Filozofia umysłu Kognitywistyka

W jaki sposób język obcy wpływa na moralność?

Co definiuje to, kim jesteśmy? Czy są to nawyki, gusta, a może wspomnienia? Julie Sedivy w swoim artykule na łamach portalu scientificamerican.com stwierdza, że tym, co tworzy rdzeń naszego „ja” jest poczucie dobra i zła, tzw. moralne centrum świadomości ludzkiej.

Najnowszy numer: Zrozumieć emocje

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Nume­ry dru­ko­wa­ne moż­na zamó­wić onli­ne > tutaj. Pre­nu­me­ra­tę na rok 2017 moż­na zamó­wić > tutaj.

Magazyn można też nabyć od 4 sierpnia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. > tutaj.

Aby dobro­wol­nie WESPRZEĆ naszą ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą, klik­nij „TUTAJ”.

W arty­ku­le zosta­je wyło­nio­na hipo­te­za gło­szą­ca, że przy zasto­so­wa­niu języ­ka inne­go niż rodzi­my, ta sama oso­ba w nie­uświa­do­mio­ny spo­sób uka­zu­je róż­ne cechy swo­je­go cha­rak­te­ru w spo­sób bar­dziej widocz­ny – sama autor­ka przy­zna­je, że mówiąc po angiel­sku zda­je się być bar­dziej roman­tycz­na, uży­wa­jąc fran­cu­skie­go – zre­lak­so­wa­na, a cze­skie­go – sen­ty­men­tal­na. Psy­cho­lo­go­wie bada­ją­cy sądy moral­ne żywo zain­te­re­so­wa­li się tym tema­tem, prze­pro­wa­dza­jąc bada­nia sku­pio­ne na tym, jak ludzie roz­wa­ża­ją kwe­stie etycz­ne w języ­kach nie­ro­dzi­mych. Wyni­ki wyka­za­ły, że – istot­nie – roz­wa­ża­nie dyle­ma­tów moral­nych w obcych języ­kach ma wpływ na nasze oce­ny, i róż­nią się one od ocen doko­ny­wa­nych poprzez roz­wa­ża­nia w języ­ku ojczystym.

Język rodzimy a język obcy

Zgod­nie z wyni­ka­mi badań w oce­nach moral­nych pierw­sze i odru­cho­we prze­czu­cie tego, co wła­ści­we, kon­ku­ru­je z decy­zją prze­my­śla­ną, nasta­wio­ną na więk­sze dobro. Roz­wa­ża­jąc pro­blem moral­ny w języ­ku obcym, w spo­sób nie­świa­do­my wyka­zu­je­my ten­den­cję do dru­gie­go wspo­mnia­ne­go rodza­ju zacho­wa­nia. Jest to spo­wo­do­wa­ne fak­tem, iż wysi­łek inte­lek­tu­al­ny w nie­oj­czy­stym języ­ku daje sys­te­mo­wi poznaw­cze­mu sygnał do bar­dziej wytę­żo­nej pra­cy, niż ma to miej­sce w naszym pierw­szym języ­ku. Wyni­ki wspo­mnia­nych badań mają zwią­zek z wcze­śniej­szy­mi bada­nia­mi, któ­re dowio­dły, że mate­ma­tycz­ne pro­ble­my pisa­ne nie­czy­tel­ną czcion­ką spra­wia­ją, iż ludzie rza­dziej popeł­nia­ją bez­myśl­ne błę­dy. Innym wyja­śnie­niem jest fakt, że prze­my­śla­ne opi­nie na temat dyle­ma­tów moral­nych mają mniej ładun­ku emo­cjo­nal­ne­go niż prze­siąk­nię­ty nimi język ojczy­sty, któ­re­go uży­wa­my od dzie­ciń­stwa. Ucze­nie się nowe­go języ­ka w salach lek­cyj­nych, w spo­sób emo­cjo­nal­nie neu­tral­ny spra­wia, że roz­wa­ża­jąc kwe­stie gra­nicz­ne moral­nie w tym wła­śnie języ­ku, nie­świa­do­mie zacho­wu­je­my podob­ną postawę.

Język jako obszar wspomnień

Inna badacz­ka Cathe­ri­ne Har­ris w swo­im bada­niu nad użyt­kow­ni­ka­mi języ­ka turec­kie­go wyka­za­ła, że brzmie­nie rodzi­me­go języ­ka wzbu­dza reak­cje odmien­ne niż te same sło­wa usły­sza­ne w zro­zu­mia­łym dla użyt­kow­ni­ka języ­ku obcym. Korzy­sta­jąc z wła­ści­wo­ści skó­ry do prze­wo­dze­nia impul­sów elek­trycz­nych, mie­rzy­ła pobu­dze­nie emo­cjo­nal­ne bada­nych, któ­rzy słu­cha­li słów w języ­kach turec­kim (natyw­nym) i angiel­skim (obcym, przy­swo­jo­nym w wie­ku doro­słym). Apa­ra­tu­ra wyka­za­ła pod­wyż­szo­ne pobu­dze­nie elek­trycz­ne skó­ry uczest­ni­ków w odpo­wie­dzi na sło­wa tabu lub repry­men­dy sły­sza­ne w języ­ku turec­kim. Te same komu­ni­ka­ty w angiel­skim dawa­ły dużo mniej inten­syw­ne reak­cje. Jeśli zatem rodzi­my język ma wpływ na nasze emo­cje (np. ze wzglę­du na zawar­te w nim wspo­mnie­nia z dzie­ciń­stwa), nie jest zaska­ku­ją­cy fakt, iż takie związ­ki mają istot­ny wpływ na nasze sądy moral­ne, przy­naj­mniej w pierw­szym odru­chu myślo­wym. Moż­na zatem powie­dzieć, że matry­ca utwo­rzo­na przez pierw­szy język wpły­wa nie tyl­ko na pro­ste odru­chy emo­cjo­nal­ne, lecz w pew­nym stop­niu rów­nież na nasze sądy o świecie.

Szukanie własnej moralności

Gdzie zatem kry­je się pier­wot­na moral­ność osób, dla któ­rych wię­cej niż jeden język jest rodzi­my? Czy moż­na okre­ślić tę moral­ność jako ukształ­to­wa­ną poprzez wspo­mnie­nia z wcze­snych lat dzie­ciń­stwa lub też emo­cjo­nal­ne inte­rak­cje z prze­szło­ści, któ­re okre­śli­ły w świa­do­mo­ści poję­cie bycia dobrym? Może być rów­nież tak, że wyni­ki wymie­nio­nych wyżej badań odzwier­cie­dla­ją coś, co jest wspól­ne wszyst­kim ludziom, nie­za­leż­nie od ilo­ści sto­so­wa­nych języ­ków, a mia­no­wi­cie fakt, że łączy­my w sobie dwie sfe­ry – tę, któ­ra zosta­ła trwa­le ukształ­to­wa­na przez wycho­wa­nie, oraz tę, w któ­rej pró­bu­je­my się od niej uwol­nić lub zdystansować.

Opra­co­wa­ła: Mag­da­le­na Więckowska

Źró­dło: Scien­ti­fic American

Fot.: Some rights rese­rved by sasint, CC0


Julie Sedi­vy – współ­cze­sna kogni­ty­wist­ka i badacz­ka języ­ka, wykła­da­ła na Brown Uni­ver­si­ty oraz Uni­ver­si­ty of Cal­ga­ry. Autor­ka książ­ki Język w umy­śle: wpro­wa­dze­nie do psy­cho­lin­gwi­sty­ki.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wes­przeć tę ini­cja­ty­wę dowol­ną kwo­tą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakład­ki WSPARCIE na naszej stro­nie, kli­ka­jąc poniż­szy link. Klik: Chcę wes­przeć „Filo­zo­fuj!”

Polecamy