Antropologia Artykuł

Michał Bizoń: Transhumanizm

Grek od najmłodszych lat obcował z istotami o hybrydycznej naturze: centaurami, satyrami i syrenami. Bogowie przyjmowali ludzką postać, a ludzie stawali się herosami, a czasem pełnymi bogami. Pojęcia ludzkiej natury były w greckiej myśli rozmaite i płynne.

Najnowszy numer: Jak działa język?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 2 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2017 nr 6 (18), s. 30–31


δεῖ μέν, εἶπον, ἐκ τῶν ὡμολογημένων τοὺς ἀρίστους ταῖς ἀρίσταις συγγίγνεσθαι ὡς πλειστάκις, τοὺς δὲ φαυλοτάτους ταῖς φαυλοτάταις τοὐναντίον, καὶ τῶν μὲν τὰ ἔκγονα τρέφειν, τῶν δὲ μή. Potrze­ba prze­cież – odpowiedzi­ałem – wobec tego, cośmy uch­walili, żeby najlep­si mężczyźni obcow­ali z najlep­szy­mi kobi­eta­mi jak najczęś­ciej, a naj­gor­si z najlich­szy­mi jak najrzadziej, i potomków z tam­tych par trze­ba chować, a z tych nie, jeżeli trzo­da ma być pier­wszej klasy [Pla­ton, Państ­wo, tłum. W. Witwic­ki, ks. V, 459de].
περὶ δὲ ἀποθέσεως καὶ τροφῆς τῶν γιγνομένων ἔστω νόμος μηδὲν πεπηρωμένον τρέφειν, διὰ δὲ πλῆθος τέκνων ἡ τάξις τῶν ἐθῶν κωλύῃ μηθὲν ἀποτίθεσθαι τῶν γιγνομένων: ὁρισθῆναι δὲ δεῖ τῆς τεκνοποιίας τὸ πλῆθος, ἐὰν δέ τισι γίγνηται παρὰ ταῦτα συνδυασθέντων, πρὶν αἴσθησιν ἐγγενέσθαι καὶ ζωὴν ἐμποιεῖσθαι δεῖ τὴν ἄμβλωσιν: τὸ γὰρ ὅσιον καὶ τὸ μὴ διωρισμένον τῇ αἰσθήσει καὶ τῷ ζῆν ἔσται. W kwestii usuwa­nia czy wychowywa­nia noworod­ków win­no obow­iązy­wać pra­wo, by nie wychowywać żad­nego dziec­ka wykazu­jącego kalect­wo; biorąc jed­nak pod uwagę liczbę dzieci, należy wobec tego, że ist­niejące oby­cza­je nie pozwala­ją żad­nego noworod­ka usuwać, liczbę urodzin prawem ograniczyć, jeśli zaś jacyś obcu­ją­cy ze sobą małżonkowie poczną dziecko pon­ad tę liczbę, należy spowodować jego poronie­nie, zan­im jeszcze czu­cie i życie w nie wstąpi. Bo co tu jest godzi­we, a co nie, zależeć będzie od tego, czy płód już czu­cie i życie posi­a­da. [Arys­tote­les, Poli­ty­ka, tłum. L. Piotrow­icz, ks. VII, 1335b19-26].
Oran­dum est ut sit mens sana in cor­pore sano. Należy prosić, aby był zdrowy umysł w zdrowym ciele [Juwe­nalis, Satyry, tłum. M. Bizoń, 10.356].
ταύτας δέ, ἢ μίαν τούτων τὴν ἀρίστην, φαμὲν εἶναι τὴν εὐδαιμονίαν. φαίνεται δ᾽ ὅμως καὶ τῶν ἐκτὸς ἀγαθῶν προσδεομένη: […] ἀδύνατον γὰρ ἢ οὐ ῥᾴδιον τὰ καλὰ πράττειν ἀχορήγητον ὄντα. […] ἐνίων δὲ τητώμενοι ῥυπαίνουσι τὸ μακάριον, οἷον εὐγενείας εὐτεκνίας κάλλους: οὐ πάνυ γὰρ εὐδαιμονικὸς ὁ τὴν ἰδέαν παναίσχης ἢ δυσγενὴς ἢ μονώτης καὶ ἄτεκνος, ἔτι δ᾽ ἴσως ἧττον, εἴ τῳ πάγκακοι παῖδες εἶεν ἢ φίλοι. Wszys­tkie te bowiem cechy [moral­nie szla­chetne] są zawarte w najlep­szych czyn­noś­ci­ach; te zaś czyn­noś­ci lub jed­na z nich, a mianowicie najlep­sza, stanow­ią zdaniem naszym szczęśli­wość. Okazu­je się jed­nak, że szczęś­cie […] nie może się obe­jść bez dóbr zewnętrznych; wszak niemożli­wą lub przy­na­jm­niej niełatwą jest rzeczą dokony­wać czynów moral­nie pięknych, będąc pozbaw­ionym odpowied­nich środ­ków. […] Bo prze­cież nie jest zupełnie szczęśli­wy człowiek o bard­zo szpet­nej powierz­chownoś­ci lub niskiego pochodzenia ani samot­ny i bezdziet­ny, a jeszcze mniej chy­ba taki, którego dzieci są pod każdym wzglę­dem nieu­dane lub przy­ja­ciele całkiem bez wartoś­ci [Arys­tote­les, Ety­ka niko­machejs­ka, tłum. D. Grom­s­ka, ks. I].
κατὰ Ζήνωνα καταληπτὸν εἶναι τὸ ἦθος ἐξ εἴδους. Zgod­nie z nauką Zenona […] z wyglą­du człowieka moż­na poz­nać jego oby­cza­je [Dio­genes Laër­tios, Żywoty i poglądy słyn­nych filo­zofów, tłum. B. Kupisa, ks. VII 173].
αἰὲν ἀρειστεύειν καὶ ὑπείροχον ἔμμεναι ἄλλων. Aby zawsze być najlep­szym i przewyższać innych [Ili­a­da, tłum. M. Bizoń, ks. VI, 208].

Ciało odgry­wało wielką rolę w greck­iej kul­turze. Nieprzy­pad­kowo to Grek opra­cow­ał tzw. kanon (κανών, kanōn – kij mier­niczy, miara, kanon), czyli wzorzec, pro­por­cji męskiego ciała. Odzwier­cied­lała to grec­ka poli­ty­ka rozrod­cza. Fizy­cznie ułomne dzieci porzu­cano (nie wiemy, jak powszech­nie) – tzw. ἀπόθεσις (apoth­e­sis) – o czym wzmi­anku­ją Pla­ton i Arys­tote­les. Ten ostat­ni omaw­ia też prz­ery­wanie ciąży (ἄμβλωσις, amblō­sis), ­doda­jąc nie­jas­ny warunek, aby doko­nano tego przed wyk­sz­tałce­niem się per­cepcji zmysłowej (αἴσθεσις, ais­the­sis) i „życia” (ζωή, dzōē). Ustęp ten jest nadal przed­miotem sporu badaczy.

Kon­tro­la rozrod­c­zoś­ci ma na celu doskonale­nie fizy­czne i duchowe członków wspól­no­ty. Gre­cy mieli złożone poglądy na zróżni­cow­anie feno­typ­iczne i uważali, że zachodzi zależność między szla­chet­noś­cią lub nikczem­noś­cią fizy­czną i duchową. Zjawiskiem tym zaj­mowała się tzw. fizjonomi­ka. Pla­ton wprowadza hier­ar­chiza­cję cech fizy­cznych i duchowych w tzw. Micie Met­ali, który służy następ­nie uza­sad­nie­niu selekcji rozrod­czej.

Współza­leżność przymiotów fizy­cznych i duchowych ma swo­je odzwier­ciedle­nie w grec­kich sys­temach ety­cznych. Charak­ter (ἦθος, ēthos) jest domeną cnót (ἀρετή, aretē), a więk­szość filo­zofów zgadza­ła się, że posi­adanie ich było warunk­iem szczęś­cia (εὐδαιμονία, eudai­mo­nia, dosł. posi­adanie dobrego demona/ducha, od wyrazów εὖ, eu – dobrze; oraz δαίμων, daimōn – duch). Lecz ἦθος zależy także od cech fizy­cznych, co pod­kreślał Arys­tote­les. Również sto­icy uznawali, że doskon­ałość duchowa ujaw­nia się w cechach fizy­cznych i choć cno­ty należą do dome­ny ducha, to ułom­ność ciała utrud­ni­a­ją­ca ich prak­tykowanie może uza­sad­ni­ać samobójst­wo.

Gre­cy mieli zde­cy­dowane poglądy na doskonale­nie cielesnej natu­ry człowieka. Natu­ra duchowa tym bardziej podle­gała doskonale­niu. Doty­czy to zarówno jej częś­ci nierozu­mowej, jak i rozu­mu. Różne ἀρεταί (are­tai) doty­czyły różnych cech psy­chicznych (od ψυχή, psy­chē – dusza). Umi­arkowanie (σωφροσύνη, sōphrosynē) doty­czyło emocji, mądrość (σοφία, sophia) rozu­mu. Rozwi­janie ich było niczym innym jak dąże­niem do udoskonale­nia swo­jej natu­ry (φύσις, physis).

Czy jed­nak Gre­cy przyjęli­by tezę, że przymio­ty duchowe moż­na doskon­al­ić, wpły­wa­jąc na ciało, np. gdy­by znali współczes­ną gene­tykę? Cno­ty rozwi­jano głównie przez ćwicze­nie duchowe. ἦθος zależało jed­nak po częś­ci od ciała, więc niewyk­luc­zone, że niek­tórzy filo­zo­fowie mogli­by przyjąć, że do pewnego stop­nia może być ono udoskon­alone ingerencją w ciało. W końcu poli­ty­ka rozrod­cza miała na celu doskonale­nie i cielesne, i duchowe społecznoś­ci, co sugeru­je, że przy­na­jm­niej niek­tóre szla­chetne cechy psy­chiczne uznawano za dziedz­iczne. Teo­re­ty­cznie otwier­ało­by to drogę do ich doskonale­nia poprzez gene­tykę.


Michał Bizoń – Absol­went fizy­ki i filologii klasy­cznej na Uni­w­er­syte­cie Jagiel­lońskim. Dok­tor filo­zofii. Pra­cown­ik Insty­tu­tu Filo­zofii Uni­w­er­syte­tu Jagiel­lońskiego. Spec­jal­izu­je się w his­torii poję­cia wol­nej woli w starożyt­noś­ci i śred­niowieczu.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­ka.
Ilus­trac­ja: pict rid­er

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

2 komentarze

Kliknij, aby skomentować

  • Cywiliza­c­ja grec­ka przepadła i obec­na też poleg­nie gdy ciału będzie służyć a nie dla ducha. Chci­ało­by sie zaśmi­ać czy­ta­jąc greków i powiedzieć — ma cie za swo­je bo służyliś­cie ciału. A odbi­ja sie się to dziś czkawką, gdy total­i­taryzmy odrzu­ca­jące Boga, a więc i ducha poległy a kole­jne impe­ria człowieka zwró­cone ku ciału i życiu doczes­ne­mu zmierza­ją ku upad­kowi ustępu­jąc cywiliza­cjom, które śmier­ci ciała sie nie boją i ku duszy a więc Bogu się zwraca­ją. Czy­je ciało jest więcej warte? To piękne które zep­sutego ducha nosi, czy te chore, które nosi piękną duszę.

  • Obec­nie moż­na zauważyć niezwyk­le ciekawą ten­dencję, zami­ast kreślić wiz­ję „super-ludzi” przyszłoś­ci ulep­szonych dzię­ki inżynierii gene­ty­cznej eksper­ci i wiz­jon­erzy lan­su­ją wiz­je człowieka ulep­szonego prosty­mi, mech­a­nisty­czny­mi meto­da­mi, np. poprzez wszczepi­anie mikrochipów do kory móz­gowej. Jak widać cybor­giza­j­ca człowieka będzie sub­sty­tutem inżynierii gene­ty­cznej niedostęp­nej sze­rokim masom człowieka. Warto zwró­cić uwagę , że wszczepi­anie chipów i innych elek­tron­icznych urządzeń w ciało człowieka rodzi bard­zo sze­rok­ie pole do nadużyć takich jak szpiegowanie posi­adacza chipu lub nawet wpły­wanie na jago nas­tro­je czy w sposób mniej lub bardziej bezpośred­nio na jego myśli: http://finktank.pl/2017/11/15/osobliwosc-ktora-nadejdzie/

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy