Artykuł Eksperymenty myślowe Filozofia umysłu

Artur Szutta: Chiński pokój i komputerowe umysły

Czy można powiedzieć, że komputery, przynajmniej te ze sztuczną inteligencją, posiadają (lub będą kiedyś posiadały) umysły? Wielu z nas, być może pod wpływem filmów science fiction, takich jak Her, Bicentennial Man czy I, Robot, może się wydawać, że odpowiedź na to pytanie jest w sposób oczywisty pozytywna. Czy rzeczywiście? Aby się o tym przekonać, proponuję rozważenie eksperymentu myślowego autorstwa Johna Searle’a o intrygująco brzmiącej nazwie „Chiński pokój”.

Tekst uka­zał się w „Filo­zo­fuj!” 2018 nr 6 (24), s. 28–29. W peł­nej wer­sji gra­ficz­nej jest dostęp­ny w pli­ku PDF.


Test Turinga

Alan Turing w jed­nym ze swo­ich arty­ku­łów zasta­na­wiał się, w jakich oko­licz­no­ściach moż­na maszy­nę pomy­lić z praw­dzi­wie myślą­cą oso­bą. W celu zna­le­zie­nia odpo­wie­dzi sfor­mu­ło­wał test (zwa­ny testem Turin­ga), w któ­rym czło­wiek komu­ni­ku­je się zdal­nie z maszy­ną i czło­wie­kiem. Jeśli nie odróż­ni maszy­ny od czło­wie­ka, wów­czas moż­na – zda­niem Turin­ga – powie­dzieć, że maszy­na będzie zasłu­gi­wa­ła na mia­no maszy­ny myślą­cej. Jeśli dodat­ko­wo zało­ży­my, że zdol­ność do myśle­nia ozna­cza posia­da­nie umy­słu (co nie powin­no być zało­że­niem kon­tro­wer­syj­nym), wów­czas maszy­na, któ­ra przej­dzie test Turin­ga, zasłu­gu­je też na mia­no posia­da­ją­cej umysł.

Jeśli jesz­cze nie dziś, to już za kil­ka lat będzie­my mogli kon­wer­so­wać (w peł­nym tego sło­wa zna­cze­niu) z maszy­na­mi (z pro­wa­dzo­nym przez nas – albo raczej nas wio­zą­cym – samo­cho­dem, z asy­sten­tem w tele­fo­nie czy pro­gra­mem w Inter­ne­cie), odno­sząc wra­że­nie, że posia­da­ją one auten­tycz­ne umy­sły; kon­wer­so­wać z maszy­na­mi nie tyl­ko prze­ści­ga­ją­cy­mi nas w zdol­no­ściach do myśle­nia, ale być może też zasłu­gu­ją­cy­mi na mia­no naszych przy­ja­ciół, istot, któ­rym nale­żą się pra­wa takie jak auten­tycz­nym oso­bom. Pyta­nie tyl­ko, czy to wra­że­nie doty­czyć będzie jedy­nie ilu­zji, czy też auten­tycz­nie myślą­cych bytów (tj. bytów obda­rzo­nych umysłami).

Chiński pokój

Ame­ry­kań­ski filo­zof John Sear­le (z któ­rym wywiad prze­pro­wa­dzi­li­śmy w nr. 4 „Filo­zo­fuj!”) uwa­ża, że maszy­ny nie myślą, a jedy­nie symu­lu­ją myśle­nie. Aby to poka­zać, pro­po­nu­je nastę­pu­ją­cy eks­pe­ry­ment myślo­wy. Wyobraź­cie sobie, że znaj­du­je­cie się w poko­ju o dwóch okien­kach: „wej­ście” i „wyj­ście”. Na zewnątrz znaj­du­ją się rodzi­mi użyt­kow­ni­cy języ­ka chiń­skie­go. „Wej­ściem” wkła­da­ją kar­tecz­kę z pyta­niem zapi­sa­nym w języ­ku chiń­skim, np. „你喜不喜欢咖啡”? Wy nie zna­cie języ­ka chiń­skie­go, ale dys­po­nu­je­cie wiel­ką księ­gą instruk­cji zapi­sa­ną po pol­sku, typu „jeśli otrzy­ma­łeś kar­tecz­kę z takim a takim zesta­wem zna­ków, to wyko­naj takie a takie kro­ki, aby zapi­sać kar­tecz­kę, któ­rą wło­żysz do okien­ka »wyj­ście«”. W poko­ju dys­po­nu­je­cie całym zesta­wem chiń­skich zna­ków, odpo­wied­nio upo­rząd­ko­wa­nych w szu­fla­dach. For­mu­łu­je­cie więc, podą­ża­jąc za instruk­cja­mi, odpo­wiedź: „我很喜欢咖啡”.

Sto­ją­cy na zewnątrz użyt­kow­ni­cy języ­ka chiń­skie­go otrzy­mu­ją sen­sow­ną odpo­wiedź. Po wło­że­niu wie­lu pytań i otrzy­ma­niu wie­lu sen­sow­nych odpo­wie­dzi mogą dojść do wnio­sku, że znaj­du­ją­ca się wewnątrz poko­ju oso­ba (czy­li wy) rozu­mie i potra­fi komu­ni­ko­wać się w języ­ku chiń­skim. Czy­li w pew­nym ana­lo­gicz­nym sen­sie zda­je­cie test Turin­ga. Wy jed­nak nie rozu­mie­cie chiń­skie­go ni w ząb, a jedy­nie dzię­ki odpo­wied­nim instruk­cjom symu­lu­je­cie zna­jo­mość tego języka.

Symulacja

Podob­nie zda­niem Searle’a jest ze sztucz­ną inte­li­gen­cją (czy maszy­ną nią obda­rzo­ną): nie myśli, ale mecha­nicz­nie postę­pu­je według syn­tak­tycz­nych reguł języ­ka. Zda­je test Turin­ga bez naj­mniej­sze­go zro­zu­mie­nia sen­su wypo­wie­dzi for­mu­ło­wa­nych przez jej roz­mów­ców, jak i tych for­mu­ło­wa­nych przez nią samą. Zatem nie może­my powie­dzieć, że sztucz­na inte­li­gen­cja (maszy­na) posia­da umysł.

Chiński pokój w głowie

W odpo­wie­dzi na powyż­szy argu­ment-eks­pe­ry­ment myślo­wy twier­dzo­no, że to nie oso­ba w poko­ju rozu­mie język chiń­ski, ale cały pokój (łącz­nie z księ­gą instruk­cji i zaso­ba­mi chiń­skich zna­ków). Ripo­sta Searle’a to mody­fi­ka­cja eks­pe­ry­men­tu. Wyobraź­my sobie, że nauczy­li­śmy się instruk­cji i zna­ków (bez rozu­mie­nia ich zna­cze­nia) na pamięć. Teraz my jeste­śmy całym chiń­skim poko­jem. Bez korzy­sta­nia z zewnętrz­nych pomo­cy jeste­śmy w sta­nie odpo­wia­dać na pyta­nia osób mówią­cych po chiń­sku, zda­je­my test Turin­ga, ale nadal nie rozu­mie­my chińskiego.

Czy Sear­le ma rację? Czy sztucz­na inte­li­gen­cja nie dys­po­nu­je umy­słem? Aby odpo­wie­dzieć na te pyta­nia, nale­ży się zasta­no­wić nad tym, co to zna­czy być umy­słem, jakie są warun­ki koniecz­ne i wystar­cza­ją­ce do tego, aby umysł posia­dać. Do tego zapew­ne będą koniecz­ne kolej­ne eks­pe­ry­men­ty myślowe.


Artur Szut­ta – Filo­zof, pra­cow­nik Uni­wer­sy­te­tu Gdań­skie­go, spe­cja­li­zu­je się w filo­zo­fii spo­łecz­nej, ety­ce i meta­ety­ce. Jego pasje to przy­rzą­dza­nie smacz­nych potraw, nauka języ­ków obcych (obec­nie węgier­skie­go i chiń­skie­go), cho­dze­nie po górach i gra w pił­kę nożną.

Tekst jest dostęp­ny na licen­cji: Uzna­nie autor­stwa-Na tych samych warun­kach 3.0 Pol­ska.

< Powrót do spi­su tre­ści numeru.

Ilu­stra­cja: Moni­ka Trypuz

Najnowszy numer można nabyć od 1 września w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2021 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

55 podróży filozoficznych okładka

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy