Artykuł Filozofia nauki Historia filozofii starożytnej

Przemysław Gut: Jak błędy Arystotelesa hamowały powstanie nauki

Arystoteles powszechnie uważany jest za pierwszego systematycznego badacza przyrody. Jego dzieła z zakresu kosmologii, fizyki czy botaniki przez setki lat oddziaływały na całą kulturę umysłową. Jednakże narodziny nowożytnej nauki w XVI wieku inspirowane były między innymi sprzeciwem wobec jego myśli. Na czym zatem polegał błąd greckiego uczonego?

Najnowszy numer: Nowy człowiek?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2017 można zamówić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 23 listopada w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „TUTAJ”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2016 nr 4 (10), s. 40–41. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


Arystoteles – filozofujący przyrodnik

Nie ma żad­nych wąt­pli­woś­ci, że Arys­tote­les był genial­nym myśli­cielem i dokon­ał nadzwycza­jnych odkryć, które legły u pod­staw nieo­mal wszys­t­kich dyscy­plin filo­zoficznych. To on w dużej mierze wyz­naczył sposób, w jaki do dziś staw­ia się prob­le­my doty­czące sub­stancji, różnych form przy­czynowoś­ci, natu­ry umysłu czy isto­ty dobra. Być może najwięk­szym osiąg­nię­ciem Arys­tote­le­sa jest jego logi­ka. Jed­nym z jej spek­taku­larnych zas­tosowań są kom­put­ery, które z powodze­niem wyko­rzys­tu­ją kod bina­rny opar­ty na zasadzie dwuwartoś­ciowoś­ci będącej fun­da­mentem jego logi­ki.

Nieste­ty, Arys­tote­les popełnił także poważne błędy, które – z racji jego późniejszego wpły­wu na dzieje filo­zofii – zaważyły na losach nau­ki. Pier­wszy z nich opier­ał się na fałszy­wym przeświad­cze­niu, że wszechświat ma dwa fizy­cznie odręb­ne obszary: pod­księży­cowy i nad­księży­cowy, W tym pier­wszym wszys­tko skła­da się z czterech żywiołów – ognia, powi­etrza, wody i zie­mi – oraz podle­ga zmi­anom. W tym drugim – nad­księży­cowym – wszys­tko skła­da się z eteru („pią­ty żywioł”, łac. quin­ta essen­tia, stąd kwin­tes­enc­ja), spec­jal­nego rodza­ju sub­stancji, i podle­ga jedynie ruchowi kolis­te­mu.

Inny błąd Arys­tote­le­sa wyrażał się w przeko­na­niu, że żywioły będące budul­cem świa­ta pod­księży­cowego – na wzór orga­nizmów żywych – posi­ada­ją nat­u­ralne skłon­noś­ci, ku którym same z siebie dążą. Kamień upa­da, ogień się unosi, woda styg­nie, ponieważ taka jest ich wewnętrz­na skłon­ność. Była to organ­icz­na wiz­ja przy­rody, bliska biol­o­gowi, którym był Sta­giry­ta. Według niej orga­nizm żywy jest wzorcem dla wszel­kich ciał.

Nowa wizja przyrody i matematyczność

Właśnie te dwa przeświad­czenia przy­czyniły się do sze­roko rozpowszech­nionego poglą­du o niemożli­woś­ci stosowa­nia matem­aty­ki do obszaru „pod­księży­cowego”, co w kon­sek­wencji okaza­ło się główną przeszkodą w nada­niu rozważan­iom nad naturą wszechświa­ta fizy­cznego postaci, jaką reprezen­tu­ją dzisi­aj nau­ki ścisłe. Tylko świat nad­księży­cowy, ze wzglę­du na wys­tępu­ją­cy w nim wieczny i niezmi­en­ny ruch kołowy, wydawał się podat­ny na opis w kat­e­go­ri­ach wiecznych i niezmi­en­nych for­muł matem­aty­cznych. Świat pod­księży­cowy zaś, w którym przy­czy­na ruchu ciał (zarówno żywych, jak i nieoży­wionych) tkwiła częś­ciowo w nich samych i przez to był on postrze­gany jako przy­pad­kowy, wydawał się nieopisy­wal­ny matem­aty­cznie.

Patrząc z tej per­spek­ty­wy, nie jest niczym zaskaku­ją­cym, że rozwój nau­ki nowożyt­nej zaczął się od batalii z poglą­da­mi Arys­tote­le­sa. Dla wszys­t­kich ówczes­nych myśli­cieli, poczy­na­jąc od Koperni­ka, a na New­tonie kończąc, było jasne, że błędów Arys­tote­le­sa nie da się usunąć przez popraw­ie­nie tego czy innego ele­men­tu. Radykalnej reformy wyma­gały wiz­ja świa­ta fizy­cznego i sposób jego bada­nia. Nie mogła być to wiz­ja organ­icz­na, gdyż ta umożli­wiała tylko jakoś­ciowy, nieś­cisły sposób bada­nia. Przyję­to więc wiz­ję mechan­i­cysty­czną, według której każde ciało to mech­a­nizm, a ten jest bard­zo podat­ny na opis matem­aty­czny. Nie chodz­iło zresztą jedynie o opis. Sam mech­a­nizm uznano za matem­aty­czny. Najbardziej widocznym potwierdze­niem tej zmi­any w pode­jś­ciu do bada­nia przy­rody jest oczy­wiś­cie tytuł najważniejszego naukowego dzieła ery nowożyt­nej: Philosophi­ae Nat­u­ralis Prin­cip­ia Math­e­mat­i­ca – „Matem­aty­czne zasady filo­zofii przy­rody”, wydanego w Lon­dynie w 1687 roku.

Nie tylko matematyzacja

Ktoś mógł­by powiedzieć, że podany opis nar­o­dzin nowożyt­nej nau­ki jest nazbyt uproszc­zony. Mogło­by się wydawać mało praw­dopodob­ne, aby jed­na myśl, według której „księ­ga przy­rody” napisana jest językiem matem­aty­ki, miała być odpowiedzial­na za najwięk­szy przełom, jaki dokon­ał się w sposo­bie bada­nia przy­rody. Ta wąt­pli­wość była­by rzeczy­wiś­cie uza­sad­niona, gdy­by chodz­iło tu wyłącznie o tę jed­ną myśl. Tak jed­nak nie jest. Akcep­tac­ja twierdzenia, że matem­aty­ka jest alfa­betem przy­rody, była de fac­to impulsem, który uru­chomił cały pro­ces głębo­kich zmi­an w sposo­bie myśle­nia o przy­rodzie. Przede wszys­tkim odtąd wszechświat postrzegano jako jed­norod­ny zarówno w warst­wie tego, co ist­nieje, jak i praw, które nim rządzą, a wszys­tkie zjawiska nat­u­ralne, bez wzglę­du na ich wielkość lub skom­p­likowanie, podle­ga­ją tym samym zasadom, które – jak pisze Michał Heller – „każą plan­e­tom krążyć po ich orbitach i jabłku spadać na Ziemię”.

Matem­atyza­c­ja nie była na pewno jedynym czyn­nikiem prowadzą­cym do pow­sta­nia nowożyt­nej nau­ki. Innym, równie ważnym bodźcem, który należy uwzględ­nić, był nacisk położony przez myśli­cieli wieku XVIXVII na obserwację i ekspery­ment. Śledząc jed­nak rozwój nauk ścisłych mamy pra­wo, jak sądzę, przyjąć, że decy­du­jącą rolę w całym pro­ce­sie ksz­tał­towa­nia się idei nau­ki nowożyt­nej ode­grało przeko­nanie, że matem­aty­ka pod­powia­da naj­trafniej, jakie infor­ma­c­je uznać, a jakie odrzu­cić w bada­niu zależnoś­ci fizy­cznych. Stwierdze­nie, że trafność naszego poz­na­nia przy­rody zależy od narzędzi matem­aty­cznych, oczy­wiś­cie nie załatwia całej sprawy – nadal otwarte pozosta­je pytanie, dlaczego przy­ro­da jest w ogóle matem­aty­cz­na, a umysł ludz­ki jest zdol­ny ten fakt rozpoz­nać.


gutPrze­mysław Gut – Pro­fe­sor KUL, pra­cown­ik Kat­edry His­torii Filo­zofii Nowożyt­nej i Współczes­nej. Intere­su­je się filo­zofią XVIIXVIII wieku. Autor mono­grafii o Leib­nizu i Spin­ozie. Uwiel­bia pra­cow­ać w ogrodzie oraz grać w piłkę nożną.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­kaW pełnej wer­sji graficznej moż­na go przeczy­tać > tutaj.

< Powrót do spisu treś­ci numeru.


Akc­ja: Pop­u­laryzu­je­my Arys­tote­le­sa! Zachę­camy do przesyła­nia wszel­kich mate­ri­ałów związanych z życiem i twór­c­zoś­cią Arys­tote­le­sa: tek­stów, ilus­tracji, cytatów, memów, komik­sów, aneg­dot, linków do audycrok-arysototelesaji i filmów, relacji z wydarzeń, a nawet pry­wat­nych objaw­ień intelek­tu­al­nych. 😉 Moż­na je przesyłać na adres: redakcja@filozofuj.eu.

 

 

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy