Artykuł Ontologia Wywiady

Prof. Richard Swinburne: Bycie mną musi być konstytuowane przez coś niefizycznego

Wywiad z prof. Richardem Swinburne’em, jednym z najbardziej uznanych współczesnych filozofów brytyjskich.

Najnowszy numer: Filozofia czasu

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 23 marca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filozofuj” 2017 nr 1 (13), s. 22–23. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


Co Pańskim zdaniem decyduje o tym, że jesteśmy tą samą osobą, pomimo zmian i upływu czasu?

Wedle mojego poglądu osoby składają się z dwóch części: duszy i ciała (przy czym to dusza jest tą częścią istotną dla bycia osobą). Osoba p2 w czasie t2 jest tą samą, co osoba p1 w czasie t1, jeśli p2 ma tę samą duszę co p1. Dusza jest niematerialna i niepodzielna i to ona decyduje o tym, że dana osoba jest tą właśnie, a nie inną osobą.

Taki pogląd nie wydaje się dziś bardzo popularny, przynajmniej wśród filozofów.

Większość współczesnych filozofów przyjmuje inne poglądy na ten temat, ponieważ są pod wielkim wrażeniem sukcesu, jaki odnoszą nauki (fizyka w szczególności) w wyjaśnianiu zjawisk fizycznego świata. Są pod wrażeniem do tego stopnia, że wydaje im się, że nie ma takiej rzeczy, która nie mogłaby zostać zanalizowana bądź wyjaśniona przez odwołanie się do praw natury obiektów fizycznych.

Osoby jednak (a także inne wyższe zwierzęta) różnią się od zwykłych przedmiotów fizycznych w bardzo ważnym aspekcie: doświadczają bólu, przyjemności, myślą, mają przekonania na temat tego, jaki jest świat, posiadają pragnienia oraz intencje, dzięki którym ten świat mogą zmieniać. Są to wszystko stany mentalne, do których uprzywilejowany dostęp ma tylko posiadająca je osoba, ich podmiot. Bez względu na to, jakimi metodami docierania do moich myśli (jak i pozostałych stanów mentalnych) dysponowaliby inni (w tym także i ja, gdybym z tych metod chciał skorzystać), ostatecznie znam swoje stany mentalne dzięki temu, że ich doświadczam. Nikt inny nie może doświadczać moich myśli. Ta właśnie zdolność czyni osoby kimś całkowicie odmiennym od przedmiotów fizycznych, takich jak stoły, gwiazdy czy planety. Będąc tak odmiennymi bytami, domagają się one innego sposobu analizy, innego wyjaśnienia.

Jaką rolę w refleksji nad problemem tożsamości osobowej odgrywają eksperymenty myślowe?

Eksperymenty myślowe pomagają nam uchwycić, co kryje się pod pojęciem osoby oraz co decyduje o tym, że kontynuuje ona istnienie jako ta sama osoba. Rozważmy na przykład taki oto eksperyment: załóżmy, że pewien naukowiec usunął lewą półkulę mózgową z mojej głowy i w jej miejsce wstawił półkulę mózgową mojego, nieodróżnialnego ode mnie bliźniaka, tworząc oczywiście wszystkie konieczne połączenia z resztą mojego mózgu. Wówczas, skoro wszystkie elementy konieczne dla wytworzenia świadomości będą na swoim miejscu, osoba posiadająca tę nową lewą półkulę będzie miała świadomość. Czy to jednak będę ja?

Z pewnością do pewnego stopnia ta osoba będzie zachowywała się jak ja, będzie twierdziła, że pamięta wiele wydarzeń z mojej przeszłości. Do pewnego stopnia będzie ona także zachowywała się jak mój brat bliźniak, będzie również twierdziła, że pamięta wiele zdarzeń z jego przeszłości. Jednak pomimo pełnej wiedzy, obejmującej wszystko, co do pojedynczego atomu, na temat tego, co zdarzyło się w trakcie wymiany półkul, nie mielibyśmy jasnej odpowiedzi na pytanie, czy ta osoba jest mną – nawet wówczas, gdybyśmy znali wszystkie myśli, jakie przeszły przez głowę przed, w trakcie, jak i po tym zabiegu, wszystkie doznania i inne stany mentalne zarówno moje, jak i osoby, która powstałaby w wyniku wymiany półkul mózgowych.

A jednak musi istnieć taka odpowiedź. Gdy dana osoba przechodzi operację mózgu, musi istnieć odpowiedź na pytanie, czy ta osoba przetrwała operację, czy też nie; czy istnieje nadal, czy też nie. Tak więc, skoro żaden z faktów fizycznych ani mentalnych nie jest w stanie określić, czy osoba po operacji jest mną, bycie mną musi być konstytuowane przez coś niefizycznego, coś, co nadal będzie trwało. To „coś” nazywamy „duszą”.

Czy jednak eksperymenty tego typu nie są nieco zbyt fantastyczne, aby na ich podstawie formułować uzasadnione przekonania na temat osobowej tożsamości?

Niektóre z tak zwanych fantastycznych scenariuszy staną się, jak sądzę, w przyszłości czymś całkiem możliwym. Naukowcy już dziś potrafią łączyć zerwane nerwy, a kiedy nauczą się to czynić na większą skalę, będą w stanie wymieniać duże fragmenty chorego mózgu, cząstka po cząstce, uzupełniając je fragmentami innego mózgu. Wówczas taki scenariusz stanie się czymś bardzo realnym. Nie można sobie jednak wyobrazić, jak mógłby wyglądać naukowy eksperyment, który pomógłby nam rozwiązać problem tożsamości. A to dlatego, że zawsze w takich scenariuszach jedynym możliwym materiałem dowodowym byłaby wyłącznie materia – to, ile mózgu wymieniono, oraz to, ile zachowało się wspomnień i osobowości danej osoby. Takie fakty jednak nie pozwalają rozstrzygnąć, czy ta osoba przetrwała, czy nie. W normalnych okolicznościach jest jasne, że tę samą osobę stanowi ta, która zachowała ciągłość w posiadaniu tego samego mózgu i wspomnień. Fantastyczne scenariusze kierują jednak naszą uwagę w stronę pytania o to, co pozwala pozostawać tą samą osobą zarówno w normalnych okolicznościach, jak i w warunkach nietypowych.

Czy tożsamość osobowa jest rzeczywiście tak ważna?

Tożsamość osobowa jest ważna, ponieważ większość z nas chce kontynuować swoje istnienie. Nie chcemy naszej śmierci. Stąd pytanie: co sprawia, że istnienie danej osoby z przyszłości będzie moim istnieniem. To samo dotyczy tego, kim byliśmy. Jesteśmy odpowiedzialni za nasze czyny, zatem ważne jest to, za czyje przeszłe działania mielibyśmy być odpowiedzialni. Także jeśli zachowanie tożsamości zależy od trwania duszy, można argumentować, że osoba przetrwa śmierć, o ile będzie trwała jej dusza. Tak więc przekonania głoszone w wielu religiach, że ludzie kontynuują swoje istnienie po śmierci ciała, okazują się sensowne i zasługujące na poważne traktowanie.

Czy można mówić o różnych rodzajach tożsamości osobowej?

Dla różnych rodzajów rzeczy istnieją różne kryteria tożsamości. Drzewo będzie tym samym drzewem nawet wówczas, gdy niektóre z jego gałęzi zostaną odcięte, a inne mu wszczepione – oczywiście pod warunkiem, że większość pierwotnego drzewa pozostanie, a nowe jego gałęzie będą spełniały tę samą rolę w życiu drzewa, którą spełniały stare gałęzie. Martwy przedmiot będzie tym samym przedmiotem, jeśli większość jego materii będzie tą samą materią, która stanowiła istnienie tego przedmiotu na początku, np. deska będzie tą samą deską, jeśli w większości ta sama materia konstytuowała pierwotną deskę. Jednak, jak już powiedziałem, kryterium tożsamości osób zależy od posiadania tej samej duszy. Z tego nie wynika jednak, że istnieją różne rodzaje tożsamości, ponieważ „tożsamość” oznacza zawsze jedno: „bycie tym samym”. Istnieją jedynie różne rodzaje przedmiotów, dla których istnieją różne kryteria tożsamości.

Co mogłoby w znaczący sposób pomóc w rozwikłaniu zagadki tożsamości?

Jedyny sposób rozwiązania tej zagadki to uświadomić sobie potężną różnicę między świadomymi osobami a nieświadomymi obiektami fizycznymi i z tą myślą podchodzić do filozoficznych argumentów dotyczących kwestii tożsamości.

Czy popularyzowanie filozofii jest ważne?

Z pewnością tak. Większość problemów, o których dyskutują filozofowie, to sprawy ważne dla ludzkiego życia. Niestety są to kwestie, którym aktualni opiniotwórcy nie poświęcają dostatecznej uwagi. Jedną z nich jest właśnie problem tożsamości osobowej.

Przełożył Artur Szutta


Richard Swinburne – Emerytowany profesor Uniwersytetu Oksfordzkiego. Interesuje się właściwie wszystkimi głównymi zagadnieniami filozoficznymi (więcej informacji na stronie http://users.ox.ac.uk/~orie0087/). W wolnych chwilach spaceruje na świeżym powietrzu, czasami dla odprężenia ogląda programy telewizyjne.

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
W pełnej wersji graficznej można go przeczytać > tutaj.

< Powrót do spisu treści numeru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy