Artykuł Filozofia w literaturze

Natasza Szutta: Książę Myszkin – „idiota” czy moralny święty?

Książki Fiodora Dostojewskiego są nieprzebranym źródłem inspiracji dla etyka i pewnie nie raz jeszcze zostaną przeze mnie przywołane na łamach „Filozofuj!”. Ponieważ w edukacji moralnej szczególną rolę odgrywają przykłady, odwołam się do znakomitej powieści Dostojewskiego pt. Idiota, której główny bohater jest pomyślany jako ideał moralny. Będzie to też okazja do poczynienia kilku refleksji na temat jednej z teorii etycznych – egzemplaryzmu.

Najnowszy numer: Jak działa język?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 2 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2017 nr 5 (17), s. 35–36. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


Książę Lew Nikołajewicz Myszkin

Dos­to­jew­s­ki kreu­je tytułowego bohat­era swo­jej powieś­ci w taki sposób, że może on uchodz­ić za moral­nego świętego. W prawdzi­wym życiu rzad­ko spo­ty­ka się takie oso­by. Książę Myszkin to człowiek niezwyk­le wrażli­wy na krzy­wdę innych i bez­granicznie im życ­zli­wy, dzię­ki czemu dostrze­ga to, co dla zwykłych ludzi jest zupełnie niewidoczne. Z tego powodu ujmu­je się za osoba­mi skrzy­wd­zony­mi i poniżony­mi, jak na przykład Marie czy Nas­taz­ja Fil­ipow­na Baraszkowa – obie pod­stęp­nie uwiedzione, a następ­nie trak­towane jako kobi­ety upadłe. Myszkin za wszelką cenę stara się je chronić przed tymi, którzy chcą wyko­rzys­tać ich trudne położe­nie.

W kon­tak­tach z inny­mi książę jest niezwyk­le pros­tolin­i­jny i ­dziecię­co szcz­ery. Nie chce – albo nie potrafi – zrozu­mieć wszys­t­kich kon­we­nan­sów, które porząd­ku­ją zachowa­nia jego klasy społecznej. Przez to wielokrot­nie wpaw­ia w zakłopotanie oso­by, które próbu­ją prowadz­ić swo­je nieucz­ci­we „gry”. Jest jed­nakowo uprze­jmy zarówno dla przed­staw­icieli tzw. towarzyst­wa, jak i prostych ludzi, zna­j­du­ją­cych się na najniższym szczeblu dra­biny społecznej. Charak­teryzu­je się pon­ad­to niespo­tykaną ­łagod­noś­cią – nigdy nie wpa­da w złość, choć wielu trak­tu­je go dość niepoważnie albo nawet pog­a­rdli­wie. Nie nosi żad­nych uraz – naty­ch­mi­ast zapom­i­na i wybacza innym swo­je krzy­wdy.

Książę Myszkin to także oso­ba zupełnie nied­ba­ją­ca o dobra mate­ri­alne – jak­by nie miały w jego życiu żad­nego znaczenia: ani gdy niemal niczego nie posi­a­da, ani gdy dziedz­iczy spory spadek. Pieniądze roz­da­je i poży­cza, nie bacząc na to, kto się upom­i­na o wspar­cie.

Egzemplaryzm

Lin­da Trinkaus-Zagzeb­sky, bohater­ka wywiadu w bieżą­cym numerze „Filo­zo­fuj!”, pro­ponu­je podziw wobec moral­nych świę­tych, takich jak książę Myszkin, uczynić fun­da­mentem teorii ety­cznej. Podziw trak­tu­je jako rodzaj detek­to­ra m.in. moral­nej doskon­ałoś­ci, a w swo­jej najnowszej książce pt. Exem­plar­ist Moral The­o­ry (OUP 2017) Zagzeb­sky przy­wołu­je realne postaci, które się do tej doskon­ałoś­ci zbliża­ją.

Umieszcze­nie podzi­wu wobec moral­nych wzorów w cen­trum teorii ety­cznej ma szczególne znacze­nie ze wzglę­du na jego motywa­cyjny charak­ter. Jeśli kogoś podzi­wiam pod wzglę­dem moral­nym, to w nat­u­ral­ny sposób chcę się upodob­nić do niego. To bard­zo ważny i pozy­ty­wny aspekt egzem­plaryz­mu w sytu­acji, gdy teo­ri­om ety­cznym częs­to zarzu­ca się, że są zupełnie nieprak­ty­czne. Z zasad i norm, które for­mułu­ją, niewiele wyni­ka dla ludzkiego postępowa­nia, o ile spraw­cy nie będą chcieli zgod­nie z nimi dzi­ałać. Podob­ne zarzu­ty są kierowane pod adresem kon­cepcji edukacji moral­nej i ich metod, które zaj­mu­ją się wyłącznie doskonale­niem rozu­mowa­nia moral­nego. Nawet jeśli ludzie nauczą się rozwiązy­wać prob­le­my moralne w opar­ciu o zasady dostar­czane im przez teorie ety­czne, nie znaczy to jeszcze, że będą postępowali zgod­nie z tymi rozwiąza­ni­a­mi, ponieważ mogą nie być odpowied­nio zmo­ty­wowani.

Podziw jest tego rodza­ju emocją, której ludzie doświad­cza­ją od dziec­ka. Chęć naślad­owa­nia podzi­wianych osób rodzi się z aut­en­ty­cznego prag­nienia sta­nia się kimś do nich podob­nym. To bard­zo dobra i sil­na motywac­ja do pod­noszenia swo­jej kondy­cji moral­nej. Prze­ci­wieńst­wem podzi­wu jest pog­a­r­da – emoc­ja, która odsła­nia anty­wartoś­ci – moralne zło w różnej postaci. Pog­a­r­da, podob­nie jak podziw, także dzi­ała motywa­cyjnie. Jeśli jakieś zachowanie wzbudza naszą pog­a­rdę, nie chce­my w taki sposób postępować. W edukacji moral­nej ana­log­iczną rolę do moral­nych wzorów odgry­wa­ją anty­bo­haterowie.

Problem subiektywności emocji

Jed­nak w życiu nie każdy podzi­wia ludzi god­nych podzi­wu, tak jak w powieś­ci Dos­to­jew­skiego nie każdy szanu­je księ­cia Myszk­i­na. Wielu bohaterów trak­tu­je go z „przym­ruże­niem oka”, jako osobę eks­cen­tryczną, z której zdaniem zupełnie nie trze­ba się liczyć. Niek­tórzy z pog­a­rdą nazy­wa­ją go „idiotą”, który na ogół iry­tu­je swoim postępowaniem. Trze­ba jed­nak przyz­nać, że w szczegól­nych chwilach, gdy spo­ty­ka ich niepowodze­nie, postawa księ­cia skła­nia ich do nieco głęb­szej reflek­sji nad włas­nym życiem. Jak zatem poradz­ić sobie z subiek­ty­wnoś­cią żywionych emocji? Ludzie mogą prze­cież mylić się co do przed­miotów swo­jego podzi­wu i pog­a­rdy.

Zagzeb­sky uprzedza ten zarzut. Sugeru­je odwołanie się do ogól­niejszego prob­le­mu, jakim jest „epis­temicz­na kołowa­tość”. Zauważa, że prawdzi­wość lub fałszy­wość jakichkol­wiek przekon­ań moż­na orzekać, o ile pier­wej przyjmie się, że w ogóle może­my ufać naszym zdol­noś­ciom poz­naw­czym (per­cepcji, pamię­ci, zdol­noś­ci do for­mułowa­nia przekon­ań). Bez tego jakakol­wiek dyskus­ja nie ma najm­niejszego sen­su. To zau­fanie trze­ba posz­erzyć na emoc­je, ponieważ one także wiele wnoszą do naszego poz­na­nia (obec­nie sporo na ten tem­at mówi się na grun­cie psy­chologii ewolucyjnej). Testowanie emocji powin­no się dokony­wać ana­log­iczne do testowa­nia przekon­ań poprzez nieustanne pod­dawanie ich reflek­sji. Prob­lematyce poz­naw­czej funkcji emocji wiele miejs­ca poświę­cono w ostat­nim numerze „Filo­zo­fuj!”.

Emocje i charakter moralny

W powieś­ci Dos­to­jew­skiego ciekawe jest to, że brak sza­cunku do księ­cia i jego lekce­waże­nie przez innych bohaterów jest sko­relowane z ich wada­mi moral­ny­mi i niec­ny­mi prag­nieni­a­mi. Książę jest dla nich poważną przeszkodą w real­iza­cji niegodzi­wych planów. Uświadamia Nas­tazji Fil­ipown­ie, że Gawriła jest paz­erny na pieniądze i tylko z tego powodu chce się z nią ożenić. Chroni ją przed Rogożynem, którym kieru­je niepo­hamowana namięt­ność i pożą­danie oraz chęć jej posi­ada­nia bez wzglę­du na cenę. Częś­ci bohaterów z tzw. wyższych sfer pycha i poczu­cie wyżs­zoś­ci nie pozwala dostrzec w księ­ciu kogoś wyjątkowo dobrego moral­nie. Ta korelac­ja skła­nia do wniosku, że żywione emoc­je – także podziw i pog­a­r­da – w dużym stop­niu zależą od kondy­cji moral­nej ich posi­adaczy. Wady charak­teru moral­nego utrud­ni­a­ją albo nawet uniemożli­wia­ją postrze­ganie moral­nego dobra i zła. Właś­ci­wa emocjon­al­na buso­la moral­na wyma­ga nieusta­jącej pra­cy nad sobą.


Natasza Szut­ta – Filo­zof, pra­cown­ik Uni­w­er­syte­tu Gdańskiego, spec­jal­izu­je się w etyce, metae­tyce i psy­chologii moral­noś­ci. Pas­je: lit­er­atu­ra, muzy­ka, góry i nade wszys­tko swo­je dzieci.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­ka.
W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

Ilus­trac­ja: © okalinichenko

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

1 komentarz

Kliknij, aby skomentować

  • Jes­li emoc­je maja byc wyz­nacznikiem dobra i zla, to skad wiemy ze nasza kondy­c­ja moral­na jest dobra? I, co ważniejsze, skad wiemy co jest dobre? Dlaczego mamy przyjąć że wstaw­ian­ie sie aku­rat książę jest dobry?

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy