Artykuł Ontologia Semiotyka

Krzysztof Czerniawski: Światy możliwe w eksperymentach myślowych

Amerykański filozof Hilary Putnam przeprowadził eksperyment myślowy, który miał wykazać, iż znaczenie słów nie zależy od tego, jak o nich myślimy. W tym celu powołał do życia Ziemię Bliźniaczą – świat identyczny z naszą Ziemią, poza kilkoma drobnymi różnicami. Eksperymenty myślowe to kuźnia światów możliwych. Dzięki nim lepiej rozumiemy nasz świat.

Najnowszy numer: Meandry percepcji

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Nume­ry dru­ko­wa­ne moż­na zamó­wić onli­ne > tutaj. Pre­nu­me­ra­tę na rok 2017 moż­na zamó­wić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 28 kwietnia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobro­wol­nie WESPRZEĆ naszą ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą, klik­nij „TUTAJ”.

Tek­st uka­zał się w „Filo­zo­fuj” 2016 nr 6 (12), s. 44–45. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


Dlaczego słowa znaczą?

W minio­nym stu­le­ciu wie­lu filo­zo­fów poświę­ci­ło się bada­niu dzia­ła­nia nasze­go języ­ka. Jak to się dzie­je, że idę do skle­pu, wypo­wia­dam zda­nie: „Popro­szę litr mle­ka” i dosta­ję od sprze­daw­czy­ni kar­ton mle­ka? Zda­nie: „Popro­szę litr mle­ka” jest czymś zupeł­nie innym niż mle­ko. Zda­nie jest zespo­łem dźwię­ków, któ­re wydo­by­wa­ją się z moich ust, zaś mle­ko jest pew­ną rze­czą w świe­cie, nie­ma­ją­cą nic wspól­ne­go z tymi dźwię­ka­mi. Mimo to po wypo­wie­dze­niu do sprze­daw­czy­ni w skle­pie tego zda­nia na pew­no otrzy­mam mle­ko. Jak to się dzie­je, że sprze­daw­czy­ni rozu­mie wypo­wie­dzia­ne prze­ze mnie zda­nie i w rezul­ta­cie dosta­ję to, o co popro­si­łem? Naj­prost­szym wyja­śnie­niem tego zja­wi­ska wyda­je się uzna­nie, że sło­wo „mle­ko” wywo­łu­je w umy­śle moim i sprze­daw­czy­ni ten sam obraz. Nauczo­no nas tego same­go języ­ka (pol­skie­go) i dla­te­go koja­rzy­my z tymi samy­mi sło­wa­mi obra­zy tych samy­ch przed­mio­tów w fizycz­nym świe­cie. A zatem zna­cze­nie sło­wa „mle­ko” wią­że się z pew­nym sta­nem umy­słu, któ­ry jest wspól­ny dla mnie i sprze­daw­czy­ni. Takie­mu wła­śnie poglą­do­wi na temat zna­cze­nia sprze­ci­wiał się ame­ry­kań­ski filo­zof Hila­ry Put­nam, for­mu­łu­jąc hasło, iż „zna­cze­nia nie są w gło­wie”.

Czy gdy myślimy to samo, to samo mamy na myśli? Ziemia i Ziemia Bliźniacza

Aby udo­wod­nić swo­je racje, Put­nam – jak sam pisze – posta­no­wił „posłu­żyć się odro­bi­ną scien­ce fic­tion”. Przy­pu­ść­my, że gdzieś w naszej galak­ty­ce znaj­du­je się pla­ne­ta zwa­na Zie­mią Bliź­nia­czą, bar­dzo podob­na do Zie­mi; ludzie na Zie­mi Bliź­nia­czej nawet mówią po pol­sku. Pomi­ja­jąc róż­ni­ce, któ­re zosta­ną prze­ze mnie wymie­nio­ne, moż­na zało­żyć, iż Zie­mia Bliź­nia­cza jest dokład­nie taka sama jak Zie­mia. Moż­na nawet zało­żyć, iż ist­nie­je tam mój Dop­pel­gän­ger – iden­tycz­na kopia mnie same­go. Ist­nie­je na niej też płyn zwa­ny „wodą”, któ­ry jest nie­odróż­nial­ny od zwy­kłej wody w zakre­sie tem­pe­ra­tu­ry i ciśnie­nia. Wyglą­da, sma­ku­je jak woda i jak ona gasi pra­gnie­nie. W rze­czy­wi­sto­ści jed­nak sub­stan­cja, któ­rą nazy­wa się „wodą” na Zie­mi Bliź­nia­czej, nie jest zwy­kłą wodą, lecz pły­nem o innym od wody skła­dzie che­micz­nym, któ­re­mu nie odpo­wia­da wzór H2O, lecz bar­dzo dłu­gi i skom­pli­ko­wa­ny wzór, któ­ry dla uprosz­cze­nia będzie­my zapi­sy­wać jako XYZ.

Kie­dy na Zie­mię Bliź­nia­czą przy­bę­dzie sta­tek z Zie­mi, przy­by­sze z począt­ku będą mnie­mać, że wyraz „woda” ma takie samo zna­cze­nie na Zie­mi i Zie­mi Bliź­nia­czej. Owo przy­pusz­cze­nie zosta­nie sko­ry­go­wa­ne z chwi­lą, gdy odkry­ją, że „wodą” na Zie­mi Bliź­nia­czej jest XYZ. Zie­mia­nie będą mogli wte­dy powie­dzieć: „Na Zie­mi Bliź­nia­czej wyraz »woda« zna­czy XYZ”. Jed­nak­że dopó­ki nie posu­nie­my się do bada­nia sub­stan­cji nazy­wa­nej „wodą” na Zie­mi Bliź­nia­czej i zwy­kłej wody za pomo­cą metod nauko­wy­ch, nie będzie­my mogli dostrzec mię­dzy nimi żad­ny­ch róż­nic. Ozna­cza to, że aż do tego momen­tu wyobra­że­nia na temat sub­stan­cji nazy­wa­nej „wodą” moje­go Dop­pel­gän­ge­ra na Zie­mi Bliź­nia­czej będą iden­tycz­ne z tymi, jakie ja mam na temat wody, prze­by­wa­jąc na Zie­mi. Nasz obraz w gło­wie sko­ja­rzo­ny ze sło­wem „woda” będzie taki sam. Mimo to, jak chce nam poka­zać Put­nam, zna­cze­nie sło­wa „woda” wypo­wia­da­ne­go prze­ze mnie i przez moje­go Dop­pel­gän­ge­ra nie jest takie samo, ponie­waż odno­si się ono do dwó­ch róż­ny­ch sub­stan­cji. Wnio­sek z tego pły­nie taki, iż zna­cze­nia nie są w gło­wie, nie zale­żą tyl­ko od tego, czy podzie­la­my wspól­ne wyobra­że­nia sko­ja­rzo­ne z jakimś sło­wem, ale tak­że od tego, jaki jest świat, do któ­re­go sło­wa nas odno­szą. Taki pogląd nazy­wa­ny jest eks­ter­na­li­zmem seman­tycz­nym – od łaciń­skie­go sło­wa exter, czy­li zewnętrz­ny, i „seman­ty­ki”, czy­li nauki o zna­ka­ch albo o zna­cze­niu. Eks­ter­na­li­zm seman­tycz­ny to zatem prze­ko­na­nie, iż zna­cze­nia są czymś, co zale­ży od tego, co ist­nie­je na zewną­trz nasze­go umy­słu.

Eksperymenty myślowe i światy możliwe

Filo­zo­fia wła­ści­wie od same­go począt­ku w swo­ich docie­ka­nia­ch wyko­rzy­sty­wa­ła eks­pe­ry­men­ty myślo­we, to jest takie doświad­cze­nia, któ­re prze­pro­wa­dza­my jedy­nie w naszy­ch myśla­ch, a nie w fizycz­nym świe­cie. Za jeden z pierw­szy­ch eks­pe­ry­men­tów myślo­wy­ch może ucho­dzić słyn­na „jaski­nia Pla­to­na”. Pla­ton (IV w. p.n.e.) chciał, byśmy wyobra­zi­li sobie gru­pę ludzi uwię­zio­ny­ch w jaski­ni, któ­rzy przez całe swo­je życie mogli jedy­nie obser­wo­wać cie­nie na ścia­nie, rzu­ca­ne przez przed­mio­ty poja­wia­ją­ce się przed wej­ściem do jaski­ni. Jego zda­niem tacy ludzie uwa­ża­li­by cie­nie za rze­czy­wi­ste przed­mio­ty, nie rozu­mie­jąc, że są one tyl­ko czymś wtór­nym w sto­sun­ku do real­ne­go świa­ta. W ten spo­sób Pla­ton chciał poka­zać, iż tak­że nasz świat może­my rozu­mieć jako tyl­ko „cień” świa­ta bar­dziej rze­czy­wi­ste­go. Przy­kład pla­toń­skiej jaski­ni odgry­wa rolę podob­ną do przy­kła­du Zie­mi Bliź­nia­czej – w obu przy­pad­ka­ch filo­zo­fo­wie kon­stru­ują pewien świat moż­li­wy rodem ze scien­ce fic­tion, jak powie­dział­by Put­nam, chcąc nam prze­ka­zać coś o naszym świe­cie rze­czy­wi­stym. Taki eks­pe­ry­ment myślo­wy jest jed­nak uda­ny tyl­ko wte­dy, gdy świat moż­li­wy jest w solid­ny spo­sób powią­za­ny z naszym świa­tem rze­czy­wi­stym, bo tyl­ko wte­dy może­my wnio­ski z sytu­acji dzie­ją­cej się w jed­nym świe­cie prze­no­sić na dru­gi świat. Ame­ry­kań­ski etyk Dale Jamie­son jako przy­kład nie­uda­ne­go eks­pe­ry­men­tu myślo­we­go poda­wał taki, w któ­rym mie­li­śmy wyobra­zić sobie śro­dek che­micz­ny, któ­ry po wstrzyk­nię­ciu do mózgu małe­go kot­ka spo­wo­du­je, że wyro­śnie on na kota posia­da­ją­ce­go mózg czło­wie­ka. Zabi­cie takie­go kot­ka mia­ło­by być z moral­ne­go punk­tu widze­nia rów­no­waż­ne zabi­ciu każ­de­go inne­go zwy­kłe­go kot­ka. Cały zaś przy­kład miał nas pro­wa­dzić do waż­ny­ch wnio­sków doty­czą­cy­ch pro­ble­mu prze­ry­wa­nia cią­ży – a mia­no­wi­cie powin­ni­śmy teraz zro­zu­mieć, że zabi­cie ludz­kie­go orga­ni­zmu, z któ­re­go ma się dopie­ro roz­wi­nąć oso­ba ludz­ka, nie jest gor­sze niż powstrzy­ma­nie się od zro­bie­nia kot­ko­wi owe­go magicz­ne­go zastrzy­ku i zabi­cie go. Czy jed­nak kot­ki przed poda­niem magicz­ne­go zastrzy­ku mogą być porów­ny­wa­ne z ludz­ki­mi pło­da­mi bez roz­wi­nię­te­go mózgu? A z kolei czy koty z ludz­kim mózgiem są w jakimś sen­sie ludź­mi? Rela­cje mię­dzy świa­tem z magicz­ny­mi zastrzy­ka­mi a naszym świa­tem są bar­dzo nie­ja­sne i trud­no powie­dzieć, czy może­my wycią­gnąć jakieś wnio­ski z przy­kła­dów dzie­ją­cy­ch się w jed­nym świe­cie, któ­re mia­ły­by zasto­so­wa­nie w dru­gim z nich. Tak­że to, czy przy­kład Zie­mi Bliź­nia­czej poma­ga nam lepiej rozu­mieć świat naszej Zie­mi, zale­ży od tego, czy zacho­dzi wystar­cza­ją­ce podo­bień­stwo mię­dzy jed­ną pla­ne­tą a dru­gą. Może­my np. wąt­pić, czy jest moż­li­we ist­nie­nie sub­stan­cji, któ­ra posia­da­ły­by wszyst­kie zewnętrz­ne cechy iden­tycz­ne z naszą wodą, a mimo to mia­ła inną od niej struk­tu­rę
che­micz­ną.

Filo­zo­fo­wie zawsze zatem w swo­ich rozu­mo­wa­nia­ch posłu­gi­wa­li się wyima­gi­no­wa­ny­mi świa­ta­mi moż­li­wy­mi, i zapew­ne będą robić to dalej. Jed­nak, tak samo jak w przy­pad­ku każ­de­go inne­go rodza­ju rozu­mo­wań, rów­nież w tych z zasto­so­wa­niem świa­tów moż­li­wy­ch powin­ni­śmy uważ­nie badać ich zało­że­nia i wnio­ski.


Krzysz­tof Czer­niaw­ski – Adiunkt na Wydzia­le Filo­zo­fii i Socjo­lo­gii Uni­wer­sy­te­tu War­szaw­skie­go, autor książ­ki Trzy wer­sje epi­ste­micz­nej teo­rii praw­dy: Dum­mett, Put­nam, Wri­ght (2014), zaj­mu­je się współ­cze­sny­mi teo­ria­mi praw­dy oraz meta­fi­lo­zo­fią i meta­on­to­lo­gią. Aktu­al­nie reali­zu­je pro­jekt poświę­co­ny plu­ra­li­stycz­nym teo­riom praw­dy. Jego hob­by to orien­ta­li­sty­ka oraz gry kom­pu­te­ro­we z gatun­ku RPG.

Tek­st jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samy­ch warun­ka­ch 3.0 Pol­skaW peł­nej wer­sji gra­ficz­nej moż­na go prze­czy­tać > tutaj.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Reklama

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chce­sz wes­przeć tę ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą (1 zł, 2 zł lub inną), przej­dź do zakład­ki WSPARCIE na naszej stro­nie, kli­ka­jąc poniż­szy link. Klik: Chcę wes­przeć „Filo­zo­fuj!”

Polecamy