Artykuł Etyka Filozofia w literaturze

Natasza Szutta: Auschwitz i spór o istnienie moralnego zła

Metaetyka jest dyscypliną filozoficzną zajmującą się m.in. kwestią istnienia i poznania dobra i zła moralnego (w języku metaetyki – faktów moralnych). W zestawieniu z powszechnością sądów moralnych zadawanie pytania, czy dobro i zło moralne w ogóle istnieją, może wydawać się dziwaczne. Jednak spór między realistami i antyrealistami etycznymi wciąż trwa, a zagłębianie się w abstrakcyjne argumentacje może skutkować popadaniem w nihilizm etyczny. Najlepszą receptą na taki stan umysłu jest lektura literatury obozowej, opisującej akty ludobójstwa. W jego obliczu trudno odrzucać realizm etyczny.

Najnowszy numer: Filozofia czasu

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 23 marca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filozofuj” 2017 nr 3 (15), s. 34–35.  W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


Auschwitz w opowiadaniach Borowskiego

Tadeusz Borowski był więźniem Auschwitz – niemieckiego obozu zagłady, funkcjonującego na terenie Polski w latach 1940-1945. W swoich przejmujących opowiadaniach opisał obozową rzeczywistość. Ich zbiór, zatytułowany Pożegnanie z Marią i inne opowiadania, różni się od literatury o tej samej tematyce, ponieważ jest niemal zupełnie pozbawiony emocjonalnego zaangażowania. Pomimo pierwszoosobowej narracji, Borowski w swoich opowiadaniach jakby całkowicie dystansował się od rzeczywistości, której był uczestnikiem.

Proszę państwa do gazu opisuje, jak wyglądało „rozładowywanie” transportów przybywających do Auschwitz. Pisze o stłoczonych w bydlęcych wagonach ludziach, ledwie żywych, spragnionych wody i powietrza, zupełnie zagubionych i nieświadomych tego, co ich czeka. Zaraz po opuszczeniu wagonu pozbawiano ich wszelkiego dobytku, następnie rozdzielano z najbliższymi i poddawano okrutnej selekcji. Tym, co mogli pracować, darowano na czas jakiś życie, reszta była przewożona prosto do krematoriów. Zemdlonych, chorych lub niesubordynowanych zabijano na miejscu albo jeszcze żywych wrzucano do dołów z palącymi się zwłokami. Przeznaczonych do życia nie czekał o wiele lepszy los – wycieńczająca praca i głód, a ostatecznie także śmierć w krematorium. Borowski, choć nie zagłębia się w uczucia ofiar, oddaje bestialstwo, z jakim były one traktowane.

Opowiadanie pod tytułem Ludzie, którzy szli objawia przerażającą skalę ludobójstwa, starannie zaplanowanego i sukcesywnie realizowanego przez nazistów. Transporty przybywały do Auschwitz niemal codziennie – za dnia, wieczorem, czasem także nocą. Rozładunek odbywał się wedle ustalonego schematu. Więźniowie ze zdumieniem obserwowali, jak szybko zapełniała i wyludniała się rampa. Masy ludzi szły na pewną śmierć. Z początku byli tym przerażeni, później zdołali przywyknąć do takiego widoku. Ostateczny bilans masowego mordu to około 4,5 miliona spalonych ludzkich istnień. Borowski podsumowuje, że była to najkrwawsza bitwa zjednoczonych Niemiec.

Teoria błędu i fikcjonalizm etyczny

Czy wobec doświadczenia Auschwitz można wątpić w istnienie moralnego zła? Okazuje się, że tak. Wielu metaetyków zaprzecza istnieniu wartości. Jednym z argumentów jest tzw. argument z dziwaczności, sformułowany przez Johna Mackiego. Jego zdaniem w świecie bytów nie ma miejsca na wartości – coś, co nie tylko byłoby jakieś (określone), czyli zakładałoby wiedzę i wskazówki na temat tego, jak należy żyć, ale także motywowałoby do zgodnego z nimi działania. Właśnie taki „dziwaczny” charakter miałyby wartości moralne – dobro pociąga, czyli skłania do określonego typu zachowań, natomiast zło – odpycha, powstrzymuje przed określonego typu zachowaniem. Co więcej, zauważa Mackie, przyjęcie istnienia takich bytów lub ich własności musiałoby w konsekwencji prowadzić do przyjęcia jakiegoś „dziwacznego”, trudnego do opisania sposobu ich poznania. Ponieważ – zdaniem Mackiego – właśnie ze względu na tę „dziwaczność”, wartości istnieć nie mogą, w konsekwencji żadne sądy moralne, które są wyrażone w zdaniach wartościujących – w tym także zdanie: „To, czego dokonano w Auschwitz, jest moralnie złe” – nie mogą być prawdziwe. Według Mackiego wszystkie tego typu zdania są po prostu fałszywe.

Nie znaczy to, że zwolennicy teorii błędu Mackiego podważają sensowność etyki. Można jej bronić – podobnie jak np. czyni to Richard Joyce, który stoi na stanowisku fikcjonalizmu etycznego. Joyce uważa, że choć u podstaw sądów moralnych nie leży żadna rzeczywistość moralna, to warto ich bronić jako pożytecznych fikcji, które pomagają regulować nasze życie społeczne i zapobiegają m.in. temu, co wydarzyło się w Auschwitz.

Powrót do faktów –
Auschwitz

Niezależnie od metaetycznych założeń sądów etycznych nie jest łatwo bronić ich prawdziwości i obiektywności. W wielu przypadkach etyczna ocena działań i ich sprawców jest niezwykle trudna, ze względu na złożone okoliczności działania – np. sytuację, w której się dokonały (wojna), lub intencje, motywy (obrona konieczna) czy kondycję moralną ich sprawców (choroba) albo element moralnego trafu [por. „Filozofuj!” 2016, 2(8), s. 34–35].

Adekwatna ocena moralna musi uwzględniać bardzo wiele elementów. Jednak są przykłady takich aktów, których wartościowanie nie powoduje żadnych wątpliwości. Ich ocena narzuca się wprost – intuicyjnie, z pełną oczywistością, a jakiekolwiek subiektywizowanie jest głęboko nie na miejscu. Ci, którzy podejmują takie próby, uchodzą za moralnych ślepców. Przykładem tego typu aktów jest ludobójstwo, którego codziennie dokonywano w Auschwitz – zło moralne w najobiektywniejszej postaci, którego nic nie jest w stanie usprawiedliwić. Mocno powiązane z niezmierzonym ludzkim cierpieniem i krzywdą.

Oczywiście można prowadzić debaty, w jakiej relacji zło moralne pozostaje wobec krzywdy i cierpienia albo czy chodzi w nim wyłącznie o ludzkie cierpienie. Czy zło moralne ma charakter własności naturalnej, czy raczej do takiego typu własności nie można jej zredukować? Czy cierpienie należy utożsamić ze złem, czy może kategoria cierpienia jest zbyt szeroka albo zbyt wąska wobec moralnego zła? Te i wiele innych metaetycznych pytań o naturę moralnego zła można mnożyć w nieskończoność. Jednak – odwracając argument Mackiego – pytanie o realność moralnego zła w obliczu doświadczenia Auschwitz wydaje się dziwaczne.


Natasza Szutta – Filozof, pracownik Uniwersytetu Gdańskiego, specjalizuje się w etyce, metaetyce i psychologii moralności. Pasje: literatura, muzyka, góry i nade wszystko swoje dzieci.

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 PolskaW pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.

< Powrót do spisu treści numeru.

Ilustracja: Malwina Adaszek

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy