myślących

Pro­gram Lip­mana przeszczepi­ony na grunt innych od amerykańskiej kul­tur wyma­ga zapewne mody­fikacji, ale przy zachowa­niu jego głównych założeń daje możli­wość ksz­tałce­nia pokole­nia ludzi sprawnie i samodziel­nie myślą­cych. Wyposaża­jąc dzieci w umiejęt­noś­ci myśle­nia, ksz­tałcimy pokole­nie ludzi kry­ty­cznych, mniej podat­nych na indok­try­nację, a jed­nocześnie otwartych na nowe idee i szanu­ją­cych poglądy innych. Pro­gram Lip­mana może być też świet­nym remedi­um na nudę w szkole spowodowaną bierną postawą uczniów wobec zdoby­wa­nia wiedzy.


Doro­ta Monkiewicz-Cybul­s­ka – absol­wen­t­ka filo­zofii teo­re­ty­cznej KUL oraz his­torii UMCS, nauczy­ciel­ka ety­ki w Szkole Pod­sta­wowej im. B. Chro­brego w Lublin­ie. Zain­tere­sowa­nia naukowe: dydak­ty­ka filo­zofii, ety­ka środowiskowa i bioe­ty­ka. Poza filo­zofią pasjonu­je ją taniec współczes­ny, który w wol­nych chwilach inten­sy­wnie upraw­ia.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­kaW pełnej wer­sji graficznej moż­na go przeczy­tać > tutaj.

< Powrót do spisu treś­ci.

 

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.