Artykuł Filozofia w szkole

Jacek Wojtysiak: #1. Pojęcie filozofii

30 stycznia 2018 r. Minister Edukacji Narodowej podpisała rozporządzenie, według którego w zreformowanym liceum i technikum (od 1 września 2019 r.) uczniowie klasy I będą realizowali obowiązkowo (wybrany przez dyrektora szkoły) jeden z trzech przedmiotów w zakresie podstawowym: filozofia, plastyka, muzyka. (Filozofia w zakresie rozszerzonym będzie nauczana nieobowiązkowo w klasach starszych). Dlatego rozpoczynamy cykl zawierający materiały do nauczania filozofii zgodne z nową podstawą programową.

Najnowszy numer: Kim jest osoba?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 1 sierpnia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2018 nr 1 (19), s. 50–51. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku  PDF.


Fragment podstawy programowej z filozofii:

Uczeń przed­staw­ia ety­mologię słowa filo­zofia; wymienia i charak­teryzu­je ważniejsze dyscy­pliny filo­zofii; objaś­nia arys­tote­le­sows­ki podzi­ał filo­zofii na filo­zofię teo­re­ty­czną, prak­ty­czną i poje­ty­czną; określa funkcję logi­ki jako narzędzia nau­ki i filo­zofii; wskazu­je istotne cechy pytań filo­zoficznych.

Dziwne pytania

Oto trzy pyta­nia postaw­ione przez wiel­kich filo­zofów:

(1) Dlaczego ist­nieje raczej coś niż nic? (G.W. Leib­niz)
(2) Co mogę wiedzieć? (I. Kant)
(3) Czy żyjesz po to, żeby jeść – czy raczej jesz po to, żeby żyć? (Sokrates)

Pier­wsze z nich uderza nas swą ogól­noś­cią lub abstrak­cyjnoś­cią: owszem, nier­az pytamy, dlaczego ist­nieje to lub tam­to (np. burza lub ule­wa), lecz nie dlaczego ist­nieje cokol­wiek. Drugie pytanie sta­je na przekór naszej pasji wiedzy: zami­ast zachę­cać do tego, by wiedzieć więcej, każe się zas­tanow­ić nad grani­ca­mi i pod­stawa­mi naszego poz­na­nia. I wresz­cie trze­cie pytanie – niby żart, a jed­nak daje do myśle­nia. Każdy odpowie, że je, aby żyć – ale co to znaczy? Jem, aby pójść do szkoły; uczę się po to, by zdobyć dobrą pracę; dzię­ki zaś dobrej pra­cy mam samochód itd. A co jest ostate­cznym celem tego łańcucha środ­ków i celów? Po co tak naprawdę żyje­my?

Pyta­nia filo­zoficzne to pyta­nia najbardziej abstrak­cyjne, najbardziej dociek­li­we lub kry­ty­czne i najbardziej pod­sta­wowe lub ostate­czne. Zbiór odpowiedzi na nie nazy­wamy mądroś­cią. A ponieważ nie ma pełnej zgody co do tego, które z nich są prawdzi­we, filo­zofia – jak mówi jej ety­molo­gia (gr. filein – miłować, sofia – mądrość) – jest bardziej umiłowaniem lub poszuki­waniem mądroś­ci niż nią samą. Pitago­ras, jeden z pier­wszych filo­zofów i matem­atyków, miał powiadać, że mądrość przy­należy tylko Bogu lub bogom – nam zaś pozosta­je dążyć lub przy­bliżać się do niej.

Greckie początki

Niemal każ­da kul­tura poszuki­wała mądroś­ci i dopra­cow­ała się włas­nego jej ksz­tał­tu. Jed­nak starożyt­ni myśli­ciele grec­cy byli pier­wszy­mi, którzy (pon­ad dwa i pół tysią­ca lat temu) zaczęli upraw­iać filo­zofię w sposób auto­nom­iczny i racjon­al­ny. Znaczy to, że wyo­dręb­nili prob­le­my filo­zoficzne od innych oraz starali się je rozwiązać za pomocą włas­nych zdol­noś­ci poz­naw­czych kierowanych przez rozum. Posługi­wali się przy tym logiką – sztuką uży­wa­nia rozu­mu i języ­ka. Dzię­ki z biegiem cza­su doskon­alonym regułom tej sztu­ki filo­zo­fowie coraz ściślej wyrażali swo­je myśli, lep­iej uza­sad­niali swe twierdzenia oraz poprawnie wyprowadza­li z nich wnios­ki.

Tak się też złożyło, że filo­zo­fowie grec­cy byli prekur­so­ra­mi nauk szczegółowych: dali pod­waliny geometrii, pode­j­mowali pier­wsze doświad­czalne bada­nia przy­rody, zbier­ali wiado­moś­ci o życiu społecznym różnych państw. W efek­cie nau­ki szczegółowe tak moc­no zrosły się z filo­zofią, że na swą nieza­leżność musi­ały w zasadzie czekać aż do cza­sów nowożyt­nych. Choć tylko nieliczne z naukowych twierdzeń Greków przetr­wały próbę cza­su, ich docieka­nia filo­zoficzne wciąż inspiru­ją. Moż­na powiedzieć, że opra­cow­ali oni pewien kanon pytań filo­zoficznych i ich konkuren­cyjnych rozwiązań, a niemal każdy z filo­zofów współczes­nych kon­tynu­u­je dzieło które­goś ze swych starożyt­nych poprzed­ników.

Po co nam filozofia?

Po co upraw­iać filo­zofię? Po co zadawać sobie tak trudne pyta­nia, wiedząc, że – jak uczy his­to­ria filo­zofii – niemal każ­da odpowiedź spot­ka się z zarzu­ta­mi dysku­tan­tów? Arys­tote­les – wiel­ki uczony, który dokon­ał syn­tezy wiedzy starożyt­nej – powiadał, że „filo­zo­fować” znaczy także „zas­tanaw­iać się nad tym, czy powin­niśmy filo­zo­fować, czy nie”. Rozu­mi­ał przez to, że nie da się uciec od filo­zofii, a jej prze­ci­wnik też filo­zo­fu­je. Prze­cież mówiąc, że filo­zofia jest niemożli­wa, musi wiedzieć, jakie są granice naszych możli­woś­ci poz­naw­czych; a głosząc, że filo­zofia nie ma wartoś­ci, ujaw­nia, że wie, co jest – w najbardziej pod­sta­wowym tego słowa znacze­niu – dobre, a co nie. W ten sposób upraw­ia teorię poz­na­nia (epis­te­mologię) oraz teorię dobrego postępowa­nia (etykę). Obie zaś są kluc­zowy­mi dyscy­plina­mi filo­zofii.

Doniosłość upraw­ia­nia filo­zofii jeszcze dobit­niej moż­na odd­ać, anal­izu­jąc Arys­tote­le­sows­ki podzi­ał filo­zofii na filo­zofię teo­re­ty­czną, filo­zofię prak­ty­czną i filo­zofię poje­ty­czną. Pier­wsza z nich ma doty­czyć spraw lub bytów god­nych wiedzy dla nich samych. Dru­ga jest po to, by nauczyć nas, jak szczęśli­wie żyć, a trze­cia, jak tworzyć rzeczy piękne i użyteczne. Nikt, kto chce być szczęśli­wy, nie zak­wes­t­ionu­je potrze­by zna­jo­moś­ci filo­zofii prak­ty­cznej. Wiąże się ona ze wspom­ni­aną etyką oraz – ze wzglę­du na społeczny kon­tekst ludzkiego życia – filo­zofią państ­wa i innych wspól­not ludz­kich (filo­zofią poli­ty­ki). Podob­nie trud­no nie dostrzec życiowej przy­dat­noś­ci filo­zofii poje­ty­cznej: każdy z nas, nawet jeśli sam nie jest twór­cą, podzi­wia dzieła sztu­ki lub korzys­ta z wynalazków tech­ni­ki. Dlat­ego reflek­s­ja nad istotą pięk­na i sztu­ki (este­ty­ka) oraz nad sensem tech­ni­ki (filo­zofia tech­ni­ki) wyda­ją się niezbędne. Ta ostat­nia – wespół z niek­tóry­mi inny­mi dyscy­plina­mi filo­zofii, a zwłaszcza z filo­zofią człowieka (antropologią filo­zoficzną) – stoi dziś przed ogrom­nie ważnym pytaniem: na czym pole­ga różni­ca między człowiekiem a sztuczną inteligencją?

A co z filo­zofią teo­re­ty­czną? Jest ona potrzeb­na choć­by dlat­ego, że bez rozwiąza­nia zagad­nień teo­re­ty­cznych nie sposób rozwiązać zagad­nień prak­ty­cznych. Spory o to, co jest dobre, a co złe, sprowadza­ją się w grun­cie rzeczy do sporów o to, kim jest człowiek – czy jest on tylko częś­cią przy­rody, czy raczej zaj­mu­je w całoś­ci rzeczy­wis­toś­ci jakąś wyższą pozy­cję? Z kolei żeby zasad­nie odpowiedzieć na to pytanie, trze­ba upraw­iać filo­zofię przy­rody oraz ontologię, czyli ogól­ną teorię bytu – dyscy­pliny teo­re­ty­czne, które na pier­wszy rzut oka nie mają nic wspól­nego z naszym życiem.

Arys­tote­les miał jeszcze jeden powód, by najwyżej cenić filo­zofię teo­re­ty­czną. Otóż uważał on, że namysł nad całoś­cią fizy­cznego świa­ta, nad jego zmi­en­noś­cią i celowoś­cią, prowadzi do odkrycia bytu najwyższego – ostate­cznej przy­czyny ruchu i celu wszys­t­kich celów. Wiedza o tym bycie przekracza wiedzę o przy­rodzie i zbliża nas do spraw bos­kich, o których mówi reli­gia. Dlat­ego zwieńcze­niem filo­zofii teo­re­ty­cznej ma być metafizy­ka (gr. meta – pon­ad, fyzis – przy­ro­da) lub teolo­gia (gr. theos – bóg, logos – nau­ka). Rozważa­jąc źródło i cel świa­ta, pośred­nio doty­czą one także ostate­cznego źródła i celu naszego życia.

Na lekc­jach filo­zofii pójdziemy śla­dem wiel­kich filo­zofów starożyt­nej Grecji i Rzy­mu. Postaramy się wniknąć w sens zadawanych przez nich pytań, czyniąc je pyta­ni­a­mi naszy­mi. Rozważymy różne odpowiedzi na te pyta­nia oraz przy­pa­trzymy się sporom, jakie prowadzili ze sobą starożyt­ni mis­tr­zowie. Z biegiem cza­su zauważymy, że echa tych sporów nie milkną do dziś, a dro­gi wyz­nac­zone przez grec­kich mędr­ców są wciąż uczęszczane. Filo­zofia grec­ka to prze­cież – obok religii bib­li­jnych i prawa rzym­skiego – trwałe dziedz­ict­wo kul­tu­ry śródziem­nomorskiej. Dziedz­ict­wo, które ćwicząc nasz umysł i ksz­tał­tu­jąc nasz pogląd na fun­da­men­ty rzeczy­wis­toś­ci, budu­je nasze człowieczeńst­wo.


Jacek Woj­tysi­ak – Pro­fe­sor filo­zofii, kierown­ik Kat­edry Teorii Poz­na­nia Katolick­iego Uni­w­er­syte­tu Lubel­skiego Jana Pawła II. Autor podręczników do filo­zofii: Pochwała cieka­woś­ci oraz Filo­zofia i życie. W pra­cy naukowej tropi dwa słowa: byćdlaczego. Poza tym lubi leni­u­chować na łonie rodziny, czy­tać Bib­lię, słuchać muzy­ki barokowej i kon­tem­plować przy­rodę. Uza­leżniony od słowa drukowanego i od dysku­towa­nia ze wszys­tki­mi o wszys­tkim. Hob­by: zbieranie cza­pek z różnych możli­wych światów.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­ka.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

Fotografia: © by markara

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy