Artykuł Historia filozofii starożytnej

Michał Bizoń: Wolna wola u Greków i Rzymian

Fot.: Some rights reserved by marmax, CC0
Często przypisuje się wprowadzenie pojęcia wolnej woli św. Augustynowi. Jednak jego pojęcie, liberum arbitrium – raczej wolny wybór niż wola – samo ma długą historię. Św. Augustyn wiele zawdzięcza stoikom i platonikom czasów Cesarstwa Rzymskiego, ci zaś kontynuowali długą linię myślicieli, sięgającą Platona i Arystotelesa. To od nich właśnie trzeba zacząć, aby zrozumieć źródła i znaczenie pojęcia woli, które w pełnej krasie pojawia się u kresu antyku.

Najnowszy numer: Zagadka tożsamości

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Nume­ry dru­ko­wa­ne moż­na zamó­wić onli­ne> tutaj. Pre­nu­me­ra­tę na rok 2017 moż­na zamó­wić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 7 marca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobro­wol­nie WESPRZEĆ naszą ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą, klik­nij „TUTAJ”.

Tek­st uka­zał się w „Filo­zo­fuj” 2016 nr 2 (8), s. 32–33. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


ὡς μέντοι διὰ ταῦτα ποιῶ ἃ ποιῶ, καὶ ταῦτα νῷ πράττων, ἀλλ᾽ οὐ τῇ τοῦ βελτίστου αἱρέσει, πολλὴ ἂν καὶ μακρὰ ῥᾳθυμία εἴη τοῦ λόγου. Dopraw­dy, powie­dzieć, że z tego powo­du [z racji ruchu cia­ła – przyp. tłum.] robię to, co robię, a nie przez wybór tego, co naj­lep­sze, było­by to wiel­kie nie­dbal­stwo w rozu­mo­wa­niu [Pla­ton, Fedon, 99a-b].
αἰτία τοῦ ἑλομένου. θεὸς ἀναίτιος. Wina tego, kto wybie­ra. Bóg jest bez winy [Pla­ton, Pań­stwo, 617e].
ὁ μὲν οὖν λόγος πρὸ τῆς τῶν ἀνθρώπων κατασκευῆς ἀγγέλων δημιουργὸς γίνεται, τὸ δὲ ἑκάτερον τῆς ποιέσεως εἶδος αὐτεξούσιον γέγονε τἀγαθοῦ φύσιν μὴ ἔχον, ὃ […] πλὴν μόνον παρὰ τῷ θεῷ, τῇ δὲ ἐλευθερίᾳ τῆς προαιρέσεως ὑπὸ τῶν ἀνθρώπων ἐκτελειούμενον. Oba te rodza­je stwo­rzeń [anio­ły i ludzie] zosta­ły wypo­sa­żo­ne w wol­ną wolę (choć z natu­ry nie posia­da­ły tego dobra, któ­re jest wła­ści­we tyl­ko same­mu Bogu, a ludzie muszą je zdo­by­wać poprzez wol­ną decy­zję) [Tacjan Syryj­czyk, Mowa do Gre­ków, 7.2, tłum. ks. L. Misiar­czyk].
τῶν ὄντων τὰ μέν ἐστιν ἐφ᾽ ἡμῖν, τὰ δὲ οὐκ ἐφ᾽ ἡμῖν: ἐφ᾽ ἡμῖν μὲν προαίρεσις καὶ πάντα τὰ προαιρετικὰ ἔργα. […] Jed­ne rze­czy od nas zale­żą, a dru­gie nie zale­żą. Zale­żą od nas: wol­na wola i wszyst­kie czy­ny pły­ną­ce z wol­nej decy­zji [Epik­tet, Dia­try­by, 1.22.10, tłum. L. Joachi­mo­wi­cz].
τὴν προαίρεσιν δὲ οὐδ᾽ ὁ Ζεὺς νικῆσαι δύναται. Nato­mia­st wol­nej mej woli nawet sam Zeus nie zdo­ła poko­nać [Epik­tet, Dia­try­by, 1.1.23–4, tłum. L. Joachi­mo­wi­cz].
Deni­que si sem­per motu conec­ti­tur omnis
et vete­re exo­ri­tur motus novus ordi­ne cer­to
nec dec­li­nan­do faciunt pri­mor­dia motus
prin­ci­pium quod­dam, quod fati foede­ra rum­pat,
ex infi­ni­to ne cau­sam cau­sa sequ­atur,
libe­ra per ter­ras unde haec ani­man­ti­bus exstat,
unde est haec, inqu­am, fatis avol­sa volun­tas,
per quam pro­gre­di­mur quo ducit quemque volup­tas.
Wresz­cie, jeśli ruch wszel­ki zawsze się z innym łączy,
W sta­łym porząd­ku nowy z daw­ne­go powsta­je, bez koń­ca,
Jeśli zarod­ki rze­czy przez swy­ch odchy­leń pra­wo
Nie mogą prze­móc losu i nigdy tak nie spra­wia­ją,
Aby w łań­cu­chu przy­czyn cokol­wiek mogło się zmie­nić,
To – pytam – skąd się bie­rze ten wol­ny pęd na zie­mi?
Skąd się weź­mie potę­ga woli, wydar­tej bogom […] [Lukre­cju­sz, O natu­rze wszech­rze­czy, 2.251–8, tłum. E. Szy­mań­ski].
Ἢ ἦν βούλησις ἐν τῆι οὐσίαι· οὐχ ἕτερον ἄρα τῆς οὐσίας οὐδέν. Ἢ τί ἦν, ὃ μὴ ἦν, οἷον ἡ βούλησις; Πᾶν ἄρα βούλησις ἦν καὶ οὐκ ἔνι τὸ μὴ βουλόμενον· οὐδὲ τὸ πρὸ βουλήσεως ἄρα. Πρῶτον ἄρα ἡ βούλησις αὐτός. Καὶ τὸ ὡς ἐβούλετο ἄρα καὶ οἷον ἐβούλετο, καὶ τὸ τῆι βουλήσει ἑπόμενον, ὃ ἡ τοιαύτη βούλησις ἐγέννα – ἐγέννα δὲ οὐδὲν ἔτι ἐν αὐτῶι – τοῦτο γὰρ ἤδη ἦν. Więc wolą było wszyst­ko i nie ma wewnątrz nicze­go, co by nie mia­ło woli, a zatem i przed wolą nie ma nicze­go. Więc Bóg-Wola to Pierw­sze. A zatem i to tak­że jak-On-chciał i to jakim-chciał-być, a dalej to, co idzie za wolą, co Taka Wola rodzi­ła, nie rodzi­ła zaś Ona nicze­go w Nim Samym, albo­wiem On już tym był [Plo­tyn, Enne­ada, 6.8.21, tłum. A. Kro­kie­wi­cz].
[…] abys­sum cor­rup­tio­nis. Et hoc erat totum nol­le, quod vole­bam, et vel­le, quod vole­bas. […] bez­miar zepsu­cia. A pole­ga­ło ono nie na czym­kol­wiek innym, lecz na tym, że nie chcia­łem tego, cze­go Ty chcia­łeś, a chcia­łem tego, cze­go Ty nie chcia­łeś [św. Augu­styn, Wyzna­nia, 9.1, tłum. Z. Kubiak].

 

U Home­ra chce­nie nie jest jasno odróż­nio­ne od myśle­nia. Jeśli uzna­je się coś za dobre, jest zro­zu­mia­łe, że tym samym się tego pożą­da. Parę wie­ków póź­niej tra­gi­cy, tacy jak Eury­pi­des (np. w słyn­nym frag­men­cie Medei, 1078–80), już zda­wa­li sobie spra­wę z tego, że wie­dzieć i chcieć to co inne­go – wszak­że Medea wie, co jest złe, a jed­nak chce to uczy­nić!

Sokra­tes mówi już wpro­st – dzia­ła­nie to nie tyl­ko wie­dza, ale też wybór (αἵρεσις, haire­sis). Pla­ton z wybo­rem powią­zał winę moral­ną (αἰτία, aitia – przy­czy­na, wina). Ary­sto­te­les jako pierw­szy ści­śle oddzie­lił namy­sł (βούλησις, boule­sis) od wybo­ru (προαίρεσις, pro­ha­ire­sis). Sto­icy tak­że posłu­gi­wa­li się już for­mal­nym poję­ciem odno­szą­cym się do sfe­ry woli­cjo­nal­nej, odróż­nio­nej od sfe­ry kogni­tyw­nej – było to „przy­zwo­le­nie” (συγκατάθεσις, syn­ka­ta­the­sis).

U Pla­to­na, Ary­sto­te­le­sa i sto­ików dzia­ła­nie skła­da się więc z dwó­ch czyn­ni­ków: rozu­mo­we­go namy­słu i aktu woli. Czy jest to akt wol­ny? U sto­ików raczej nie, jest to nato­mia­st moż­li­we u Pla­to­na i Ary­sto­te­le­sa – pierw­szy jed­nak, któ­ry przed­sta­wił argu­ment za wol­no­ścią (ἐλευθερία, eleu­the­ria) czło­wie­ka, był Epi­kur. Nie łączył on tej wol­no­ści wyraź­nie z chce­niem czy wybo­rem. Takie połą­cze­nie poja­wia się dopie­ro u wcze­sny­ch auto­rów chrze­ści­jań­ski­ch – Justy­na Męczen­ni­ka i jego ucznia, Tacja­na Syryj­czy­ka (ἐλευθερία τῆς προαιρέσεως, eleu­the­ria tes pro­ha­ire­se­os – dosł. wol­no­ść wybo­ru). Wpływ chrze­ści­jań­stwa wyda­je się tu istot­nym czyn­ni­kiem wzmoc­nie­nia poję­cia woli.

Dru­gim czyn­ni­kiem jest filo­zo­fia pisa­na po łaci­nie. Lukre­cju­sz jako pierw­szy mówi o volun­tas, któ­rą okre­śla jako libe­ra – wol­na. Co wię­cej, gdy dla Gre­ków bóstwo mia­ło rozum (lub po pro­stu nim było), dla chrze­ści­jan (i wcze­śniej żydów) Bóg ma przede wszyst­kim wolę. Jej poję­cie przez ana­lo­gię wpły­nę­ło na roz­wój poję­cia woli czło­wie­ka. Ta inno­wa­cja prze­nik­nę­ła i do auto­rów pogań­ski­ch. Epik­tet uży­wa kla­sycz­nie sto­ic­kie­go poję­cia przy­zwo­le­nia, ale mówi też o woli bożej (προαίρεσις, pro­ha­ire­sis), podob­nie Plo­tyn (βούλησις, boule­sis). Gdy św. Augu­styn kon­stru­ował swo­je poję­cie libe­rum arbi­trium, miał do dys­po­zy­cji boga­ty inwen­ta­rz filo­zo­ficz­ny, z któ­re­go skwa­pli­wie korzy­stał. W jego teo­rii woli zna­la­zły się obfi­cie wąt­ki pla­toń­skie, sto­ic­kie i zapo­ży­cze­nia z pra­wa rzym­skie­go. Nie nale­ży jed­nak zapo­mi­nać, że zasad­ni­czą inno­wa­cją św. Augu­sty­na było połą­cze­nie tych ele­men­tów i uku­cie jed­ne­go poję­cia mają­ce­go umoż­li­wić wyja­śnie­nie pro­ble­mu zła. Ale to już inna histo­ria.


Michał Bizoń – Absol­went fizy­ki i filo­lo­gii kla­sycz­nej na Uni­wer­sy­te­cie Jagiel­loń­skim. Dok­tor filo­zo­fii. Pra­cow­nik Insty­tu­tu Filo­zo­fii Uni­wer­sy­te­tu Jagiel­loń­skie­go. Spe­cja­li­zu­je się w histo­rii poję­cia wol­nej woli w sta­ro­żyt­no­ści i śre­dnio­wie­czu.

Tek­st jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samy­ch warun­ka­ch 3.0 Pol­ska. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej moż­na go prze­czy­tać > tutaj.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.

 


Fot.: Some rights rese­rved by mar­max, CC0


 

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chce­sz wes­przeć tę ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą (1 zł, 2 zł lub inną), przej­dź do zakład­ki WSPARCIE na naszej stro­nie, kli­ka­jąc poniż­szy link. Klik: Chcę wes­przeć „Filo­zo­fuj!”

Polecamy