Artykuł

Myśl Arystotelesa do bólu racjonalna – wywiad z prof. Henrykiem Pobielskim

Wywiad z prof. Henrykiem Podbielskim, filologiem klasycznym i filozofem, tłumaczem dzieł Arystotelesa.

Najnowszy numer: Nowy człowiek?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Wersja online dostępna jest tutaj.

Magazyn można też nabyć od 23 listopada w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Tekst ukazał się w „Filozofuj” 2016 nr 2 (8), s. 41–42.  W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


Czy czytanie Arystotelesa może mieć pozytywny wpływ na nasze codzienne życie?

Biorąc pod uwagę, że od daty urodzin Arystotelesa (384–322 p.n.e.) mija w tym roku dwa tysiące czterysta lat bogatych w wydarzenia, które wielokrotnie już odmieniły warunki, system wartości, sposób życia i postrzegania świata przez mieszkańców Europy, można by w pierwszym odruchu sądzić, że obecnie lektura jego pism na życie codzienne czytelnika wpływu mieć raczej nie może. A jednak, jak mi się wydaje, jego zachowane pisma mogą sprawiać wielką przyjemność i satysfakcję nie tylko badaczom zgłębiającym jego poglądy, dotyczące niemal wszystkich dziedzin ludzkiego życia, ale również każdemu inteligentnemu czytelnikowi. Jego żywa, ciągle poszukująca prawdy, zaskakująca trafnością spostrzeżeń, odkrywcza, do bólu racjonalna, pozbawiona relatywizmu poznawczego myśl niesie ogromny ładunek optymizmu. Odkrywa ład, sens i cel poznawanej rzeczywistości, daje wiarę w możliwość poznania i zrozumienia nas samych i otaczającego nas świata.

Nie potrzeba przy tym wielkiego przygotowania filozoficznego, by z pełnym zrozumieniem i pożytkiem dla siebie śledzić i podziwiać logiczny tok jego wywodu. Docenić trafność obserwacji i oceny ludzkich zachowań w jego pismach z zakresu filozofii praktycznej, które w swym zamierzeniu były adresowane do szerszej, pozaszkolnej publiczności i staranniej opracowane. Lektura jego Etyki Nikomachejskiej, Etyki Eudemejskiej, Retoryki, a nawet nieco gorzej zachowanych Polityki, Ekonomiki, Zachęty do filozofii może nie tylko dostarczyć pełnej satysfakcji poznawczej, ale stać się również inspiracją dla refleksji nad naszym wewnętrznym i zewnętrznym światem.

Jeśli zgodzimy się na to, że autora można poznać po jego dziełach, to jaki według Pana Profesora był Arystoteles? Jakim dał się Panu Profesorowi poznać?

Pierwszym dziełem Arystotelesa, z jakim miałem okazję zapoznać się bliżej w oryginale, była jego Poetyka, zachowana, jak się na ogół przyjmuje, w formie notatek do tworzonej przez niego i wykładanej w Lykeionie teorii sztuki poetyckiej. Prekursorskie w tej dziedzinie dzieło – mimo swej szkicowości i niedopracowania stylistycznego – zafascynowało mnie swoim porządkiem myślowym, jasno i precyzyjnie określonym przedmiotem badawczym i nadzwyczaj konsekwentną jego realizacją.

Wprawdzie inspirację, aby sztukę literacką analogicznie jak inne sztuki piękne (malarstwo, rzeźbę i muzykę) wyodrębnić na podstawie tworzonej przez nie „mimetycznej” („udawanej”, „fikcyjnej”) rzeczywistości, zawdzięczał Platonowi, ale zbudowanie na tej podstawie zaskakująco trafnej, niezwykle spójnej, zadziwiająco kompletnej i uniwersalnej teorii sztuki literackiej jest już wyrazem jego geniuszu, który w trakcie pogłębianych studiów nad tym dziełem coraz bardziej i bardziej podziwiałem.

Panie Profesorze, na jakie problemy napotyka tłumacz dzieł Arystotelesa?

Problemy te, najogólniej rzecz biorąc, są dwojakiego rodzaju; pierwszy rodzaj wiąże się z formą i charakterem jego traktatów, drugi z charakterem jego postawy badawczej. Zachowany Corpus Aristotelicum jest pokłosiem nie tylko działalności naukowo-badawczej, ale i nauczycielskiej Arystotelesa. Trudno się wprawdzie zgodzić, że są to tylko szkice i notatki do wykładów, bo znakomita ich większość prezentuje stworzony przez Arystotelesa przy użyciu pisma nowy gatunek „traktatu naukowego”, jako kontynuację funkcjonującego w filozofii jońskiej „wywodu filozoficznego” (logos), zachowującego znamiona wypowiedzi ustnej.
Pierwotnie opracowania te (pragmatiai) dotyczyły najprawdopodobniej pojedynczych problemów lub stanowiły zbiór takich omówień, objętych jedną nazwą. Takie tytuły jak: Physika, Metaphysika, Ethika, Topika były nazwami mniej lub bardziej luźnych zbiorów samodzielnych rozpraw, które późniejsi wydawcy, a ostatecznie Andronik, połączyli w dzieła. Stąd w wielu z nich mamy elipsy, powtórzenia, brak konsekwencji w układzie materiału i inne niedoskonałości formalne, kłopotliwe dla badaczy i tłumacza na język nowożytny. Ponieważ utrwalone na piśmie „wywody” funkcjonowały w procesie dydaktycznym jako „memoranda” dla wykładowcy i dla słuchaczy i były uzupełniane ustnym wykładem i dyskusją, są często wyrażone w sposób bardzo zwięzły i eliptyczny, przy użyciu wielu zaimków, które niekiedy gramatycznie można odnieść do kilku przedmiotów. I tylko pełne rozumienie kontekstu i doktryny pozwala dokonać właściwego ich odniesienia.

Z postawy Arystotelesa jako uczonego, który jest filozofem „wielojęzycznym” i dąży do stworzenia dla każdej dyscypliny, jaką się zajmuje, specyficznego dla niej języka i oddzielnej metody badawczej, rodzą się dla tłumacza trudności właściwego zrozumienia i przetłumaczenia terminów, które odniesione do innej dziedziny mają z reguły inne znaczenie.

Dlaczego dzieła filozofa mogą być trudne dla czytelników? Jaka jest specyfika języka, którym pisze Arystoteles?

O trudnościach i ich przyczynach, jakie nastręcza oryginalny tekst „pism szkolnych” Arystotelesa, już powiedziałem. Jeśli natomiast tłumacz z pełnym zrozumieniem odczyta tekst oryginału i odda rzeczywisty jego sens w aktualnie używanym języku nowożytnym, czytanie pism Arystotelesa w przekładzie nie powinno być trudne już dla osoby ze średnim wykształceniem.

Czy, gdyby istniała taka możliwość, wybrałby się Pan Profesor na kawę z Arystotelesem? O co Pan Profesor zapytałby filozofa?

Z najwyższą przyjemnością! Nawiązując do Poetyki, zapytałbym, czy sztukę „postmodernistyczną” uwzględniłby obecnie w swojej teorii sztuki i jakby ją ocenił. Wykorzystując jego umiejętności w zakresie „polityki”, zapytałbym, jakie korzyści mogłaby czerpać obecna Europa z filozofii i kultury starożytnej i jakiej rady udzieliłby Grecji, by mogła wyjść z obecnego kryzysu. I po trzecie, co sądzi o obecnej filozofii i jaką on sam tworzyłby filozofię, gdyby żył w naszych
czasach.

Wywiad przeprowadziła Paulina Wiejak


Henryk Podbielski – Hellenista, profesor-emeryt od 2011 roku. W publikacjach naukowych zajmował się m.in. Platonem i Arystotelesem. Wydał przekłady, komentarze, opracowania dzieł Pauzaniasza, Arystotelesa (Poetyka, Retoryka), Hermogenesa (Sztuka retoryczna, Progymnasmata).

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 PolskaW pełnej wersji graficznej można go przeczytać > tutaj.

< Powrót do spisu treści numeru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy