Artykuł Etyka

Aldona Pobojewska: Czego dzisiaj potrzebujemy do moralnego postępowania?

Wychowanie moralne nie powinno przebiegać według raz na zawsze ustalonego schematu. Zachodzi ono bowiem zawsze w jakiś konkretnych warunkach i ma przygotowywać do życia w jakiejś rzeczywistości. Zatem każde pokolenie od nowa winno rozwiązać problemy: do jakiej rzeczywistości i jakiego człowieka chcemy wychować.

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj!” 2017 nr 5 (17), s. 6–8. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku  PDF.


Co jest specyfiką współczesnego świata i w jakiej sytuacji znajduje się każdy z nas?

Spe­cy­fi­ką teraź­niej­szo­ści jest zmia­na, nowość, inność i róż­ni­ca. Zaję­ły one miej­sce sta­ło­ści, zna­ne­go porząd­ku i powta­rzal­no­ści. Trud­no przy­pusz­czać, że to się odmie­ni. W szyb­ko oraz nie­prze­wi­dy­wal­nie prze­obra­ża­ją­cym się – a przez to peł­nym napięć­ – świe­cie, któ­ry nad­szedł po cza­sach względ­nej sta­bil­no­ści, sytu­acja jed­nost­ki jawi się nastę­pu­ją­co. Nie­ustan­nie zde­rza­my się z nowy­mi oko­licz­no­ścia­mi oraz zacho­wa­nia­mi. Usta­wicz­nie sto­imy więc w obli­czu koniecz­no­ści rozu­mie­nia i reago­wa­nia na nie­zna­ne nam infor­ma­cje i fak­ty. Nie dys­po­nu­je­my przy tym ani goto­wy­mi wzor­ca­mi ich inter­pre­ta­cji ani odpo­wied­ni­mi kodek­sa­mi postę­po­wa­nia, gdyż te tra­dy­cyj­ne ule­gły dez­ak­tu­ali­za­cji i nie pasu­ją do obec­nych realiów. Nastą­pi­ło też zała­ma­nie sta­rych auto­ry­te­tów. Nie ma zatem ani sto­sow­nych, już przy­go­to­wa­nych sche­ma­tów wyja­śnia­nia owej napo­ty­ka­nej inno­ści, ani kie­run­kow­ska­zów w podej­mo­wa­niu wybo­rów i działań.

Taki stan rze­czy panu­je rów­nież w obsza­rze dzia­łań moral­nych. I w tej sfe­rze napo­ty­ka­my nie­ustan­nie zupeł­nie nowe sytu­acje, a „sta­re” tyl­ko z pozo­ru są takie same (nawet jeże­li po raz wtó­ry sto­ję przed dyle­ma­tem: zadać ból albo okła­mać daną oso­bę, to nowym czyn­ni­kiem zmie­nia­ją­cym obraz tego zda­rze­nia jest choć­by to, że po raz kolej­ny mam zra­nić albo okła­mać tę wła­śnie oso­bę). Nie­któ­re z tych sytu­acji przy­bie­ra­ją postać kon­flik­tów moral­nych. Mamy z nimi do czy­nie­nia, gdy znaj­du­je­my się w oko­licz­no­ściach odbie­ra­nych przez nas jako zde­rze­nie uzna­wa­nych przez nas war­to­ści i norm moral­nych, któ­rych nie daje się zre­ali­zo­wać rów­no­cze­śnie (np. nie­za­da­wa­nie bólu i praw­do­mów­ność). W efek­cie, kie­dy napo­ty­ka­my nie­po­wta­rzal­ne i czę­sto koli­zyj­ne sytu­acje moral­ne, a nie dys­po­nu­je­my obli­ga­to­ryj­ny­mi zasa­da­mi postę­po­wa­nia (bo żad­na regu­ła moral­na nie okre­śla bez resz­ty wła­ści­we­go dzia­ła­nia w każ­dych, a tym bar­dziej nie­prze­wi­dy­wal­nych, warun­kach), to podej­mo­wa­nie moral­nych decy­zji nie powin­no być czyn­no­ścią ruty­no­wą pole­ga­ją­cą na pod­po­rząd­ko­wa­niu się jakiejś zasa­dzie czy auto­ry­te­to­wi. Obo­wią­zek roz­strzy­ga­nia, jak nale­ży się zacho­wać w kon­kret­nych, jed­nost­ko­wych realiach, spa­da na każ­de­go z nas z osobna.

Wzrost znaczenia ludzkiej jednostki

Wszyst­ko to powo­du­je wzrost zna­cze­nia ludz­kiej jed­nost­ki. W sfe­rze publicz­nej demon­stru­je się on przy­zna­niem praw, ale i obo­wiąz­ków każ­de­mu oby­wa­te­lo­wi bez wzglę­du na jego spo­łecz­ny i inte­lek­tu­al­ny sta­tus, wykształ­ce­nie czy płeć. Na polu pry­wat­nym pro­gre­sja zna­cze­nia ludz­kie­go indy­wi­du­um prze­ja­wia się w tym, że jest ono nie tyl­ko panem same­go sie­bie, ale i wła­snym twór­cą, tj. twór­cą sie­bie i swo­jej życio­wej dro­gi, gdyż w dużej mie­rze jed­no i dru­gie zale­ży od jego decy­zji. W prze­szło­ści przede wszyst­kim pocho­dze­nie i tra­dy­cja decy­do­wa­ły o losie jed­nost­ki i tyl­ko w wyjąt­ko­wych wypad­kach moż­na było wyjść poza swo­ją kla­sę i awan­so­wać w hie­rar­chii spo­łecz­nej. Dzi­siaj dro­ga oraz pozy­cja życio­wa każ­de­go z nas zale­ży istot­nie od naszych wła­snych roz­strzy­gnięć i działań.

Na czym polega sztuka samodzielnej interpretacji?

W takich oko­licz­no­ściach nie­zmier­nie donio­sły sta­je się pro­blem roz­trop­no­ści podej­mo­wa­nych przez nas decy­zji. Środ­kiem mini­ma­li­zu­ją­cym ich przy­pad­ko­wy, a więc czę­sto nie­ade­kwat­ny, cha­rak­ter jest moral­na i inte­lek­tu­al­na samo­dziel­ność. Jej wyj­ścio­wy waru­nek sta­no­wi rozu­mie­nie świa­ta. Obec­nie nie jest ono sta­nem, któ­ry się osią­ga, lecz pro­ce­sem, wyma­ga­ją­cym sta­łej aktu­ali­za­cji. Codzien­nie znaj­du­je­my się bowiem w obli­czu nie­zna­nych fak­tów i infor­ma­cji. Nie­zbęd­na sta­je się sztu­ka samo­dziel­nej ich inter­pre­ta­cji i włą­cze­nia we wła­sną wizję rze­czy­wi­sto­ści. Pro­ces rozu­mie­nia obej­mu­je: po pierw­sze – selek­cję otrzy­ma­nych danych, eli­mi­nu­ją­cą infor­ma­cje nie­waż­ne; po dru­gie – nada­nie sen­su infor­ma­cjom uzna­nym za istot­ne, co pole­ga na zna­le­zie­niu cało­ści, w któ­rej kon­tekst mogą być włą­czo­ne (kon­kret rozu­mie­my przez odnie­sie­nie do cało­ści); po trze­cie – wychwy­ce­nie i oce­nę tech­nik mani­pu­la­cyj­nych zawar­tych w danym prze­ka­zie. Wszyst­ko to wyma­ga od nas nastę­pu­ją­cych kompetencji:do cało­ści); po trze­cie – wychwy­ce­nie i oce­nę tech­nik mani­pu­la­cyj­nych zawar­tych w danym prze­ka­zie. Wszyst­ko to wyma­ga od nas nastę­pu­ją­cych kompetencji:

  • zna­jo­mo­ści norm i war­to­ści słu­żą­cych jako kry­te­ria selekcji;
  • posia­da­nia obszer­nej puli kul­tu­ro­wo waż­nych cało­ści i wzo­rów interpretacyjnych;
  • abs­trak­cyj­ne­go myśle­nia wykra­cza­ją­ce­go poza myśle­nie operacyjne;
  • inte­lek­tu­al­nej pla­stycz­no­ści umoż­li­wia­ją­cej wycho­dze­nie poza zna­ne schematy;
  • kry­tycz­ne­go myśle­nia pozwa­la­ją­ce­go dostrzec jaw­ne i ukry­te zało­że­nia dane­go prze­ka­zu, leżą­ce u pod­staw mani­pu­la­cji, indok­try­na­cji czy propagandy.

Jakich kompetencji potrzebujemy w sytuacji konfliktu moralnego?

Obok rozu­mie­nia świa­ta postę­po­wa­nie moral­ne sta­wia przed nami jesz­cze inne wymo­gi, szcze­gól­nie waż­ne w sytu­acji kon­flik­tu moral­ne­go. Do jego roz­wią­zy­wa­nia potrze­ba licz­nych kompetencji.

Wraż­li­wość moralna

W punk­cie wyj­ścia nie­odzow­ne są: sama świa­do­mość zacho­dze­nia kon­flik­tu oraz zaan­ga­żo­wa­nie w poszu­ki­wa­nie jego roz­strzy­gnię­cia. Nie wystar­cza do tego zna­jo­mość świa­ta, funk­cjo­nu­ją­cych moral­nych war­to­ści i norm oraz ich apro­ba­ta. Win­ni­śmy ponad­to zda­wać sobie spra­wę ze zde­rze­nia się w danych oko­licz­no­ściach róż­nych postu­la­tów moral­nych oraz mieć świa­do­mość, że nie daje się ich zre­ali­zo­wać rów­no­cze­śnie. Pocią­ga to koniecz­ność pod­ję­cia decy­zji, za któ­ry­mi z prze­ciw­staw­nych sobie war­to­ści i norm w tej sytu­acji się opo­wie­dzieć, jed­no­cze­śnie wie­dząc, że docho­wu­jąc wier­no­ści jed­nym, poświę­ca­my dru­gie. Do uprzy­tom­nie­nia sobie ist­nie­nia róż­nych racji moral­nych zwią­za­nych z dany­mi oko­licz­no­ścia­mi, jak i dostrze­że­nia ich anta­go­ni­zmu oraz do doko­na­nia mię­dzy nimi wybo­ru nie­zbęd­na jest moral­na wrażliwość/czujność.

Zaan­ga­żo­wa­nie i odwaga

Innym ele­men­tar­nym warun­kiem przy­stą­pie­nia do pod­ję­cia decy­zji moral­nej jest oso­bi­ste zaan­ga­żo­wa­nie w poszu­ki­wa­nie roz­wią­za­nia kon­flik­tu. Jego brak skut­ku­je prze­rwa­niem pro­ce­su podej­mo­wa­nia decy­zji w każ­dej jego fazie. Na takie zaan­ga­żo­wa­nie skła­da się wewnętrz­na potrze­ba szla­chet­ne­go postę­po­wa­nia (co sta­no­wi wymóg fun­da­men­tal­ny wszel­kich dzia­łań moral­nych) oraz chęć jak naj­lep­sze­go samo­dziel­ne­go roz­wią­za­nia dane­go pro­ble­mu. Moż­na prze­ja­wiać wyłącz­nie pierw­szą z tych potrzeb, a ­ucie­kać od oso­bi­ste­go ­uwi­kła­nia w poje­dyn­czych spra­wach, godząc się, aby ktoś inny (kodeks, auto­ry­tet, zwierzch­nik itp.) roz­strzy­gnął za nas ów dyle­mat, zdej­mu­jąc z nas trud wybo­ru i odpo­wie­dzial­ność za nie­go. To ase­ku­ra­cyj­ne dąże­nie Imma­nu­el Kant nazy­wa zawi­nio­ną nie­doj­rza­ło­ścią i pod­kre­śla, że jej „przy­czy­ną nie jest brak rozu­mu, lecz decy­zji i odwa­gi posłu­gi­wa­nia się nim bez obce­go kierownictwa”

Wol­ność wyboru

Chcąc, aby samo­dziel­ne roz­strzy­ga­nie kon­flik­tu moral­ne­go było wol­nym wybo­rem (a jest to ele­men­tar­ny waru­nek moral­ne­go postę­po­wa­nia), nie może­my być do pre­fe­ro­wa­nej przez nas opcji skła­nia­ni ani przez czyn­ni­ki natu­ral­ne (pra­gnie­nia, uczu­cia itp.), ani spo­łecz­ne (np. obo­wią­zu­ją­ce pra­wo czy oba­wę przed kon­se­kwen­cja­mi zwią­za­ny­mi z jego łama­niem). Jed­nak wol­ny wybór nie abs­tra­hu­je od wsze­la­kich zobo­wią­zań, nie jest cał­ko­wi­tym zerwa­niem wię­zów (wte­dy mie­li­by­śmy do czy­nie­nia z roz­wią­zło­ścią). Wol­ny wybór wyma­ga dobro­wol­ne­go zwią­za­nia się z obo­wiąz­kiem moralnym.

Wie­dza

Ponad­to musi­my rozu­mieć, mię­dzy czym wybie­ra­my. Ina­czej nie będzie to wybór, lecz lote­ria, w któ­rej zda­je­my się na przy­pad­ko­we roz­wią­za­nia. Potrze­bu­je­my zatem wie­dzy o ele­men­tach roz­wa­ża­nych oko­licz­no­ści. Skła­da­ją się na nią infor­ma­cje o zde­rza­ją­cych się porząd­kach war­to­ści i obo­wią­zu­ją­cych regu­łach z nimi zwią­za­nych, jak rów­nież zna­jo­mość roz­ma­itych aspek­tów danej sytu­acji, łącz­nie z prze­wi­dy­wal­ny­mi kon­se­kwen­cja­mi poten­cjal­nych wybo­rów, do cze­go nie­zbęd­na jest wyobraź­nia moral­na. Do odpo­wied­nie­go ope­ro­wa­nia posia­da­ną wie­dzą wyma­ga­ne są takie men­tal­ne umie­jęt­no­ści jak: ana­li­zo­wa­nie, syn­te­ty­zo­wa­nie, logicz­ne oraz kry­tycz­ne myśle­nie itp.

Podsumowanie

Chcąc postę­po­wać moral­nie, win­ni­śmy zatem pie­lę­gno­wać w sobie przede wszyst­kim potrze­bę takie­go dzia­ła­nia oraz świa­do­mość, że oso­bi­ście win­ni­śmy doko­ny­wać wybo­rów na tym polu i oso­bi­ście jeste­śmy za nie odpo­wie­dzial­ni. Do reali­za­cji dzia­ła­nia speł­nia­ją­ce­go te wymo­gi nie­zbęd­ne są nam kwa­li­fi­ka­cje, któ­re według aktu­al­nych stan­dar­dów moż­na ująć trój­dziel­nie: jako posta­wy i moty­wa­cje, umie­jęt­no­ści oraz wie­dzę. Do postaw i moty­wa­cji nale­żą moral­ne: czuj­ność, wraż­li­wość i odwa­ga. Pierw­sza odpo­wia­da za nie­uf­ność w sto­sun­ku do wszel­kich auto­ry­te­tów. Dru­ga pozwa­la zdać sobie spra­wę z moral­ne­go cha­rak­te­ru sytu­acji, jej zło­żo­no­ści oraz ewen­tu­al­nej kon­flik­to­wo­ści. Trze­cia koniecz­na jest do zaan­ga­żo­wa­nia się w samo­dziel­ne poszu­ki­wa­nie roz­wią­za­nia dane­go pro­ble­mu moral­ne­go, a następ­nie do pod­ję­cia za nie odpo­wie­dzial­no­ści. Do umie­jęt­no­ści zali­cza­ją się mię­dzy inny­mi racjo­nal­ne (logicz­ne i kon­tro­lo­wa­ne) oraz kry­tycz­ne myśle­nie, prze­wi­dy­wa­nie związ­ków mię­dzy cela­mi a kon­se­kwen­cja­mi. Ponad­to nie­zbęd­na jest obszer­na wie­dza: onto­lo­gicz­na (czym jest oso­ba, zwie­rzę, przy­ro­da, spo­łe­czeń­stwo itp.), epi­ste­mo­lo­gicz­na (np. doty­czą­cą praw­dy i pozna­nia) czy etycz­na (o obo­wią­zu­ją­cych war­to­ściach i nor­mach oraz o kon­flik­to­wym cha­rak­te­rze moral­nej rzeczywistości).

Temu wszyst­kie­mu win­na towa­rzy­szyć pro­spo­łecz­na posta­wa, któ­ra prze­ja­wia się w: umie­jęt­no­ści wie­lo­war­stwo­we­go rozu­mie­nia i oce­ny infor­ma­cji o ludziach, otwar­to­ści na nowość i inność, empa­tii, tole­ran­cji, a wraz z nią odej­ściu od posta­wy dogma­tycz­nej („wszyst­ko wiem i mam rację”); umie­jęt­no­ści dia­lo­gicz­nej komu­ni­ka­cji oraz współ­dzia­ła­nia; wie­rze w swo­je moż­li­wo­ści i odwa­dze podej­mo­wa­nia prób ich urzeczywistniania.

Moral­ność jest dla nas wyzwa­niem na całe życie.


Aldo­na Pobo­jew­ska  – Pro­fe­sor filo­zo­fii w Kate­drze Ety­ki UŁ, zaj­mu­je się epi­ste­mo­lo­gią, filo­zo­fią edu­ka­cji i wycho­wa­nia, upra­wia tury­sty­kę pie­szą, nar­ciar­ską, rowe­ro­wą i konną.

 

 

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska.
W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku  PDF.

< Powrót do spi­su tre­ści nume­ru.

Ilu­stra­cja: Wiwia­na Wirbuł

Najnowszy numer można nabyć od 1 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2021 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy