Artykuł Historia filozofii starożytnej

Michał Bizoń: Nauka w Grecji

Nauka to racjonalne i empiryczne badanie świata. Racjonalne, tzn. posługujące się powszechnymi prawami rozumu, w odróżnieniu od wiary, objawienia czy metod magicznych; empiryczne, tzn. odkrywające te prawa na podstawie obserwacji zjawisk przyrodniczych. Grecy jako pierwsi badali naturę metodami racjonalnymi, poszukując regularności, które da się opisać w teoretycznym systemie. Są twórcami nauki racjonalnej. Umieli także zaprzęgnąć swoje teorie w służbę techniki, o czym świadczy na przykład niesamowity mechanizm z Antykytery. Z rozwojem metody empirycznej nie było jednak tak łatwo.

Najnowszy numer: Nowy człowiek?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2017 można zamówić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 23 listopada w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „TUTAJ”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2016 nr 4 (10), s. 51–52. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


τὸ μέντοι πλῆθος καὶ τὸ εἶδος τῆς τοιαύτης ἀρχῆς οὐ τὸ αὐτὸ πάντες λέγουσιν, ἀλλὰ Θαλῆς μὲν ὁ τῆς τοιαύτης ἀρχηγὸς φιλοσοφίας ὕδωρ φησὶν εἶναι […], λαβὼν ἴσως τὴν ὑπόληψιν ταύτην ἐκ τοῦ πάντων ὁρᾶν τὴν τροφὴν ὑγρὰν οὖσαν […] τὸ δ᾽ ἐξ οὗ γίγνεται, τοῦτ᾽ ἐστὶν ἀρχὴ πάντων. Zaś co do iloś­ci i rodza­ju tej pier­wszej zasady nie wszyscy z nich [filo­zofów] mówią, że jest taka sama. Otóż Tales, założy­ciel tego rodza­ju filo­zofii, mówił, że jest nią woda […], wywodząc to założe­nie zapewne stąd, że widzi­ał, iż pokarm wszys­t­kich rzeczy jest wilgo­t­ny […]. Nato­mi­ast to, z czego coś pow­sta­je, jest pier­wszą zasadą wszys­tkiego [Arys­tote­les, Metafizy­ka, ks. I 983b].
νόμωι θερμόν, νόμωι ψυχρόν, ἐτεῆι δὲ ἄτομα καὶ κενόν. Ciepło jest umowne, umowne jest zim­no. Naprawdę są ato­my i pust­ka [Diels-Kranz 55B117].
Δημόκριτος γοῦν αὐτός, ὥς φασιν, ἔλεγε βούλεσθαι μίαν εὑρειν αἰτιολογίαν ἢ τὴν Περσῶν οἱ βασιλείαν γενέσθαι. Podob­no sam Demokryt powiedzi­ał, że wolał­by odkryć jeden związek przy­czynowy niż zostać królem Per­sji [Diels-Kranz 55B118].
Ἀγεωμέτρητος μηδεὶς εἰσίτω. Niech nie wchodzi ten, kto nie zna geometrii [Według leg­endy inskrypc­ja nad wejś­ciem do Akademii Pla­tona].
ἐπεὶ δ’ αἱ αἰτίαι τέτταρες, περὶ πασῶν τοῦ φυσικοῦ εἰδέναι, καὶ εἰς πάσας ἀνάγων τὸ διὰ τί ἀποδώσει φυσικῶς, τὴν ὕλην, τὸ εἶδος, τὸ κινῆσαν, τὸ οὗ ἕνεκα. Sko­ro zaś są cztery przy­czyny, jest rzeczą fizy­ka znać je wszys­tkie. Rozważa on zagad­nie­nie w odniesie­niu do każdej z nich, usta­la­jąc powody w naukowy sposób; mater­ię, for­mę, ruch i to, w jakim celu [coś zachodzi] [Arys­tote­les, Fizy­ka, ks. II 198a22–23].
[…] Ἀρίσταρχος δὲ ὁ Σάμιος ὑποθέσιών τινῶν ἐξέδωκεν γραφάς, ἐν αἷς ἐκ τῶν ὑποκειμένων συμβαίνει τὸν κόσμον πολλαπλάσιον εἶμεν τοῦ νῦν εἰρημένου. Ὑποτίθεται γὰρ τὰ μὲν ἀπλανέα τῶν ἄστρων καὶ τὸν ἅλιον μένειν ἀκίνητον, τὰν δὲ γᾶν περιφέρεσθαι περὶ τὸν ἅλιον κατὰ κύκλου περιφέρειαν […] τὰν δὲ τῶν ἀπλανέων ἄστρων σφαῖραν περὶ τὸ αὐτὸ κέντρον τῷ ἁλίῳ κειμέναν τῷ μεγέθει τηλικαύταν εἶμεν, ὥστε τὸν κύκλον, καθ᾿ ὃν τὰν γᾶν ὑποτίθεται περιφέρεσθαι, τοιαύταν ἔχειν ἀναλογίαν ποτὶ τὰν τῶν ἀπλανέων ἀποστασίαν, οἵαν ἔχει τὸ κέντρον τᾶς σφαίρας ποτὶ τὰν ἐπιφάνειαν […]. […] Arystarch z Samos opub­likował na piśmie pewne hipotezy, w których wywodzi z ustalonych założeń, że Wszechświat jest wiele razy więk­szy, niż jest przyjęte. Pos­tu­lu­je hipotezę, że gwiazdy stałe oraz Słońce są nieru­chome, Ziemia zaś obra­ca się wokół Słoń­ca po okręgu. […] Że sfera gwiazd stałych, która także ma swój środek tam, gdzie Słońce, jest tak wiel­ka, że okrąg, po którym według hipotezy obra­ca się Ziemia, jest w takiej pro­por­cji do okręgu gwiazd stałych jak odległość od środ­ka okręgu do powierzch­ni tej sfery […] [Archimedes, Psam­mites (Oblicze­nie iloś­ci piasku we Wszechświecie) 4–7].

Pier­wszy­mi, którzy badali zjawiska nat­u­ralne za pomocą racjon­al­nych metod, byli filo­zo­fowie jońs­cy – Tales, Anaksy­man­der, Anaksymenes. Wyjaś­niali oni zjawiska nat­u­ralne (φύσις, fysis – to, co rośnie, przy­ro­da) poprzez sprowadze­nie ich do jed­nej, racjon­al­nej zasady (ἀρχή, arche). Każdy z nich upa­try­wał jej w innym żywiole: wodzie, ogniu, powi­etrzu i zie­mi. Demokryt stworzył bardziej złożoną teorię, w której sprowadz­ił zmysłowo poz­nawane cechy rzeczy do kon­fig­u­racji prostych, niepodziel­nych, pier­wot­nych bytów, zwanych ἄτομα, atoma (l. poj. ἄτομον, atom­on, dosł. niepodzielne, od α-pri­va­tum i τόμος, tomos – cię­cie), ist­nieją­cych w próżni (τὸ κενόν, to kenon – dosł. pust­ka). We wszys­t­kich tych teo­ri­ach zasa­da ogól­na była jed­nak mate­ri­al­na (ὕλη, hyle – dosł. drewno, od cza­sów Arys­tote­le­sa bud­ulec, a więc mate­ria), nie mogła więc być ogól­na.

Przełomem było odkrycie pitagore­jczyków (zain­spirowane badaniem muzy­ki), że praw­idłowoś­ci nat­u­ralne dają się opisać za pomocą reguł matem­aty­cznych. Myśl tę rozwinął Pla­ton – stworzył pier­wszą w pełni racjon­al­ną teorię zjawisk przy­rod­niczych w ramach teorii form – idei (εἶδος, eidos, lub ἰδέα, idea – dosł. to, co ma być widziane, od cza­sown­i­ka ὁράω, horao – widzieć). Z najwyższej Idei Dobra, będącej źródłem ist­nienia, wynika­ją idee poszczegól­nych jakoś­ci ogól­nych, w szczegól­noś­ci jed­noś­ci i wieloś­ci. Te pozwala­ją na skon­struowanie liczb ide­al­nych (nie wiemy, czy to pomysł Pla­tona, pisał o nich nato­mi­ast Ksenokrates, dru­gi schol­ar­cha Akademii po Pla­tonie). Teo­re­ty­cz­na matem­aty­ka zaś pozwala na opisanie pod­sta­wowych skład­ników bytów mate­ri­al­nych, tzw. pięć brył pla­tońs­kich. Pisał o nich sam Pla­ton w Tima­josie. Dla pla­toników pod­stawą nau­ki była więc matem­aty­ka, którą poj­mowali w grec­ki sposób, czyli głównie jako geometrię – stąd słyn­na leg­en­da o inskrypcji nad wejś­ciem do Akademii.

W teorii pla­tońskiej brakowało jed­nak bada­nia empirycznego – rozwi­jał je Arys­tote­les i jego uczeń Teofrast, opier­a­jąc swo­ją naukę raczej na obserwacji zjawisk bio­log­icznych niż na matem­atyce. Arys­tote­les prowadz­ił sys­tem­aty­czne obserwac­je przy­rody i był autorem licznych trak­tatów o zjawiskach nat­u­ral­nych, od ruchów ciał niebies­kich, przez mete­o­rologię, po mechanikę ruchu zwierząt. Wyjaś­ni­ał on φύσις przez cztery przy­czyny. Do przy­czyny mate­ri­al­nej (od ὕλη, hyle – mate­ria, dosł. drewno, las), na którą składały się cztery żywioły Jończyków: ogień, powi­etrze, woda i ziemia, i przy­czyny for­mal­nej, którą odkrył Pla­ton (τὸ εἶδος, to eidos), dodał on przy­czynę spraw­czą (czyli przy­czynę ruchu, τὸ κινῆσαν, to kine­san) i celową (τὸ οὗ ἕνεκα, to hou hene­ka – dosł. to, dla czego, częs­to też określane jako τὸ τέλος, to telos – cel), które wyjaś­ni­ały zmi­anę postaci rzeczy.

Najwięk­szy rozwój greck­iej nau­ki przy­pa­da jed­nak na epokę hel­lenisty­czną. Wtedy dzi­ałał Archimedes, najwybit­niejszy zapewne z grec­kich naukow­ców. Odkrył on zasadę wypornoś­ci i „obliczył” ilość ziarnek piasku, jakie zmieszczą się we Wszechświecie, opra­cowu­jąc nowa­torskie metody oper­owa­nia wielki­mi liczba­mi (szczegól­nie trudne w sys­temie greckim, który, choć był opar­ty na licz­bie dziesięć, nie znał zera). Z jego pism wiemy o Arystarchu z Samos, który był twór­cą helio­cen­trycznego mod­elu Układu Słonecznego. Opier­a­jąc się na jego wynikach, Eratostenes z Cyre­ny obliczył obwód Zie­mi z błę­dem nie więk­szym niż 15% (na zaniżonym wyniku Eratoste­ne­sa oparł Krzysztof Kolumb wniosek o możli­woś­ci dotar­cia do Indii, płynąc na zachód).

Być może najbardziej zdu­miewa­ją­cym osiąg­nię­ciem greck­iej nau­ki jest tzw. mech­a­nizm z Antykytery, odkry­ty na dnie morza na początku XX wieku. Był to pro­tokom­put­er, zdol­ny przewidy­wać ruch ciał niebies­kich z niezwykłą dokład­noś­cią. Jego mech­a­nizm brał nawet poprawkę na elip­ty­czny ksz­tałt orbity Zie­mi (co opisał dokład­nie dopiero Kepler).

Gre­cy nigdy jed­nak nie wypra­cow­ali pełnej metody naukowej, tzn. nie uzu­pełnili racjon­al­nego tworzenia teorii metodą empirycznego bada­nia. Na tę trze­ba było czekać do cza­sów nowożyt­nych.


Michał Bizoń – Absol­went fizy­ki i filologii klasy­cznej na Uni­w­er­syte­cie Jagiel­lońskim. Dok­torant na Wydziale Filo­zoficznym Uni­w­er­syte­tu Jagiel­lońskiego. Spec­jal­izu­je się w his­torii poję­cia wol­nej woli w starożyt­noś­ci i śred­niowieczu.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­kaW pełnej wer­sji graficznej moż­na go przeczy­tać > tutaj.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

 

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy