Filozofia umysłu Kognitywistyka

W jaki sposób język obcy wpływa na moralność?

Co definiuje to, kim jesteśmy? Czy są to nawyki, gusta, a może wspomnienia? Julie Sedivy w swoim artykule na łamach portalu scientificamerican.com stwierdza, że tym, co tworzy rdzeń naszego „ja” jest poczucie dobra i zła, tzw. moralne centrum świadomości ludzkiej.

Najnowszy numer: Jak działa język?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 2 października w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

W artykule zosta­je wyło­niona hipoteza głoszą­ca, że przy zas­tosowa­niu języ­ka innego niż rodz­imy, ta sama oso­ba w nieuświadomiony sposób ukazu­je różne cechy swo­jego charak­teru w sposób bardziej widoczny – sama autor­ka przyz­na­je, że mówiąc po ang­iel­sku zda­je się być bardziej roman­ty­cz­na, uży­wa­jąc fran­cuskiego – zre­lak­sowana, a czeskiego – sen­ty­men­tal­na. Psy­chol­o­gowie bada­ją­cy sądy moralne żywo zain­tere­sowali się tym tem­atem, przeprowadza­jąc bada­nia sku­pi­one na tym, jak ludzie rozważa­ją kwest­ie ety­czne w językach nierodz­imych. Wyni­ki wykaza­ły, że – istot­nie – rozważanie dylematów moral­nych w obcych językach ma wpływ na nasze oce­ny, i różnią się one od ocen dokony­wanych poprzez rozważa­nia w języku ojczystym.

Język rodzimy a język obcy

Zgod­nie z wynika­mi badań w oce­nach moral­nych pier­wsze i odru­chowe przeczu­cie tego, co właś­ci­we, konku­ru­je z decyzją prze­myślaną, nastaw­ioną na więk­sze dobro. Rozważa­jąc prob­lem moral­ny w języku obcym, w sposób nieświadomy wykazu­je­my ten­dencję do drugiego wspom­ni­anego rodza­ju zachowa­nia. Jest to spowodowane fak­tem, iż wysiłek intelek­tu­al­ny w nieo­jczystym języku daje sys­te­mowi poz­naw­czemu syg­nał do bardziej wytężonej pra­cy, niż ma to miejsce w naszym pier­wszym języku. Wyni­ki wspom­ni­anych badań mają związek z wcześniejszy­mi bada­ni­a­mi, które dowiodły, że matem­aty­czne prob­le­my pisane nieczytel­ną czcionką spraw­ia­ją, iż ludzie rzadziej popeł­ni­a­ją bezmyślne błędy. Innym wyjaśnie­niem jest fakt, że prze­myślane opinie na tem­at dylematów moral­nych mają mniej ładunku emocjon­al­nego niż prze­siąknię­ty nimi język ojczysty, którego uży­wamy od dziecińst­wa. Ucze­nie się nowego języ­ka w salach lek­cyjnych, w sposób emocjon­al­nie neu­tral­ny spraw­ia, że rozważa­jąc kwest­ie graniczne moral­nie w tym właśnie języku, nieświadomie zachowu­je­my podob­ną postawę.

Język jako obszar wspomnień

Inna badacz­ka Cather­ine Har­ris w swoim bada­niu nad użytkown­ika­mi języ­ka tureck­iego wykaza­ła, że brzmie­nie rodz­imego języ­ka wzbudza reakc­je odmi­enne niż te same słowa usłyszane w zrozu­mi­ałym dla użytkown­i­ka języku obcym. Korzys­ta­jąc z właś­ci­woś­ci skóry do prze­wodzenia impul­sów elek­trycznych, mierzyła pobudze­nie emocjon­alne badanych, którzy słuchali słów w językach tureckim (naty­wnym) i ang­iel­skim (obcym, przys­wo­jonym w wieku dorosłym). Aparatu­ra wykaza­ła pod­wyżs­zone pobudze­nie elek­tryczne skóry uczest­ników w odpowiedzi na słowa tabu lub repry­mendy słyszane w języku tureckim. Te same komu­nikaty w ang­iel­skim dawały dużo mniej inten­sy­wne reakc­je. Jeśli zatem rodz­imy język ma wpływ na nasze emoc­je (np. ze wzglę­du na zawarte w nim wspom­nienia z dziecińst­wa), nie jest zaskaku­ją­cy fakt, iż takie związ­ki mają istot­ny wpływ na nasze sądy moralne, przy­na­jm­niej w pier­wszym odruchu myślowym. Moż­na zatem powiedzieć, że matryca utwor­zona przez pier­wszy język wpły­wa nie tylko na proste odruchy emocjon­alne, lecz w pewnym stop­niu również na nasze sądy o świecie.

Szukanie własnej moralności

Gdzie zatem kry­je się pier­wot­na moral­ność osób, dla których więcej niż jeden język jest rodz­imy? Czy moż­na określić tę moral­ność jako uksz­tał­towaną poprzez wspom­nienia z wczes­nych lat dziecińst­wa lub też emocjon­alne inter­akc­je z przeszłoś­ci, które określiły w świado­moś­ci poję­cie bycia dobrym? Może być również tak, że wyni­ki wymienionych wyżej badań odzwier­cied­la­ją coś, co jest wspólne wszys­tkim ludziom, nieza­leżnie od iloś­ci stosowanych języków, a mianowicie fakt, że łączymy w sobie dwie sfery – tę, która została trwale uksz­tał­towana przez wychowanie, oraz tę, w której próbu­je­my się od niej uwol­nić lub zdys­tan­sować.

Opra­cow­ała: Mag­dale­na Więck­ows­ka

Źródło: Sci­en­tif­ic Amer­i­can

Fot.: Some rights reserved by sasint, CC0


Julie Sedi­vy – współczes­na kog­ni­ty­wist­ka i badacz­ka języ­ka, wykładała na Brown Uni­ver­si­ty oraz Uni­ver­si­ty of Cal­gary. Autor­ka książ­ki Język w umyśle: wprowadze­nie do psy­chol­ing­wisty­ki.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

1 komentarz

Kliknij, aby skomentować

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy