Artykuł Ontologia

Eric Olson: Tajemnicza operacja

Co stanowi fundament naszej tożsamości? Nasza świadomość? Nasz mózg? Nasz organizm? A może coś jeszcze innego? Jak trudne są to pytania, pokazuje eksperyment myślowy dotyczący pewnej tajemniczej operacji.

Najnowszy numer: Oblicza sprawiedliwości

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 1 czerwca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2017 nr 1 (13), s. 9–11. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


Filozoficzna klinika

Przy­puśćmy, że przeszczepi­ono mi Two­ją wątrobę. Jaki miało­by to skutek? Jeśli wiesz, jak funkcjonu­je wątro­ba, to znasz odpowiedź na to pytanie: straciłbyś zdol­ność do oczyszcza­nia swo­jej krwi. W ciągu kilku dni two­ja cera nabrała­by nien­at­u­ral­nie żółtego zabar­wienia i zmarłbyś od zatru­cia krwi. A co stało­by się ze mną? Gdy­by oper­ac­ja się powiodła, two­ja wątro­ba funkcjonowała­by bez zakłóceń w moim wnętrzu. Praw­dopodob­nie nie zauważyłbym nawet żad­nej różni­cy. Straciłbyś więc potrzeb­ny do życia narząd, który stał­by się odtąd częś­cią mnie.

Przeszczep wątro­by to łatwy tem­at do rozważań. Przeprowadze­nie takiej oper­acji może być skom­p­likowane i kosz­towne, ale dla filo­zo­fa nie ma w niej nic szczegól­nie intrygu­jącego. Weźmy zatem ciekawszy przy­padek. Przy­puśćmy, że przeszczepi­ono mi twój mózg i prz­er­wano wszys­tkie jego połączenia ner­wowe. Co by się wtedy stało? Jeśli wiesz, jak funkcjonu­je mózg, mógłbyś dom­niemy­wać, że odpowiedź jest pros­ta: utraciłbyś wszys­tkie zdol­noś­ci psy­chiczne, posi­adaną wiedzę, wspom­nienia, plany i osobowość. Nieod­wracal­nie straciłbyś świado­mość. W najlep­szym razie mógłbyś przetr­wać tę oper­ację jako swoista rośli­na.

A co stało­by się ze mną? Gdy­by oper­ac­ja się powiodła, twój mózg bez zakłóceń funkcjonował­by we mnie. Ale tym razem z pewnoś­cią zauważyłbym różnicę. Rozpoz­nawałbym two­ją dziel­nicę, mimo że nigdy tam nie mieszkałem. Znałbym wszys­t­kich twoich przy­jaciół i rodz­inę, mimo że doty­chczas ich nie spotkałem. Mówiłbym po pol­sku jak rodow­ity Polak, mimo że nigdy wcześniej nie uczyłem się tego języ­ka. Nabyłbym nowe rodza­je wiedzy, umiejęt­noś­ci i zain­tere­sowań.
Z drugiej strony straciłbym całą swo­ją wiedzę na tem­at filo­zofii. Moi przy­ja­ciele i rodz­i­na stal­i­by mi się obcy. Nie byłbym w stanie odnaleźć dro­gi do mojego domu ani nawet podać tak­sówkar­zowi adresu. Znikły­by wszys­tkie wspom­nienia z mojej przeszłoś­ci. Zami­ast tego pamię­tałbym two­ją przeszłość. Moja głowa była­by peł­na fałszy­wych infor­ma­cji. Byłbym przeko­nany, że mieszkam w Polsce – kra­ju, którego nigdy nie odwiedz­iłem. Miałbym również absurdalne przeko­nanie, że jestem nas­to­latkiem, choć tak naprawdę byłbym starszy niż oso­by, które uważałbym za swoich rodz­iców. Możesz sobie wyobraz­ić moje zaskocze­nie w chwili, gdy spo­jrza­łbym w lus­tro i zobaczył pomarszc­zoną twarz i siwiejące włosy pięćdziesię­ci­o­lat­ka! Ta oper­ac­ja spraw­iła­by, że uległbym złudze­niu w kwestii tego, kim jestem i jakie jest moje miejsce w świecie.

Co dzieje się z tobą po operacji?

Jeśli wyda­je się to bardziej powikłane niż przeszczep wątro­by, to dlat­ego, że funkc­ja mózgu jest bardziej skom­p­likowana niż wątro­by. Oczyszczanie krwi to bła­host­ka w porów­na­niu z podtrzymy­waniem myśli, świado­moś­ci i pamię­ci. W rezulta­cie skut­ki uboczne przeszczepu mózgu są bardziej złożone i ciekawsze niż skut­ki przeszczepu wątro­by.

Przeszczep mózgu jest wyjątkowo pasjonu­ją­cy przede wszys­tkim dlat­ego, że nie bard­zo wiado­mo, jak opisać całą tę sytu­ację. Powiedzi­ałem, że w jego wyniku uzyskałbym nowy mózg i wiele fałszy­wych przekon­ań o sobie. Ale niek­tórzy autorzy uważa­ją, że to ty uzyskałbyś w jego wyniku nowe ciało. Chirur­dzy wyjęli­by cię z two­jej głowy i włożyli do mojej. Doszło­by do prze­niesienia oso­by z jed­nego ciała do drugiego, a nie do prze­niesienia pewnego narzą­du z jed­nej oso­by do drugiej. Różni­ca między przeszczepa­mi mózgu a przeszczepa­mi wątro­by była­by w takim wypad­ku trud­na do przece­nienia.

Cho­ci­aż nie ma wąt­pli­woś­ci, kto był­by kim po przeszczepie wątro­by, to nie jest wcale oczy­wiste, kto był­by kim po przeszczepie mózgu. Ten, kto otrzy­mał twój mózg, wyglą­dał­by jak ja. Miał­by moją twarz, moje odcis­ki pal­ców, moje DNA i wszys­tkie inne częś­ci oprócz mózgu. Te rac­je prze­maw­ia­ją za uznaniem, że był­by mną. Ale uważał­by, że jest tobą i posi­adał­by wspom­nienia two­jego, a nie mojego życia. Te rac­je prze­maw­ia­ją za uznaniem, że był­by tobą.

Nie mógł­by jed­nak być zarazem mną i tobą. Prowadz­iło­by to bowiem do tego, że zarazem miesz­ka w Polsce (ponieważ jest tobą) i nigdy nie mieszkał w Polsce (ponieważ jest mną) – a to jest prze­cież niemożli­we. Jed­nocześnie nie mógł­by być kimś innym niż ty lub ja. Musi­ał­by być albo tobą, albo mną. Jed­nak szczegóły oper­acji nie rozstrzy­ga­ją, kim by był. Oto nasza zagad­ka.

Zmiana ciała?

Od cza­su, gdy John Locke pisał o tożsamoś­ci osobowej przeszło trzy wie­ki temu, więk­szość filo­zofów uważa, że przeszczep mózgu przeniósł­by cię do mojego ciała. Ten, kto otrzy­mał twój mózg, był­by właśnie tym, za kogo się uważa, czyli tobą. Powo­dem nie jest to, że posi­adał­by jeden z twoich narządów, ale to, że posi­adał­by two­je wspom­nienia, plany, osobowość i inne cechy men­talne: był­by z tobą „psy­chicznie ciągły”. Nie był­by nato­mi­ast ciągły psy­chicznie ze mną: nie posi­adał­by żad­nych z moich wspom­nień czy planów.

Ogól­niej, każ­da oso­ba ist­nieją­ca w jakiejś innej chwili jest tobą tylko wtedy, gdy w owej chwili jest psy­chicznie ciągła z tobą takim, jakim jesteś w tej chwili. Na tym pole­ga ciągłe ist­nie­nie oso­by. Tym, co spraw­ia, że jesteś osobą, która przed chwilą zaczęła czy­tać ten tekst, jest to, że w znacznej mierze posi­adasz wspom­nienia, plany, osobowość i inne cechy psy­chiczne tej oso­by.

Czy zmiana mózgu?

Pogląd Locke’a kłó­ci się z na pozór oczy­wistym fak­tem: jesteśmy zwierzę­ta­mi: orga­niz­ma­mi bio­log­iczny­mi. Z pewnoś­cią tak się wyda­je. Kiedy patrzysz na siebie w lus­trze, widzisz zwierzę. Czy to zwierzę nie jest tobą? Nie jesteś chy­ba od niego ani więk­szy, ani mniejszy. Każ­da two­ja część wyda­je się częś­cią tego zwierzę­cia i odwrot­nie. Nie ist­nieje między wami fizy­cz­na różni­ca, ani nie zachowu­je­cie się inaczej.

Co więcej, zwierzę w lus­trze wyda­je się, podob­nie jak ty, świadome i inteligentne. W isto­cie wyda­je się mieć te same myśli, przeko­na­nia i osobowość, co ty. Trud­no się temu dzi­wić, sko­ro ma twój mózg. Ale jeśli to zwierzę jest inteligentne, a ty również jesteś inteligent­ny, to owo zwierzę musi być tobą.
To znaczyło­by, że mój początkowy opis oper­acji był mimo wszys­tko trafny: nie przemieś­ciłbyś się wraz ze swoim przeszczepi­onym mózgiem. Chirur­dzy nie przeszczepili­by zwierzę­cia z jed­nego ciała do innego. Po pros­tu usunęli­by narząd z jed­nego zwierzę­cia i uczynili go częś­cią innego, podob­nie jak w wypad­ku przeszczepu wątro­by. Jed­no zwierzę straciło­by swój mózg i zostało sprowad­zone do poziomu rośliny z pustą głową. Jeśli jesteś zwierzę­ciem, taki właśnie los by cię spotkał. Z kolei drugie zwierzę otrzy­mało­by nowy mózg. Jeśli jestem zwierzę­ciem, to właśnie stało­by się ze mną.

Ty i twój zwierzęcy cień

A co, jeśli zwolen­ni­cy Locke’a mają rację i rzeczy­wiś­cie podążyłbyś za swoim przeszczepi­onym mózgiem? Ponieważ jest wyk­luc­zone, aby zwierzę przeniosło się ze swoim przeszczepi­onym mózgiem, to wynikało­by z tego, że nie jesteś zwierzę­ciem. Musisz być czymś innym. Zwierzę, które widzisz w lus­trze, nie jest tobą, nawet jeśli nigdy nie dochodzi do przeszczepu mózgu: nadal różnisz się od niego pod tym wzglę­dem, że przemieś­ciłbyś się z mózgiem, gdy­by kiedykol­wiek został on przeszczepi­ony.

Ale prze­cież to zwierzę jest inteligentne. Zgod­nie z poglą­dem Locke’owskim musisz więc być jed­ną z dwóch inteligent­nych istot, uży­wa­ją­cych tego samego mózgu, aby myśleć te same myśli. Ale prze­cież wyda­je się to absurdalne. Jak mógłbyś wiedzieć, którą z tych istot jesteś ty – inteligent­nym niezwierzę­ciem, które przeniosło­by się ze swoim przeszczepi­onym mózgiem, czy też inteligent­nym zwierzę­ciem, które pozostało­by z pustą głową?

Aby uniknąć tego rodza­ju ambara­su, zwolen­ni­cy Locke’a muszą powiedzieć, że ludzkie zwierzę­ta nie są inteligentne. Oczy­wiś­cie ludzkie zwierzę­ta prowadzą roz­mowy, sprawnie posługu­ją się kom­put­era­mi i wykazu­ją wszelkie ozna­ki inteligencji, ale jedynie dlat­ego, że są ciała­mi inteligent­nych istot, które nie są zwierzę­ta­mi.

To wyma­ga od zwolen­ników Locke’a sporo wyjaśnień. Jeśli ludzkie zwierzę­ta nigdy nie są inteligentne, to musi ist­nieć po temu rac­ja. Co stało­by na przeszkodzie temu, aby użyły swoich mózgów do myśle­nia? Sko­ro ludzkie zwierzę­ta nie mogą myśleć, jak to możli­we, że my myślimy? I sko­ro nie jesteśmy zwierzę­ta­mi, to czym w takim razie jesteśmy? Jakiego rodza­ju świadome, inteligentne niezwierzę mogło­by się prze­nieść z jed­nej głowy do innej w wyniku przeszczepu mózgu? Te pyta­nia nie należą do łatwych. Być może, nie mając na nie dobrych odpowiedzi, powin­niśmy mimo wszys­tko uznać, że jesteśmy zwierzę­ta­mi. Być może przeszczep mózgu rzeczy­wiś­cie był­by jak przeszczep wątro­by, tylko z bardziej złożony­mi skutka­mi
uboczny­mi.

Przełożył Marcin Iwan­ic­ki


Warto doczy­tać
R. Casati i A. Varzi, Proste sytu­acje nie do rozwiąza­nia. 39 opowiadań filo­zoficznych, przeł. A. Fraś i A. Mader­ak, Kraków 2008, rozdz. 2.


Eric Olson – Pro­fe­sor filo­zofii Uni­w­er­syte­tu w Sheffield, autor książek The Human Ani­mal: Per­son­al Iden­ti­ty with­out Psy­chol­o­gy (Oxford 1999) oraz What Are We?: A Study in Per­son­al Ontol­ogy (Oxford 2007).
Strona inter­ne­towa: www.sheffield.ac.uk/philosophy/staff/profiles/eolson.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­kaW pełnej wer­sji graficznej moż­na go przeczy­tać > tutaj.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Wesprzyj nasz projekt

Polecamy