Artykuł Etyka Historia filozofii starożytnej

Jacek Jaśtal: Stoicki gniew Katona

Czy bez emocji w ogóle bylibyśmy zdolni do dokonywania istotnych życiowych wyborów? Gdzie przebiega granica wierności własnym ideałom?

Najnowszy numer: Nowy człowiek?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2017 można zamówić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 23 listopada w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „TUTAJ”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2017 nr 4 (16), s. 38–39. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


[Po biesi­adzie Katon] wyszedł od nich, położył się i wziął do ręki jeden z dialogów Pla­tona, ten o duszy. Przeszedłszy więk­szą część zwo­ju spo­jrzał w górę i stwierdz­ił, że nad głową nie wisi jego miecz. Zabrał go słu­ga, gdy Katon jeszcze ucz­tował. Przy­wołał sługę pyta­jąc, kto zabrał miecz. Chło­piec mil­czał. […] A przeczytawszy zwój do koń­ca znów wezwał które­goś ze sług i już głosem ostrze­jszym zażą­dał broni. Jed­nego nawet pięś­cią uderzył w twarz, że aż okr­waw­ił sobie rękę. Pełen oburzenia głośno już krzy­czał, że służ­ba i domown­i­cy wyda­ją go bezbron­nego nieprzy­ja­cielowi, aż i syn z przy­jaciół­mi przy­biegł z płaczem. […] Katon pow­stał, przeszył go wzrok­iem groźnym i mówił: „[…] Nie wol­no mi iść za włas­ny­mi myśla­mi i odbiera mi się broń? Czemuż, mój dro­gi, nie zwiążesz ojca z ręka­mi skrępowany­mi do tyłu, aż przyjdzie Cezar i zas­tanie mnie nie mogącego się nawet bronić!” [Plutarch z Cheronei, Katon Młod­szy [w:] Żywoty sławnych mężów, przeł. M. Brożek, Wrocław 1996].

Opisana przez Plutar­cha sce­na roze­grała się w atakowanej przez wojs­ka Juliusza Cezara Utyce w 46 r. p.n.e. Katon Młod­szy, kwest­or, pre­tor, try­bun ludowy, był dla współczes­nych i potom­nych wzorem pra­woś­ci i urzęd­niczej sum­i­en­noś­ci. Asce­ty­czny, surowy, pros­tolin­i­jny w oby­ciu i bezwzględ­nie odd­any ideałom Repub­li­ki sprze­ci­wił się Cezarowi dążące­mu do władzy auto­ry­tarnej. Gdy po serii klęsk uzmysłow­ił sobie bez­nadziejność mil­i­tarnej i poli­ty­cznej sytu­acji stron­nict­wa senack­iego, najpierw zad­bał o bez­pieczeńst­wo swoich ludzi, a następ­nie – kiedy wresz­cie słudzy i syn odd­ali mu jego miecz – popełnił samobójst­wo.

Śmierć Katona stała się sym­bol­icz­na. W prze­ci­wieńst­wie do koń­ca Sokrate­sa (399 r. p.n.e.), a później Sene­ki (65 r. n.e.), którzy de fac­to wykon­ali wydany na siebie wyrok śmier­ci, w samobójst­wie Katona nie ma ele­men­tu przy­musu. Nie ciążył na nim wyrok i raczej nic ze strony zwycięzców mu nie groz­iło. Cezar zapewne nie był wzorem cnót (zwłaszcza oby­wa­tel­s­kich), ale z pewnoś­cią nie był też mści­wy: szcz­erze płakał po śmier­ci swo­jego głównego opo­nen­ta, Pom­pe­jusza, pod­stęp­nie zabitego w Alek­san­drii, nic złego nie stało się także syn­owi Katona po upad­ku Uty­ki. Katon wybrał samobójst­wo nie z obawy przed gorszą śmier­cią, ale z powodu pryn­cyp­i­al­nej niez­gody na nad­chodzą­cy nowy porządek: jako człowiek wol­ny nie chci­ał żyć pod rzą­da­mi satrapy.

Ideały i postawa Katona wypły­wały z filo­zofii sto­ick­iej. Żył według tych ideałów i zgod­nie z nimi chci­ał także umrzeć, w pełni szanował jed­nak odmi­enne wybo­ry swoich towarzyszy. Postawę Katona moż­na by zatem uznać za prze­jaw typowej dla stoików, racjon­al­nej, dojrza­łej ety­ki, akcen­tu­jącej pra­wo do indy­wid­u­al­nych wyborów.
Ale w owej his­torii, opowiedzianej przez Plutar­cha, nie wszys­tko się zgadza. Skąd wziął się ów gwał­towny gniew, który towarzyszył żądan­iom Katona, by najbliżsi uznali jego wybór? Czyż sto­icyzm nie wyma­ga pełnego opanowa­nia emocji, dys­tan­su do świa­ta i umiejęt­noś­ci odnalezienia w każdej sytu­acji wewnętrznej wol­noś­ci? Czy gniew – jak uczył później Sene­ka – nie jest naj­gorszym z uczuć, którego stoik zawsze i wszędzie powinien się wys­trze­gać?

Zgod­nie z uję­ciem Arys­tote­le­sowskim gniew to złąc­zona z bólem żądza odwe­tu za okazaną nam bez powodu wzgardę. Reakc­ja Katona najwyraźniej wynikała z obawy, że otocze­nie uniemożli­wi mu god­ną real­iza­cję powz­iętej decyzji, a w tle była też zapewne urażona duma z powodu zwycięst­wa Cezara. Czy Katon miał jakieś szanse na rozu­mowe przeko­nanie towarzyszy, jak przys­tało stoikowi? Cza­su było niewiele, upór otoczenia wyraźny, a Katon stał wszak w obliczu najtrud­niejszej, także emocjon­al­nie, decyzji – o włas­nej śmier­ci. Zgod­nie z tym, czego uczy współczes­na psy­cholo­gia (jawnie naw­iązu­ją­ca w tym punkcie do Arys­tote­le­sa), dzię­ki emocjom, które dzi­ała­ją jak ogólne, półau­tomaty­czne wzorce reakcji, potrafimy dzi­ałać szy­b­ciej i skuteczniej, choć mniej pre­cyzyjnie. Sil­niej też odd­zi­ału­je­my na innych. Reakc­ja Katona jest zatem w pełni zrozu­mi­ała i psy­cho­log­icznie uza­sad­niona, choć pod­waża istotę nau­ki tak blis­kich mu stoików.

Co więcej, trud­no uznać Katona za w pełni cnotli­wego, nawet w kat­e­go­ri­ach arys­tote­le­sows­kich: pobi­cie przez niego bogu ducha win­nego słu­gi wyraźnie pokazu­je, że gniew nie tylko się ujawnił (co przeczy ideałom sto­ickim), ale był także niead­ek­wat­nie gwał­towny, niepod­dany kon­troli (czego doma­ga się klasy­cz­na nau­ka o cno­cie). Jak nieco iron­icznie zauważa Plutarch (który sto­icyz­mu nie cenił), Katon musi­ał za ten wybuch gniewu ciężko zapłacić: wymierza­jąc sobie śmiertel­ny cios uszkod­zoną na szczęce niewol­ni­ka ręką, zro­bił to zbyt słabo, przez co jego ago­nia trwała znacznie dłużej, niż powin­na.

Mimo wszys­tko chy­ba jed­nak lep­iej, że Katon Plutar­cha odchodzi jak człowiek z krwi i koś­ci, a nie jak spiżowy pom­nik. Prawdzi­we życie nie bard­zo pasu­je do nazbyt wzniosłych ideałów, zwłaszcza tych, które w ogóle nie uwzględ­ni­a­ją ludz­kich ­namięt­noś­ci.

Post scrip­tum: Cza­sem nawet bied­ny słu­ga może stać się na chwilę Cezarem (ale na wyjaśnie­nie mech­a­niz­mu prze­niesienia psy­cholo­gia musi­ała czekać jeszcze dłu­go – aż do cza­sów Freu­da).


Jacek Jaś­tal – Dr hab. filo­zofii, pracu­je na Politech­nice Krakowskiej. Zaj­mu­je się metae­tyką oraz his­torią ety­ki i moral­noś­ci. Wolne chwile poświę­ca na czy­tanie książek his­to­rycznych oraz słuchanie muzy­ki oper­owej. Pasjonat dłu­godys­tan­sowych wypraw rowerowych.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­ka.
W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.

 < Powrót do spisu treś­ci numeru

 

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy