Artykuł Historia filozofii starożytnej

Michał Bizoń: Paideia

Swojemu wielkiemu dziełu o wychowaniu w starożytnej Grecji Werner Jaeger nadał podtytuł „formowanie człowieka greckiego”. Wychowanie (παιδεία, paideia) było bowiem dla Greków czymś więcej niż wykształceniem i przygotowaniem do dorosłego życia. Paideia była bijącym źródłem helleńskiej kultury.

Najnowszy numer: Zrozumieć emocje

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Nume­ry dru­ko­wa­ne moż­na zamó­wić onli­ne > tutaj. Pre­nu­me­ra­tę na rok 2017 moż­na zamó­wić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 4 sierpnia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobro­wol­nie WESPRZEĆ naszą ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą, klik­nij „TUTAJ”.

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj” 2016 nr 5 (11), s. 32–33. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


 φιλοκαλοῦμέν τε γὰρ μετ᾽ εὐτελείας καὶ φιλοσοφοῦμεν ἄνευ μαλακίας: πλούτῳ τε ἔργου μᾶλλον καιρῷ ἢ λόγου κόμπῳ χρώμεθα, καὶ τὸ πένεσθαι οὐχ ὁμολογεῖν τινὶ αἰσχρόν, ἀλλὰ μὴ διαφεύγειν ἔργῳ αἴσχιον. […] μόνοι γὰρ τόν τε μηδὲν τῶνδε μετέχοντα οὐκ ἀπράγμονα, ἀλλ᾽ ἀχρεῖον νομίζομεν, καὶ οἱ αὐτοὶ ἤτοι κρίνομέν γε ἢ ἐνθυμούμεθα ὀρθῶς τὰ πράγματα, οὐ τοὺς λόγους τοῖς ἔργοις βλάβην ἡγούμενοι, ἀλλὰ μὴ προδιδαχθῆναι μᾶλλον λόγῳ πρότερον ἢ ἐπὶ ἃ δεῖ ἔργῳ ἐλθεῖν. διαφερόντως γὰρ δὴ καὶ τόδε ἔχομεν ὥστε τολμᾶν τε οἱ αὐτοὶ μάλιστα καὶ περὶ ὧν ἐπιχειρήσομεν ἐκλογίζεσθαι. […]

ξυνελών τε λέγω τήν τε πᾶσαν πόλιν τῆς Ἑλλάδος παίδευσιν εἶναι καὶ καθ᾽ ἕκαστον δοκεῖν ἄν μοι τὸν αὐτὸν ἄνδρα παρ᾽ ἡμῶν ἐπὶ πλεῖστ᾽ ἂν εἴδη καὶ μετὰ χαρίτων μάλιστ᾽ ἂν εὐτραπέλως τὸ σῶμα αὔταρκες παρέχεσθαι.

Kocha­my bowiem pięk­no, ale z pro­sto­tą, kocha­my wie­dzę, ale bez znie­wie­ścia­ło­ści, bogac­twem się nie chwa­li­my, lecz uży­wa­my go w potrze­bie; przy­zna­nie się do ubó­stwa nie przy­no­si niko­mu ujmy, jed­nak­że jest ujmą, jeśli ktoś nie sta­ra się z nie­go wydo­być. […] Jeste­śmy jedy­nym naro­dem, któ­ry jed­nost­kę nie inte­re­su­ją­cą się życiem pań­stwa uwa­ża nie za bier­ną, ale za nie­uży­tecz­ną. Zawsze sami oce­nia­my wypad­ki i sta­ra­my się wyro­bić sobie traf­ny sąd; nie sto­imy na sta­no­wi­sku, że sło­wa szko­dzą czy­nom, lecz że naj­pierw trze­ba się dać pouczyć sło­wom, zanim się do czy­nów przy­stą­pi. I w tym bowiem mamy prze­wa­gę nad inny­mi, że łączy­my naj­wyż­szą śmia­łość z naj­sta­ran­niej­szym obmy­śle­niem pla­nów. […]

Krót­ko mówiąc, twier­dzę, że pań­stwo nasze jako całość jest szko­łą wycho­wa­nia Hel­la­dy, i wyda­je mi się, że u nas każ­da jed­nost­ka może z naj­więk­szą swo­bo­dą przy­sto­so­wać się do naj­roz­ma­it­szych form życia i stać się przez to samo­dziel­nym czło­wie­kiem [Tuki­dy­des, Woj­na pelo­po­ne­ska 2.40–41, tłum. K. Kumaniecki].

τίς οὖν ἡ παιδεία; ἢ χαλεπὸν εὑρεῖν βελτίω τῆς ὑπὸ τοῦ πολλοῦ χρόνου ηὑρημένης; ἔστιν δέ που ἡ μὲν ἐπὶ σώμασι γυμναστική, ἡ δ᾽ ἐπὶ ψυχῇ μουσική. Czym więc jest wykształ­ce­nie? Czy może cięż­ko zna­leźć lep­sze od tego, któ­re odkry­to daw­no temu? Otóż dla cia­ła jest to gim­na­sty­ka, dla duszy zaś muzy­ka [Pla­ton, Pań­stwo 376e].
ἔστι μὲν οὖν οὐ κακῶς λεγόμενον τοὔνομα ἐπὶ τοῦ τελέως σπουδαίου, ἡ καλοκἀγαθία. καλὸς κἀγαθὸς γάρ, φασίν, ὅταν τελέως σπουδαῖος ᾖ. ἐπὶ γὰρ τῆς ἀρετῆς τὸν καλὸν κἀγαθὸν λέγουσιν, οἷον τὸν δίκαιον καλὸν κἀγαθὸν φασί, τὸν ἀνδρεῖον, τὸν σώφρονα, ὅλως ἐπὶ τῶν ἀρετὤν. Otóż jest wca­le traf­ne okre­śle­nie dla czło­wie­ka w naj­wyż­szym stop­niu szla­chet­ne­go, mia­no­wi­cie „pięk­no-dobroć”. Mówi się bowiem, że czło­wiek jest pięk­ny i dobry, gdy jest w naj­wyż­szym stop­niu szla­chet­ny. Bowiem mówi się o kimś, że jest pięk­ny i dobry w odnie­sie­niu do cnót, tak jak nazy­wa się pięk­nym i dobrym czło­wie­ka spra­wie­dli­we­go, dziel­ne­go, roz­waż­ne­go, i ogól­nie odno­śnie do cnót [Pseu­do-Ary­sto­te­les, Ety­ka wiel­ka ks. II, 1207b25].
τοῦτο δὴ τέλος ὑφάσματος εὐθυπλοκίᾳ συμπλακὲν γίγνεσθαι φῶμεν πολιτικῆς πράξεως τὸ τῶν ἀνδρείων καὶ σωφρόνων ἀνθρώπων ἦθος. Więc to jest, powiedz­my, ukoń­cze­nie tka­ni­ny, któ­rą dzia­łal­ność pań­stwo­wa tka; po pro­stu prze­pla­ta­nie cha­rak­te­rów męż­nych i roz­waż­nych [Pla­ton, Poli­tyk 311b, tłum. W. Witwicki].
Qui ver­ba Lati­na fece­runt quique his pro­be usi sunt, „huma­ni­ta­tem” non id esse volu­erunt, quod vol­gus exi­sti­mat quodque a Gra­ecis phi­lan­th­ro­pia dici­tur et signi­fi­cat dexte­ri­ta­tem quan­dam beni­vo­len­tia­mque erga omnis homi­nes pro­mi­scam, sed „huma­ni­ta­tem” appel­la­ve­runt id pro­pe­mo­dum, quod Gra­eci paide­ian vocant, nos eru­di­tio­nem insti­tu­tio­ne­mque in bonas artis dici­mus. […] Sic igi­tur eo ver­bo vete­res esse usos et cum­pri­mis M. Var­ro­nem Mar­cu­mque Tul­lium omnes fer­me libri declarant. Ci, któ­rzy stwo­rzy­li wyra­zy łaciń­skie i wła­ści­wie się nimi posłu­gi­wa­li, posta­no­wi­li, że huma­ni­tas nie jest tym, co powszech­nie się myśli, a co przez Gre­ków nazy­wa­ne jest filan­tro­pią i ozna­cza pew­ną goto­wość do dobro­czyn­no­ści dla wszyst­kich ludzi bez żad­nych wzglę­dów, lecz to ści­śle nazwa­li huma­ni­tas, co Gre­cy zwą paide­ia, my zaś wykształ­ce­niem i wycho­wa­niem w szla­chet­nych sztu­kach. […] Że tak wła­śnie daw­niej­si auto­rzy się tym wyra­zem posłu­gi­wa­li, a zwłasz­cza Marek War­ron i Marek Tuliusz, nie­mal wszyst­kie księ­gi poświad­cza­ją [Aulus Gel­lius, Noce attyc­kie XIII.17].

Od wychowania do kultury

Wyraz paide­ia pocho­dzi co praw­da od okre­śle­nia „dziec­ko” (παῖς, pais), lecz nie odno­si się tyl­ko do mło­dych. W swo­im bar­dziej tra­dy­cyj­nym zakre­sie, jako „dla cia­ła gim­na­sty­ka, dla duszy zaś muzy­ka” (przy czym muzy­ka obej­mo­wa­ła tak­że lite­ra­tu­rę), paide­ia towa­rzy­szy­ła Gre­ko­wi przez całe jego życie. Tęży­zna fizycz­na i ogła­da w sztu­kach i lite­ra­tu­rze sta­no­wi­ła przy­miot gen­tle­ma­na, pięk­ne­go i dobre­go (καλὸς κἀγαθός, kalos kaga­thos, eli­do­wa­ne od καλὸς καὶ ἀγαθός, kalos kai aga­thos, dosł. pięk­ny i dobry).

Tra­dy­cyj­nie było to okre­śle­nie na lepiej uro­dzo­nych, mają­cych środ­ki, by zapew­nić swo­im dzie­ciom peł­ną παιδεία, gdyż w Gre­cji wykształ­ce­nie dzie­ci było do 18 roku życia spra­wą ści­śle pry­wat­ną. Z cza­sem zaś sta­ło się ono okre­śle­niem moral­nym. Poświad­cza to autor przy­pi­sy­wa­ne­go Ary­sto­te­le­so­wi trak­ta­tu Ety­ka wiel­ka, któ­ry przy­pi­su­je czło­wie­ko­wi „pięk­ne­mu i dobre­mu” cno­ty (ἀρετή, are­te) spra­wie­dli­wo­ści (δίκαιος, dika­ios), dziel­no­ści, męstwa (ἀνδρεῖος, andre­ios) i roz­wa­gi czy umia­ru (σώφρων, sofron) – trzy z czte­rech (nie­wy­mie­nio­na jest mądrość, σοφία, sofia) tzw. cnót kar­dy­nal­nych (choć oczy­wi­ście na nich nie koń­czy się lista).

Enkyklos paideia – wykształcenie „dobrze zaokrąglone”

Παιδεία była więc nie tyl­ko wycho­wa­niem dzie­ci, ale for­ma­cją ducho­wą czło­wie­ka grec­kie­go jako takie­go, obej­mu­ją­cą w har­mo­nij­ną całość spraw­ność fizycz­ną, wie­dzę i zdol­no­ści lite­rac­kie oraz przy­mio­ty moral­ne. Tak poję­te wykształ­ce­nie było dumą Gre­ków, co poświad­cza Tuki­dy­des w tzw. Mowie pogrze­bo­wej, przy­pi­sy­wa­nej Pery­kle­so­wi. Jako chlu­bę Aten Pery­kles przed­sta­wia dosko­na­łość cha­rak­te­ru jej oby­wa­te­li, któ­ra zasa­dza się na har­mo­nij­nym połą­cze­niu cnót pocho­dzą­cych z dwóch pozor­nie sprzecz­nych ele­men­tów παιδεία: gim­na­sty­ki cia­ła i muzy­ki dla duszy. Otóż dla Ateń­czy­ka cno­ty te nie są sprzecz­ne, lecz har­mo­nij­nie współ­gra­ją: pięk­no, ale z pro­sto­tą; mądrość, ale bez znie­wie­ścia­ło­ści; śmia­łość, ale z namy­słem; sło­wa, ale z czy­na­mi. To har­mo­nij­ne połą­cze­nie cnót cia­ła i ducha powra­ca w dia­lo­gu Pla­to­na pt. Poli­tyk, gdzie sztu­ka poli­ty­ki okre­ślo­na jest jako zapla­ta­nie w duszy cnót męstwa i rozwagi.

U źródeł cywilizacji Zachodu

Współ­cze­śnie sens ogól­no­ży­cio­we­go i ogól­no­ludz­kie­go cha­rak­te­ru grec­kiej παιδεία być może naj­le­piej obja­wia jej łaciń­ski odpo­wied­nik, huma­ni­tas. Gdy bowiem poję­cie παιδεία przy­by­ło do Rzy­mu, mądrzy Kwi­ry­ci zro­zu­mie­li, że nie­pra­wi­dło­wo było­by oddać ten ter­min któ­re­muś z potocz­nych łaciń­skich wyra­zów ozna­cza­ją­cych wycho­wa­nie szkol­ne (jak np. insti­tu­tio). Dla­te­go stwo­rzy­li ter­min nowy, a uku­li go od nicze­go inne­go jak od wyra­zu „czło­wiek” (homo). Παιδεία czy huma­ni­tas jest więc uczło­wie­cze­niem w zna­cze­niu udo­sko­na­la­nia ludz­kiej natu­ry, zarów­no fizycz­nej, jak i ducho­wej, przez wydo­by­cie jej szla­chet­niej­szych cech. I jak kie­dyś Pery­kles uka­zy­wał Ate­ny z ich swo­isty­mi cno­ta­mi jako szko­łę (παίδευσις, paideu­sis, pokrew­ne παιδεία) Hel­la­dy, tak dziś παιδεία poprzez rzym­ską huma­ni­tas i rene­san­so­wy huma­nizm jest szko­łą ducha zachod­niej cywilizacji.


bizon-fotoMichał Bizoń – Absol­went fizy­ki i filo­lo­gii kla­sycz­nej na Uni­wer­sy­te­cie Jagiel­loń­skim. Dok­tor filo­zo­fii. Pra­cow­nik Insty­tu­tu Filo­zo­fii Uni­wer­sy­te­tu Jagiel­loń­skie­go. Spe­cja­li­zu­je się w histo­rii poję­cia wol­nej woli w sta­ro­żyt­no­ści i średniowieczu.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­skaW peł­nej wer­sji gra­ficz­nej moż­na go prze­czy­tać > tutaj.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wes­przeć tę ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakład­ki WSPARCIE na naszej stro­nie, kli­ka­jąc poniż­szy link. Klik: Chcę wes­przeć „Filo­zo­fuj!”

Polecamy