Filozofia w szkole Opracowania

Humanista i umysł ścisły – „all in one”?

Nowoczesna szkoła stawia obecnie na nauki ścisłe. Powstała nawet nazwa określająca wszystkie „liczące” się przedmioty razem wzięte – STEM (science, technology, engineering, math – nauka, technologia, inżynieria, matematyka). Języki, przedmioty społeczne, nie wspominając już o filozofii, zostały zepchnięte na boczny tor. Jak się okazuje niesłusznie! Potwierdzają to badania.

Najnowszy numer: Zrozumieć emocje

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Nume­ry dru­ko­wa­ne moż­na zamó­wić onli­ne > tutaj. Pre­nu­me­ra­tę na rok 2017 moż­na zamó­wić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 4 sierpnia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobro­wol­nie WESPRZEĆ naszą ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą, klik­nij „TUTAJ”.

Edu­ca­tion Endow­ment Foun­da­tion, gru­pa non-pro­fit, sku­pia­ją­ca swo­je wysił­ki na likwi­do­wa­niu barier eko­no­micz­nych na dro­dze edu­ka­cji i karie­ry, wła­śnie opu­bli­ko­wa­ła wyni­ki swo­je­go naj­now­sze­go bada­nia. Ponad 3000 dzie­się­cio­lat­ków uczęsz­cza­ją­cych do 26 szkół roz­pro­szo­nych po całej Anglii wzię­ło udział w coty­go­dnio­wych 40-minu­to­wych lek­cjach filo­zo­fii. Wyniki oka­za­ły się zaskakujące.

Zaję­cia zosta­ły opar­te na kon­cep­cji otwar­tych dys­ku­sji, z chwi­lą ciszy na samo­dziel­ne kon­tem­pla­cje i pró­by doj­ścia do wła­snych kon­klu­zji, po któ­rych nastę­po­wa­ło zada­wa­nie pytań i wspól­ne roz­wią­zy­wa­nie ewen­tu­al­nych pro­ble­mów. Zaję­to się tema­ta­mi taki­mi jak natu­ra praw­dy, spra­wie­dli­wo­ści, przy­jaź­ni czy wie­dzy. I choć może się wyda­wać, że takie tema­ty nie mają abso­lut­nie żad­ne­go związ­ku z mate­ma­tycz­ny­mi czy języ­ko­wy­mi zdol­no­ścia­mi, to postę­py w nauce osią­gnię­te przez uczniów mówią same za sie­bie. Po prze­pro­wa­dze­niu ogól­ne­go testu spraw­dza­ją­ce­go poziom umie­jęt­no­ści i porów­na­niu wyni­ków z ucznia­mi z kolej­nych 22 szkół pod­sta­wo­wych, oka­za­ło się, że mło­do­cia­ni stu­den­ci filo­zo­fii wyprze­dzi­li swo­ich rówie­śni­ków w dzie­dzi­nach logicz­ne­go myśle­nia, czy­ta­nia i budo­wa­nia bar­dziej zło­żo­nych zdań o rów­no­war­tość dwóch mie­się­cy spę­dzo­nych w szkol­nych ław­kach. Wyni­ki dzie­ci pocho­dzą­cych z uboż­szych śro­do­wisk oka­za­ły się jesz­cze lep­sze, bo ich umie­jęt­no­ści osza­co­wa­no na 3, a nawet 4 mie­sią­ce „naprzód”. Ponad­to, nauczy­cie­le odno­to­wa­li wzrost ich wia­ry w sie­bie i chę­ci do słu­cha­nia opi­nii innych.

Eks­pe­ry­ment trwał oko­ło dwóch lat, pod­czas któ­rych odno­to­wy­wa­no coraz to więk­szą prze­paść mię­dzy osią­gnię­cia­mi nauko­wy­mi uczniów uczęsz­cza­ją­cych na zaję­cia z filo­zo­fii i pozo­sta­łych rówie­śni­ków. „Poka­za­no tym dzie­ciom nowe spo­so­by na odkry­wa­nie sie­bie i ana­li­zo­wa­nie pro­ble­mów, przed jaki­mi sta­ją” – mówi Kevan Col­lins, dyrek­tor gene­ral­ny EEF, „Zaczę­ły one myśleć bar­dziej logicz­nie, nauczy­ły się łączyć fak­ty ze sobą w efek­tyw­ny sposób”.

Jed­nak­że Anglia nie jest pierw­szym kra­jem, w któ­rym poku­szo­no się na takie bada­nie, a EEF pierw­szą orga­ni­za­cją, któ­ra zde­cy­do­wa­ła się na jego prze­pro­wa­dze­nie. Już w latach 70. ubie­głe­go wie­ku, w New Jer­sey, pro­fe­sor Mat­thew Lip­p­man zapro­po­no­wał wpro­wa­dze­nie „nauki myśle­nia poprzez filo­zo­ficz­ny dia­log”, któ­rą skró­to­wo nazwał P4C (Phi­lo­so­phy for Chil­dren – Filo­zo­fia dla dzie­ci). Na Wyspach Bry­tyj­skich pro­gram ten poja­wił się w 1992 roku za spra­wą orga­ni­za­cji SAPERE. Aktu­al­nie obec­ny jest już w ponad 60 kra­jach na całym świecie.

Mam nadzie­ję, że nasze ostat­nie wyni­ki skło­nią więk­szą ilość dyrek­to­rów szkół do wpro­wa­dze­nia coty­go­dnio­wych lek­cji filo­zo­fii, tym bar­dziej że ich koszt na jed­ne­go ucznia wyno­si zale­d­wie £16.

– powie­dział Col­lins w wywia­dzie na ser­wi­su Quartz. 

To nie jest ogra­ni­cza­ją­cy, pła­ski pro­gram naucza­nia – to posze­rza­ją­cy hory­zon­ty spo­sób świa­do­me­go odkry­wa­nia świata.

Jak powie­dział Sokra­tes „Naj­mą­drzej­szy jest ten, któ­ry wie, cze­go nie wie”. Wie­le źró­deł dostar­cza dowo­dów, że sys­te­my oświa­to­we na całym świe­cie naj­wy­raź­niej jesz­cze nie wie­dzą, że to, cze­go im bra­ku­je, to bli­ski kon­takt z filo­zo­fią. Miej­my jed­nak nadzie­ję, że nie­dłu­go się to zmie­ni i wła­dze w koń­cu dostrze­gą moż­li­wość wycho­wa­nia nie tyl­ko wyspe­cja­li­zo­wa­nych w jed­nej dzie­dzi­nie inży­nie­rów czy infor­ma­ty­ków, ale rów­nież  mło­dych filo­zo­fów – praw­dzi­wych ludzi renesansu.

Opra­co­wa­ła: Lena Kuklińska

Źró­dło: Quartz

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wes­przeć tę ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakład­ki WSPARCIE na naszej stro­nie, kli­ka­jąc poniż­szy link. Klik: Chcę wes­przeć „Filo­zo­fuj!”

Polecamy