Artykuł

Jan Woleński: Racjonalizm niejedno ma imię

Orzec o czymś, że jest racjonalne, to stwierdzić tyle, iż jest zgodne z rozumem (łac. ratio). Potocznie ujmowana racjonalność oznacza więc kierowanie się jego prawidłami. Jak jednak zwykle w takich przypadkach bywa, jej pojęcie zmienia znaczenie, kiedy przeszczepione zostaje na grunt filozoficzny.

Najnowszy numer: Nowy człowiek?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2017 można zamówić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 23 listopada w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „TUTAJ”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2016 nr 3 (9), s. 38–39. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


Optymistyczne założenie

Pos­tu­lu­je­my, aby ludzkie sprawy układały się racjon­al­nie i narzekamy, gdy jest inaczej, np. gdy poli­ty­cy zachowu­ją się irracjon­al­nie. Najogól­niej rzecz biorąc, na grun­cie racjon­al­iz­mu utrzy­mu­je się, że rozum jest źródłem poz­na­nia i gwaran­tem skutecznej metody uzyski­wa­nia wiedzy. Typowy­mi przed­staw­iciela­mi racjon­al­iz­mu byli Pla­ton, Kartezjusz, Baruch Spin­oza i Got­tfried Leib­niz. Gdy trze­ba było podać przykłady wiedzy i metody racjon­al­nej, filo­zo­fowie ci wskazy­wali na matem­atykę i dedukcję. Pla­ton ponoć umieś­cił na drzwiach swo­jej Akademii wezwanie, aby nie wchodz­ił do niej nikt, kto nie zna geometrii. Kartezjusz zale­cał rozwiązy­wanie prob­lemów przez ich rozu­mowe rozłoże­nie na proste, prze­to jasne i wyraźne idee, tak, jak to jest w matem­atyce, i wiedziony tym przeko­naniem stworzył geometrię anal­i­ty­czną. Spin­oza wyłożył swą etykę (a właś­ci­wie całą teorię świa­ta) sposobem geom­e­trycznym (more geo­met­ri­co). Leib­niz twierdz­ił, że żyje­my w najlep­szym z możli­wych światów, a to, że taki właśnie jest, wypły­wa m.in. z jego matem­aty­cznej struk­tu­ry. Ci czterej filo­zo­fowie byli racjon­al­is­ta­mi skra­jny­mi. Uważali, że wiedza musi być pew­na i tylko rozum do takowej prowadzi. W kon­sek­wencji doświad­cze­nie, czyli źródło wiedzy wedle empiryz­mu, nie jest wartoś­ciową metodą poz­naw­czą. Immanuel Kant był racjon­al­istą umi­arkowanym. Dopuszczał wiedzę pochodzenia empirycznego, ale utrzymy­wał, że jest ona orga­ni­zowana przez rozum.

Racjonalność w filozofii i na co dzień

Gdy jed­nak mówimy, że trze­ba racjon­al­nie się odży­wiać czy gospo­darować cza­sem, mamy na myśli taki typ postępowa­nia, który jest rozum­ny w tym sen­sie, że opiera się na moc­nych i sprawd­zonych pod­stawach empirycznych. Podob­nie, gdy powia­da się o racjon­al­nym pode­j­mowa­niu decyzji np. eko­nom­icznych, ma się na myśli stosowanie kry­ter­iów opty­mal­nego wyboru, dobrze potwierd­zonych przez prak­tykę gospo­dar­czą. To, co racjon­alne w tym rozu­mie­niu, byna­jm­niej nie kolidu­je z wiedzą dyk­towaną przez empir­ię. Kaz­imierz Ajdukiewicz za znamiona racjon­al­noś­ci w tym drugim sen­sie (stosowny pogląd nazy­wał antyir­racjon­al­izmem) uważał możność inter­subiek­ty­wnego (czyli dostęp­nego różnym ludziom) komu­nikowa­nia i sprawdza­nia przekon­ań. O ile racjon­al­izm w sen­sie Pla­tona przyp­isu­je wiedzy pewność, antyir­racjon­al­izm godzi się na zawod­ność poz­na­nia.

Potrak­tu­jmy zdoby­wanie wiedzy (dla uproszczenia wyłącza­my matem­atykę) jako grę między Badaczem a Naturą. Meto­da naukowa jest strate­gią Badacza, nato­mi­ast Naturze przyp­isu­je­my dąże­nie do ukry­wa­nia jej tajem­nic. Wedle teorii gier gra spraw­iedli­wa to taka, w której żaden z graczy nie ma strate­gii dyk­ta­torskiej, tj. prowadzącej do wygranej (lub nieprze­granej, o ile dopuszcza remis), nieza­leżnie od posunięć prze­ci­wni­ka. War­ca­by mają strate­gię dyk­ta­torską, ponieważ zaczy­na­ją­cy tę grę musi wygrać, o ile nie popełni błę­du, nato­mi­ast gry sportowe są spraw­iedli­we, nawet przy znacznej różni­cy poziomu prze­ci­wników, i dlat­ego ich wyni­ki bywa­ją zaskaku­jące. Powin­niśmy chy­ba założyć, że gra naukowa jest spraw­iedli­wa, co znaczy, że meto­da naukowa nie jest strate­gią dyk­ta­torską. Zatem Badacz może prze­grać taką lub inną par­tię w grze z Naturą i na odwrót – zwycięst­wo Natu­ry nigdy nie jest przesąd­zone.

Pozaracjonalne źródła racjonalności?

Być może warto odróż­ni­ać przymiotni­ki „racjon­al­ny” i „racjon­al­isty­czny”. Pier­wszy jest związany z antyir­racjon­al­izmem, a dru­gi z racjon­al­izmem, by tak rzec, klasy­cznym. Jakkol­wiek­by nie zwać obu rodza­jów racjon­al­iz­mu, trze­ba mieć na uwadze taką oto prze­strogę: uważa­jmy na tych, którzy pro­ponu­ją nam dyk­ta­torskie strate­gie poz­naw­cze, gdyż zazwyczaj są skłon­ni do dyk­tatu­ry w sen­sie poli­ty­cznym. A to już nie tylko gra słów. Osob­ną sprawą jest to, czy racjon­al­izm klasy­czny nie jest irracjon­al­izmem, sko­ro każdy z jego przed­staw­icieli rekomen­dował swoistą intu­icję jako nieza­wod­ną metodę poz­naw­czą. Wprawdzie zapew­niali, że jest to inter­subiek­ty­wne narzędzie poz­naw­cze, ale dochodzili do niez­god­nych rezul­tatów. Bliższe roz­pa­trze­nie tej wielce intere­su­jącej kwestii wykracza poza ramy krótkiego szkicu.


Jan Woleńs­ki – Emery­towany pro­fe­sor Uni­w­er­syte­tu Jagiel­lońskiego, pro­fe­sor Wyższej Szkoły Infor­maty­ki i Zarządza­nia w Rzes­zowie. Członek PAN, PAU i Między­nar­o­dowego Insty­tu­tu Filo­zofii. Intere­su­je się wszys­tki­mi dzi­ała­mi filo­zofii, jego hob­by to opera i pił­ka noż­na.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­ka. W pełnej wer­sji graficznej moż­na go przeczy­tać > tutaj.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy