Artykuł Ontologia

Kristie Miller: Statek Tezeusza

Wydaje się, że dobrze rozumiemy, na czym polega tożsamość przedmiotów w czasie. Jednak dokładniejsza analiza procesu wymiany części ujawnia zagadkę, z którą filozofowie zmagają się już od starożytności. Czy trwanie w czasie może być tylko złudzeniem lub kwestią konwencji? A może wymaga ono przyjęcia, że oprócz części przestrzennych posiadamy również części czasowe?

Najnowszy numer: Esencja piękna

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 24 stycznia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filozofuj” 2017 nr 1 (13), s. 6–8. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


Zagadka Plutarcha

Plutarch był greckim historykiem i biografem żyjącym w latach 46–120 n.e. W Żywocie Tezeusza opisuje on należący do Tezeusza statek, który został nareperowany przez stopniową wymianę wszystkich drewnianych desek. Przypuśćmy, że ta wymiana zajęła dziesięć lat. Plutarch zwrócił uwagę, że z tego rodzaju sytuacją wiąże się pewna zagadka.

Z jednej strony na ogół uważamy, że takie przedmioty jak statki mogą przetrwać wymianę niektórych swoich części. Na co dzień wymieniamy w samochodach silniki, alternatory, opony, drzwi itp. Mówimy o wymianie części w samochodzie, co zakłada, że przed wymianą i po wymianie mamy do czynienia z tym samym samochodem. Inaczej wyjęcie silnika i wstawienie nowego nie byłoby wcale wymianą, tylko zniszczeniem starego samochodu i stworzeniem nowego.

Z drugiej strony pod koniec tego procesu otrzymujemy statek, który nie ma żadnych części wspólnych z pierwotnym statkiem. Zastąpiliśmy bowiem wszystkie stare drewniane deski nowymi. Przypuśćmy, że konserwator zachowuje każdą deskę, która została usunięta ze statku Tezeusza i zastąpiona przez nową. Nazwijmy deski wyjęte z pierwotnego statku „początkowymi deskami”, a deski, którymi zostaną one zastąpione – „nowymi deskami”. Przypuśćmy, że dziesięć lat po zakończeniu reperacji tenże konserwator zbiera wszystkie początkowe deski i buduje z nich statek i układa początkowe deski w dokładnie taki sam sposób, w jaki były ułożone w statku, zanim zaczęła się jego odnowa.

Na czym polega tożsamość statku?

Mamy teraz dwa statki. Nazwijmy statek złożony z początkowych desek „statkiem A”, a statek złożony z nowych desek „statkiem B”. Który z nich jest statkiem Tezeusza? Inaczej mówiąc, który z nich – statek A czy statek B – jest numerycznie identyczny z początkowym statkiem, istniejącym przed procesem odnowy (nazwijmy ten statek „STATKIEM TEZEUSZA”)? Nie mogą to być oba statki, ponieważ numeryczna identyczność jest relacją, w której każda rzecz pozostaje tylko i wyłącznie do samej siebie. Dwie rzeczy (np. tak zwane identyczne bliźniaki) mogłyby być do siebie bardzo podobne – ale żadne dwie rzeczy nie mogłyby nigdy być numerycznie identyczne. Kiedy pytamy, czy „x” jest numerycznie identyczne z „y”, to pytamy, czy „x” i „y” rzeczywiście są nazwami jednej i tej samej rzeczy. I tak Clark Kent jest identyczny z Supermanem – ale nie dlatego, że te dwie osoby są identyczne, ale dlatego, że „Clark Kent” i „Superman” są dwiema nazwami jednego i tego samego mężczyzny – obcej istoty z planety Krypton.

Rozumiemy teraz ów problem nieco lepiej. Kiedy pytamy, czy statek A jest identyczny ze STATKIEM TEZEUSZA, jest to skrótowa postać pytania, czy nazwy „STATEK TEZEUSZA” i „statek A” odnoszą się do tego samego statku. Czy tak jest? Załóżmy, że uważasz, iż STATEK TEZEUSZA jest identyczny ze statkiem A. Przypuśćmy ponadto, że osoba odnawiająca statek spaliła wszystkie początkowe deski zamiast budować z nich statek A. Co stałoby się w takim wypadku ze STATKIEM TEZEUSZA? Jeśli sądzisz, że w takiej sytuacji byłby on identyczny ze statkiem B, to masz kłopot!

Przecież fakty dotyczące identyczności czegoś w czasie nie mogą zależeć od istnienia lub nieistnienia innych przedmiotów. Byłoby dziwaczne, gdybym powiedziała, że przetrwałam operację medyczną jedynie dzięki temu, że pewna inna osoba (powiedzmy Dawid) jej nie przetrwała. Jeśli STATEK TEZEUSZA jest identyczny ze statkiem A, to nie jest identyczny ze statkiem B. Gdyby osoba reperująca statek spaliła początkowe deski, to zamiast go odnowić sprawiłaby, że przestałby istnieć, i dostarczyłaby Tezeuszowi nowy statek. Kto dochodzi do takiego wniosku, ten uważa, że STATEK TEZEUSZA nie przetrwał wymiany wszystkich jego części.

Czy statek może przetrwać wymianę swoich części?

Już to wydaje się mało wiarygodne. Gdyby Tezeusz odmówił zapłaty za reperację, argumentując, że jego statek został zniszczony, to zapewne rozzłościłby osobę, która przeprowadziła reperację. Poza tym, jeśli STATEK TEZEUSZA został zniszczony w trakcie reperacji, to w której dokładnie chwili przestał istnieć? Można by sądzić, że statek może przetrwać wymianę niektórych swoich części, ale nie wszystkich. To jednak prowadzi natychmiast do pytania: w którym momencie tego procesu STATEK TEZEUSZA przestał istnieć? Z pewnością nie jest tak, że istniał aż do wymiany ostatniej deski, a potem nagle przestał istnieć. Kłopot jednak w tym, że jego części były stopniowo wymieniane przez dziesięć lat, a wobec tego nie istnieje żaden oczywisty punkt, w którym, jak moglibyśmy powiedzieć, statek przeszedł od stanu istnienia do stanu nieistnienia. Wydaje się dziwne, że wymiana jednej drewnianej deski miałaby oznaczać zagładę STATKU TEZEUSZA.

Ktoś, kto uważa że STATEK TEZEUSZA nie przetrwał procesu odnowy, mógłby zasugerować, że statki (i inne przedmioty) nie mogą przetrwać utraty żadnej ze swoich części. Zaletą tej strategii jest to, że nie wydaje się ona arbitralna: nie zmusza nas do powiedzenia, że utrata dziesięciu desek jest dopuszczalna, natomiast utrata jedenastu oznacza koniec istnienia. Mimo to wydaje się ona dość niewiarygodna: zgodnie z nią żadne znane nam z życia codziennego rzeczy (takie jak statki, samochody, a może nawet ludzie) nie mogą przetrwać utraty żadnej swojej części. Ponieważ wiemy, że przedmioty makroskopowe nieustannie tracą jedne atomy i pozyskują inne, musielibyśmy uznać, że takie przedmioty istnieją tylko przez krótką chwilę.

Drugą opcją jest więc przyjęcie, że STATEK TEZEUSZA jest identyczny ze statkiem B. STATEK TEZEUSZA udaje się zreperować, a z początkowych desek osoba odnawiająca stwarza po prostu nowy statek (statek A). Ta opcja wydaje się lepsza, kłopot tylko w tym, że statek A jest znacznie bardziej podobny do pierwotnego statku niż statek B. Statek B składa się z całkowicie nowych desek. Gdyby ktoś przez dziesięć lat przebywał na morzu i po powrocie ujrzał oba statki, to uznałby, że to statek A jest STATKIEM TEZEUSZA.

Czy statki mają części czasowe?

Niełatwo podać takie rozwiązanie tej zagadki, które uwzględniałoby wszystkie nasze intuicje. Nie bez racji mówimy tu o zagadce! Jedno ze współczesnych rozwiązań polega na odrzuceniu idei, że gdy pytamy, czy STATEK TEZEUSZA jest tym samym statkiem, co statek A (lub statek B), to chodzi nam o to, czy pierwszy jest numerycznie identyczny z drugim. Łatwo zrozumieć, dlaczego tak właśnie interpretuje się to pytanie. Kiedy pytam, czy kobieta, którą właśnie spotkałam na pokazie mody, jest tą samą kobietą, którą przed dwoma laty widziałam na pogrzebie, to wydaje się, że pytam o to, czy rzeczywiście istnieje tylko jedna kobieta, która była na pogrzebie, a teraz jest na pokazie mody, czy też raczej istnieją dwie kobiety, które są do siebie tylko podobne.

Jednak niektórzy filozofowie uważają, że ta interpretacja jest błędna. Twierdzą oni, że żaden przedmiot nigdy nie istnieje dłużej niż przez chwilę. Tak naprawdę świat składa się z krótkotrwałych przedmiotów, a rzeczy, które znamy z codziennego doświadczenia, są złożone z tych krótkotrwałych przedmiotów. Podstawowa idea jest następująca: ty i ja rozciągamy się w trzech wymiarach przestrzeni. Mamy szerokość, długość i wysokość. Jest tak dlatego, że składamy się z wielu części przestrzennych: naszych rąk, nóg, głowy, tułowia itd. Im dłuższe są twoje nogi, tym jesteś wyższy! Ale twoja lewa ręka nie jest numerycznie identyczna z twoją prawą ręką. A twoja lewa noga nie jest numerycznie identyczna z twoją prawą nogą. Faktycznie żadne dwie z twoich części przestrzennych nie są ze sobą numerycznie identyczne. Zarazem każda z nich jest częścią ciebie i dzięki temu rozciągasz się w przestrzeni. Niektórzy filozofowie uważają, że w podobny sposób rozciągamy się w czasie. Tak jak mamy ręce i nogi jako części w danej chwili, tak też w różnych chwilach posiadamy jako części krótkotrwałe przedmioty (filozofowie nazywają je „częściami czasowymi”).

Powróćmy do statku tezeusza: chodzi o to, że składa się on z całej serii krótkotrwałych części statku (z których każda wygląda jak chwilowy statek). Pytanie o to, który statek – A czy B – jest identyczny ze STATKIEM TEZEUSZA, zostało niewłaściwie postawione. Odpowiedź brzmi: żaden. Istnieją natomiast dwa trwające w czasie statki, z których każdy składa się z różnych krótkotrwałych części statku. Jeden składa się z takich części statku, z których każda zawiera początkowe deski. Drugi składa się z takich części statku, z których jedne zawierają początkowe deski, a inne są połączeniem początkowych i nowych desek. Te dwa statki częściowo się pokrywają: inaczej mówiąc, istnieje okres, w którym są one złożone z dokładnie tych samych części (mianowicie okres przed procesem odnowy). To dlatego tak łatwo popełniamy błąd. Z chwilą, gdy zdajemy sobie z tego sprawę, wiemy już wszystko o tych dwóch statkach. Pozostaje jedynie pytanie, który z tych statków należy do Tezeusza zgodnie z umowami społecznymi i prawnymi, ale to pytanie nie jest już pytaniem interesującym metafizyka.

Przełożył Marcin Iwanicki


Warto doczytać

J. Teichman,
K.C. Evans, Filozofia. Przewodnik dla początkujących, przeł. T. Baszniak, Warszawa 1994, rozdz. 3.
R.M. Martin, W tytule tej książki są są dwa błędy, przeł. B. Stanosz, Warszawa 2011, rozdz. 13.



Kristie Miller
– Profesorka filozofii na Uniwersytecie w Sydney, autorka Issues in Theoretical Diversity: Persistence Composition and Time (Springer, 2006). Interesuje się filozoficznymi zagadnieniami czasu, przestrzeni, identyczności osobowej i metaontologii.

Strona internetowa: http://kristiemiller.net/.

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 PolskaW pełnej wersji graficznej można go przeczytać > tutaj.

< Powrót do spisu treści numeru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy