Artykuł

Jakub Jernajczyk: Mrówka Putnama

Mrówka pełznie po piasku. Jej ślad wije się i wielokrotnie przecina ze sobą tak, że w końcu, zupełnie przypadkowo, wyraźnie wygląda jak karykatura Winstona Churchilla. Czy mrówka nakreśliła w ten sposób podobiznę Winstona Churchilla, rysunek, który go przedstawia?

Najnowszy numer: Zagadka tożsamości

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Nume­ry dru­ko­wa­ne moż­na zamó­wić onli­ne> tutaj. Pre­nu­me­ra­tę na rok 2017 moż­na zamó­wić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 7 marca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobro­wol­nie WESPRZEĆ naszą ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą, klik­nij „TUTAJ”.

Tek­st uka­zał się w „Filo­zo­fuj” 2016 nr 2 (8), s. 57. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


Takie pyta­nie posta­wił zmar­ły nie­daw­no ame­ry­kań­ski filo­zof Hila­ry Put­nam (1926–2016) w ese­ju pt. Mózgi w naczy­niu. Odpo­wie­dź Put­na­ma jest prze­czą­ca – twier­dzi on, że nie moż­na przy­pi­sy­wać mrów­ce zamia­ru nary­so­wa­nia kary­ka­tu­ry. To, że stwo­rzo­ny przy­pad­ko­wo rysu­nek przy­po­mi­na twa­rz Win­sto­na Chur­chil­la, nie wystar­cza, by moż­na było powie­dzieć, że mrów­ka go nary­so­wa­ła. Aby coś (rysu­nek) moż­na było uznać za repre­zen­ta­cję cze­goś (Chur­chil­la), potrzeb­na jest jesz­cze wola, chęć, aby tak się sta­ło; potrzeb­na jest tak zwa­na inten­cja repre­zen­to­wa­nia. Przy całej sym­pa­tii dla mrów­ki, może­my zało­żyć, że drep­cząc po pia­sku, nie mia­ła ona zamia­ru nary­so­wa­nia kogo­kol­wiek.

Z dru­giej stro­ny oka­zu­je się, że podo­bień­stwo wca­le nie jest potrzeb­ne do tego, aby coś moż­na było uznać za repre­zen­ta­cję cze­goś (lub kogoś); aby dany sym­bol (rysu­nek, znak, sło­wo) odno­sił się do jakie­goś przed­mio­tu, ozna­czał go. Przy­kła­do­wo, pla­kiet­ka z wydru­ko­wa­nym napi­sem „Win­ston Chur­chill” sta­no­wi jed­no­znacz­ne odnie­sie­nie do Win­sto­na Chur­chil­la, choć prze­cież napis ten w żad­nym stop­niu nie jest do Chur­chil­la podob­ny. Wystar­czy zatem inten­cja repre­zen­to­wa­nia. Czym jed­nak owa inten­cja jest i w jaki spo­sób nasze myśli mogą odno­sić się do róż­ny­ch przed­mio­tów? Takim wła­śnie pro­ble­mom Put­nam poświę­cił swój esej.

fz-logo-3-big

Stro­na Filo­zo­ficz­ne­go Zoo:
www.filozoficznezoo.pl


Jakub Jer­naj­czyk – Mate­ma­tyk, arty­sta wizu­al­ny, popu­la­ry­za­tor nauki; adiunkt na Wydzia­le Gra­fi­ki i Sztu­ki Mediów wro­cław­skiej ASP. Stro­na auto­ra: www.grapik.pl

Tek­st jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samy­ch warun­ka­ch 3.0 Pol­skaW peł­nej wer­sji gra­ficz­nej moż­na go prze­czy­tać > tutaj.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chce­sz wes­przeć tę ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą (1 zł, 2 zł lub inną), przej­dź do zakład­ki WSPARCIE na naszej stro­nie, kli­ka­jąc poniż­szy link. Klik: Chcę wes­przeć „Filo­zo­fuj!”

Polecamy