Anegdoty

Anegdoty filozoficzne: O Fryderyku Nietzschem #1

Anegdota Fryderyk Nietzsche

Fryderyk Nietzsche jako dziecko był niebywale wręcz odpowiedzialny. Pewnego dnia po ukończeniu lekcji (uczęszczał wówczas do szkoły w Naumburgu) rozpętała się wielka ulewa. Dzieci co sił w nogach rozpierzchły się do swych domów w obawie przed niechybnym przemoczeniem. Udawały przy tym żaby, radośnie podskakując i rechocąc. Mały Fryderyk jako jedyny zdawał się trzeźwo oceniać sytuację. Pomaszerował w kierunku swego domostwa samotnie, powolnym krokiem. Marsz zajął mu tak wiele czasu, że przemókł do suchej nitki. Matka, zobaczywszy go w takim stanie, zaczęła go karcić. Fryderyk odparł jej, że obowiązujący aktualnie regulamin jego szkoły stanowi wyraźnie, że placówkę opuszczać należy – bez względu na zaistniałe okoliczności – kolejno, bez zdenerwowania i zamieszania. Ot, rozsądne dziecko!


Źródło: T. Llacer, ­Nietzsche. Nadczłowiek i wola mocy, Warszawa 2015
Opracowała: Anna Falana-Jafra


Anegdota została opublikowana w dziale „Z przymrużeniem oka” > „Filozofuj!” 2019, nr 5: Spory bioetyczne


Mile widziana pomoc przy tworzeniu działu „Anegdoty i żarty filozoficzne”. Kontakt: redakcja@filozofuj.eu.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2024 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy