Filozofia prawa Opinie

Jerzy Zajadło: Czy państwo prawa jest paktem samobójców?

Wyrok norweskiego sądu w sprawie warunków odbywania kary pozbawienia wolności przez Andersa Breivika wielu przeciętnych ludzi bulwersuje i oburza, natomiast filozofów prawa – wprawia w pewne zakłopotanie. Sprawa sama w sobie jest jednak ciekawa i stawia przed nami wiele pytań nadających się na przedmiot pasjonującego dyskursu etyczno-prawnego.

Najnowszy numer: Nowy człowiek?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2017 można zamówić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 2 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „TUTAJ”.

Po pier­wsze, mamy do czynienia z sytu­acją niety­pową. Filo­zofów prawa najczęś­ciej intere­su­ją bowiem takie sprawy związane z tworze­niem, stosowaniem, inter­pre­tacją, obow­iązy­waniem i przestrze­ganiem prawa, gdy jest ono zbyt surowe, restryk­cyjne, opresyjne, a niekiedy wręcz zbrod­nicze. W przy­pad­ku Breivi­ka jest dokład­nie odwrot­nie – zas­tanaw­ia nas to, że kara nałożona na spraw­cę okrut­nej zbrod­ni może być wykony­wana w sposób tak niepro­por­cjon­al­nie i niezrozu­mi­ale łagod­ny.

Po drugie, skłon­ni jesteśmy obwini­ać za tą sytu­ację orzeka­ją­cych w spraw­ie sędz­iów. Tym­cza­sem to być może nie oni ponoszą za to odpowiedzial­ność, winne jest raczej nor­weskie pra­wo pen­i­tenc­jarne tworzące stan­dardy niezbyt rozsądne z moral­nego i prag­maty­cznego punk­tu widzenia. Nie wiemy, czy sędziowie przeży­wali w związku z tym jakieś rozter­ki swo­jego sum­ienia. Jeśli tak, to cały czas aktu­alne pozosta­je bardziej uni­w­er­salne pytanie – co ma zro­bić sędzia w sposób fun­da­men­tal­ny niez­gadza­ją­cy się z prawem, na pod­staw­ie którego musi orzekać.

Po trze­cie, nor­weskie pra­wo jest sprawą Nor­wegów. Protestowal­ibyśmy, gdy­by zaniżali stan­dardy praw człowieka. Ale co się dzieje, kiedy je pod­wyższa­ją do granic trud­no zrozu­mi­ałych dla prze­cięt­nych ludzi w innych państ­wach? Czy odby­wanie kary wielo­let­niego więzienia w luk­su­sowych warunk­ach już przekroczyło granicę oburza­jącej nas śmiesznoś­ci, czy też nie? A może wręcz prze­ci­wnie, wcale nie jest śmieszne i stanowi jedynie wyraz postępu­jącego human­i­taryz­mu? For­mal­nie nie może­my się w to wtrą­cać, mamy jed­nak pra­wo do moral­nych ocen. Może­my bowiem pytać o odczu­cia rodzin i przy­jaciół ofi­ar Breivi­ka. Może­my pytać o sens i istotę kary w jej relacji do popełnionej zbrod­ni. Może­my wresz­cie pytać o społeczne skut­ki prawa zarówno wtedy, gdy jest ono zbyt okrutne, jak i wtedy, gdy jest zbyt lib­er­alne.

Po czwarte, postaw­ione w tytule pytanie o pakt samobójców nie jest moim autorskim pomysłem. Zadał je po raz pier­wszy w 1949 roku amerykańs­ki sędz­ią Robert H. Jack­son w zda­niu odręb­nym do jed­nego z wyroków sądu najwyższego, ale podob­ne opinie for­mułowali już wcześniej także np. Thomas Jef­fer­son i Abra­ham Lin­coln. Rzeczy­wiś­cie, państ­wo prawa powin­no gwaran­tować i chronić prawa człowieka, ale w takim zakre­sie i w taki sposób, by nie prowadz­iło to do jego samounices­t­wienia. W dobie wojny z ter­ro­ryzmem ten prob­lem wyda­je się szczegól­nie aktu­al­ny, jeśli nie wręcz palą­cy. Czy w związku z tym wyrok nor­weskiego sądu w spraw­ie Ander­sa Breivi­ka to wzmoc­nie­nie human­i­taryz­mu, czy też wręcz prze­ci­wnie – osła­bi­e­nie samoo­bron­nych możli­woś­ci państ­wa prawa i eskalac­ja jego od daw­na znanych skłon­noś­ci samobójczych?

Po piąte, w dyskusję o sile i słaboś­ci państ­wa prawa w szczegól­ny sposób wpisu­je się pol­s­ki spór o Try­bunał Kon­sty­tucyjny, tyle że à rebours. W sen­sie sym­bol­icznym pró­ba par­al­iżu, a z cza­sem być może wręcz lik­widacji sądu kon­sty­tucyjnego nie jest próbą samobójczą, jest świadomym zabójst­wem. Prze­ci­wni­cy tej tezy mogą jed­nak pod­nieść, że ist­nieją demokraty­czne państ­wa prawa, w których nie ma sądowej kon­troli kon­sty­tucyjnoś­ci.

No więc jak to właś­ci­wie jest? Try­bunał Kon­sty­tucyjny potrzeb­ny czy niepotrzeb­ny? Wyrok w spraw­ie Breivi­ka poprawny czy skan­dal­iczny? Sędzia wyposażony w klauzulę sum­ienia czy nie? Sum­ie­nie sędziego to wier­ność kon­sty­tucyjne­mu sys­te­mowi wartoś­ci czy moral­no-poli­ty­czny subiek­ty­wizm? Pra­wo zbyt lib­er­alne zbyt czy opresyjne? Z pozoru pros­ta sprawa, a ile pytań. To jest właśnie sens filo­zofii prawa jako funkcji rozu­mu prak­ty­cznego w znacze­niu Kan­ta.


Od redakcji:

Anders Breivik 22 lip­ca 2011 roku dokon­ał dwóch zamachów ter­ro­rysty­cznych: na siedz­ibę pre­miera Nor­wegii, w którym zginęło 8 osób, oraz na uczest­ników obozu młodzieżów­ki nor­weskiej Par­tii Pra­cy, w którym zginęło 69 osób, a 33 zostało ran­nych. Został skazany na 21 lat więzienia, z możli­woś­cią nieogranic­zonego przedłuże­nia wyroku, jeśli nadal będzie uznawany za zagroże­nie dla społeczeńst­wa [źródło: Wikipedia].

20 kwiet­nia 2016 roku nor­wes­ki sąd orzekł, że trzy­manie Ander­sa Breivi­ka od blisko pię­ciu lat w izo­lacji w więzie­niu jest nie­ludzkim trak­towaniem. Tym samym skazany morder­ca wygrał w sądzie sprawę, jaką wytoczył nor­weskiemu państ­wu.

Sąd uznał, że trzy­manie go w izo­lacji od innych więźniów jest sprzeczne z art. 3 Europe­jskiej Kon­wencji Praw Człowieka, który stanowi, że „nikt nie może być pod­dany tor­tur­om ani nie­ludzkiemu lub poniża­jące­mu trak­towa­niu albo kara­niu” [źródło: PAP].

zajadlo-fotJerzy Zajadło – prof. dr hab., absol­went prawa (1977) i filo­zofii (2015), kierown­ik Kat­edry Teorii i Filo­zofii Państ­wa i Prawa na Wydziale Prawa i Admin­is­tracji UG, członek-kore­spon­dent Pol­skiej Akademii Umiejęt­noś­ci. Zain­tere­sowa­nia naukowe: prak­ty­czne zas­tosowanie filo­zofii prawa w pra­cy zawodowych prawników w obszarze tzw. trud­nych przy­pad­ków. Hob­by: his­to­ria sztu­ki, kynolo­gia, sport.

 

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować