Filozofia prawa Opinie

Jerzy Zajadło: Czy państwo prawa jest paktem samobójców?

Wyrok norweskiego sądu w sprawie warunków odbywania kary pozbawienia wolności przez Andersa Breivika wielu przeciętnych ludzi bulwersuje i oburza, natomiast filozofów prawa – wprawia w pewne zakłopotanie. Sprawa sama w sobie jest jednak ciekawa i stawia przed nami wiele pytań nadających się na przedmiot pasjonującego dyskursu etyczno-prawnego.

Najnowszy numer: Zrozumieć emocje

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Nume­ry dru­ko­wa­ne moż­na zamó­wić onli­ne > tutaj. Pre­nu­me­ra­tę na rok 2017 moż­na zamó­wić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 4 sierpnia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobro­wol­nie WESPRZEĆ naszą ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą, klik­nij „TUTAJ”.

Po pierw­sze, mamy do czy­nie­nia z sytu­acją nie­ty­po­wą. Filo­zo­fów pra­wa naj­czę­ściej inte­re­su­ją bowiem takie spra­wy zwią­za­ne z two­rze­niem, sto­so­wa­niem, inter­pre­ta­cją, obo­wią­zy­wa­niem i prze­strze­ga­niem pra­wa, gdy jest ono zbyt suro­we, restryk­cyj­ne, opre­syj­ne, a nie­kie­dy wręcz zbrod­ni­cze. W przy­pad­ku Bre­ivi­ka jest dokład­nie odwrot­nie – zasta­na­wia nas to, że kara nało­żo­na na spraw­cę okrut­nej zbrod­ni może być wyko­ny­wa­na w spo­sób tak nie­pro­por­cjo­nal­nie i nie­zro­zu­mia­le łagodny.

Po dru­gie, skłon­ni jeste­śmy obwi­niać za tą sytu­ację orze­ka­ją­cych w spra­wie sędziów. Tym­cza­sem to być może nie oni pono­szą za to odpo­wie­dzial­ność, win­ne jest raczej nor­we­skie pra­wo peni­ten­cjar­ne two­rzą­ce stan­dar­dy nie­zbyt roz­sąd­ne z moral­ne­go i prag­ma­tycz­ne­go punk­tu widze­nia. Nie wie­my, czy sędzio­wie prze­ży­wa­li w związ­ku z tym jakieś roz­ter­ki swo­je­go sumie­nia. Jeśli tak, to cały czas aktu­al­ne pozo­sta­je bar­dziej uni­wer­sal­ne pyta­nie – co ma zro­bić sędzia w spo­sób fun­da­men­tal­ny nie­zga­dza­ją­cy się z pra­wem, na pod­sta­wie któ­re­go musi orzekać.

Po trze­cie, nor­we­skie pra­wo jest spra­wą Nor­we­gów. Pro­te­sto­wa­li­by­śmy, gdy­by zani­ża­li stan­dar­dy praw czło­wie­ka. Ale co się dzie­je, kie­dy je pod­wyż­sza­ją do gra­nic trud­no zro­zu­mia­łych dla prze­cięt­nych ludzi w innych pań­stwach? Czy odby­wa­nie kary wie­lo­let­nie­go wię­zie­nia w luk­su­so­wych warun­kach już prze­kro­czy­ło gra­ni­cę obu­rza­ją­cej nas śmiesz­no­ści, czy też nie? A może wręcz prze­ciw­nie, wca­le nie jest śmiesz­ne i sta­no­wi jedy­nie wyraz postę­pu­ją­ce­go huma­ni­ta­ry­zmu? For­mal­nie nie może­my się w to wtrą­cać, mamy jed­nak pra­wo do moral­nych ocen. Może­my bowiem pytać o odczu­cia rodzin i przy­ja­ciół ofiar Bre­ivi­ka. Może­my pytać o sens i isto­tę kary w jej rela­cji do popeł­nio­nej zbrod­ni. Może­my wresz­cie pytać o spo­łecz­ne skut­ki pra­wa zarów­no wte­dy, gdy jest ono zbyt okrut­ne, jak i wte­dy, gdy jest zbyt liberalne.

Po czwar­te, posta­wio­ne w tytu­le pyta­nie o pakt samo­bój­ców nie jest moim autor­skim pomy­słem. Zadał je po raz pierw­szy w 1949 roku ame­ry­kań­ski sędzią Robert H. Jack­son w zda­niu odręb­nym do jed­ne­go z wyro­ków sądu naj­wyż­sze­go, ale podob­ne opi­nie for­mu­ło­wa­li już wcze­śniej tak­że np. Tho­mas Jef­fer­son i Abra­ham Lin­coln. Rze­czy­wi­ście, pań­stwo pra­wa powin­no gwa­ran­to­wać i chro­nić pra­wa czło­wie­ka, ale w takim zakre­sie i w taki spo­sób, by nie pro­wa­dzi­ło to do jego samo­uni­ce­stwie­nia. W dobie woj­ny z ter­ro­ry­zmem ten pro­blem wyda­je się szcze­gól­nie aktu­al­ny, jeśli nie wręcz palą­cy. Czy w związ­ku z tym wyrok nor­we­skie­go sądu w spra­wie Ander­sa Bre­ivi­ka to wzmoc­nie­nie huma­ni­ta­ry­zmu, czy też wręcz prze­ciw­nie – osła­bie­nie samo­obron­nych moż­li­wo­ści pań­stwa pra­wa i eska­la­cja jego od daw­na zna­nych skłon­no­ści samobójczych?

Po pią­te, w dys­ku­sję o sile i sła­bo­ści pań­stwa pra­wa w szcze­gól­ny spo­sób wpi­su­je się pol­ski spór o Try­bu­nał Kon­sty­tu­cyj­ny, tyle że à rebo­urs. W sen­sie sym­bo­licz­nym pró­ba para­li­żu, a z cza­sem być może wręcz likwi­da­cji sądu kon­sty­tu­cyj­ne­go nie jest pró­bą samo­bój­czą, jest świa­do­mym zabój­stwem. Prze­ciw­ni­cy tej tezy mogą jed­nak pod­nieść, że ist­nie­ją demo­kra­tycz­ne pań­stwa pra­wa, w któ­rych nie ma sądo­wej kon­tro­li konstytucyjności.

No więc jak to wła­ści­wie jest? Try­bu­nał Kon­sty­tu­cyj­ny potrzeb­ny czy nie­po­trzeb­ny? Wyrok w spra­wie Bre­ivi­ka popraw­ny czy skan­da­licz­ny? Sędzia wypo­sa­żo­ny w klau­zu­lę sumie­nia czy nie? Sumie­nie sędzie­go to wier­ność kon­sty­tu­cyj­ne­mu sys­te­mo­wi war­to­ści czy moral­no-poli­tycz­ny subiek­ty­wizm? Pra­wo zbyt libe­ral­ne zbyt czy opre­syj­ne? Z pozo­ru pro­sta spra­wa, a ile pytań. To jest wła­śnie sens filo­zo­fii pra­wa jako funk­cji rozu­mu prak­tycz­ne­go w zna­cze­niu Kanta.


Od redak­cji:

Anders Bre­ivik 22 lip­ca 2011 roku doko­nał dwóch zama­chów ter­ro­ry­stycz­nych: na sie­dzi­bę pre­mie­ra Nor­we­gii, w któ­rym zgi­nę­ło 8 osób, oraz na uczest­ni­ków obo­zu mło­dzie­żów­ki nor­we­skiej Par­tii Pra­cy, w któ­rym zgi­nę­ło 69 osób, a 33 zosta­ło ran­nych. Został ska­za­ny na 21 lat wię­zie­nia, z moż­li­wo­ścią nie­ogra­ni­czo­ne­go prze­dłu­że­nia wyro­ku, jeśli nadal będzie uzna­wa­ny za zagro­że­nie dla spo­łe­czeń­stwa [źró­dło: Wiki­pe­dia].

20 kwiet­nia 2016 roku nor­we­ski sąd orzekł, że trzy­ma­nie Ander­sa Bre­ivi­ka od bli­sko pię­ciu lat w izo­la­cji w wię­zie­niu jest nie­ludz­kim trak­to­wa­niem. Tym samym ska­za­ny mor­der­ca wygrał w sądzie spra­wę, jaką wyto­czył nor­we­skie­mu państwu.

Sąd uznał, że trzy­ma­nie go w izo­la­cji od innych więź­niów jest sprzecz­ne z art. 3 Euro­pej­skiej Kon­wen­cji Praw Czło­wie­ka, któ­ry sta­no­wi, że „nikt nie może być pod­da­ny tor­tu­rom ani nie­ludz­kie­mu lub poni­ża­ją­ce­mu trak­to­wa­niu albo kara­niu” [źró­dło: PAP].

zajadlo-fotJerzy Zaja­dło – prof. dr hab., absol­went pra­wa (1977) i filo­zo­fii (2015), kie­row­nik Kate­dry Teo­rii i Filo­zo­fii Pań­stwa i Pra­wa na Wydzia­le Pra­wa i Admi­ni­stra­cji UG, czło­nek-kore­spon­dent Pol­skiej Aka­de­mii Umie­jęt­no­ści. Zain­te­re­so­wa­nia nauko­we: prak­tycz­ne zasto­so­wa­nie filo­zo­fii pra­wa w pra­cy zawo­do­wych praw­ni­ków w obsza­rze tzw. trud­nych przy­pad­ków. Hob­by: histo­ria sztu­ki, kyno­lo­gia, sport.

 

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wes­przeć tę ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakład­ki WSPARCIE na naszej stro­nie, kli­ka­jąc poniż­szy link. Klik: Chcę wes­przeć „Filo­zo­fuj!”

Polecamy