Artykuł Epistemologia

Frank Jackson: Ślimakozofowie

„Trzeba więc przyznać, że jest nader prawdopodobne, iż istnieje taka część struktury świata, być może całkiem spora, której nie poznamy ani nie zrozumiemy w wyniku procesów ewolucyjnych, nieważne jak długich – z tego prostego powodu, że taka wiedza czy rozumienie nie mają znaczenia dla naszego przetrwania”.

Najnowszy numer: Oblicza sprawiedliwości

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 1 czerwca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Na ogół nie zwraca się uwagi na to, że fizykalizm jest niezwykle optymistycznym poglądem na temat naszych władz poznawczych. Jeśli jest on prawdziwy, to rozumiemy – oczywiście tylko w najogólniejszym zarysie – nasze miejsce w schemacie rzeczy. Niektóre sprawy wymykają nam się ze względu na ich niezwykłą złożoność – istnieje wszak tyle neuronów! – ale w zasadzie rozumiemy wszystko. Zastanówmy się jednak, jakie jest wyjściowe prawdopodobieństwo, że wszystko we wszechświecie ma, w ten czy inny sposób, znaczenie dla przetrwania gatunku homo sapiens. Trudno zaprzeczyć, że jest ono bardzo niskie. Trzeba więc przyznać, że jest nader prawdopodobne, iż istnieje taka część struktury świata, być może całkiem spora, której nie poznamy ani nie zrozumiemy w wyniku procesów ewolucyjnych, nieważne jak długich – z tego prostego powodu, że taka wiedza czy rozumienie nie mają znaczenia dla naszego przetrwania.

Fizykaliści zazwyczaj słusznie podkreślają, że jesteśmy częścią przyrody. Ale skoro tak, to znajdujemy się w takim punkcie, do którego doprowadziła nas długotrwała ewolucja, a każdy krok tego ewolucyjnego postępu był kwestią przypadku ograniczonego jedynie przez potrzebę przeżycia lub zwiększenia szans na przetrwanie. Zdumiewające jest już samo to, że rozumiemy tak wiele i nie należy się dziwić, że istnieją sprawy dla nas niepojmowalne. (…)

Może się wydawać, że jest to zbyt pesymistyczny pogląd na naszą zdolność do sformułowania prawdziwie całościowego obrazu świata i naszego w nim miejsca. Wyobraźmy sobie jednak, że na dnie najgłębszych oceanów odkryliśmy pewien rodzaj ślimaka morskiego, który odznacza się inteligencją. Być może jego przetrwanie w tych warunkach wymagało posiadania zdolności racjonalnego myślenia. Mimo swej inteligencji, ślimaki te przystosowały się wyłącznie do natury swego najbliższego otoczenia i dysponują w porównaniu z nami bardzo ograniczoną koncepcją świata.

Niemniej jednak za pomocą swoich kategorii udało im się stworzyć nauki, które sprawdzają się zaskakująco dobrze. Są wśród nich również filozofowie nazywani ślimakozofami – niektórzy z nich określają się mianem skrajnych, a inni deklarują, że są umiarkowani.

Skrajni ślimakozofowie utrzymują, że ich ograniczone kategorie (lub kategorie do nich zbliżone, które mogą zostać wypracowane w efekcie postępu naukowego) w zasadzie wystarczą do wyczerpującego opisania wszystkiego. Jedynie w chwilach słabości przyznają się do poczucia, że ich teoria coś pomija. Odsuwają jednak od siebie tę myśl i odrzucają racje swoich przeciwników, czyli umiarkowanych ślimakozofów, wskazując – najzupełniej słusznie – że żadnemu filozofowi nie udało się nigdy określić, jak ów tajemniczy brakujący element wpisuje się w naukowy obraz świata, który święci tak spektakularne triumfy.

Nasze ślimaki morskie nie istnieją, ale mogłyby istnieć. Mogłyby również istnieć superistoty, które pozostają do nas w takiej relacji, w jakiej my pozostajemy do tych ślimaków. Nie możemy przyjąć punktu widzenia tych superistot, ponieważ nimi nie jesteśmy, ale sama możliwość takiej perspektywy jest, jak sądzę, lekarstwem na przesadny optymizm.

Przełożył: Marcin Iwanicki

Fragment eseju Epiphenomenal Qualia, „Philosophical Quarterly” 32 (1982), s. 127-136.
Przekład za zgodą Autora.


Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy