Artykuł Logika Semiotyka

Krzysztof A. Wieczorek: Dlaczego nie wystarczy omijać lekarzy, aby długo żyć?

Badania jasno pokazują, że ludzie rzadko korzystający z porad lekarzy żyją dużo dłużej od tych, którzy często odwiedzają przychodnie i szpitale. Kto zatem chce dożyć sędziwego wieku, powinien omijać z daleka lekarskie gabinety! Czy potrafisz wytłumaczyć, na czym polega błąd popełniony w tym argumencie?

Najnowszy numer: Tajemnica istnienia

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Nume­ry dru­ko­wa­ne moż­na zamó­wić onli­ne > tutaj. Pre­nu­me­ra­tę na rok 2017 moż­na zamó­wić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 28 kwietnia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobro­wol­nie WESPRZEĆ naszą ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą, klik­nij „TUTAJ”.

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj” 2017 nr 2 (14), s. 28–29. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


W poprzed­nim odcin­ku cyklu opi­sa­łem argu­men­ty, w któ­rych z prze­słan­ki stwier­dza­ją­cej, że pew­ne A nastę­pu­je przed B lub też A i B łączy zależ­ność sta­ty­stycz­na, wycią­ga­ny jest wnio­sek, iż A jest przy­czy­ną B. Jak widzie­li­śmy, kon­klu­zja taka nie zawsze jest praw­dzi­wa – następ­stwo cza­so­we lub zwią­zek sta­ty­stycz­ny, choć mogą świad­czyć o przy­czy­no­wo­ści, nie są jesz­cze jej abso­lut­nym dowo­dem. Nie­rzad­ko stwier­dzo­ną w prze­słan­ce argu­men­tu kore­la­cję zda­rzeń lub zja­wisk moż­na wyja­śnić ina­czej niż przyj­mu­jąc, że pierw­sze z nich jest przy­czy­ną dru­gie­go. Wie­dza o tym, jak to zro­bić, może uchro­nić przed popeł­nie­niem błę­du fał­szy­wej przy­czy­ny, a tak­że pomóc w odpie­ra­niu argu­men­tów zawie­ra­ją­cych taki błąd.

Przypadek

Naj­ba­nal­niej­szym i dość czę­stym wytłu­ma­cze­niem tego, że pew­ne zda­rze­nie B nastą­pi­ło po zda­rze­niu A, jest… przy­pa­dek. Każ­de­go dnia wie­lu ludziom czar­ne koty prze­bie­ga­ją dro­gę i rów­nież codzien­nie wie­lu ludzi ule­ga róż­nym wypad­kom. To nie­unik­nio­ne, że cza­sem nie­szczę­ście spo­tka kogoś, kto wcze­śniej zoba­czył na swo­jej dro­dze czar­ne­go kota. Jest to jed­nak oczy­wi­ście tyl­ko przy­pa­dek i nie nale­ży z nie­go wycią­gać pochop­ne­go wnio­sku o zacho­dze­niu tu jakie­goś związ­ku przy­czy­no­we­go.

Łatwo ulec złu­dze­niu przy­czy­no­wo­ści przy­pad­ko­wych zda­rzeń, gdy świa­do­mie podej­mu­je­my pew­ne dzia­ła­nie A w celu spo­wo­do­wa­nia skut­ku B. Jeśli sku­tek taki fak­tycz­nie nastą­pi, nie mamy zwy­kle wąt­pli­wo­ści, że to A wywo­ła­ło B. Gdy na przy­kład ktoś zaży­wa jakieś „magicz­ne” lekar­stwo, wie­rząc, że wyle­czy go ono z cho­ro­by, to jeśli za jakiś czas cho­ro­ba fak­tycz­nie mija, oso­ba taka jest prze­ko­na­na (i czę­sto ogła­sza to wszyst­kim wokół), że to wła­śnie owo lekar­stwo ją ule­czy­ło. Nie bie­rze ona pod uwa­gę moż­li­wo­ści, że cho­ro­ba mogła ustą­pić z innych powo­dów, a to, że wcze­śniej połknę­ła tajem­ni­czą mik­stu­rę, nie mia­ło z tym żad­ne­go związ­ku.

Odwrotna zależność przyczynowa

Bywa tak, że z kore­la­cji mię­dzy A i B ktoś wycią­ga wnio­sek, że A jest przy­czy­ną B, pod­czas gdy w rze­czy­wi­sto­ści zależ­ność jest odwrot­na – to B jest przy­czy­ną A. Niech za ilu­stra­cję posłu­ży tu nastę­pu­ją­ca sytu­acja: w Pol­sce w latach 70. i 80. ubie­głe­go wie­ku w skle­pach bra­ko­wa­ło wie­lu towa­rów. Rze­czy te moż­na było jed­nak łatwo kupić za wie­lo­krot­nie wyż­szą cenę na baza­rach. Ówcze­sne wła­dze prze­ko­ny­wa­ły, że pust­ki na skle­po­wych pół­kach nie są wyni­kiem nie­wy­dol­no­ści socja­li­stycz­nej gospo­dar­ki, ale powo­do­wa­ne są przez „spe­ku­lan­tów”, któ­rzy wyku­pu­ją ze skle­pów wszyst­kie dobra, aby następ­nie sprze­dać je z zyskiem. Tym­cza­sem było zupeł­nie na odwrót: to wła­śnie per­ma­nent­ny brak nie­któ­rych towa­rów był przy­czy­ną powsta­nia czar­ne­go ryn­ku. Gdy­by w skle­pach znaj­do­wa­ła się wystar­cza­ją­ca ilość pro­duk­tów, dzia­łal­ność „spe­ku­lan­tów” była­by nie­moż­li­wa – w takiej sytu­acji nikt by od nich nicze­go nie kupo­wał po zawy­żo­nych cenach.

Trzeci czynnik

Czę­sto zda­rza się, że kore­la­cja pomię­dzy zja­wi­ska­mi A i B jest wyni­kiem tego, że ist­nie­je jakiś trze­ci czyn­nik C, któ­ry jest przy­czy­ną ich obu. Przy­kła­do­wo, moż­na wska­zać zależ­ność sta­ty­stycz­ną mię­dzy rzad­kim korzy­sta­niem z porad leka­rza i dłu­gim życiem. Nie nale­ży jed­nak z tego wycią­gać wnio­sku, że to uni­ka­nie kon­tak­tu ze służ­bą zdro­wia jest przy­czy­ną dłu­go­wiecz­no­ści. Ist­nie­je bowiem trze­ci czyn­nik – dobre zdro­wie, któ­re jest przy­czy­ną zarów­no tego, że ktoś rzad­ko odwie­dza gabi­ne­ty lekar­skie, jak i tego, że cie­szy się dłu­gim życiem.

Jakiś czas temu pra­sa opi­sy­wa­ła przy­pa­dek 16-lat­ka, któ­ry tar­gnął się na swo­je życie. Oka­za­ło się, że chło­pak ten wcze­śniej czę­sto palił mari­hu­anę. Nie­któ­rzy poli­ty­cy potrak­to­wa­li to zda­rze­nie jako pre­tekst, aby żądać zwięk­sze­nia kar za posia­da­nie nar­ko­ty­ków – argu­men­to­wa­li oni, iż to nie­wąt­pli­wie mari­hu­ana była przy­czy­ną tego, że mło­dy czło­wiek popeł­nił samo­bój­stwo. Oczy­wi­ście, nie moż­na wyklu­czyć, że tak wła­śnie było, jed­nak bar­dziej wia­ry­god­ne wyda­je się wytłu­ma­cze­nie, że w całej tej tra­gicz­nej histo­rii istot­ną rolę ode­grał trze­ci czyn­nik. Nie­do­sto­so­wa­nie chło­pa­ka do życia, jego pro­ble­my szkol­ne czy też rodzin­ne, nad­mier­na wraż­li­wość itp. mogły być przy­czy­ną zarów­no tego, że czę­sto się­gał po używ­kę, jak i jego póź­niej­sze­go despe­rac­kie­go kro­ku.

Trochę praktyki

Dla osób, któ­re chcia­ły­by poćwi­czyć sztu­kę argu­men­ta­cji, mam pro­po­zy­cję. Spró­buj­cie zna­leźć „trze­ci czyn­nik”, za pomo­cą któ­re­go moż­na spró­bo­wać pod­wa­żyć poniż­sze argu­men­ty. Naby­ta w ten spo­sób umie­jęt­ność może oka­zać się bar­dzo pomoc­na w odpie­ra­niu podob­nych argu­men­tów, z jaki­mi czę­sto spo­ty­ka­my się na co dzień.

  1. Dokład­ne bada­nia na gru­pie 400 rodzin wyka­za­ły, że dzie­ci, któ­re spę­dza­ły powy­żej trzech godzin dzien­nie przed tele­wi­zo­rem, w doro­słym życiu trzy razy czę­ściej wcho­dzi­ły w kon­flikt z pra­wem niż dzie­ci oglą­da­ją­ce tele­wi­zję mniej niż godzi­nę dzien­nie. Wyni­ka z tego jasno, że oglą­da­nie tele­wi­zji przez dzie­ci skut­ku­je ich demo­ra­li­za­cją.
  2. Nasze bada­nia wyka­za­ły, że absol­wen­ci Old Ivy Col­le­ge, bar­dzo eks­klu­zyw­nej pry­wat­nej uczel­ni, osią­ga­ją zwy­kle zarob­ki wie­lo­krot­nie prze­kra­cza­ją­ce śred­nią kra­jo­wą. Nauka w Old Ivy Col­le­ge jest bar­dzo dro­ga, ale, jak widać, jest tego war­ta.
  3. Poziom śmier­tel­no­ści wśród wie­lo­let­nich nało­go­wych pala­czy jest w pierw­szym roku po rzu­ce­niu pale­nia o wie­le więk­szy niż u pala­czy, któ­rzy palą dalej. Jak widać, rzu­ce­nie pale­nia może oka­zać się nie­zwy­kle nie­bez­piecz­ne.

Krzysz­tof A. Wie­czo­rek – Adiunkt w Insty­tu­cie Filo­zo­fii Uni­wer­sy­te­tu Ślą­skie­go. Inte­re­su­je go przede wszyst­kim tzw. logi­ka nie­for­mal­na, teo­ria argu­men­ta­cji i per­swa­zji, związ­ki mię­dzy logi­ką a psy­cho­lo­gią. Pry­wat­nie jest miło­śni­kiem zwie­rząt (ale tyl­ko żywych, nie na tale­rzu). Ama­tor­sko upra­wia bie­gi dłu­go­dy­stan­so­we.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska.
W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej moż­na go prze­czy­tać > tutaj.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Reklama

Już w sprze­da­ży w dobrych salo­ni­kach pra­so­wych w całej Pol­sce

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wes­przeć tę ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakład­ki WSPARCIE na naszej stro­nie, kli­ka­jąc poniż­szy link. Klik: Chcę wes­przeć „Filo­zo­fuj!”

Polecamy