Omówienia i recenzje

Natalia Marcinowska: V jak Vendetta – o dramacie zniewolonego społeczeństwa

Wydaje się, że wolność należy do wartości, z którymi silnie utożsamiają się przedstawiciele nowoczesnych społeczeństw. Czy znajdując się nagle pod władzą totalitarnego reżimu, potrafilibyśmy i chcieli zawalczyć o nią ponownie?

Najnowszy numer: Oblicza sprawiedliwości

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 1 czerwca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Ekranizacja komiksu Alana Moore’a  „V jak Vendetta” w reżyserii Jamesa McTeigue’a z 2005 roku zainteresuje filozoficzne umysły przynajmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, ocena moralna czynów głównego bohatera wymaga postawienia pytania o to, czy przemoc w każdych warunkach zasługuje na moralne potępienie, czy przynajmniej w niektórych przypadkach może być usprawiedliwiona. Jest to zatem pytanie o źródło wartościowania moralnego, na które odpowiedzi szukają przedstawiciele różnych koncepcji etycznych.  Jednak o wiele bardziej interesującą kwestią z punktu widzenia filozofii społecznej jest symbolika maski, pod którą ukrywa się bohater filmu, V. Czy tylko on?

Śmierć w imię sprawiedliwości

Fabuła filmu rozgrywa się w Wielkiej Brytanii w przyszłości. Na czele państwa stoi dyktator, kanclerz Adam Sadler, którego władzy podporządkowane są wszystkie najważniejsze sfery życia społecznego. Obowiązuje godzina policyjna, media przesiąknięte są propagandą, niszczy się ślady dawnej kultury i fałszuje historię, a „porządku” na ulicach Londynu strzegą agenci rządowi. Wszystko zmienia się w noc z 4 na 5 listopada, kiedy główny bohater filmu, V, przebrany za Guy’a Fawkesa, wysadza budynek sądu. V pragnie zemsty na przedstawicielach obecnej władzy za krzywdy, których doznał w trakcie pobytu w więzieniu. Zabija po kolei wszystkich byłych pracowników więzienia współpracujących ze zbrodniczą partią.

Znaczenie maski w filozofii J. Tischnera

Czy dlatego człowiek przebrany za Guy’a Fawkesa nosi maskę? Józef Tischner, twórca tzw. filozofii dramatu (etycznej i fenomenologicznej perspektywy interpretowania ludzkiej egzystencji jako dramatu aksjologicznego) twierdził, że pod maskami różnych społecznych zachowań ludzie skrywają swoje lęki i prawdziwe oblicza. W tym sensie maski społeczne pełnią podwójną rolę: z jednej strony stanowią broń przed światem, nakładane są więc niejako z jego winy (bronimy się przeciwko tym, którzy nam zagrażają), z drugiej strony funkcjonują w ścisłej zależności z otoczeniem (nakładamy maski zawsze dla danego odbiorcy). Co istotne, stopień fałszowania jakiejś prawdy o człowieku może być bardziej lub mnie widoczny: nieraz maska kłamie wprost, czasem pozoruje jakiś stan albo tylko ukrywa prawdę.

Podmiotami zakładającym maski niekoniecznie jednak muszą być ludzie: bywają nimi również koncepcje filozoficzne i systemy polityczne. Na przykład w Polsce drugiej połowy XX wieku maskę demokracji przywdziewał komunizm, a w filozofii Nietzschego pod maską antywartościowej etyki ukryty był resentyment wobec przemocy silniejszych. Podobnie system rządzenia przedstawiony w filmie „V jak Vendetta”, jak każdy system totalitarny, nosi maskę. Jest nią wizja zjednoczonego, bezpiecznego społeczeństwa – w jej imię nie tylko obywatele oddają swoją wolność, ale sami członkowie partii stosują rozmaite formy represji wierząc, że urzeczywistnienie utopijnych marzeń jest możliwe.

Odpowiedzialność społeczna

Czy obywatele ponoszą winę za brak sprzeciwu wobec niesprawiedliwej władzy? V w przemówieniu zapowiadającym rewolucję mówi: „jeśli szukacie winnych, spójrzcie w lustro”. Pod maską ładu i porządku, przewidywalności i jedności przekonań, społeczeństwo ukrywa swoją bierność i przyzwolenie na życie w zniewoleniu. Obywatele zdają sobie sprawę z nadużyć, jakie stosują wobec nich rządzący, lęk przed chaosem wydaje się być jednak silniejszy od pragnienia wolności. Wymowna jest ostatnia scena filmu, kiedy na ulice Londynu wychodzą tłumy z maskami na twarzach. Zdejmą je dopiero wtedy, gdy poczują się wspólnotą. Wtedy też padnie ostatni bastion zbrodniczego rządu.


Natalia-Marcinowska-fotoNatalia Marcinowska – Absolwentka filozofii na Uniwersytecie Gdańskim. Jej zainteresowania naukowe dotyczą głównie filozofii społecznej, a także filozofii i socjologii religii. Pracuje jako koordynator projektów w organizacji pozarządowej.

 



czas: 2 godz. 12 min.
reżyseria: James McTeigue
scenariusz: Lilly Wachowski, Lana Wachowski
gatunek: Thriller, Sci-Fi
produkcja: Niemcy, USA, Wielka Brytania
premiera: 7 kwietnia 2006 (Polska), 13 lutego 2006 (świat)

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy