Artykuł Metogologia Ontologia

Zenon E. Roskal: Dwa stoły Eddingtona i Nicość uwolniona

Obserwujemy rozchodzenie się dwóch obrazów świata: „naukowego” i tego, który jest dostępny za pomocą zmysłów. Ten pierwszy jest przedstawiany coraz częściej nie tylko jako równie realny jak ten drugi, ale nawet jako jedyny. Czy świat obiektów naukowych jest wrażliwy na zagadnienie sensu życia?

Najnowszy numer: Kim jest osoba?

Zapisz się do newslettera:

---

Filozofuj z nami w social media

Najnowszy numer można nabyć od 1 sierpnia w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2018 można zamówić > tutaj.

Aby dobrowolnie WESPRZEĆ naszą inicjatywę dowolną kwotą, kliknij „tutaj”.

Tekst ukazał się w „Filo­zo­fuj” 2015 nr 2, s. 39–40. W pełnej wer­sji graficznej jest dostęp­ny w pliku PDF.


Tytułowe dwa stoły to znana metafo­ra Arthu­ra Edding­tona. We wstępie do książ­ki The Nature of the Phys­i­cal World (Cam­bridge Uni­ver­si­ty Press, 1932, 8 ed.; tłum. pol.: A. Wund­heil­er, Nowe oblicze natu­ry. Świato­pogląd fizy­ki współczes­nej, Warsza­wa 1934, s. XIVXV), która zbu­dowała jego auto­ry­tet jako pop­u­laryza­to­ra nau­ki, pisze:

Zasi­adam do pisa­nia tych wykładów i przy­suwam krzesła do dwóch stołów. Do dwóch stołów! Tak jest! Wszys­tkie przed­mio­ty dokoła mnie ist­nieją w dwóch egzem­plarzach – dwa stoły, dwa krzesła, dwa pióra. […] Jeden z nich jest mi blis­ki od najw­cześniejszego dziecińst­wa. Jest to pospoli­ty przed­miot z tego otoczenia, które nazy­wam światem. Jak go mogę opisać? Jest roz­ciągły, sto­sunkowo niezmi­en­ny, posi­a­da bar­wę […].

Stół numer 2 to mój stół naukowy. Dal­sza to nieco zna­jo­mość i nie czu­ję się z nim tak poufale. Nie należy on do świa­ta, o którym poprzed­nio mówiłem – do świa­ta, który się pojaw­ia samorzut­nie, sko­ro tylko otworzę oczy […]. Mój stół naukowy to prze­ważnie próż­nia. W próżni tej są skąpo rozpros­zone liczne ładun­ki elek­tryczne, mknące z wielką szy­bkoś­cią; ale połąc­zona ich obję­tość nie się­ga nawet jed­nej bil­ionowej obję­toś­ci samego stołu. […] fizy­ka współczes­na ze swo­ją pre­cyzją ekspery­men­tal­ną i nieubła­ganą logiką, zapewniła mnie, że ten dru­gi, naukowy stół jest jedynym, który naprawdę na świecie ist­nieje […]. Z drugiej strony nie trze­ba dodawać, że fizyce współczes­nej nigdy się nie uda wyk­ląć tego pier­wszego i namacal­nego stołu […].

Trze­ba powiedzieć, że to, co – zdaniem Edding­tona – nigdy fizyce się nie uda, usiłu­je real­i­zować filo­zofia. Edding­ton, pisząc o dwóch stołach, chci­ał zasyg­nal­i­zować roz­chodze­nie się dwóch obrazów świa­ta – „naukowego” i „zmysłowego”. Celowo nie piszę o tzw. danych zdrowego rozsąd­ku czy też o doświad­cze­niu potocznym, gdyż zmienia się ono wraz z postępu­jącą edukacją i ofen­sy­wą tzw. nau­ki pop­u­larnej, ale także filo­zofii. Tak wiele moż­na przeczy­tać i zobaczyć na tem­at gwiazd neu­tronowych, czarnych dzi­ur czy genów, że wyda­ją się one równie rzeczy­wiste, jak jabł­ka, biur­ka i kom­put­ery. Filo­zofia, w głównych swych nur­tach (np. neotomizm), broniła nie tylko obrazu świa­ta zgod­nego z bezpośred­nim doświad­cze­niem zmysłowym, ale także takiego, w którym było miejsce na ludzkie wartoś­ci. Broniła jed­nak przede wszys­tkim real­noś­ci naszej jaźni i autonomii osobowoś­ci. To się jed­nak zmieniło. W miarę sukcesów fizy­ki, ale przede wszys­tkim w związku z roz­wo­jem tzw. neu­ronauk. Filo­zo­fowie zafas­cynowani nauką nie tylko starali się wykazać, że ato­my są równie realne, jak jabł­ka. Oni pos­zli dalej, twierdząc, że tylko ato­my, a ściślej cząst­ki i pola, które je tworzą, są naprawdę realne, a to, czego dowiadu­je­my się za pośred­nictwem naszych zmysłów, jest tylko użyteczną fikcją, która umożli­wia nam przetr­wanie. Do takich użytecznych fikcji został zal­ic­zony nie tylko stół numer 1 Edding­tona, ale także nasza jaźń i osobowość. I to jest stanowisko tzw. speku­laty­wnego real­iz­mu naukowego. Trud­no jed­nak nie zauważyć, że nau­ka – w miarę jak odsła­nia kole­jne kur­tyny, za który­mi ma ukry­wać się prawdzi­wa rzeczy­wis­tość – ukazu­je także obo­jęt­ność tej rzeczy­wis­toś­ci na ludzkie poszuki­wa­nia sen­su. Ato­my, a nawet geny, są zupełnie obo­jętne na ludzkie sprawy. Więcej nawet. Zgod­nie z tym redukcjonizmem człowiek jest tylko cza­sowym wehikułem dla genów, które podróżu­ją przez wieczność.

Z powodze­niem może­my nazwać obrońców speku­laty­wnego real­iz­mu naukowego nihilis­ta­mi. Ray­mond Brassier w jed­nym z wywiadów powiedzi­ał, że jest nihilistą, gdyż – paradok­sal­nie – wciąż wierzy w prawdę (doda­jmy w prawdę nau­ki), a nihilizm trak­tu­je jako speku­laty­wną szan­sę („Nihilizm nie jest egzys­tenc­jal­nym prob­le­mem, lecz speku­laty­wną szan­są”). Cóż to jed­nak znaczy i jakie kon­sek­wenc­je ma dla współczes­nego człowieka? Okazu­je się, że speku­laty­wny real­izm w filo­zofii, której interesy – jak zauważa Brassier – „nie pokry­wa­ją się jed­nak z intere­sa­mi życia”, pole­ga na łącze­niu egzys­tenc­jal­nego nihiliz­mu z naukowym obrazem świa­ta. Brassier sądzi, że głównym zadaniem współczes­nej filo­zofii jest oswo­je­nie naukowego real­iz­mu na tyle, by nie był on postrze­gany jako zagroże­nie dla człowieka poszuku­jącego w świecie sen­su. Zadaniem filo­zofii – według Brassiera – jest zasy­panie przepaś­ci między naukowym obrazem świa­ta a ludzką potrze­bą odna­jdy­wa­nia w świecie sen­su. W prak­tyce sprowadza się to do elim­i­nacji pier­wszego stołu Edding­tona, solid­nego stołu znanego nam z życia codzi­en­nego, i zastąpi­enia go stołem numer 2, tym, o którym mówi nam fizy­ka. I tak filo­zofia usiłu­je wykon­ać zadanie, które prz­eras­ta fizykę.


Zenon E. Roskal – Pra­cown­ik Kat­edry Filo­zofii Przy­rody KUL. W swo­jej dzi­ałal­noś­ci badaw­czej zaj­mu­je się przed­miotową i metaprzed­miotową prob­lematyką z zakre­su sze­roko rozu­mi­anej filo­zofii przy­rody nieoży­wionej z ele­men­ta­mi his­torii i filo­zofii nau­ki zori­en­towanej na eksplo­rację relacji nau­ka – tech­ni­ka – społeczeńst­wo. W wol­nych chwilach zaj­mu­je się fotografią przy­rod­niczą.

Tekst jest dostęp­ny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunk­ach 3.0 Pol­s­kaW pełnej wer­sji graficznej moż­na go przeczy­tać > tutaj.

< Powrót do spisu treś­ci numeru 2/2015: Sens życia.

 

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Wesprzyj nasz projekt

Polecamy