Aktualności LSF Warsztaty

Relacja z 2. Letniej Szkoły Filozofuj [TXT, FOTO]

Minął już ponad miesiąc od zakończenia 2. edycji LSF. Patrząc z dystansem możemy powiedzieć, że przedsięwzięcie – już po raz drugi – okazało się strzałem w dziesiątkę. Zapraszamy do lektury relacji autorstwa Gości, Uczestników i Organizatorów, tj. redaktorów „Filozofuj!” oraz obejrzenia fotorelacji z 2LSF.

Najnowszy numer: Nowy człowiek?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2017 można zamówić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 23 listopada w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „TUTAJ”.

Spis relacji:
Goś­cie: pro­fe­sor Ryszard Kleszcz,
Uczest­ni­cy: Mag­da, Weroni­ka, Alek­san­dra, Julia, Kacper
Redak­torzy: Artur, Natasza, Robert, Bartek, Doro­ta, Maria

Fot.: Robert Kryńs­ki


Ogłoszenie ws. 2LSF można znaleźć > tutaj. Program ramowy jest > tutaj.

Po raz dru­gi zor­ga­ni­zowal­iśmy Let­nią Szkołę „Filo­zo­fuj!”, będącą połącze­niem filo­zo­fowa­nia z akty­wnym wypoczynkiem w górach. Przemierza­l­iśmy więc pod­wójne szla­ki – myślowe i turysty­czne. Jeśli chodzi o te pier­wsze, to oznac­zone były posta­ci­a­mi przed­staw­icieli i osiąg­nię­ci­a­mi Szkoły Lwowsko-Warsza­wskiej oraz wielki­mi zagad­nieni­a­mi filo­zoficzny­mi. Naszy­mi zaś prze­wod­nika­mi na tych szlakach byli: prof. Anna Brożek i prof. Ryszard Kleszcz – wybit­ni znaw­cy dorobku Szkoły. Szla­ki turysty­czne biegły przez przepiękne kra­jo­brazy pienińskie, z pode­jś­ci­a­mi m.in. na Lubań i Trzy Korony, ze zwiedzaniem zamku w Czorsz­tynie, i znacznie dalej – do Dobšin­skiej jask­i­ni lodowej na Słowacji. Owe pod­wójne szla­ki – myślowe i turysty­czne – nie były roz­bieżne, ale nałożyły się na siebie. Dzię­ki temu ścież­ki i dróż­ki pienińskie stały się na czas jak­iś droga­mi filo­zofów, droga­mi, na których rozważano i dysku­towano wielkie kwest­ie filo­zoficzne.

To wszys­tko było możli­we dzię­ki wspani­ałym ludziom. Szczegól­nie gorą­co chci­ałbym podz­iękować Panu Pro­fe­sorowi Ryszardowi Kleszc­zowi. Przekazał nam zarówno dużo wiedzy, jak i oso­bis­tego ciepła, które po pros­tu nas urzekło i którego nie da się zapom­nieć. Gorą­co dzięku­ję też Pani Pro­fe­sor Annie Brożek, która z wielką pasją i tal­en­tem pop­u­laryza­torskim zaz­na­jami­ała nas z fenomen­em Szkoły LW.

Ogrom­ną wdz­ięczność czu­ję wobec moich koleżanek i kolegów z redakcji: oby­d­wu Arturów, Bart­ka, Celiny, Mał­gosi, Michała i Nataszy. Choć Celi­na i Michał nie wzięli udzi­ał w 2LSF, bez ich nieoce­nionej pomo­cy, zwłaszcza na wczes­nym etapie orga­ni­za­cji, Szkoła po pros­tu by się nie odbyła. Wielkie są, zaprawdę, zasłu­gi Doroty (kierown­icz­ki wypoczynku) i Bart­ka (wychowaw­cy). To dzię­ki Wam ten wyjazd był tak zaplanowany i kierowany, że mogliśmy się w pełni skupić na ścieżkach myślowych i turysty­cznych, omi­ja­jąc wszelkie przeszkody orga­ni­za­cyjne.

Serdecznie chci­ałbym też podz­iękować wspani­ałym uczest­nikom 2LSF: obu Alek­san­drom, Fran­ciszkowi, Julii,  Kacprowi, Lenie, obu Mag­dalenom, Michałowi, Tomas­zowi i Weron­ice. Kole­jny raz potwierdza się, że filo­zofia przy­cią­ga ludzi inteligent­nych, kul­tur­al­nych i zaan­gażowanych.

Po raz pier­wszy w Szkole uczest­niczyli 9-latkowie: Leonard i Karol. Nie brali oni co praw­da udzi­ału w warsz­tat­ach filo­zoficznych, ale na szlakach turysty­cznych zadali niejed­no filo­zoficzne pytanie.

2LSF będę wspom­i­nał z ogrom­nym sen­ty­mentem.

Robert Kryńs­ki
redak­tor „Filo­zo­fuj!”

Goście specjalni

W sierp­niu bieżącego roku redakc­ja mag­a­zynu „Filo­zo­fuj!” zor­ga­ni­zowała 2. let­nią szkołę, która odbyła się w miejs­cowoś­ci Miz­er­na. W ciągu niemalże tygod­nia młodzi ludzie, głównie uczniowie, mogli uczest­niczyć w wykładach, debat­ach i dyskus­jach filo­zoficznych. Tem­atem wiodą­cym była myśl filo­zoficz­na Szkoły Lwowsko-Warsza­wskiej, lecz dyskus­je, także w trak­cie wyjść w Gorce i Pieniny, doty­czyły najroz­mait­szej prob­lematy­ki. Na zaprosze­nie orga­ni­za­torów miałem możli­wość, wraz z Panią Pro­fe­sor Anną Brożek, uczest­niczyć w tym, jak sądzę, ważnym przed­sięwz­ię­ciu. W tym miejs­cu chci­ałbym podzielić się kilko­ma uwaga­mi i spostrzeże­ni­a­mi, które czynione post fac­tum, doty­czą jed­nak  przyszłoś­ci warsz­tatów, inic­jaty­wy, która – w mym głębokim przeko­na­niu – win­na być kon­tyn­uowana i rozwi­jana.
1) Sam pomysł tego typu spotka­nia i zajęć tam prowad­zonych oce­ni­am bard­zo wysoko; podob­nie wysoko oce­ni­am orga­ni­za­cję, wzorowo zaplanowaną i prowad­zoną przez P. Rober­ta Kryńskiego i Jego znakomi­ty Team (niko­go nie wyłącza­jąc).
2) W trak­cie kole­jnej edy­cji warto było­by zwięk­szyć nieco ilość wykładów, czy ogól­niej częś­ci naukowej.
3) Rzeczą do rozważe­nie wyda­je się pomysł orga­ni­za­cji dwu debat stu­denc­kich, jed­nej na początku, drugiej na końcu poby­tu.
4) Anal­iza tek­stów, prowad­zona przez wykład­ow­ców, sprawdz­iła się. Korzystne wyda­je się jed­nak wcześniejsze przesłanie tek­stów uczest­nikom warsz­tatów.
5) Jako novum moż­na zapro­ponować jed­ne­mu lub dwo­jgu uczest­nikom, oczy­wiś­cie bez obow­iązku, wys­tąpi­enia refer­a­towego w trak­cie warsz­tatów na przy­go­towany wcześniej tem­at.
6) Cenne było­by utrzy­manie kon­tak­tu, ale akty­wnego, z uczest­nika­mi w ciągu roku po warsz­tat­ach.
7)  W trak­cie warsz­tatów warto rozważyć spotka­nia, poświę­cone nowoś­ciom, w zakre­sie lit­er­atu­ry filo­zoficznej i przy­bliżać je uczest­nikom.
8) Cen­nym było­by zaprezen­towanie kró­ci­ut­kich mini-ese­jów, przy­go­towanych na warsz­tat­ach (1–1,5 strony) i prezen­towanych ostat­niego dnia, np. „na ognisku”, a może nawet nagradzanych.
I na koniec uczest­nict­wo w warsz­tat­ach było dla mnie, mimo niemałej iloś­ci lat pra­cy aka­demick­iej, niesły­chanie cen­nym i – nie ukry­wam – budu­ją­cym doświad­cze­niem.

Ryszard Kleszcz
Gość spec­jal­ny 2LSF; pra­cown­ik Insty­tu­tu Filo­zofii Uni­w­er­syte­tu Łódzkiego

Uczestnicy

Let­nia Szkoła Filo­zo­fuj! była dla mnie niety­powym i satys­fakcjonu­ją­cym przeży­ciem. Przede wszys­tkim dzię­ki ludziom. Znalazłam się wśród grona osób odmi­en­nych pod wielo­ma wzglę­da­mi, z różny­mi zain­tere­sowa­ni­a­mi, jed­nak łączyły ich dojrza­łość, głębok­ie prze­myśle­nia i zain­tere­sowanie Prawdą.

Byłam pod wraże­niem nat­u­ral­nie wywiązu­ją­cych się rozmów na wysokim poziomie i o rzeczach istot­nych.

Tem­at Szkoły lwowsko-warsza­wskiej był ważnym zagad­nie­niem, dlat­ego wykłady były niezwyk­le wartoś­ciowe, tak jak dyskus­je wokół nich. Wniknęła z tego deba­ta Oks­fordz­ka, która dała nowe doświad­czenia, choć towarzyszyło jej nieco stre­su.

Oprócz Szkoły lwowsko-warsza­wskiej mieliśmy zaję­cia z Bioe­ty­ki i zagad­nień doty­czą­cych ekspery­men­tów myślowych. Niezwyk­le fas­cynu­jące i inspiru­jące wykłady! A ile ważnych wyszło z nich prze­myśleń. Cieszyło mnie to, że dotykano naprawdę istot­nych spraw, dając możli­wość ksz­tał­towa­nia i  wery­fikowa­nia swoich poglądów.

Piesze, wycz­er­pu­jące górskie wędrów­ki dostar­czyły wiele wrażeń, poz­woliły psy­chicznie odpocząć, a wędrowanie szlaka­mi sprzy­jało naw­iązy­wa­niu zna­jo­moś­ci z inny­mi uczest­nika­mi.

Zdobyliśmy Lubań, zwiedzil­iśmy zamek w Czorsz­tynie, a także Słowację i niesamow­itą jask­inię lodową, która zionęła mrozem w upal­ny dzień.

Miła atmos­fera, wza­jem­na uprze­j­mość, zaskaku­ją­cy swo­ją dojrza­łoś­cią młodzi ludzie i brak przy­musu uważam za ogromne zale­ty LSF.

Okoli­ca była naprawdę przepięk­na! Byłam mile zaskoc­zona LSF i myślę, że jeśli okolicznoś­ci poz­wolą, będę uczest­niczyć w niej za rok.

Mag­dale­na Anzorge
Tegorocz­na absol­wen­t­ka Zespółu Szkół Plas­ty­cznych

im. Jac­ka Mal­czewskiego w Częs­to­chowie

***

Wiele rzeczy okaza­ło innych niż je sobie wyobrażałam, ale nie mogę powiedzieć, żebym w którymkol­wiek przy­pad­ku była niemile zaskoc­zona. Wydawało­by się, że prze­by­wanie przez pon­ad tydzień wśród pasjonatów filo­zofii dla żół­todzio­ba, który nie potrafi tak od niechce­nia rzu­cać cytata­mi bardziej lub mniej sławnych filo­zofów będzie męczarnią. Nic bardziej myl­nego; okazu­je się bowiem, że filo­zo­fowie potrafią zachowywać się praw­ie jak nor­mal­ni ludzie.

Reg­u­laminowy zakaz marudzenia – jakkol­wiek pode­jrzany – okazał się niepotrzeb­ny. Pro­gram (znów usta­lany na bieżą­co) był świet­nie skom­ponowany. Coś wartego zapamię­ta­nia pojaw­iło się na każdym z wykładów, choć cza­sa­mi były to spostrzeże­nia zupełnie niespodziewane. Między zaję­ci­a­mi a “spaniem” znalazł się czas na debaty, nie tylko te ofic­jalne i koor­dynowane. Ocier­a­jąc pot z czoła pod­czas wspinacz­ki na Lubań, czy marznąc w lodowej jask­i­ni nie tra­cil­iśmy ochoty na dyskus­je. Bo o sukce­sie 2. Let­niej Szkoły Filo­zo­fuj! zde­cy­dowali przede wszys­tkim ludzie. Niepow­tarzal­ny skład zarówno po stron­ie Orga­ni­za­torów, jak i Uczest­ników na zawsze pozostaw­ił po sobie ślad w moim ser­duszku. Baw­iliśmy się świet­nie – nie mogło być inaczej.

A po kolacji chodzil­iśmy na filmy.

Weroni­ka Cza­jkows­ka
uczen­ni­ca Zespółu Szkół Ogól­nok­sz­tałcą­cych Nr 1 w Jele­niej Górze

***

IMG_0049

Ofic­jalne rozpoczę­cie 2LSF na mal­own­iczym tarasie

IMG_0052

Poranne zaję­cia filo­zoficzne z prof. Ryszar­dem Kleszczem

IMG_0054

Uczest­ni­cy w skupi­e­niu słucha­ją wykładu o Szkole Lwowsko-Warsza­wskiej

IMG_0055

Po wprowadza­niu przy­chodzi czas na pyta­nia od słuchaczy

IMG_0062

Dru­gi blok zajęć z prof. Anną Brożek

IMG_0065
IMG_0069

Mul­ti­me­di­al­na prezen­tac­ja syl­wetek Szkoły Lwowsko-Warsza­wskiej

IMG_0075
IMG_0084

Let­nia Szkoła Filo­zo­fuj była dla mnie niesamow­itym przeży­ciem. Miałem od początku dość wysok­ie oczeki­wa­nia co do niej, ale ucz­ci­wie przyz­na­ję że nie zaw­iodłem się i spędz­iłem czas nie tylko miło, ale jed­nocześnie pro­duk­ty­wnie. Oprócz rozry­w­ki w naprawdę świet­nym towarzys­t­wie, była też okaz­ja do wysłucha­nia ciekawych wykładów i wzię­cia udzi­ału w fas­cynu­ją­cych dyskus­jach, czyli coś w sam raz dla filo­zo­fa. Uroku temu wszys­tkiemu dodawała górs­ka scene­r­ia, w której odby­wało się całe przed­sięwz­ię­cie. Let­nia Szkoła Filo­zo­fuj to naprawdę dobra okaz­ja by, jak maw­iał już w starożyt­noś­ci Hora­cy, łączyć przy­jemne z pożytecznym. Na koniec chci­ałbym podz­iękować orga­ni­za­torom i resz­cie uczest­ników za tak fajnie spęd­zony razem czas. Mam nadzieję że jeszcze się spotkamy 😉

                                    Kacper Łepec­ki
tegoroczny absol­went Zespółu Szkół nr. 1 im. Komisji Edukacji Nar­o­dowej w Szczecinku

***

Taka mała przy­go­da z Let­nią Szkołą Filo­zo­fuj jest doświad­cze­niem inspiru­ją­cym i bard­zo sty­mu­lu­ją­cym. Zmusza do myśle­nia, co wyda­je się wielce szla­chet­nym zadaniem we współczes­nych cza­sach. Daje przestrzeń do wymi­any poglądów czy też dopre­cy­zowa­nia swoich włas­nych. Pobudza intelek­tu­al­nie pod­czas wykładów i rozmów, a także fizy­cznie, na pieszych wycieczkach. Jest kam­er­al­nie, przy­jem­nie, bez orga­ni­za­cyjnego stre­su (może raz się zdarzyło…:)) Czu­je się otwartość umysłów zgro­mad­zonych osób i podzi­wia ich wiedzę, a swo­ją posz­erza dzię­ki wykład­ow­com i całej ekip­ie Filo­zo­fuj!. Dobry sposób na spędze­nie cza­su — poprawę kondy­cji, zdoby­cie wiedzy, wymi­anę poglądów, odpoczynek (choć to zależy od inten­sy­wnoś­ci wycieczek…;)) i sze­roko pojętą NAUKĘ. Wartoś­ciowe doświad­cze­nie!

Alek­san­dra Kacz­marek
Tegorocz­na absol­wen­t­ka II LO im. Marii Konop­nick­iej w Opolu

***

Tegorocz­na Let­nia Szkoła Filo­zo­fuj! była okazją dla wszys­t­kich uczest­ników by przez tydzień trochę inaczej żyć i zupełnie inaczej myśleć.

Każdego dnia tuż po śni­ada­niu szliśmy na wykład filo­zoficzny, który dawał mnóst­wo tem­atów do rozmów a niewiele później rusza­l­iśmy w góry, które dawały ide­al­ną sposob­ność do ich porusza­nia. Moż­na pomyśleć, że filo­zoficzne tem­aty nie są ciekawe dla “nor­mal­nego nas­to­lat­ka”, i słusznie! Mam wraże­nie, że po pros­tu nor­mal­nych ludzi tam nie przyj­mu­ją. Moim zdaniem to dzię­ki temu LSF była tak niesamow­itym przeży­ciem, nie wiem czy kiedykol­wiek spotkałam tyle ciekawych osób w jed­nym miejs­cu.

LSF oznacza dla mnie świetne towarzyst­wo, cud­owne wędrów­ki górskie i dużo, naprawdę dużo filo­zofii. Na niej przez chwile moż­na było pomyśleć, że do wyższych celów zostal­iśmy stworzeni.

Julia Tryk
uczen­ni­ca L.O. nr. 3 im. Marii Skłodowskiej-Curie w Opolu

IMG_0088
IMG_0089

Widok z zamku w Czorsz­tynie

IMG_0094
IMG_0098
IMG_0109
IMG_0124
IMG_0144
IMG_0152

Redak­torzy

Filo­zofię i filo­zo­fowanie mam na co dzień, zawodowo – a jed­nak 2 LSF nie była tylko kole­jnym ele­mentem mojej codzi­en­noś­ci. I nie chodzi tylko o to, że sama czyn­ność filo­zo­fowa­nia nigdy nie nudzi, bo zawsze oznacza zaj­mowanie się czymś ciekawym, ale także o to, że był to czas spęd­zony z ciekawy­mi i wspani­ały­mi ludź­mi. Po pier­wsze była to możli­wość real­nego spotka­nia ze stary­mi i nowy­mi członka­mi redakcji (z który­mi w ciągu roku spo­tykamy się głównie przez inter­net). Po drugie, było to spotkanie z młody­mi miłośnika­mi filo­zofii, którzy – mówię to bez prze­sady – stanow­ią najpiękniejszy kwiat naszej pol­skiej młodzieży. Duże wraże­nie zro­biły na mnie żywe filo­zoficzne dyskus­je z ich udzi­ałem. Nie zapom­nę szczegól­nie tej o tym, czy sztucz­na inteligenc­ja może dys­ponować świado­moś­cią i być osobą w pełnym tego słowa znacze­niu, która po obe­jrze­niu fil­mu “Ex machi­na” trwała do późnej nocy, i trwała­by pewnie do rana, gdy­by nie konieczność nabra­nia sił przed następ­nym dniem zajęć. Każdy z jej uczest­ników z zaan­gażowaniem i skupi­e­niem na twarzy wysłuchi­wał głosów innych, żywo dzielił się swoi­mi prze­myśle­ni­a­mi. Dało się wyczuć ducha Pla­tońskiej Akademii albo Arys­tote­le­sowskiego Lyke­jonu. Po trze­cie, z przy­jem­noś­cią mogłem posłuchać wykładów Pani Pro­fe­sor Anny Brożek i Pana Pro­fe­so­ra Ryszar­da Kleszcza na tem­at Szkoły Lwowsko-Warsza­wskiej. I znowu w trak­cie wykładów mogłem zaob­ser­wować skupi­e­nie i zain­tere­sowanie na twarzach naszych młodych uczest­ników. Dla takich ludzi i z taki­mi ludź­mi warto uczest­niczyć w Let­niej Szkole Filo­zo­fuj!

Artur Szut­ta
redak­tor naczel­ny „Filo­zo­fuj!”

***

Udzi­ał w kole­jnej LSF! był dla mnie bard­zo przy­jem­nym doświad­cze­niem. To zawsze okaz­ja do bard­zo ciekawych spotkań.  Po pier­wsze z fan­tasty­czną – bard­zo inteligent­ną i głęboko myślącą – młodzieżą, która staw­iała wiele ciekawych pytań i nie zad­owalała się prosty­mi odpowiedzi­a­mi. Miło  było usłyszeć, że F! jest dla nich ciekawą inspiracją. Po drugie z naszy­mi współpra­cown­ika­mi — wolon­tar­iusza­mi, których znamy jedynie z kon­tak­tów w świecie wirtu­al­nym. LSF jest okazją do spotka­nia się w “realu”. Budu­ją­ca jest ich motywac­ja i zaan­gażowanie. To zawsze doda­je skrzy­deł i spraw­ia, że chce się jeszcze więcej dzi­ałać dla F!, pomi­mo ogro­mu innych obow­iązków.

Natasza Szut­ta
redak­tor­ka „Filo­zo­fuj!”

IMG_0154

Rusza­my na szlak

IMG_0162

Taras widokowy na Trzech Koronach

IMG_0210

Patrzymy na Słowację

IMG_0228

Mecz pił­ki nożnej: redakc­ja kon­tra uczest­ni­cy

P1030777

Prof. Kleszcz z najmłod­szym filo­zofem na 2LSF

P1030786

Krót­ka prz­er­wa przed wspinaczką

P1030791

Trzy Korony z okna autokaru

P1030798

Było pięknie!

***

Z ogrom­ną przy­jem­noś­cią wzięłam udzi­ał w tegorocznej edy­cji „Let­niej Szkoły Filo­zo­fuj”. Jed­nak te odczu­cie pojaw­iło się dopiero po powro­cie, bo pełniąc funkcję kierown­icz­ki LSF do koń­ca nie wiedzi­ałam, czy nasza inic­jaty­wa przyniesie satys­fakcjonu­jące dla wszys­t­kich efek­ty. Ter­az mogę już powiedzieć, że było to dla mnie wspani­ałe i rozwi­ja­jące doświad­cze­nie. Możli­wość prze­by­wa­nia wśród wybit­nych pro­fe­sorów: Anny Brożek i Ryszar­da Kleszcza, inspiru­ją­cych redak­torów „F!” oraz młodych uczest­ników 2LSF – już tak wiele sobą reprezen­tu­ją­cych – było dla mnie zaszczytem. Dzię­ki temu doborowe­mu towarzys­t­wu i otocze­niu udało mi się wyciągnąć z poby­tu – pomi­mo obow­iązków – wiele reflek­sji i pomysłów. Potwierdzam również rzecz już powszech­nie znaną, że połącze­nie wspinacz­ki górskiej z wysiłkiem intelek­tu­al­nym – zwłaszcza filo­zoficznym – jest wspani­ałym duetem. Każ­da edy­c­ja LSF niesie nowe prze­myśle­nia i po tegorocznej już wiemy, że uczest­ni­cy potrze­bu­ją jeszcze więcej okazji do filo­zo­fowa­nia, co z pewnoś­cią zre­al­izu­je­my w kole­jnych lat­ach. Serdecznie dzięku­ję wszys­tkim uczest­nikom za stworze­nie razem wspani­ałej atmos­fery. Do zobaczenia!

Doro­ta Monkiewicz-Cybul­s­ka
kierown­icz­ka 2LSF
redak­tor­ka „Filo­zo­fuj!”

***

Tegorocz­na szkoła dostar­czyła mi wiele pobudek do reflek­sji. Choć jako wychowaw­ca miałem znacznie więcej obow­iązków niż uczest­ni­cy to nie przeszkodz­iło mi to w filo­zo­fowa­niu. Pomi­mo bard­zo ciekawych i dobrze przy­go­towanych zajęć i wykładów, za naj­cen­niejsze doświad­czenia tego wyjaz­du uważam oso­biste roz­mowy z poszczegól­ny­mi uczest­nika­mi i członka­mi redakcji. Dialo­gi te pow­stawały w każdym możli­wym miejs­cu, a tem­aty do rozmów, zwłaszcza po inspiru­ją­cych wykładach, mnożyły się jak grzy­by po deszczu. Pod­czas wędrówek w góry, czy na zamek w Czorsz­tynie, pomi­mo zmęczenia drogą wciąż naras­tały odgłosy wypowiedzi odnośnie tych głęb­szych i tych bardziej zwykłych kwestii. A w uczest­nikach była duża potrze­ba wspól­nej reflek­sji i filo­zofii na poziomie, co szczegól­nie objaw­iło się tym, że ostat­niego dnia wybrali oni dodatkowe zaję­cia zami­ast rej­su po jeziorze Czorsz­tyńskim.

Choć miejs­ca to przede wszys­tkim ludzie, to przy­rod­nicze otocze­nie łączące majes­taty­czne góry z wielkim i mal­own­iczym jeziorem zde­cy­dowanie zasługu­ją na wspom­nie­nie. A dzię­ki wycieczce na Słowację  moż­na było również zobaczyć Tatry od ich połud­niowej strony.

Naj­gorsze chwile zaczęły się gdy uczest­ni­cy stop­niowo zaczęli wyjeżdżać, a wraz z nimi okaz­je do wspól­nej roz­mowy i inspiracji. Jed­nak mam nadzieję, że dla wielu był to jedynie początek ich filo­zoficznej wędrów­ki. A być może także pop­u­laryza­cji filo­zofii w przed­sięwz­ię­ci­ach “Filo­zo­fuj!”.

Bar­tosz Kurkows­ki
wychowaw­ca 2LSF
stu­dent ekonomii,
współor­ga­ni­za­tor debat Klubu „Filo­zo­fuj!” w Poz­na­niu

***

Z przy­jem­noś­cią wspom­i­nam pobyt na 2 Let­niej Szkole Filo­zo­fuj w przepięknych okoli­cach Czorsz­ty­na. Miłym zaskocze­niem dla mnie jako prowadzącej warsz­tat z debaty oks­fordzkiej i przed­staw­iciel­ki składu Redakcji „Filo­zo­fuj!”, było pode­jś­cie uczest­ników do wszel­kich form intelek­tu­al­nego namysłu nad filo­zofią. Reflek­s­ja towarzyszyła nam niemal wszędzie: pod­czas zajęć wykład­owych, gier filo­zoficznych (dzię­ki Doro­ta!) i indy­wid­u­al­nych rozmów. Te ostat­nie były dla mnie zresztą najbardziej cenne, zwłaszcza gdy rozmów­ca­mi stawali się tak wybit­ni znaw­cy Szkoły Lwowsko Warsza­wskiej jak Pan Pro­fe­sor Ryszard Kleszcz i Pani Pro­fe­sor Anna Brożek. Nie sposób też nie wspom­nieć o sym­pa­ty­cznej atmos­ferze, którą stworzyli uczest­ni­cy oraz zało­ga „Filo­zo­fuj!”. Jako wiel­bi­cielkę wędrówek górs­kich od samego świtu  zaskoczył mnie pomysł połączenia długich tras, wykładów, warsz­tatów, gier i pro­jekcji fil­mowych w ciągu jed­nej doby, ale muszę przyz­nać, że się to udało (dzię­ki Bartek!). Co więcej, było to świetne połącze­nie, bo poz­woliło na pogodze­nie różnych pomysłów i zain­tere­sowań. Sama miejs­cowość też miała swój niezrów­nany pod­ha­lańs­ki „kli­mat”. Poz­draw­iam wszys­t­kich i do zobaczenia na górs­kich i aka­demic­kich szlakach!

Maria Łojek-Kurzętkows­ka
dok­toran­t­ka Wydzi­ału Filo­zofii UG

 

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy