Artykuł

Piotr Bartula: Al-Utrab w krainie Kalopów

Autor satyry wpisuje się w oświeceniową tradycję krytycznego spojrzenia na własną polis oczyma zewnętrznego obserwatora (np. Persa). Zauważa on, że na kalopskich uniwersytetach prawda realizuje się w specyficznych warunkach władzy urzędników. Aby uniknąć otwartej konfrontacji z biurokratycznym Księciem, pracownicy „społeczeństwa wiedzy” stają się politykami, legalistami, zwolennikami ketmana lub cynikami.

Najnowszy numer: Nowy człowiek?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2017 można zamówić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 23 listopada w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „TUTAJ”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2016 nr 3 (9), s. 36–37. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


Strategia ketmana

Kiedy Al‑Utrab przy­był na wyspę Kalopów, zarządzaną przez Min­is­terst­wo Nau­ki i Społeczeńst­wa Wiedzy [MNiSW], poczynił sporo ciekawych obserwacji. Kon­sty­tuc­ja Wiedzy i Prawdy głosiła, że każdy eta­towy pra­cown­ik społeczeńst­wa wiedzy był ele­mentem wielkiej machiny pro­dukcji naukowych spra­woz­dań, które podle­gały corocznej wyce­nie. Chcą­cy zachować posady kalo‑intelektualiści uczyli się starej sztu­ki ket­mana, upraw­ia­jąc różnego rodza­ju gry z eduka­cyjnym Księ­ciem.

Wsze­chobec­ną w krainie Kalopów strate­gię ket­mana pra­cy zawodowej Al‑Utrab stwierdz­ił przede wszys­tkim pod­czas kon­fer­encji poświę­conej zagad­nie­niu prawdy w życiu pub­licznym. Kole­jni mów­cy wygłasza­li tam fil­ipi­ki prze­ci­wko idei względ­noś­ci norm, albowiem w Kalopei królował wsze­chobec­ny esenc­jal­izm poję­ciowy rodem z filo­zofii Pla­tona. Jed­na Kalop­ka wygłosiła na bankiecie Rady Noc­nej toast: „Cytuj innych tak, jak­byś chci­ał, aby i ciebie cytowano, zgod­nie z założe­ni­a­mi powszech­nego prawa, które Min­is­terst­wo Społeczeńst­wa Wiedzy i Prawdy wysoko sobie ceni jako nowy rodzaj ago­nal­nej i egzys­tenc­jal­nej konkurencji o posady”. Al‑Utrab uczest­niczył także w kon­fer­encji pt. „Tworze­nie fikcji w życiu pub­licznym”. Zgod­nie z pos­tu­latem głoszenia prawdy, główny orga­ni­za­tor kon­fer­encji sug­erował bez ogródek tak­tykę wza­jem­nych cytowań oraz bez­gotówkową wymi­anę recen­zen­tów przez brat­nie ośrod­ki w cięż­kich cza­sach kap­i­tal­i­zowa­nia punk­tów, warunk­u­ją­cych awans w krainie Kalopów. Pod­czas kon­fer­encji wyżsi stop­niem prze­maw­iali do niższych stop­niem, ci zaś do tych, którzy nie zdążyli jeszcze wyjechać na kole­jną między­nar­o­dową kon­fer­encję – ze wzglę­du na wysokość punk­tacji innych w Kalopei nie było – przy czym wszyscy otrzymy­wali cer­ty­fikaty udzi­ału w prawdzie/obradach jako jed­nakowe dla wszys­t­kich wyna­grodze­nie.

Punktowanie, ocenianie i zakazy

Okaza­ło się także, iż pod koniec każdego roku do Cen­tral­nego Komite­tu Cytowa­nia i Punk­towa­nia słały kopie owych cer­ty­fikatów oraz spra­woz­da­nia punk­ta­cyjne całe zastępy kalop­s­kich human­istów młodego i starszego pokole­nia. Do CKCiP spły­wały też oce­ny kalop­s­kich stu­den­tów, gdyż w Kalopei nauczy­ciele byli oce­ni­ani przez uczniów, których zachę­cano do tego nagro­da­mi pieniężny­mi, zgod­nie z for­mułą demokraty­cznej par­ty­cy­pacji i delib­er­acji. Wiąza­ło się to z zaniechaniem dawnego zwycza­ju pisa­nia ese­jów, gdyż pod­nosiło to ryzyko oskarże­nia kalo‑profesora o odchyle­nie subiektywistyczno‑indywidualistyczne. W ich miejsce wprowad­zono powszech­ny test na kar­tach skanerowych, który – z punk­tu widzenia wymogów spraw­iedli­wej oce­ny – był o wiele bez­pieczniejszy, albowiem liczą­ca punk­ty maszy­na była bardziej nieprzekup­na niż sam Max­im­i­lien de Robe­spierre i bardziej obiek­ty­w­na niż tran­scen­den­tal­ny rozum Immanuela Kan­ta.

Rychło okaza­ło się także, iż w krainie Kalopów zakazano również pisa­nia w pier­wszej oso­bie licz­by poje­dynczej, trak­tu­jąc to jako objaw anar­chii, lib­er­tar­i­an­iz­mu i kon­trkul­tu­ry. Pew­na Kalop­ka po dwustop­niowych stu­di­ach human­isty­cznych zwierzyła się Al‑Utrabowi, że nawet w lis­tach do narzec­zonego ope­ru­je zwro­ta­mi w rodza­ju: „mówimy”, „stwierdza­my”, „kon­kludu­je­my”, doda­jąc do maili liczne przyp­isy, by nie być przed ślubem posąd­zoną o pla­giat i auto-pla­giat. Narzec­zony był już bowiem po obronie pra­cy naukowej, przy czym za prace naukowe uznawano w Kalopei tylko takie, których autor udowod­nił, że nie ma ani jed­nej włas­nej myśli, za to zna wszys­tkie
cud­ze.

W krainie Kalopów wprowad­zono z cza­sem obow­iązek pisa­nia prac w uni­w­er­sal­nym języku Glob­al­nej Demokratu­ry Człekowiska, a to w celu ułatwienia wszys­tkim prow­incjom zaz­na­jomienia się z rodz­imą myślą filo­zoficzną, poli­ty­czną i społeczną Kalopów. Myśli­ciele kalop­scy spędza­li zatem wiele cza­su na pisa­niu wypra­cow­ań pod ogól­nym tytułem: „Coś u Kogoś”, byle z Euroat­lanty­ck­iego Cen­trum Roz­wo­ju Wiedzy. Było to oczy­wiste i log­iczne, nie od dzisi­aj wiado­mo było Al‑Utrabowi, że granicą wpły­wu i władzy każdego Imperi­um jest narzu­cany przezeń język urzę­dowej human­isty­ki. W krótkim cza­sie okaza­ło się, że zgod­nie z tym obow­iązkiem najwięcej punk­tów zebrały zakłady, w których zatrud­niono meto­jków, ci bowiem, pisząc w językach kra­jów swo­jego urodzenia, uzbier­ali ogrom­ną ich ilość dla tubyl­ców. Z cza­sem zatrud­ni­an­ie meto­jków na kalop­s­kich uni­w­er­syte­tach stało się zwycza­jem powszech­nym, zgod­nym z nieuchron­ny­mi proce­sa­mi glob­al­iza­cyjny­mi.

Między streszczeniem a własną prawdą

W ramach zawodowej konkurencji Kalopowie tak byli zaję­ci tłu­macze­niem swoich tek­stów na języ­ki obce, że prac swoich kolegów nie mieli już cza­su czy­tać, a tym bardziej o nich dysku­tować. Nieje­den Kalop zdawał sobie zresztą dobrze sprawę, że jego kole­ga – w ramach ket­manu pra­cy zawodowej – streszcza myśli­cieli zagranicznych, i nie czy­tał tych spra­woz­dań, lecz – nie tracąc cza­su – także streszczał innych myśli­cieli celem gro­madzenia odpowied­niej iloś­ci punk­tów. W ten oto sposób każdy oby­wa­tel Kalopei, dążąc do real­iza­cji włas­nego intere­su, kierowany jakąś niewidzial­ną ręką, nie czy­tał innego Kalopa, pod­nosząc w ten sposób poziom pub­licznego dobra.

Kalopowie dowiedzieli się też od swoich szpiegów zza grani­cy, iż w Glob­alisku Powszech­nej Prawdy zdarza się niekiedy, że o awan­sie decy­du­ją okolicznoś­ci poza­mery­to­ryczne mające pozy­ty­wny wpływ na rank­ing uczel­ni, na przykład poli­ty­czne szkody w przeszłoś­ci. Przez jak­iś czas trwały stara­nia Kalopów o obję­cie ich akcją afir­maty­wną jako postko­mu­nisty­cznych kalo‑europian Powszech­nej Demokratu­ry, w ramach poli­ty­ki his­to­rycznej i nacjon­al­iz­mu ofi­ar. Wtedy musieli­by być przy­mu­sowo wykładani i czy­tani oraz kupowani. Jed­nak w Cen­trali Praw Człowieka zapadła decyz­ja odmow­na i w związku z tym myśli­ciele zagraniczni również nie czy­tali kalo‑streszczeń swoich włas­nych pub­likacji. Trze­ba było więc zacząć pro­dukować włas­ną prawdę.

W obaw­ie przed mon­i­toringiem CKCiP, Al-Utrab zaczął od sporządza­nia przyp­isów.

Objaśnie­nie:
Al‑Utrab – Bar­tu­la, Kalop – Polak, ket­man – specy­ficz­na meto­da obrony przed zniewole­niem umysłu. Ter­min spop­u­lary­zowany przez kalop­skiego noblistę.


Piotr Bar­tu­la – Dok­tor habil­i­towany, pra­cown­ik naukowy Zakładu Filo­zofii Pol­skiej Uni­w­er­syte­tu Jagiel­lońskiego, eseista. Zaj­mu­je się pol­ską i zachod­nią filo­zofią poli­ty­ki, twór­ca tzw. tes­ta­men­towej teorii spraw­iedli­woś­ci. Autor książek: Kara śmier­ci – powraca­ją­cy dylemat, August Cieszkows­ki redi­vivus, Lib­er­al­izm u kre­su his­torii.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­kaW pełnej wer­sji graficznej moż­na go przeczy­tać > tutaj.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy