Artykuł Estetyka

Jacek Jaśtal: Ćwiczenie z kontemplacji

Jak pomedytować nad esencją piękna? Mam pewną propozycję.

Najnowszy numer: Filozofia czasu

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 23 marca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filozofuj” 2018 nr 1 (19), s. 38–39. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku  PDF.


Estetyczna radość z piękna polega w znacznej mierze na tym, że wchodząc w stan czystej kontemplacji, pozbawieni na chwilę wszelkiego chcenia, tj. wszelkich pragnień i trosk, wyzbywamy się niejako siebie samych, że nie jesteśmy już jednostką, która poznaje na potrzeby swego nieustannego chcenia […], lecz wolnym od woli, wiecznym podmiotem poznania, korelatem idei; i wiemy, że chwile, kiedy wyzwoleni od okrutnego parcia woli wydobywamy się niejako z ciężkiej atmosfery ziemskiej, są najszczęśliwsze, jakie znamy.
A. Schopenhauer, Świat jako wola i przedstawienie, przeł. J. Garewicz, Warszawa 1994, s. 589.

Chcę niniejszym przedstawić na piśmie może życzenia dotyczące instytucji I Tatti oraz całego mojego majątku po moim odejściu. Nasz współczesny zachodni świat jest znękany, zabiegany i hałaśliwy. Wyzbył się niespiesznych chwil, spokoju, przyzwolenia na prozaiczne zajęcia, brak w nim kontemplacji, powolnego dojrzewania pomysłów, doskonalenia indywidualnego stylu. Dlatego też moim pierwszym i głównym życzeniem jest ustanowienie kolegium, które zapewni dużo swobodnego czasu i spokoju dla szesnastu lub więcej obiecujących studentów. […] Chciałbym życzyć im, by zaznali całkowitego spokoju w ciągu tych czterech lat [studiów] i osiągnęli w tym czasie dojrzałość jako pisarze i nauczyciele interpretacji sztuki wszelkiego rodzaju […]. Ośmielam się wyznać, iż chciałbym, by członkowie I Tatti kontynuowali to, co ja sam starałem się robić przez całe życie, a co udało mi się osiągnąć jedynie w niewielkim stopniu.
B. Berenson, O przyszłości I Tatti, 18 sierpnia 1956 r.

Gdy miałem może osiem lat, chyba w czasopiśmie „Ameryka”, widziałem taką oto fotografię: niezwykle elegancki starszy pan siedzi przed piękną kobietą leżącą na sofie. Sprawia wrażenie, jakby z nią niespiesznie konwersował, czekał na jej kolejną uwagę lub prośbę. Pamiętam, że dopiero po chwili zrozumiałem, że owa kobieta to rzeźba. Trzeba było kolejnych kilkudziesięciu lat, bym – stojąc w jednej z sal Villa Borghese w Rzymie – uświadomił sobie, że ta mgliście pamiętana z dzieciństwa fotografia powstała tu właśnie, przed rzeźbą przedstawiającą Paolinę Borghese, siostrę Napoleona. Starszy pan pozostawał dla mnie anonimowy aż do momentu, kiedy ponownie przypomniałem sobie ową fotografię, szukając rozpaczliwie jakiejś soczystej historii, która mogłaby zilustrować poglądy Schopenhauera na temat zbawczej siły kontemplacji piękna. Zasoby Internetu ujawniły tajemnicę: to Bernard Berenson, wielki znawca sztuki włoskiego renesansu, marchand i kolekcjoner. Dwadzieścia lat temu współredagowałem o nim książkę, ale z „moją” fotografią go nie kojarzyłem. Okazało się, że zdobi ona okładkę niedawno wydanej biografii Berensona. Historia domknęła się, gdy na stronie Villa I Tatti przeczytałem jego testament.

Pewnie powinienem teraz napisać coś o Berensonie, jego życiowej drodze, pasjach, wpływie na międzynarodowy rynek sztuki i skłonności do estetyzacji życia. Być może warto by też przypomnieć koncepcję Schopenhauera, podkreślającą znaczenie kontemplacji piękna jako sposobu na uwolnienie się od pragnień i roszczeń wszechwładnej woli. Jeśli zechcesz, znajdziesz to, Drogi Czytelniku, bez trudu na przykład w Wikipedii. O samym pięknie jest cały numer „Filozofuj!”, pisać już nie muszę. Ale mam propozycję: te parę minut, które ewentualnie byłbyś skłonny poświęcić na przeczytanie o tych wszystkich kwestiach w niniejszym felietonie, poświęć proszę, na przypomnienie sobie swojej magicznej fotografii, obrazu lub rzeźby.

I przez chwilę nie rób nic więcej, a już na pewno się przy tym nie spiesz.


Jacek Jaśtal – Dr hab. filozofii, pracuje na Politechnice Krakowskiej. Zajmuje się metaetyką oraz historią etyki i moralności. Wolne chwile poświęca na czytanie książek historycznych oraz słuchanie muzyki operowej. Pasjonat długodystansowych wypraw rowerowych.

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

< Powrót do spisu treści numeru.

Ilustracja: scarface

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

1 komentarz

Kliknij, aby skomentować

  • Estetyczna radość to przykład wysokiej oceny niby – twórców tego czasopisma, które cenię i szanuję autorów ….ale są teksty, które ze względu na tło są nieczytelne…i to kolejny raz potwierdza że obraz koloru hamuje rozwój człowieka czytającego! Pytanie dlaczego nie można czytać tekstów z kolorem niebieskim, czarnym…i innymi zaburzającymi możliwość komunikacji społecznej za pomocą słowa?????Tekst przekazuje słowo i ja interpretuję sens wypowiedzi autora a kolor tła zaburza najważniejszą funkcję komunikacji bo ja nie mogę czytać słowa i nie widać go w czarnym tle… po co mam płacić aby oceniano tylko kryterium obrazowe????? A gdzie słowo i sens tekstu bo tło przeszkadza!

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy