Artykuł Etyka

Natasza Szutta: Dlaczego etyka jest potrzebna?

Pomimo licznych sporów i niezgody pośród etyków, etyka jest potrzebna i nie zastąpią jej ani żadne nauki opisujące moralność, ani prawo. Ponadto pomimo wielu kontrowersji istnieje także wśród etyków spory obszar moralnej zgody – nikt nie popiera niewolnictwa, dyskryminacji, mobbingu, molestowania seksualnego czy dopingu w sporcie. Zwolennicy współczesnych teorii etycznych wspólnie propagują szacunek dla innych ludzi, ich autonomii, dobroczynność i nieszkodzenie innym.

Najnowszy numer: Meandry percepcji

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Nume­ry dru­ko­wa­ne moż­na zamó­wić onli­ne > tutaj. Pre­nu­me­ra­tę na rok 2017 moż­na zamó­wić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 28 kwietnia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobro­wol­nie WESPRZEĆ naszą ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą, klik­nij „TUTAJ”.

Tek­st uka­zał się w „Filo­zo­fuj” 2015 nr 4, s. 40–41. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


W każ­dym miej­scu i cza­sie ludzie żywi­li i żywią jakieś prze­ko­na­nia moral­ne. Codzien­nie wyda­je­my róż­ne sądy moral­ne na temat ludzi i ich postę­po­wa­nia. Któż nie oce­niał np. swo­ich nauczy­cie­li i wykła­dow­ców, zarzu­ca­jąc im nie­spra­wie­dli­wo­ść („ona/on jest niesprawied­liwa/y!” lub „to było nie­spra­wie­dli­we!”), gdy na kla­sów­ka­ch lub kolo­kwia­ch wyma­ga­li zna­jo­mo­ści mate­ria­łu, któ­re­go wcze­śniej nie omó­wi­li albo nie zada­li do opra­co­wa­nia, albo gdy ktoś został przez nią/niego potrak­to­wa­ny w wyjąt­ko­wo uprzy­wi­le­jo­wa­ny lub dys­kry­mi­nu­ją­cy spo­sób. Od taki­ch ocen nie daje się uciec.

Etyka a inne nauki o moralności

Moral­no­ść jest wytwo­rem kon­kret­ny­ch jed­no­stek i grup spo­łecz­ny­ch. W toku dzie­jów zmie­nia­ła się i nadal zmie­nia w zależ­no­ści od róż­ny­ch histo­rycz­ny­ch, spo­łecz­ny­ch, eko­no­micz­ny­ch, kul­tu­ro­wy­ch prze­mian. Te prze­mia­ny w obrę­bie naszy­ch moral­ny­ch prze­ko­nań, norm i zacho­wań są czę­sto pod­da­wa­ne bada­niom w rama­ch róż­ny­ch aka­de­mic­ki­ch dys­cy­plin – histo­rii moral­no­ści, socjo­lo­gii moral­no­ści, psy­cho­lo­gii moral­no­ści – ogól­nie nazy­wa­ny­ch eto­lo­gią. Wszyst­kie one, podob­nie jak ety­ka, z moral­no­ści czy­nią przed­miot swo­ich docie­kań. Jed­nak ety­ka zasad­ni­czo się od nich róż­ni. Pod­czas gdy eto­lo­gia opi­su­je, ana­li­zu­je i wyja­śnia róż­ne fak­ty zwią­za­ne z moral­no­ścią, odpo­wia­da­jąc na pyta­nie „Jak ludzie się zacho­wu­ją i dla­cze­go tak?” albo „Jakie posta­wy moral­ne przyj­mu­ją?”, ety­ka sta­wia pyta­nie o moral­ne powin­no­ści i ide­ały – „Jak ludzie powin­ni postę­po­wać?”, „Jakie posta­wy wobec sie­bie i inny­ch istot żyją­cy­ch w świe­cie powin­ni przyj­mo­wać?”. Zada­niem ety­ki i ety­ków jest nor­mo­wa­nie ludz­ki­ch zacho­wań oraz sta­wia­nie ide­ałów moral­nie dobre­go życia, a nie tyl­ko opi­sy­wa­nie ich postaw i zacho­wań. To zasad­ni­cza róż­ni­ca.

Ety­cy na róż­ne spo­so­by poszu­ku­ją odpo­wie­dzi na pyta­nie o moral­ną słusz­no­ść i dobro, odwo­łu­jąc się np. do samej idei moral­ne­go pra­wa (teo­ria Imma­nu­ela Kan­ta) albo naj­bar­dziej fun­da­men­tal­ny­ch ludz­ki­ch pra­gnień – jak pra­gnie­nie bycia szczę­śli­wym (hedo­ni­zm, uty­li­ta­ry­zm, eudaj­mo­ni­zm) – czy pier­wot­ny­ch intu­icji moral­ny­ch (intu­icjo­ni­zm etycz­ny, ety­ka nie­za­leż­na). Pra­ca ety­ka nie jest łatwa, ponie­waż jego pod­sta­wo­wym narzę­dziem badaw­czym jest ana­li­tycz­ny umy­sł, dzię­ki któ­re­mu etyk ana­li­zu­je poję­cia moral­ne, ludz­kie doświad­cze­nia, prze­pro­wa­dza eks­pe­ry­men­ty myślo­we, sta­wia hipo­te­zy oraz for­mu­łu­je, w moż­li­wie naj­bar­dziej wywa­żo­ny spo­sób, róż­ne argu­men­ty i kontr­ar­gu­men­ty. Ponie­waż zdań na temat powin­no­ści i moral­ne­go dobra nie moż­na zasad­ni­czo wypro­wa­dzać ze zdań opi­su­ją­cy­ch ludz­kie prze­ko­na­nia i zacho­wa­nia, etyk nie może pole­gać na żad­ny­ch dany­ch empi­rycz­ny­ch otrzy­ma­ny­ch w posta­ci wypeł­nio­ny­ch ankiet, zare­je­stro­wa­ny­ch obser­wa­cji, prze­pro­wa­dzo­ny­ch wywia­dów i eks­pe­ry­men­tów. Fakt, że więk­szo­ść ludzi jest nie­uczci­wa i nie­życz­li­wa, nie poma­ga w odpo­wie­dzi na pyta­nie, czy nale­ży być uczci­wym i życz­li­wym. Nie zna­czy to, że takie empi­rycz­ne dane, dostar­cza­ne np. przez psy­cho­lo­gię i socjo­lo­gię moral­no­ści, dla ety­ków są zupeł­nie bez zna­cze­nia. Sta­wia­ne przez nich ide­ały i wyni­ka­ją­ce z nich powin­no­ści nie mogą prze­cież prze­kra­czać ludz­ki­ch moż­li­wo­ści. Każ­da powin­no­ść musi zakła­dać moż­li­wo­ść jej speł­nie­nia. Trud­no bowiem wyma­gać od ludzi cze­goś, co wykra­cza­ło­by poza ich fizjo­lo­gicz­ne czy psy­cho­lo­gicz­ne moż­li­wo­ści. Takie dzia­ła­nia, nawet jeśli są cza­sem przez nich podej­mo­wa­ne (np. gdy ktoś poważ­nie ryzy­ku­je albo nawet odda­je życie za dru­gie­go czło­wie­ka), są przez ety­ków nazy­wa­ne czy­na­mi hero­icz­ny­mi (super­ero­ga­cyj­ny­mi), dale­ko wykra­cza­ją­cy­mi poza ramy zwy­kły­ch moral­ny­ch powin­no­ści.

Etyka a prawo stanowione

Meto­dy filo­zo­ficz­ne nie pozwa­la­ją, tak jak to się dzie­je w nauka­ch for­mal­ny­ch czy empi­rycz­ny­ch, na jed­no­znacz­ne roz­strzy­ga­nie spo­rów etycz­ny­ch. Efek­tem tego jest współ­ist­nie­nie od wie­ków wie­lu kon­ku­ru­ją­cy­ch ze sobą teo­rii etycz­ny­ch, w świe­tle któ­ry­ch pada­ją róż­ne odpo­wie­dzi na waż­ne etycz­ne pyta­nia, na przy­kład o dopusz­czal­no­ść abor­cji, euta­na­zji, kary śmier­ci. Dla wie­lu osób ten fakt wystar­cza, by gło­sić prze­ko­na­nie, że sko­ro mię­dzy ety­ka­mi panu­je powszech­na nie­zgo­da i nie ma jasny­ch i wystar­cza­ją­cy­ch kry­te­riów, by raz na zawsze roz­wią­zać pię­trzą­ce się przed nimi pro­ble­my, to naj­wy­raź­niej cze­goś takie­go jak moral­ne dobro i zło po pro­stu nie ma i for­mu­ło­wa­nie jakich­kol­wiek zasad i norm moral­ny­ch nie ma naj­mniej­sze­go sen­su. Tak twier­dzą amo­ra­li­ści, nazy­wa­ni tak­że nihi­li­sta­mi moral­ny­mi. Na nie­śmia­łe pyta­nie ety­ków, w jaki spo­sób zamie­rza­ją regu­lo­wać rela­cje mię­dzy ludź­mi (np. roz­wią­zy­wać kon­flik­ty mię­dzy nimi), odpo­wia­da­ją, że do tych celów wystar­czy po pro­stu odwo­łać się do sta­no­wio­ne­go pra­wa. Ety­ka i moral­no­ść nie są niko­mu do nicze­go potrzeb­ne.

Jed­nak pra­wo sta­no­wio­ne na róż­ne spo­so­by zakła­da okre­ślo­ny sys­tem war­to­ści, nor­my i ide­ały moral­ne. Na eta­pie jego for­mu­ło­wa­nia pra­wo­daw­cy muszą wie­dzieć, co jest war­to­ścio­we, czy­li dobre, by to dobro wła­śnie pra­wem chro­nić – np. życie, wol­no­ść, spra­wie­dli­wo­ść. Sza­cu­nek dla życia, pod­sta­wo­we wol­no­ści czło­wie­ka i spra­wie­dli­wo­ść spo­łecz­na są nie tyl­ko kry­te­ria­mi przyj­mo­wa­nia pra­wa, ale też kry­te­ria­mi odwo­ław­czy­mi, gdy obo­wią­zu­ją­ce pra­wo ich nie respek­tu­je. Na przy­kład bar­dzo waż­nym narzę­dziem dosko­na­le­nia pra­wa jest insty­tu­cja oby­wa­tel­skie­go nie­po­słu­szeń­stwa, któ­ra zakła­da, że ist­nie­je coś pier­wot­niej­sze­go wzglę­dem pra­wa. Pra­wo może być po pro­stu nie­spra­wie­dli­we i przez to krzyw­dzą­ce. Gdy­by nie ist­nia­ły nor­my pier­wot­niej­sze wobec sta­no­wio­ne­go pra­wa, nie było­by, nie licząc może naszy­ch upodo­bań, powo­dów, by to pra­wo zmie­niać i ulep­szać. Na takie nor­my, wyra­ża­ją­ce sza­cu­nek dla naj­bar­dziej pod­sta­wo­wy­ch war­to­ści, powo­ły­wa­li się np. Mar­tin Luther King i Mahat­ma Gan­dhi w wal­ce z nie­wol­nic­twem i nie­spra­wie­dli­wo­ścią spo­łecz­ną.

Ponad­to sama inter­pre­ta­cja pra­wa sta­no­wio­ne­go na wie­le spo­so­bów wią­że się z moral­ny­mi war­to­ścia­mi. Język praw­ni­czy jest wyso­ce stech­ni­cy­zo­wa­ny, przez co dla wie­lu zwy­kły­ch zja­da­czy chle­ba zawi­ły i nie­zro­zu­mia­ły, czę­sto tak­że nie­pre­cy­zyj­ny i ogól­ni­ko­wy. Zda­rza się też, że róż­ni eks­per­ci, popro­sze­ni o eks­per­ty­zy praw­ne doty­czą­ce jakie­goś szcze­gó­ło­we­go prze­pi­su, dostar­cza­ją róż­ny­ch jego inter­pre­ta­cji. Nie­raz publicz­nie dys­ku­to­wa­no na temat prze­pi­sów pra­wa, któ­re – pomi­mo że zgod­ne z lite­rą pra­wa – są wyko­rzy­sty­wa­ne nie­zgod­nie z jego duchem, budząc tym powszech­ne obu­rze­nie. Po wie­lo­kroć Pola­cy wyra­ża­li dez­apro­ba­tę, gdy posło­wie korzy­sta­li ze swy­ch immu­ni­te­tów, by unik­nąć odpo­wie­dzial­no­ści kar­nej za jaz­dę pod wpły­wem alko­ho­lu, albo korzy­sta­li ze swo­ich przy­wi­le­jów w cela­ch wyłącz­nie pry­wat­ny­ch. Co to zna­czy? Ozna­cza to, że ist­nie­je coś pier­wot­niej­sze­go wzglę­dem pra­wa sta­no­wio­ne­go – coś, co pra­wem nale­ży chro­nić, a nie sta­no­wić. Tym wła­śnie od setek lat zaj­mu­je się ety­ka.

Moralna niezgoda a postęp etyczny

Nie­zgo­da, któ­ra panu­je pośród ety­ków, nie ma cha­rak­te­ru total­ne­go. Nie moż­na też kwe­stio­no­wać jakie­go­kol­wiek postę­pu w obrę­bie ety­ki. Żad­na z obec­nie zna­czą­cy­ch w deba­cie etycz­nej teo­rii nie popie­ra nie­wol­nic­twa, dys­kry­mi­na­cji (raso­wej, kla­so­wej, płcio­wej), mob­bin­gu, mole­sto­wa­nia sek­su­al­ne­go czy dopin­gu w spo­rcie. Zwo­len­ni­cy współ­cze­sny­ch teo­rii etycz­ny­ch wspól­nie pro­pa­gu­ją sza­cu­nek dla inny­ch ludzi, ich auto­no­mii, dobro­czyn­no­ść i nie­szko­dze­nie innym, choć czy­nią to w róż­ny spo­sób: albo for­mu­łu­jąc róż­ne zaka­zy i naka­zy moral­ne (nie kłam, dotrzy­muj obiet­nic, poma­gaj oso­bom potrze­bu­ją­cym), albo zachę­ca­jąc do dosko­na­le­nia etycz­ny­ch cnót życz­li­wo­ści, uczci­wo­ści, praw­do­mów­no­ści, spra­wie­dli­wo­ści. Obec­nie moż­na nawet mówić o poważ­nej ten­den­cji do posze­rza­nia odpo­wie­dzial­no­ści moral­nej na inne gatun­ki, któ­re przez wie­ki były przez czło­wie­ka trak­to­wa­ne w bar­dzo bru­tal­ny i wyłącz­nie instru­men­tal­ny spo­sób.


Nata­sza Szut­ta – Filo­zof, pra­cow­nik Uni­wer­sy­te­tu Gdań­skie­go, spe­cja­li­zu­je się w ety­ce i psy­cho­lo­gii moral­no­ści. Pasje: lite­ra­tu­ra, muzy­ka, góry i nade wszyst­ko swo­je dzie­ci.

Tek­st jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samy­ch warun­ka­ch 3.0 Pol­ska. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej moż­na go prze­czy­tać > tutaj.

< Powrót do spi­su tre­ści.

 

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Reklama

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chce­sz wes­przeć tę ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą (1 zł, 2 zł lub inną), przej­dź do zakład­ki WSPARCIE na naszej stro­nie, kli­ka­jąc poniż­szy link. Klik: Chcę wes­przeć „Filo­zo­fuj!”

Polecamy