Artykuł Satryra

Piotr Bartula: Jądro Jasności (ucieczka z Kalopei)

Pewnego wieczoru, latem około roku 2020, młody kalop dokonał personalnej transformacji, opuścił rodzinną wioskę i wyruszył na poszukiwanie Jądra Jasności.

Najnowszy numer: Esencja piękna

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 24 stycznia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filozofuj” 2017 nr 6 (18), s. 37. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku  PDF.


Było to w czasie, kiedy kalopejski rynek był oświetlany wyłącznie niebem gwieździstym, a imperatyw moralny symbolizowały patriotyczne wota. Znużyło go ciągłe spoglądanie wstecz, wdychanie kurzu dawnych bitew i traktowanie ludzkiego żywota jako nagrobnego napisu: nie cały umarłem.

Na ścianie starego kościoła umieścił mural: Kalopus obitt, natus Cyberkalopus. Po czym ogłosił nową świecką religię: Śmierć zmarłym! Nich żyją wiecznie żywi!

Przestał wierzyć, że zgrzeszył myślą, mową, uczynkiem i zaniedbaniem. Zwątpił też w mit, jakoby ludzkość zawiniła w praprzodku, aby odpokutować w Zbawicielu. Nie było to łatwe, gdyż w Kalopei działały liczne oddziały korporacji eschatologicznej „Niebo”, której slogan reklamowy głosił: Niebo dla Kalopów!!! Kalopowie dla Nieba!!! Ceną tej niebiańskiej podróży miała być niezawiniona wina, wyssana z mlekiem matki oraz ojca (gdyby je miał).

Zamiast iść do Świątyni Dobra, skąd dochodził śpiew wyznawców kalowiary, wybrał wędrówkę szlakiem im. Tumora Mózgowicza. Nie przeszkodziła mu w tym nawet dziura w drodze, na której się przewrócił w pędzie ku przyszłości, będąc pod wpływem tabletki progresywnej. Po jej spożyciu dziura ta wydała mu się tylko brakiem dobra. Tak samo jak dziurawy but, skrwawiony palec, rozbity nos. Parodiując niejako św. Augustyna, stwierdził, że „zło” nie istnieje, gdyż wszelkie pojęcia moralne są tylko ludzkimi artefaktami, na dobitkę zmiennymi w czasie.

Stał się banitą i zbiegiem ze strefy religijnie administrowanej. Portret pamięciowy Kalopskiego Bractwa Fundamentalistycznego wskazywał cechy charakterystyczne cyberkalopa: sceptycyzm, racjonalizm, krytycyzm, niewiara w cuda i życie po śmierci. Propagował za to wiedzę o ludzkim mózgu i ciele, które powinny być wciąż udoskonalane i protezowane. Człowiek był dlań wyłącznie projektem naukowym, nie zaś domniemaną kreacją metafizycznego Suwerena. W cyberprzestrzeni szerzył tedy ideę nieposłuszeństwa teologicznego.

Przez wiele dni wędrował, kryjąc się przed kalopolicją myśli w trans­humanistycznych klubach, kawiarniach i piwnicach. U kresu wędrówki dotarł w końcu do Jądra Jasności. Królowały tam trzy boginie: Nanotechnologia, Biotechnologia i Neurotechnologia. Zgroza! Zgroza! Zgroza!

Kuszony głosem technologicznych syren zapragnął (podobnie jak jego kalopscy przodkowie) żyć wiecznie. W miejsce Nieba zaprojektował więc Kapsułę Krioniczną, w której ułożył się do snu. Po przebudzeniu ujrzał nad sobą postać Androgyna i jego świecący mózg – jąderko jasności. Znalazł się bowiem w państwie Transhumanii, w otoczeniu wielu młodych transkalopów, niekiedy już post-mózgich. Patronował im znany sofista, który zaprojektował kiedyś monumentalną Statuę z napisem: „Człowiek jest miarą wszystkich rzeczy”.

Wskutek anamnezy cyberkalop powrócił nagle do starych dziecinnych nawyków i  zmówił przed Statuą transmodlitwę: Racz nam dać, Androgynie, wieczne trwanie dla Jasnych Jąder świecących w Ciemności. Tako każdemu kalo-cyber-innemu, jak i mnie samemu. Viktoria!!! Viktoria!!! Viktoria!!! Człowiek!!! Człowiek!!! Człowiek!!! Jądra! Jądra! Jądra!

* Kalop – Polak
Kalopeja – ojczyzna Kalopów


Piotr Bartula – Doktor habilitowany, pracownik naukowy Zakładu Filozofii Polskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego, eseista. Zajmuje się polską i zachodnią filozofią polityki, twórca tzw. testamentowej teorii sprawiedliwości. Autor książek: Kara śmierci – powracający dylemat, August Cieszkowski redivivus, Liberalizm u kresu historii.

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.

< Powrót do spisu treści numeru.
Ilustracja: okalinichenko

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy