Artykuł Historia filozofii starożytnej

Michał Bizoń: Nauka w Grecji

Nauka to racjonalne i empiryczne badanie świata. Racjonalne, tzn. posługujące się powszechnymi prawami rozumu, w odróżnieniu od wiary, objawienia czy metod magicznych; empiryczne, tzn. odkrywające te prawa na podstawie obserwacji zjawisk przyrodniczych. Grecy jako pierwsi badali naturę metodami racjonalnymi, poszukując regularności, które da się opisać w teoretycznym systemie. Są twórcami nauki racjonalnej. Umieli także zaprzęgnąć swoje teorie w służbę techniki, o czym świadczy na przykład niesamowity mechanizm z Antykytery. Z rozwojem metody empirycznej nie było jednak tak łatwo.

R e k l a m a

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj” 2016 nr 4 (10), s. 51–52. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


τὸ μέντοι πλῆθος καὶ τὸ εἶδος τῆς τοιαύτης ἀρχῆς οὐ τὸ αὐτὸ πάντες λέγουσιν, ἀλλὰ Θαλῆς μὲν ὁ τῆς τοιαύτης ἀρχηγὸς φιλοσοφίας ὕδωρ φησὶν εἶναι […], λαβὼν ἴσως τὴν ὑπόληψιν ταύτην ἐκ τοῦ πάντων ὁρᾶν τὴν τροφὴν ὑγρὰν οὖσαν […] τὸ δ᾽ ἐξ οὗ γίγνεται, τοῦτ᾽ ἐστὶν ἀρχὴ πάντων. Zaś co do ilo­ści i rodza­ju tej pierw­szej zasa­dy nie wszy­scy z nich [filo­zo­fów] mówią, że jest taka sama. Otóż Tales, zało­ży­ciel tego rodza­ju filo­zo­fii, mówił, że jest nią woda […], wywo­dząc to zało­że­nie zapew­ne stąd, że widział, iż pokarm wszyst­kich rze­czy jest wil­got­ny […]. Nato­miast to, z cze­go coś powsta­je, jest pierw­szą zasa­dą wszyst­kie­go [Ary­sto­te­les, Meta­fi­zy­ka, ks. I 983b].
νόμωι θερμόν, νόμωι ψυχρόν, ἐτεῆι δὲ ἄτομα καὶ κενόν. Cie­pło jest umow­ne, umow­ne jest zim­no. Napraw­dę są ato­my i pust­ka [Diels-Kranz 55B117].
Δημόκριτος γοῦν αὐτός, ὥς φασιν, ἔλεγε βούλεσθαι μίαν εὑρειν αἰτιολογίαν ἢ τὴν Περσῶν οἱ βασιλείαν γενέσθαι. Podob­no sam Demo­kryt powie­dział, że wolał­by odkryć jeden zwią­zek przy­czy­no­wy niż zostać kró­lem Per­sji [Diels-Kranz 55B118].
Ἀγεωμέτρητος μηδεὶς εἰσίτω. Niech nie wcho­dzi ten, kto nie zna geo­me­trii [Według legen­dy inskryp­cja nad wej­ściem do Aka­de­mii Pla­to­na].
ἐπεὶ δ’ αἱ αἰτίαι τέτταρες, περὶ πασῶν τοῦ φυσικοῦ εἰδέναι, καὶ εἰς πάσας ἀνάγων τὸ διὰ τί ἀποδώσει φυσικῶς, τὴν ὕλην, τὸ εἶδος, τὸ κινῆσαν, τὸ οὗ ἕνεκα. Sko­ro zaś są czte­ry przy­czy­ny, jest rze­czą fizy­ka znać je wszyst­kie. Roz­wa­ża on zagad­nie­nie w odnie­sie­niu do każ­dej z nich, usta­la­jąc powo­dy w nauko­wy spo­sób; mate­rię, for­mę, ruch i to, w jakim celu [coś zacho­dzi] [Ary­sto­te­les, Fizy­ka, ks. II 198a22–23].
[…] Ἀρίσταρχος δὲ ὁ Σάμιος ὑποθέσιών τινῶν ἐξέδωκεν γραφάς, ἐν αἷς ἐκ τῶν ὑποκειμένων συμβαίνει τὸν κόσμον πολλαπλάσιον εἶμεν τοῦ νῦν εἰρημένου. Ὑποτίθεται γὰρ τὰ μὲν ἀπλανέα τῶν ἄστρων καὶ τὸν ἅλιον μένειν ἀκίνητον, τὰν δὲ γᾶν περιφέρεσθαι περὶ τὸν ἅλιον κατὰ κύκλου περιφέρειαν […] τὰν δὲ τῶν ἀπλανέων ἄστρων σφαῖραν περὶ τὸ αὐτὸ κέντρον τῷ ἁλίῳ κειμέναν τῷ μεγέθει τηλικαύταν εἶμεν, ὥστε τὸν κύκλον, καθ᾿ ὃν τὰν γᾶν ὑποτίθεται περιφέρεσθαι, τοιαύταν ἔχειν ἀναλογίαν ποτὶ τὰν τῶν ἀπλανέων ἀποστασίαν, οἵαν ἔχει τὸ κέντρον τᾶς σφαίρας ποτὶ τὰν ἐπιφάνειαν […]. […] Ary­starch z Samos opu­bli­ko­wał na piśmie pew­ne hipo­te­zy, w któ­rych wywo­dzi z usta­lo­nych zało­żeń, że Wszech­świat jest wie­le razy więk­szy, niż jest przy­ję­te. Postu­lu­je hipo­te­zę, że gwiaz­dy sta­łe oraz Słoń­ce są nie­ru­cho­me, Zie­mia zaś obra­ca się wokół Słoń­ca po okrę­gu. […] Że sfe­ra gwiazd sta­łych, któ­ra tak­że ma swój śro­dek tam, gdzie Słoń­ce, jest tak wiel­ka, że okrąg, po któ­rym według hipo­te­zy obra­ca się Zie­mia, jest w takiej pro­por­cji do okrę­gu gwiazd sta­łych jak odle­głość od środ­ka okrę­gu do powierzch­ni tej sfe­ry […] [Archi­me­des, Psam­mi­tes (Obli­cze­nie ilo­ści pia­sku we Wszech­świe­cie) 4–7].

Pierw­szy­mi, któ­rzy bada­li zja­wi­ska natu­ral­ne za pomo­cą racjo­nal­nych metod, byli filo­zo­fo­wie joń­scy – Tales, Anak­sy­man­der, Anak­sy­me­nes. Wyja­śnia­li oni zja­wi­ska natu­ral­ne (φύσις, fysis – to, co rośnie, przy­ro­da) poprzez spro­wa­dze­nie ich do jed­nej, racjo­nal­nej zasa­dy (ἀρχή, arche). Każ­dy z nich upa­try­wał jej w innym żywio­le: wodzie, ogniu, powie­trzu i zie­mi. Demo­kryt stwo­rzył bar­dziej zło­żo­ną teo­rię, w któ­rej spro­wa­dził zmy­sło­wo pozna­wa­ne cechy rze­czy do kon­fi­gu­ra­cji pro­stych, nie­po­dziel­nych, pier­wot­nych bytów, zwa­nych ἄτομα, ato­ma (l. poj. ἄτομον, ato­mon, dosł. nie­po­dziel­ne, od α-pri­va­tum i τόμος, tomos – cię­cie), ist­nie­ją­cych w próż­ni (τὸ κενόν, to kenon – dosł. pust­ka). We wszyst­kich tych teo­riach zasa­da ogól­na była jed­nak mate­rial­na (ὕλη, hyle – dosł. drew­no, od cza­sów Ary­sto­te­le­sa budu­lec, a więc mate­ria), nie mogła więc być ogól­na.

Prze­ło­mem było odkry­cie pita­go­rej­czy­ków (zain­spi­ro­wa­ne bada­niem muzy­ki), że pra­wi­dło­wo­ści natu­ral­ne dają się opi­sać za pomo­cą reguł mate­ma­tycz­nych. Myśl tę roz­wi­nął Pla­ton – stwo­rzył pierw­szą w peł­ni racjo­nal­ną teo­rię zja­wisk przy­rod­ni­czych w ramach teo­rii form – idei (εἶδος, eidos, lub ἰδέα, idea – dosł. to, co ma być widzia­ne, od cza­sow­ni­ka ὁράω, horao – widzieć). Z naj­wyż­szej Idei Dobra, będą­cej źró­dłem ist­nie­nia, wyni­ka­ją idee poszcze­gól­nych jako­ści ogól­nych, w szcze­gól­no­ści jed­no­ści i wie­lo­ści. Te pozwa­la­ją na skon­stru­owa­nie liczb ide­al­nych (nie wie­my, czy to pomysł Pla­to­na, pisał o nich nato­miast Kse­no­kra­tes, dru­gi scho­lar­cha Aka­de­mii po Pla­to­nie). Teo­re­tycz­na mate­ma­ty­ka zaś pozwa­la na opi­sa­nie pod­sta­wo­wych skład­ni­ków bytów mate­rial­nych, tzw. pięć brył pla­toń­skich. Pisał o nich sam Pla­ton w Tima­jo­sie. Dla pla­to­ni­ków pod­sta­wą nauki była więc mate­ma­ty­ka, któ­rą poj­mo­wa­li w grec­ki spo­sób, czy­li głów­nie jako geo­me­trię – stąd słyn­na legen­da o inskryp­cji nad wej­ściem do Aka­de­mii.

W teo­rii pla­toń­skiej bra­ko­wa­ło jed­nak bada­nia empi­rycz­ne­go – roz­wi­jał je Ary­sto­te­les i jego uczeń Teo­frast, opie­ra­jąc swo­ją naukę raczej na obser­wa­cji zja­wisk bio­lo­gicz­nych niż na mate­ma­ty­ce. Ary­sto­te­les pro­wa­dził sys­te­ma­tycz­ne obser­wa­cje przy­ro­dy i był auto­rem licz­nych trak­ta­tów o zja­wi­skach natu­ral­nych, od ruchów ciał nie­bie­skich, przez mete­oro­lo­gię, po mecha­ni­kę ruchu zwie­rząt. Wyja­śniał on φύσις przez czte­ry przy­czy­ny. Do przy­czy­ny mate­rial­nej (od ὕλη, hyle – mate­ria, dosł. drew­no, las), na któ­rą skła­da­ły się czte­ry żywio­ły Joń­czy­ków: ogień, powie­trze, woda i zie­mia, i przy­czy­ny for­mal­nej, któ­rą odkrył Pla­ton (τὸ εἶδος, to eidos), dodał on przy­czy­nę spraw­czą (czy­li przy­czy­nę ruchu, τὸ κινῆσαν, to kine­san) i celo­wą (τὸ οὗ ἕνεκα, to hou hene­ka – dosł. to, dla cze­go, czę­sto też okre­śla­ne jako τὸ τέλος, to telos – cel), któ­re wyja­śnia­ły zmia­nę posta­ci rze­czy.

Naj­więk­szy roz­wój grec­kiej nauki przy­pa­da jed­nak na epo­kę hel­le­ni­stycz­ną. Wte­dy dzia­łał Archi­me­des, naj­wy­bit­niej­szy zapew­ne z grec­kich naukow­ców. Odkrył on zasa­dę wypor­no­ści i „obli­czył” ilość ziar­nek pia­sku, jakie zmiesz­czą się we Wszech­świe­cie, opra­co­wu­jąc nowa­tor­skie meto­dy ope­ro­wa­nia wiel­ki­mi licz­ba­mi (szcze­gól­nie trud­ne w sys­te­mie grec­kim, któ­ry, choć był opar­ty na licz­bie dzie­sięć, nie znał zera). Z jego pism wie­my o Ary­star­chu z Samos, któ­ry był twór­cą helio­cen­trycz­ne­go mode­lu Ukła­du Sło­necz­ne­go. Opie­ra­jąc się na jego wyni­kach, Era­to­ste­nes z Cyre­ny obli­czył obwód Zie­mi z błę­dem nie więk­szym niż 15% (na zani­żo­nym wyni­ku Era­to­ste­ne­sa oparł Krzysz­tof Kolumb wnio­sek o moż­li­wo­ści dotar­cia do Indii, pły­nąc na zachód).

Być może naj­bar­dziej zdu­mie­wa­ją­cym osią­gnię­ciem grec­kiej nauki jest tzw. mecha­nizm z Anty­ky­te­ry, odkry­ty na dnie morza na począt­ku XX wie­ku. Był to pro­to­kom­pu­ter, zdol­ny prze­wi­dy­wać ruch ciał nie­bie­skich z nie­zwy­kłą dokład­no­ścią. Jego mecha­nizm brał nawet popraw­kę na elip­tycz­ny kształt orbi­ty Zie­mi (co opi­sał dokład­nie dopie­ro Kepler).

Gre­cy nigdy jed­nak nie wypra­co­wa­li peł­nej meto­dy nauko­wej, tzn. nie uzu­peł­ni­li racjo­nal­ne­go two­rze­nia teo­rii meto­dą empi­rycz­ne­go bada­nia. Na tę trze­ba było cze­kać do cza­sów nowo­żyt­nych.


Michał Bizoń – Absol­went fizy­ki i filo­lo­gii kla­sycz­nej na Uni­wer­sy­te­cie Jagiel­loń­skim. Dok­to­rant na Wydzia­le Filo­zo­ficz­nym Uni­wer­sy­te­tu Jagiel­loń­skie­go. Spe­cja­li­zu­je się w histo­rii poję­cia wol­nej woli w sta­ro­żyt­no­ści i śre­dnio­wie­czu.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­skaW peł­nej wer­sji gra­ficz­nej moż­na go prze­czy­tać > tutaj.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.

 

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Reklama

Już w sprze­da­ży w dobrych salo­ni­kach pra­so­wych w całej Pol­sce

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wes­przeć tę ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakład­ki WSPARCIE na naszej stro­nie, kli­ka­jąc poniż­szy link. Klik: Chcę wes­przeć „Filo­zo­fuj!”

Polecamy