Artykuł Logika

Witold Marciszewski: #6. Liberalny ideał społeczeństwa: obliczalność i kreatywność

Ten socjologiczny temat ma fundament logiczny w idei obliczalności, którą nauki społeczne czerpią z lo­giki matematycznej. Kreatywność to nowe metody rozwiązywania problemów. Pojęcie ideału służy zaś pewnej metodzie pomiaru obliczalności. Są to więc narzędzia metodologiczne z warsztatu logiki, które zastosować można do zjawisk społecznych.

Najnowszy numer: Esencja piękna

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 24 stycznia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filozofuj” 2017 nr 1 (13), s. 24–25. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


§ 1. Temat tego szkicu wyłonił się z poprzedniego (#5, zob. „Filozofuj” 2016, nr 6, s. 28–29), poświęconego stereotypom. Końcówka -typ naprowadza na pytanie, czy nie ma jakiegoś związku między tym terminem a wielce użytecznym w bada­niach społecznych pojęciem typu idealnego, które od­daje się krócej słowem „ideał”.

Stereotypy, choć zawodne poznawczo, mogą się brać z pewnego instynktu poznawczego. Sprawuje się on często nie najlepiej, ale może mieć walor, biorący się stąd, że wśród jego źródeł jest spontaniczna skłonność do redukowania nadmiaru informacji. Taka ekonomia myślenia bywa pożyteczna, staje się jednak szkodliwa, gdy upraszczanie jest prostactwem, jak w tendencyj­nej propagandzie czy płytkim dziennikarstwie. Na przykład stereotyp kapitalisty wyrażała niegdyś w propagandzie komunistycznej taka oto karykatura: opasły jegomość w cylindrze puszcza dymki z cygara. Cylinder i cygaro symbolizują szczyty bogactwa, zaś opasłość to w tamtym propagandowym kodzie oznaka wyzyskiwacza, utuczonego zyskiem zrabowanym robot­nikowi. Mamy tu dwie cechy stereotypu: (1) uprosz­czenie do granic prostactwa (redukcja cech do bogactwa, z pominięciem np. gotowości do ryzyka czy umiejętności organizacji i zarządzania); (2) wyrazisty wydźwięk emo­cjonalny, w tym przypadku skrajnie negatywny.

Mimo prymitywizmu uproszczenia wskazanego w powyższym przykładzie na­daje się on jako ilustracja istotnej cechy typu idealnego, czyli ideału. Dzielimy ideały na pozytywne i negatywne. Ideał pozytywny to taki, o którym marzy szlachetny idealista, zaś negatywny – to przedmiot marzeń osobników mniej szlachetnych, np. młodocianego członka gangu, który widzi w brutal­nym szefie obraz idealnego gangstera.

To, co mają wspólnego ideał pozytywny i nega­tywny, a więc ideał jako taki, to pozycja w punkcie maksymalnym na skali natężenia zespołu cech (posiadanie pewnych cech w stopniu najwyższym). Skalę tę siłą rzeczy wyznacza sam ideał, bo skoro zajmuje on pozy­cję w danej klasie najwyższą, to poszczególne elementy postrzegamy na skali jako bliższe lub dalsze owemu maksi­mum.

Pojęcie skali ma fundament logiczny w teorii rela­cji. Definiuje się w niej m.in. skalę porządkową, jak ta ustanawiana przez typ idealny w danym zbiorze. Skale porządkowe powstają w różny sposób. Mamy np. zbiór kul różnej wielkości i zadanie, żeby je ustawić w szereg według wielkości. Wystarczy porównywać je wzrokiem, żeby je tak uporządkować. Będzie w nim ele­ment maksymalny, ale nie musimy go znać z góry, żeby ustalić porządek. Natomiast w typologii, czyli porządkowaniu zbioru przez odniesienie do typu ide­alnego, element maksymalny musi być znany w punk­cie wyjścia.

Są dwa rodzaje uporządkowania zbioru, zależnie od tego, czy dokonuje go relacja mocno porządkująca, jak na przykład x < y w zbiorze liczb całkowitych, czy też relacja słabo porządkująca, jak x < y w zbio­rze liczb ułamkowych np. {1/2, 2/4, 1/4, 3/4}, gdzie pierwsze dwa elementy są równe, a więc ko­lejność ich ustawienia jest obojętna. Inny przykład: w pewnym zbiorze kul niektóre kule są nie­jednakowej wielkości, a niektóre jednakowej. Mocny porządek jest:

  • asymetryczny: xRy → ¬yRx,
  • przechodni: (xRyyRz) → xRz,
  • spójny: xy → (xRyyRx),

podczas gdy słaby porządek, będąc asymetryczny i przechodni, nie jest spójny. Oba mają zastosowanie w typologii, zależnie od tego, z jaką dziedziną ma się w niej do czy­nienia.

§ 2. Ideał społeczeństwa cechującego się wolnością i kreatywnością głoszą wybitni myśliciele o orientacji li­beralnej, jak Max Weber i Austriacka Szkoła Ekono­miczna, w tym jej liderzy Ludwig von Mises i Friedrich Hayek (Nobel z ekonomii 1974). Jest to ideał liberalny, czyli postulujący maksymalizację wolności.

Wolność bowiem potrzebuje obliczalności, jaką zapewnia państwo prawa broniące przed samowolą i opresywnością władz. Z kolei maksymalizowanie obliczalności, czyli przybliżanie się do jej ideału, wy­maga wolności w szukaniu optymalnych rozwiązań, wolności krytyki zapobiegającej błędom władzy, po­działu władz z przydzieloną każdej z nich sferą wolności w celu kontrolowania pozostałych. Wolność zaś badań i wzajemnych krytyk jest warunkiem kreatywności, niezbędnej w innowacjach mających nadążać za biegiem historii.

Pojęcie obliczalności, nim zostało ściśle zdefinio­wane na gruncie logiki matematycznej w roku 1936, funkcjonowało w postaci intuicyjnej, opierając się na wiedzy o automatach, rozwijanej od wieku XVII (znacząca ich rola w myśli Kartezjusza, Leibniza, Pas­cala). W tej postaci intuicyjnej obliczalność jest cechą stopnio­walną. Powiemy na przykład, że gospodarka jest tym bardziej obliczalna, im bardziej posługuje się rachunkiem eko­nomicznym.

Nie byłaby to idea aż tak użyteczna, gdyby nie zdefiniowano dla niej z doskonałą precyzją skali obliczalności z punktem maksymalnym. Udało się to geniuszowi matematycznemu, jakim był Alan Turing (znany skądinąd z historii Enigmy). W 1936 roku stworzył on matematyczny model komputera cyfrowego, który nazywamy maszyną Turinga.

Obliczalność maszyny implikuje, że nie jest ona twórcza, nie zaskoczy nas nową intuicją czy pomysłem. Jest natomiast potężnym wsparciem kreatywności ludzkiego umysłu, gdyż w rozwiązywaniu problemów uwalnia umysł od czaso- i energochłonnego bala­stu czynności mechanicznych. Podobnie, postulo­wana przez liberalizm obliczalność systemów gospo­darczych i politycznych uwalnia kolosalne energie twórcze. Dlatego to demokracje liberalne przodują w postępie cywilizacyjnym, a sys­temy autorytarne muszą się kontentować wtórnością i naśladownictwem.


Witold Marciszewski – Profesor dr hab. nauk humanistycznych w zakresie logiki. Wykładał na UW, w Collegium Civitas, Uniwersytecie w Salzburgu i in. Jego najbardziej znana książka to Logic from a Rhetorical Point of View (Wyd. de Gruyter). Prowadzi blog: marciszewski.eu. Ulubione zajęcie: rozmowy z żoną na wszelkie tematy.

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
W pełnej wersji graficznej można go przeczytać > tutaj.

< Powrót do spisu treści numeru.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy