Artykuł

Jacek Wawer: Czy w świecie jest miejsce na wolność?

Ilustracja: Malwina Adaszek
Jaką rolę odgrywa wolna wola w podejmowaniu racjonalnych decyzji? Czy decyzje podjęte pod wpływem substancji odurzających są wolne? Czy wychowanie ogranicza spektrum wolnych wyborów? Jak wiążą się ze sobą wolność i odpowiedzialność? To zaledwie kilka pytań sygnalizujących trudne i złożone zagadnienia. By nie musieć ich rozstrzygać, wystarczy wykazać, że wolnych decyzji po prostu nie ma. A więc do dzieła!

Najnowszy numer: Nowy człowiek?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Wersja online dostępna jest tutaj.

Magazyn można też nabyć od 23 listopada w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Tekst ukazał się w „Filozofuj” 2016 nr 2 (8), s. 6–8. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


Wypadałoby najpierw ustalić, na czym konkretnie wolna decyzja polega. Wszak dobrze wiedzieć, o czym się mówi, zanim zacznie się twierdzić, że tego nie ma. Postawienie precyzyjnej definicji to jednak złożona kwestia, szczególnie gdy mamy do czynienia z pojęciem tak zniuansowanym jak wolność. Dla potrzeb wywodu zadowolę się dwoma minimalnymi warunkami. Po pierwsze, przyjmuję, że podmiot zdecydował w sposób wolny tylko wtedy, gdy mógł zdecydować inaczej, niż to rzeczywiście zrobił. Po drugie, podmiot zdecydował w sposób wolny, o ile tylko można wyjaśnić, dlaczego zdecydował tak, a nie inaczej. Żaden z tych dwóch warunków nie wydaje się przesadnie wymagający. Łącznie są jednak wystarczające, by stworzyć argument, że nikt nigdy nie jest wolny w swoich decyzjach!

Determinizm i indeterminizm

Pomocne w tym okazują się rozważania z zakresu filozofii przyrody dotyczące determinizmu. W największym skrócie (i przy pewnym uproszczeniu) pewne zdarzenie jest deterministyczne, jeśli ma tylko jedną możliwą kontynuację.

Jeśli mamy do czynienia ze zdarzeniem deterministycznym, przesądzone jest z góry, jaki będzie jego dalszy ciąg. Wszystko, co dalej nastąpi, jest konieczne i nieodwracalne. Gdy jest przeciwnie, tzn. gdy pewne zdarzenie może być kontynuowane na wiele możliwych sposobów, uznajemy, że jest ono indeterministyczne.
Mówimy szerzej, że świat jest deterministyczny, jeśli składa się z samych deterministycznych zdarzeń, a że jest indeterministyczny, jeśli ma w nim miejsce choć jedno zdarzenie indeterministyczne (świat może być mniej lub bardziej deterministyczny, zależnie od tego, jak dużo indeterministycznych zdarzeń ma w nim miejsce).

Kwestia determinizmu (szczególnie tzw. determinizmu logicznego) rozważana była w filozofii od starożytności. Istotny wkład w tę debatę wnieśli polscy filozofowie i logicy, z Janem Łukasiewiczem na czele. Nowy impuls do badań nad determinizmem dał również rozwój nauk szczegółowych. Wraz z odkrywaniem coraz to nowych praw rządzących przyrodą, takich jak prawa newtonowskiej mechaniki, naukowcy i filozofowie zaczęli zastanawiać się, czy czynią one świat deterministycznym. Do dzisiaj jest to przedmiotem żywej debaty. Niezależnie jednak od tego, jaki będzie ostateczny werdykt, wolność decyzji staje pod znakiem zapytania.

Czy Głowacki mógł nie zostać bohaterem?

Załóżmy najpierw, że świat jest deterministyczny, a więc składa się z samych deterministycznych zdarzeń. Rozważmy teraz przypadek Wojciecha Głowackiego, który podczas bitwy pod Racławicami zdecydował się zgasić lont armatni czapką. Czy jego decyzja była wolna? Skoro świat jest deterministyczny, to od początku bitwy nieuniknione było, że tak zdecyduje. Nie było możliwości, aby tak nie zdecydował. Przyjąłem we wstępie, że podmiot decyduje w sposób wolny, o ile tylko może zdecydować inaczej. W deterministycznym świecie Głowacki nie mógł zdecydować inaczej, a co za tym idzie, jego czyn nie był wolny. To samo rozumowanie można zastosować do wszelkiej innej decyzji. W deterministycznym świecie zatem nie ma wolnych decyzji.

Część filozofów nie zgadza się z tą tezą. Tzw. kompatybiliści uważają, że nawet w deterministycznym świecie jest miejsce na wolność. Proponują następującą linię obrony: nawet jeśli Głowacki musiał zakryć lont czapką, to był to przymus „wewnętrzny”, a nie „zewnętrzny”. Nikt go przecież nie ciągnął za rękę, nikt go nie szantażował, nikt mu nawet nie wydał takiego rozkazu. Była to bohaterska decyzja i akt wielkiej odwagi, podyktowane wyłącznie charakterem, przekonaniami i pragnieniami Głowackiego. Kompatybiliści twierdzą, że jeśli Głowacki był „przymuszony” jedynie przez czynniki wewnętrzne, to jego decyzja była wolna, nawet jeśli była nieunikniona.

Na pierwszy rzut oka jest to całkiem rozsądna riposta. Można dostrzec jednak jej słabe strony. Wyobraźmy sobie kleptomana, który po wejściu do sklepu odczuwa niepohamowaną potrzebę kradzieży, a następnie decyduje, by ukraść wartą 5 złotych samochodową choinkę zapachową (mimo że nie ma samochodu). Niewątpliwie został on zmuszony do swojej decyzji przez czynniki wewnętrzne, ale czy naprawdę chcemy powiedzieć – jak sugeruje nam kompatybilista – że jego decyzja była wolna? Raczej nie. Być może kompatybiliści chcieliby potraktować jednostki chorobowe w szczególny sposób, wróćmy więc do Głowackiego, który zapewne nie cierpiał na kompulsywną brawurę. Decyzja o nakryciu lontu czapką wynikała z jego niezaburzonego charakteru, więc była wolna. Teza kompatybilisty stanie się dosyć kontrowersyjna, gdy zdamy sobie sprawę, że Głowacki nie mógł mieć innego charakteru. Wszak świat jest deterministyczny, a zatem od dnia narodzin Głowackiego było nieuniknione, że wyrośnie on na bohatera, który się kulom nie kłania. W deterministycznym świecie Głowacki mógłby mieć inny charakter i nie nakryć lontu czapką, o ile tylko jego przeszłość (a co za tym idzie – przeszłość całego wszechświata) byłaby inna. Na przykład, gdyby był inaczej wychowany, gdyby Kościuszko zrobił na nim mniejsze wrażenie, gdyby panicznie bał się armat itp. Zatem w deterministycznym świecie czynniki „wewnętrzne” determinujące zachowanie jednoznacznie zależą od poprzedzających je czynników „zewnętrznych”. Argumenty te podkopują tezę kompatybilisty i wskazują, że w deterministycznym świecie nie ma jednak miejsca na wolność.

Dylemat Waltera White’a

Rozważmy zatem alternatywną hipotezę i załóżmy, że świat nie jest deterministyczny i że przynajmniej w niektórych przypadkach podmiot może podjąć więcej niż jedną decyzję. Weźmy konkretny przykład nauczyciela chemii imieniem Walter. Wyobraźmy sobie, iż Walter dowiaduje się, że cierpi na raka płuc i jedyną szansą ratunku jest nowatorska, ale bardzo kosztowna terapia. Terapia nie jest finansowana przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Walter nie ma jednak oszczędności. Ponadto spłaca kredyt na mieszkanie, w którym mieszka z niepracującą żoną i dwojgiem dzieci. Niespodziewanie Walter otrzymuje bardzo nietypową propozycję. Może zarobić pieniądze potrzebne na terapię, a nawet coś odłożyć, jeśli rozpocznie pracę w nielegalnym laboratorium produkującym metamfetaminę. Walter staje przed trudnym wyborem. Z jednej strony może zaangażować się w nieetyczną i niebezpieczną działalność przestępczą, a z drugiej pogodzić się z rychłą śmiercią i zostawić rodzinę z długiem. Dla naszego przykładu istotne jest, że świat nie jest deterministyczny i w sytuacji, w jakiej znajduje się Walter, oba rozwiązania są możliwe. W szczególności – cechy charakteru Waltera, jego przekonania i pragnienia nie przesądzają żadnej z dwóch opcji. Ostatecznie Walter decyduje się na podjęcie pracy w fabryce metamfetaminy. Czy jego decyzja była wolna?

Pieniądze albo życie? Trudno powiedzieć…

Pierwszy warunek wolności został spełniony – Walter mógł postąpić inaczej, niż rzeczywiście postąpił. Co ważne, alternatywny wybór nie wymagał zmiany przeszłości Waltera, mógł on postąpić inaczej, będąc dokładnie takim człowiekiem, jakim faktycznie był (obie możliwości przedstawia rysunek). Pamiętajmy jednak, że od wolnej decyzji wymagamy czegoś więcej. Podmiot decyduje w sposób wolny, o ile tylko można wyjaśnić, dlaczego zdecydował tak, a nie inaczej. Zastanówmy się, czy można wyjaśnić, dlaczego Walter wybrał pracę w laboratorium metamfetaminy zamiast uczciwego, choć krótkiego życia. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie ma nic prostszego. Walter zdecydował się na działalność przestępczą, ponieważ przed podjęciem decyzji, w momencie t, odczuł silne pragnienie, by szybko i dużo zarobić. To jednak nie jest wystarczające wyjaśnienie. Pamiętajmy, że – będąc w dokładnie takim stanie ducha, w jakim był – Walter mógł zdecydować inaczej. W alternatywnej sytuacji, w której Walter nie wchodzi w biznes narkotykowy, odczuwa on w chwili t takie samo pragnienie zarobku. Pragnienie towarzyszy mu zarówno wtedy, gdy wybiera „lewą” możliwość, jak i wtedy, gdy wybiera „prawą”. Nie można się zatem na nie powołać, by wyjaśnić, dlaczego Walter postąpił, jak postąpił. Takie samo rozumowanie można zastosować do każdego innego potencjalnego wyjaśnienia. Widać zatem, że jeśli czyn Waltera nie był zdeterminowany, to nie uda mu się (ani komukolwiek innemu, łącznie z wszechwiedzącym Bogiem) wskazać niczego, co wystarczyłoby do wyjaśnienia, dlaczego wybrał tak, a nie inaczej.

Zauważmy, że jeśli świat jest deterministyczny, to możemy wyjaśnić, dlaczego Walter przedłożył pieniądze nad uczciwe życie. W deterministycznym świecie wystarczy, że wskażemy na charakter, pragnienia i przekonania Waltera oraz na warunki życiowe, w jakich się znalazł. Wszystkie te czynniki łącznie gwarantują, że Walter wybierze pracę przy produkcji metamfetaminy, więc są wystarczającym wyjaśnieniem jego wyboru. Jeśli jednak wybór Waltera nie był zdeterminowany, to na pytanie, dlaczego dokonał takiego, a nie innego wyboru, może on jedynie wzruszyć ramionami (człowiek mniejszej niż Walter kultury mógłby odwarknąć: „Bo tak!”). To samo można powiedzieć o każdym innym wyborze. Zatem w istotnym sensie w indeterministycznym świecie działamy „na ślepo”. Po prostu decydujemy się na to lub tamto, nie mogąc uzasadnić, dlaczego na to raczej niż na tamto się zdecydowaliśmy. Jeśli zaś tak się rzeczy mają, to można mieć zasadną wątpliwość, czy nasze decyzje rzeczywiście są wolne. Nasze postępowanie zdaje się raczej dziełem przypadku. Można powiedzieć, że w pewnym sensie to, czy przeżyjemy dobre, czy złe życie, jest raczej kwestią trafu niż odpowiedzialnych wyborów.

Zagadka wolności

Reasumując, w deterministycznym świecie nie możemy wybierać inaczej, niż rzeczywiście wybieramy, co znaczy, że nasze decyzje nie są wolne. W indeterministycznym świecie nie można wyjaśnić, dlaczego wybieramy tak, jak wybieramy, a nie przeciwnie, co również znaczy, że nasze decyzje nie są wolne. Świat jest jednak albo deterministyczny, albo indeterministyczny. Zatem tak czy owak nasze decyzje nie są wolne. Jeśli powyższe argumenty są poprawne, to w świecie nie ma wolnych decyzji, a wszelka wiara, że jesteśmy wolnymi podmiotami, jest po prostu (być może przydatnym) złudzeniem.

Wygląda na to, że zaoszczędziłem filozofom (a może także psychologom, socjologom, teologom czy moralistom) dużo niepotrzebnej pracy nad teorią wolności. Jednak filozofia ma to do siebie (raczej na szczęście niż niestety), że każda teza jest podważana, więc i powyższe argumenty były, są i będą kwestionowane. Warto jednak pamiętać, że każdy zwolennik wolności powinien się z nimi zmierzyć, a samo pojęcie wolności jest dużo bardziej problematyczne, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać.

Pytania do tekstu:

1. Jakie warunki zdaniem autora muszą zostać spełnione, aby można było mówić o wolności woli? Czy zgadzasz się z takim określeniem wolnej woli?
2. Zdaniem kompatybilistów wolna wola jest do pogodzenia z determinizmem. W jaki sposób? Dlaczego autor nie przyznaje racji kompatybilistom?
3. Autor uważa, że skoro zarówno determinizm, jak i indeterminizm wykluczają wolną wolę, to jest ona złudzeniem. Czy zgadzasz się z tym stanowiskiem? Dlaczego?
4. Autor twierdzi, że prawdopodobnie ani on, ani ty nie macie wolnej woli. Jeżeli tak, to czy autor miał jakiś wpływ na to, jakie zajmie stanowisko w filozoficznym sporze o wolną wolę? I czy ty masz wpływ na to, czy zgadzasz się, czy odrzucasz jego argumentację?


Jacek Wawer – Doktorant w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego. W pracy bada możliwe historie. Po pracy tańczy Lindy Hop. Do pracy jeździ rowerem.

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska. W pełnej wersji graficznej można go przeczytać > tutaj.

< Powrót do spisu treści numeru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy