Filozofia dla dzieci Filozofia w szkole Z kraju i ze świata

Filozofia uczy dzieci tego, czego Google nie może?

Charlotte Blease w felietonie w „Guardianie” przedstawia przewidywania co do roli filozofii w świecie zawładniętym przez nowe technologie i roboty. Wskazuje na korzyści z ćwiczenia elastyczności umysłu i – opierając się na przykładzie Irlandii – podaje rozwiązanie, które może zaprocentować w przyszłości.

Najnowszy numer: Nowy człowiek?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2017 można zamówić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 2 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „TUTAJ”.

Blease, powołu­jąc się na bada­nia Oxford University’s Mar­tin School, nie ma wąt­pli­woś­ci: w ciągu 20 lat więcej niż połowa obec­nie ist­nieją­cych zawodów zostanie zastą­pi­ona sztuczną inteligencją; taki los czeka zarówno stanowiska pra­cy fizy­cznej, jak i umysłowej. Autor­ka zas­tanaw­ia się, jak w toku edukacji należy przy­go­tować do takiej przyszłoś­ci młodych ludzi. Wskazu­je na przyszłe prob­le­my ety­czne i społeczne pow­iązane z nowy­mi tech­nolo­gia­mi, które będą musi­ały rozwiązy­wać przyszłe pokole­nia. Blease ma na nie rozwiązanie – edukację filo­zoficzną.

Cytu­jąc prezy­den­ta Irlandii, Michaela D. Hig­gin­sa, odpowiedzial­nego za wprowadze­nie kur­su filo­zoficznego w irlandz­kich szkołach pod­sta­wowych, autor­ka przed­staw­ia kole­jne argu­men­ty sto­jące za tezą, że to właśnie filo­zofia poz­woli rozwiązać przy­na­jm­niej część futu­rysty­cznych zagad­nień. W listopadzie 2016 Hig­gins przekony­wał, że 

nauczanie filo­zofii jest jed­nym z najpotężniejszych narzędzi, jakie mamy do swo­jej dys­pozy­cji, zachę­ca­jące dzieci do wol­nego i odpowiedzial­nego dzi­ała­nia w coraz bardziej złożonym, wza­jem­nie połąc­zonym i niepewnym świecie.

Blease zwraca uwagę, że edukac­ja w zakre­sie filo­zofii jest koniecz­na ze wzglę­du na to, że nie przy­chodzi nat­u­ral­nie, nie jest instynk­townym odruchem. Według autor­ki zdol­ność do filo­zo­fowa­nia wyma­ga treningu i pogłębia­nia, tym bardziej że sama w sobie jest trud­na i wyma­ga­ją­ca. Jed­nak zdaniem Blease korzyś­ci są nieza­przeczalne: wyro­bi­e­nie umiejęt­noś­ci artyku­lacji pytań i wąt­pli­woś­ci oraz odkry­wanie odpowiedzi na nie. Dlat­ego według niej filo­zofia nie tylko powin­na zostać osad­zona w szkołach, ale także w życiu pub­licznym.

Mimo tak zde­cy­dowanej opinii, Char­lotte Blease nie łudzi się, że filo­zofia może być remedi­um na wszys­tkie bolącz­ki współczes­nego i przyszłego świa­ta, nie uważa też, że przy­wró­ci ona czy stworzy nowe miejs­ca pra­cy dla ludzi wypar­tych przez robo­ty. Wierzy jed­nak, że dobra filo­zoficz­na edukac­ja może zbu­dować odporność na nieostrożne sądy czy niczym nieuza­sad­nione przeko­na­nia i lep­iej wyposaży nas wszys­t­kich w zdol­ność do dostrze­ga­nia i prob­lematy­zowa­nia stereo­ty­powej wiedzy.

Opra­cow­ała: Ire­na Koł­tun

Źródło: The Guardian

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.