Etyka Patronaty Relacje i reportaże

Etyczne aspekty transplantacji narządów

W dyskusji o etyce transplantologii jest więcej pytań niż odpowiedzi. Mimo to należy podejmować tę dyskusję, ponieważ porusza ona wiele kluczowych dla człowieka kwestii. Czy przeszczep serca może zmienić osobowość? Od kogo można pobierać organy? Próby wyjaśnienia tych zagadnień podjął się dr Marcin Leźnicki w ramach „Czwartków z filozofią”. Patronem medialnym spotkania był magazyn „Filozofuj!”.

Najnowszy numer: Zagadka tożsamości

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Nume­ry dru­ko­wa­ne moż­na zamó­wić onli­ne> tutaj. Pre­nu­me­ra­tę na rok 2017 moż­na zamó­wić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 7 marca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobro­wol­nie WESPRZEĆ naszą ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą, klik­nij „TUTAJ”.

8 lute­go Wiel­ką Salę toruń­skie­go Dwo­ru Artu­sa wypeł­ni­ła licz­na widow­nia. Powo­dem tego było kolej­ne spo­tka­nie z cyklu „Czwart­ki z Filo­zo­fią”, któ­re tym razem trak­to­wa­ło o trans­plan­to­lo­gii i jej etycz­nym wymia­rze. Pre­le­gen­tem był Dr Mar­cin Leź­nic­ki, adiunkt w Zakła­dzie Ety­ki Insty­tu­tu Filo­zo­fii UMK, zaj­mu­ją­cy się bio­ety­ką, ety­ką i filo­zo­fią medy­cy­ny, a tak­że szcze­gó­ło­wy­mi zagad­nie­nia­mi z zakre­su eko­fi­lo­zo­fii.

Dr Leź­nic­ki roz­po­czął spo­tka­nie od przed­sta­wie­nia histo­rycz­ne­go zary­su trans­plan­to­lo­gii.

Korze­nie trans­plan­to­lo­gii się­ga­ją sta­ro­żyt­no­ści. Inte­re­so­wa­li się nią mię­dzy inny­mi leka­rze, bada­cze, huma­ni­ści, a tak­że kapła­ni, teo­lo­go­wie i filo­zo­fo­wie. Jest to zwią­za­ne z wie­lo­wy­mia­ro­wo­ścią tego zagad­nie­nia

– mówił dr Leź­nic­ki.

Potwier­dza­ją to arche­olo­gicz­ne zna­le­zi­ska, takie jak ryci­ny, malo­wi­dła, sar­ko­fa­gi czy pira­mi­dy.

Już sta­ro­żyt­ni leka­rze posia­da­li spe­cja­li­stycz­ne narzę­dzia chi­rur­gicz­ne. Oczy­wi­ście nie były one zaawan­so­wa­ne tech­no­lo­gicz­nie, ale po zróż­ni­co­wa­ny­ch kształ­ta­ch ostrzy moż­na wywnio­sko­wać, że zain­te­re­so­wa­nie i wie­dza na ten temat była duża

– opo­wia­dał pre­le­gent.

Za począ­tek współ­cze­snej trans­plan­to­lo­gii uzna­je się rok 1492, kie­dy na potrze­by zdro­wia papie­ża Inno­cen­te­go VIII zosta­ła prze­pro­wa­dzo­na trans­fu­zja krwi. Daw­ca­mi byli trzej dzie­się­cio­let­ni chłop­cy, któ­rzy zmar­li na sku­tek nie­udol­ne­go upusz­cze­nia krwi. Życie stra­cił rów­nież papież, któ­ry osta­tecz­nie zre­zy­gno­wał z zabie­gu.

Rozwój medycyny rozwojem wątpliwości

Na prze­strze­ni wie­ków roz­wi­ja­ły się róż­ne rodza­je prze­szcze­pów, a świat zada­wał pyta­nia o ich aspekt etycz­ny. Szcze­gól­nie nega­tyw­ną posta­wę przed­sta­wiał Kościół.

Pierw­szą pró­bą zmia­ny owej posta­wy była inter­pre­ta­cja tzw. zasa­dy cało­ścio­wo­ści, doko­na­na przez papie­ża Piu­sa XI. Pro­po­no­wał on, aby cało­ścią, któ­rą będzie się chro­ni­ło, było całe spo­łe­czeń­stwo. Pozwo­li­ło­by to na eli­mi­na­cję jed­no­stek, któ­re są nosi­cie­la­mi cho­rób gene­tycz­ny­ch, poprzez ste­ry­li­za­cję oraz na prze­szcze­py dla osób, któ­re przy­czy­nia­ją się do budo­wy całe­go spo­łe­czeń­stwa. Ta inter­pre­ta­cja zosta­ła odrzu­co­na, ponie­waż trak­to­wa­ła czło­wie­ka instru­men­tal­nie. Kolej­ne inter­pre­ta­cje zasa­dy cało­ścio­wo­ści – m.in. inter­pre­ta­cje per­so­na­li­stycz­ne, przed­sta­wia­ne na Dru­gim Sobo­rze Waty­kań­skim (1962–1965) – trak­to­wa­ły czło­wie­ka jako cało­ść w aspek­cie cie­le­snym i ducho­wym. Przy­czy­ni­ły się one do akcep­ta­cji trans­plan­to­lo­gii przez Kościół, ale zro­dzi­ły rów­nież kolej­ne pyta­nia doty­czą­ce prze­szcze­pów: jakie­go typu trans­plan­to­lo­gię moż­na sto­so­wać i jakie orga­ny moż­na prze­szcze­piać.

Przy taki­ch narzą­da­ch wewnętrz­ny­ch jak ser­ce i rogów­ki zawsze były wąt­pli­wo­ści. Jest to spo­wo­do­wa­ne mitycz­nym czy nawet magicz­nym myśle­niem o nich. Ser­ce ma swo­istą rolę jako ośro­dek uczuć i emo­cji, a w ocza­ch – według kon­cep­cji epi­fa­nii twa­rzy Levi­na­sa – moż­na dostrzec Boga. W tej dys­ku­sji poja­wia­ją się pyta­nia o to, czy prze­szczep tych orga­nów nie zmie­ni toż­sa­mo­ści daw­cy

– wyja­śniał dr Leź­nic­ki.

Głów­nym tema­tem spo­rów dzi­siej­szej trans­plan­to­lo­gii jest maci­ca. Tego rodza­ju prze­szcze­py są już powszech­nie wyko­ny­wa­ne, lecz wciąż budzą wie­le pytań.

Bio­ety­cy zasta­na­wia­ją się nad kwe­stią prze­szcze­pu maci­cy od mat­ki do cór­ki. Organ ten jest zazwy­czaj wyko­rzy­sty­wa­ny jedy­nie w celu doko­na­nia poro­du, a następ­nie jest usu­wa­ny, co nada­je mu bar­dzo instru­men­tal­ne­go cha­rak­te­ru

– zauwa­ża dr Leź­nic­ki.

Ex vivo, ex morto

Orga­ny prze­zna­czo­ne do prze­szcze­pów mogą pocho­dzić od żywe­go lub mar­twe­go daw­cy. W pierw­szym przy­pad­ku nale­ży zasta­no­wić się, czy daw­ca nie będzie cier­piał, czy zabieg nie wpły­nie nega­tyw­nie resz­tę jego życia. Dr Leź­nic­ki zauwa­ża, że więk­szo­ść prze­szcze­pów wią­że się z obni­że­niem sta­nu zdro­wia daw­cy. Odda­jąc ner­kę czy płu­co, czło­wiek może samo­dziel­nie funk­cjo­no­wać, jed­nak do koń­ca życia będzie zmu­szo­ny do sta­wia­nia się na regu­lar­ne kon­tro­le lekar­skie oraz do przyj­mo­wa­nia leków. Pod­czas gdy te wąt­pli­wo­ści moż­na pró­bo­wać roz­wiać, powo­łu­jąc się na wol­ny wybór daw­cy, to w przy­pad­ku pobie­ra­nia orga­nów oso­by mar­twej dyle­mat jest o wie­le poważ­niej­szy, ponie­waż trze­ba wyzna­czyć moment defi­ni­tyw­nej śmier­ci oso­by.

Kie­dyś za moment śmier­ci uzna­wa­no obumar­cie pnia mózgu, jed­nak dzi­siaj jest wie­le prze­sła­nek świad­czą­cy­ch o myl­no­ści tej gra­ni­cy. Zwra­ca się uwa­gę na chwi­lę śmier­ci oso­bo­wo­ści. W jaki spo­sób moż­na usta­lić opusz­cze­nie cia­ła przez duszę? Rów­nie waż­ną kwe­stią jest wycze­ki­wa­nie na śmierć czło­wie­ka, by same­mu móc żyć. Oczy­wi­ście nikt nie cze­ka na śmierć czło­wie­ka, któ­re­go zna z imie­nia i nazwi­ska, ale sam fakt ocze­ki­wa­nia na odej­ście czło­wie­ka jest zatrwa­ża­ją­cy

– prze­ko­ny­wał dr Leź­nic­ki.

Jak wyrazić zgodę na pobranie organów?

Kie­dy roz­wi­kła­ne zosta­ną dyle­ma­ty doty­czą­ce momen­tu śmier­ci, zmia­ny oso­bo­wo­ści i ocze­ki­wa­nia na śmierć inne­go czło­wie­ka, nale­ży roz­wa­żyć praw­ny aspekt trans­plan­to­lo­gii. Czy zgo­da na odda­nie orga­nów jest domnie­ma­na, czy musi być potwier­dzo­na doku­men­tem praw­nym? Pra­wo wska­zu­je na to dru­gie. Jed­nym z roz­wią­zań jest doku­ment potwier­dzo­ny nota­rial­nie. Jed­nak pro­blem może poja­wić się w sytu­acji, gdy poten­cjal­ny daw­ca ule­gnie wypad­ko­wi, nie mając przy sobie owe­go doku­men­tu. Powsta­ło kil­ka pomy­słów na roz­wią­za­nie tego pro­ble­mu taki­ch jak spe­cjal­na naklej­ka czy kart­ka noszo­na w port­fe­lu. Roz­wa­ża­no rów­nież tatu­aż zna­ku nie­skoń­czo­no­ści. Ale mimo tak jaw­nie wyra­żo­nej zgo­dy po śmier­ci daw­cy moż­na uznać, że od chwi­li pod­ję­cia tej decy­zji mógł on zmie­nić zda­nie.

Wąt­pli­wo­ści wokół tema­tu jest bez liku, a roz­wój tech­no­lo­gii medy­cy­ny nie tyl­ko ich nie roz­wie­wa, lecz raczej przy­czy­nia się do powsta­wa­nia kolej­ny­ch. Być może ludz­ko­ść nigdy nie doj­dzie do jed­no­znacz­ny­ch odpo­wie­dzi – w koń­cu cho­dzi o spra­wę życia i śmier­ci.

Opra­co­wa­ła: Lena Parac­ka

Fot.: Lena Parac­ka

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chce­sz wes­przeć tę ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą (1 zł, 2 zł lub inną), przej­dź do zakład­ki WSPARCIE na naszej stro­nie, kli­ka­jąc poniż­szy link. Klik: Chcę wes­przeć „Filo­zo­fuj!”

Polecamy