Poetycko

O Arystotelesie wierszem

Prezentujemy fragment o Arystotelesie niewydanego jeszcze dzieła pt. Historia filozofii wierszem spisana autorstwa Janusza Kucharczyka i Tomasza Kalisza. Zawiera ono wierszowany opis myślicieli różnych tradycji od czasów antycznych mędrców po filozofów współczesnych podzielonych na pokolenia, które opisane są krótkim wstępem prozą. Dziękujemy Autorom za interesującą reakcję na naszą akcję „Popularyzujemy Arystotelesa”, podjętą z okazji Roku Arystotelesa UNESCO.

Najnowszy numer: Oblicza sprawiedliwości

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 1 czerwca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

rok-arysototelesa Akcja: Popularyzujemy Arystotelesa! Zachęcamy do przesyłania wszelkich materiałów związanych z życiem i twórczością Arystotelesa: tekstów, ilustracji, cytatów, memów, komiksów, anegdot, linków do audycji i filmów, relacji z wydarzeń, a nawet prywatnych objawień intelektualnych. 😉 Można je przesyłać na adres: redakcja@filozofuj.eu.


Do publikacji będzie dołączony słowniczek, w którym zostaną objaśnione wyrazy zaznaczone gwiazdką.


Pokolenie VII

Filozofia urodzonych od 415 do 381 p. n. e.

Żyj i myśl prosto!

To generacja kontynuatorów myśli uczniów Sokratesa, żyjąca w czasach dominacji Macedonii rosnącej, aż do utraty niepodległości greckich państw-miast[1] na rzecz jej króla Filipa w 337 p. n. e.  Po jego śmierci władcą zostaje jego syn Aleksander, nazwany Macedońskim i Wielkim. Myśl staje się znacznie uproszczona w stosunku do tworzonej  wcześniej, ale wielu filozofów się wyróżnia. Cynik* Diogenes jest najczęstszym bohaterem antycznych anegdot. Megarejczyk* Eubulides tworzy liczne paradoksy*,  z tym po dziś słynnym: kłamcy*. Ksenokatates dzieli filozofię na logikę*, fizykę* i etykę*, a do matematyki* i astronomii*  wkład wnosi inny członek Akademii* Eudoksos. Do tego pokolenia należy wszak jeden z największych myślicieli wszech czasów: Arystoteles, choć też uczeń Platona, założyciel szkoły perypatetyków*, czyli Lykejonu*. Jego doktryna – bardziej zdroworozsądkowa niż mistrza – to genialna synteza wieńcząca dotychczasową filozofię. Arystoteles – nauczyciel Aleksandra widząc w świecie wielość osobnych rzeczy, zostaje ojcem realizmu* i pluralizmu* ontologicznego*. Rozwija wiele dziedzin wiedzy: fizykę*, astronomię*, biologię* (zoologię), psychologię*, politologię*, filologię* (poetykę), retorykę*, logikę*, teologię*. W Chinach* zaś działają pierwsi legiści*, nauczyciele trzech  nurtów realistycznej i reformatorskiej myśli politycznej*.

 

  1. Arystoteles ze Stagiry (Stagiryta) (384–322 p. n. e.) – Grecka Stagira, Tracja (Grecja)/Grecja:

Onegdaj uczniem byłem szacownego Platona,

zostać jednak musiała jego myśl odrzucona.

Po mistrzu Akademią* pokierować ja miałem,

woleli wszak Speuzypa, więc z Aten wyjechałem

– z Ksenokratesem razem jedziemy do Troady,

tworzymy własną szkołę – władca ceniąc wykłady,

za żonę córkę daje. Ucznia mam – Teofrasta.

Do Macedonii jadę, gdzie ściągnął mnie dynasta

– Filip mi Aleksandra nauczać proponuje,

ten później Wielki władca przez lata mnie szanuje,

Persów równymi czyni, czcią boską się otacza

– rady me lekceważąc, moralnie się tak stacza.[2]

Do Aten powróciwszy, wykładam w Lykejonie*,

w zupełnie nowej szkole, którą po moim zgonie

Teofrast pewnie przejmie. (Na wygnaniu umieram

każą mnie za bezbożność, bo Macedonię wspieram).

W Liceum na przechadzkach nowa kwitnie nauka,

tam podstaw wiedzy wszelkiej z wytrwałością się szuka.

 

Filozofia* wszak moja nie gorzka ani słodka,

jej droga bowiem ścieżką złotego wiedzie środka

– jedni wszystko materii* oddają bez wahania,

gdy inni zaś z idei* dyktują nam zadania,

a jakim ten świat przecież – dla ludzi poznawalne,

co oczy nasze widzą – najzupełniej realne,

zatem co jest naprawdę w kosmosie* rzeczywiście,

to ja, on, ty i pies twój, drzewo na którym liście,

księżyc, słońce i ów dąb, gdzie swoje gniazdo ma ptak.

 

Oczy otwórz, bo prawdę* właściwie rozpoznasz tak!

Nią wszak, że A to jest B, gdy tak się rzeczy mają,

będąc takie jak zdania, które je nazywają

– jest, co widać i zmysły w poznaniu prawd się liczą.

A tym, co ludzie widzą w logice nazw się ćwiczą,

dane  bowiem zmysłowe poddane są abstrakcji*

– umysł* prawdę wyłuska ich ogólnych relacji,

z początku całkiem pusty, przez zmysły wszak wszystko zna,

co poprzez nie tam wpłynie, to uogólnić on ma.

Stąd sylogizm*: „Ponieważ każdy człowiek śmiertelny,

a Sokrates człowiekiem, to umrze” słuszny, celny

– ogólne, szczegółowe twierdzenia czy przeczenia,

powiązania wskazują jakie mają znaczenia*

różnych pojęć wzajemne i co z tychże wynika,

to właśnie logika* nazw, czyli sylogistyka*.

„Jedna rzecz nie jest naraz: i taka i nie taka”,

„ Prawdziwa lub fałszywa myśl siaka czy owaka”,

„Ja jestem mną, pies to pies, a ryby zawsze ryby,

dom domem, grzyby zawsze bezwzględnie są to grzyby”

– te trzy pewne zasady fundamentem logiki,

efektem mej z dawnymi dziełami polemiki:

tożsamości* Heraklit, sprzeczności* Protagoras,

wyłączonego środka* nie chciał  Anaksagoras.

Rzeczy z sobą jednakie i nie bywają  sprzeczne,

być albo nie być muszą. Te prawa są konieczne.

 

Kategorie* opiszą, co istotą, osobą:

gdzieś jest, jakaś i kiedyś, ciągle też będąc sobą,

rozmiar  ma, jakoś działa, czegoś również doznaje,

w relacji też z czymś innym bez przerwy pozostaje,

a ciało każdej zawsze w takim czy innym stanie,

też się jakoś położy, usiądzie czy powstanie.

Obok własnej ma zatem swej substancji* stałości,

także i cechy zmienne, to znaczy przypadłości*.

 

Lecz wszystko, jasno mówiąc, zupełnie bez histerii,

z formy się pewnej składa, przeważnie też z materii,

ogólna  bowiem forma* jak psa, tak i człowieka*,

w każdym jednym konkretnym materią się powleka,

cechy jednostkom wspólne to formy właśnie sprawa,

może być przy tym różna: ta żywiołów* – podstawa,

gdyż z wody, ziemi, ognia, powietrza minerały,

w niebie jest eter* jeszcze – elementów* zbiór cały.

Każdy ma miejsce swoje – sam z siebie je zajmuje,

tak długo, póki siłą nań się nie oddziałuje.

 

Wyższe substancje mają jako swą formę duszę

z swym celem* – entelechię*, wegetatywne* muszę

w roślinach uznać – żyją, w zwierzętach* zaś czujące

– w nich zmysły i emocje, ludzie dusze myślące,

rozumne sami mają, te im kształtują ciała,

gdyż człowiek to nie dusza*, która z nieba zleciała,

jedność wszak ludzkiej formy z materią tak się szerzy.

Ona zaś trwa w jednostkach, do którego należy

z gatunków, te wszelako w ogóle nie powstały,

gdyż odwiecznie kształtują świat taki sam czas cały.

(Różne zwierząt rodzaje poklasyfikowałem,

wieloryby za ssaki to ja właśnie uznałem.)

Są też formy bez ciała, umysły* to w niebiosach,

ich funkcją zaś myślenie o żywych planet losach.

 

Materia* konkret tworzy, ona powoduje wszak,

że poszczególny bywa narcyz, buk, człowiek, pies, szpak.

To ona tym, co może tamtym być albo owym,

gdyż sama w sobie nigdy nie jest czymś już gotowym.

Albowiem coś i teraz w swej tkwi aktualności[3],

a coś zaś jeszcze nie jest, będąc ciągle w możności*.

Jak drzewo, które może pojutrze zostać słupem,

tak człowiek może przecież być przestać – stać się trupem.

 

I kosmos* sobie wolno tak nieustannie płynie,

rzecz każda bywa dzięki aż czworakiej przyczynie*:

temu z czego, oraz czym, a także w jakim celu*

i co ją uczyniło, wiedz zatem przyjacielu:

Jest Pierwszy Poruszyciel*: Bóg* – ruchu* cel* – przyczyna,

ciąg tychże wszak w naturze skądś przecież się zaczyna.

Źródło przemian kosmosu – sens ruchu wśród jego dróg,

bo wszystko ma przyczynę, tą ostateczną zaś Bóg,

ten Umysł* doskonały, odwieczny się nie zmieni

ponad księżycem  trwając – myśmy Nim zachwyceni,

ponieważ sam jest dobry – duma o doskonałym,

to myśl o sobie zatem – w Najlepszym –  jest Nim całym.

 

Tylko rozum do szczęścia może cię doprowadzić,

używaj go, występkom wszelakim ma zaradzić!

Mędrzec więc nieustannie złotym środkiem wciąż kroczy,

żywot taki szczęśliwy, spełniony[4] i uroczy.

Bądź hojny, unikając skąpstwa i rozrzutności,

odważny, równie nie chcąc z brawurą tchórzliwości,

nie dręcz siebie opilstwem ni bezwzględną trzeźwością!

Złym: karmić się powagą i pustą wesołością.

W umiarze wszak się rodzi każda prawdziwa cnota*,

do skrajności prowadzi rozwagi brak, głupota.

 

Tak samo być powinno z wszelkim na ziemi państwem.

Tyrania*, oligarchia* i demokracja* draństwem

– władza ludziom potrzebna, niektórym także pana,

która jest niewolnikom* przez charakter wskazana –

politeja* więc lepsza, czyli rzeczpospolita*,

władza arystokracji*, monarchii* wyśmienita

też bywa, lecz najlepiej, gdy rządy są mieszane,

te trzy ustroje naraz w jedną całość związane

– niech lud ma trochę wpływów, nieco również elity,

lecz i coś dla człowieka, który jest znakomity.

 

Też tragedia* ze skrajnych oczyszcza namiętności,

uczucia bohaterów przedstawia publiczności.

W sobie je rozpoznając, dystansu widz nabywa,

poprzez katharsis*  psyche* z emocji złych obmywa.

Muzyka* wraz z poezją lepiej kształtuje duszę

– na flecie, bez słów graną gorzej ocenić muszę.


[1]     Gr. polis, odnosi się do podstawowej jednostki organizującej życie państwowe w greckiej epoce archaicznej* i klasycznej. Obejmowało ono miasto wraz z całą okolicą, prowadziło własną politykę i kolonizację. Pozostawało w równych relacjach partnerskich z innymi. Upadek tego zjawiska wpłynął także na filozofię dając początek myśli hellenistycznej. Określało sposób myślenia będąc podstawowym punktem odniesienia w refleksji o świecie ludzkim, kształtując między innymi takie pojęcia jak obywatelstwo, patriotyzm, cnoty* publiczne.

[2]     Por. wstęp do tego i następnego pokolenia.

[3]     Gr. energeia, łac. actus, tłumaczone jako akt* lub urzeczywistnienie.

[4]     Użyty w oryginale grecki termin eudaimonia odpowiadać może naszemu pojęciu szczęścia, ale też spełnienia, samorealizacji, dlatego często się go nie tłumaczy, a podaje w brzmieniu oryginalnym.

rok-arysototelesa

Akcja: Popularyzujemy Arystotelesa! Zachęcamy do przesyłania wszelkich materiałów związanych z życiem i twórczością Arystotelesa: tekstów, ilustracji, cytatów, memów, komiksów, anegdot, linków do audycji i filmów, relacji z wydarzeń, a nawet prywatnych objawień intelektualnych. 😉 Można je przesyłać na adres: redakcja@filozofuj.eu.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy