Artykuł Epistemologia

Artur Szutta: Czym są wady poznawcze?

Adam i Ewa oblali egzamin z filozofii. Oboje nie byli w stanie sformułować przekonujących odpowiedzi na zadawane im pytania. Adam, pomimo ciężkiej pracy w czasie przygotowań, okazał się za mało inteligentny, aby posiąść sztukę dostrzegania sedna problemów, identyfikowania właściwych przesłanek i wyciągania wniosków. Ewa natomiast, pomimo wrodzonych zdolności intelektualnych, do ostatniej chwili ociągała się z podjęciem przygotowań. O obojgu można powiedzieć, że czegoś im brakuje, nie są przykładami doskonałości poznawczej. Czy możemy powiedzieć, że ich braki są przykładami wad poznawczych? Na czym takie wady polegają?

Tekst ukazał się w „Filozofuj!” 2022 nr 2 (44), s. 6–8. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


Potoczne intuicje

Słowo „wada” zapewne najczęściej kojarzy się Wam z wadą genetyczną, wadliwym urządzeniem czy wadą w systemie. W tych kontekstach „wada” oznacza pewien brak lub nadmiar czegoś, co powoduje, że całość, np. narząd, urządzenie albo cały system taki jak organizm, fabryka, firma, społeczeństwo nie jest w stanie satysfakcjonująco (albo w ogóle) realizować swoich celów.

W przypadku wad poznawczych należałoby mówić o brakach, które uniemożliwiają nam poznawanie, czyli osiąganie wiedzy, w tym formułowanie prawdziwych przekonań oraz osiąganie rozumienia. To intuicyjne uchwycenie pojęcia wady poznawczej może stanowić dla nas pewien punkt wyjścia.

W pewnym sensie zarówno Adam, jak i Ewa posiadają wady, które uniemożliwiają im zdobycie wiedzy filozoficznej – chyba że uznamy, iż oboje mogą ze spokojem powtórzyć za Sokratesem: „wiem, że nic nie wiem” i dowiodą w ten sposób posiadania (filozoficznej) cnoty poznawczej zwanej intelektualną skromnością.

Cnoty poznawcze

À propos cnót, pojęcie wady poznawczej jest ściśle powiązane z pojęciem cnoty. Chcąc zatem głębiej zrozumieć to pierwsze, warto przyjrzeć się temu drugiemu. Tajemniczo brzmiące w języku polskim słowo „cnota” oznacza pewnego rodzaju sprawność, moc bądź dzielność. W normalnych okolicznościach, tzn. przy założeniu, że nie musimy walczyć z przeciwieństwami ponad ludzkie siły, ta sprawność regularnie pozwala nam osiągać nasze cele. Na przykład posiadając moralną cnotę męstwa, skutecznie przełamujemy nasze lęki i czynimy to, co słuszne, nawet jeśli grożą nam takie przykre konsekwencje jak utrata majątku, zdrowia czy nawet życia.

Cnotę można rozumieć też szerzej niż tylko w odniesieniu do moralności. Cnotą może być doskonałość, która pozwala skutecznie realizować różne cele, np. tworzyć dzieła sztuki, wykonywać swój zawód czy zarządzać zespołem ludzi. W pewnym sensie można powiedzieć, że wybitny piłkarz, niech będzie Robert Lewandowski, posiada cnotę piłkarskiego strzelca. Istnieją też cnoty poznawcze.

Reliabilizm Ernesta Sosy

Takie szerokie, a mające swoje źródło w potocznych intuicjach, podejście do cnót poznawczych prezentuje wybitny epistemolog – Ernest Sosa. Cnotą nazywa on każdą sprawność lub władzę (ang. faculty), która w sposób rzetelny, tzn. częściej niż rzadziej, prowadzi do skutecznego formułowania prawdziwych przekonań. Jego stanowisko (chociaż powinienem tutaj mówić raczej o grupie stanowisk, której ważnym, ale nie jedynym reprezentantem jest Sosa) określa się mianem reliabilizmu od ang. słowa reliable oznaczającego rzetelność, wiarygodność, a także niezawodność. Cnotami poznawczymi w tym sensie są zarówno wrodzone sprawności, np. prawidłowo funkcjonujące zmysły, jak i nabyte umiejętności, np. zdolność do logicznego rozumowania.

Za cnoty poznawcze wg reliabilizmu mogą być uznane także pewne dyspozycje charakteru (np. uczciwość intelektualna, pracowitość, miłość do prawdy), o ile uskuteczniają one poznanie, niemniej nie są one do osiągnięcia owego poznania konieczne. Jeśli ktoś rzetelnie formułuje prawdziwe przekonania nie dlatego, że miłuje prawdę, ale np. aby robić karierę lub gromadzić majątek, to o takiej osobie również można powiedzieć, że posiada cnoty poznawcze.

Wadami poznawczymi w tym podejściu byłyby wszelkie dysfunkcje, które regularnie uniemożliwiają poznanie. W przykładzie Adama i Ewy problem pierwszej osoby reprezentowałby wadę braku inteligencji (koniecznej do uchwytywania sensu słów i relacji logicznych), problem drugiej zaś – wadę lenistwa intelektualnego (które być może jest przejawem lenistwa w ogóle, ale tu ujawniającego się w stosunku Ewy do wysiłku intelektualnego). I w jednym, i w drugim przypadku wspomniane negatywne cechy są określane mianem wad, ponieważ są cechami, które w sposób „rzetelny” (ang. reliably), tj. częściej niż rzadziej, uniemożliwiają poznanie.

Responsybilizm Lindy Zagzebski

W epistemologii cnót i wad istnieje inne jeszcze stanowisko (a raczej grupa stanowisk), którego wybitną reprezentantką jest (inspirująca się Arystotelesowską koncepcją cnót i wad) amerykańska filozof Linda Zagzebski (jej artykuł na temat pychy intelektualnej zamieszczamy w tym numerze na s. 15–16). Jej zdaniem posiadanie wrodzonych lub nabytych czysto technicznych sprawności (odróżnia sprawności od cnót) nie stanowi jeszcze o tym, że ich posiadacz lub posiadaczka mają cnoty poznawcze. Konieczne jest jeszcze posiadanie odpowiedniej motywacji, którą możemy określić mianem miłości prawdy. Jeśli jakiś naukowiec przejawia wybitne zdolności intelektualne, ale jego jedyną motywacją jest pragnienie sławy i uznania albo gorzej – używa ich w celu skrzywdzenia innych ludzi, to zdaniem Zagzebski nie posiada on cnoty poznawczej. Ponadto istotne dla przypisania cnoty (lub wady) jest to, że fakt jej posiadania (lub nie) stanowi podstawę dla pochwały lub nagany. Posiadaczowi cnoty (w tym także intelektualnej) można przypisać zasługę lub winę. Stąd nazwa tego stanowiska: responsybilizm – od ang. responsible, czyli odpowiedzialny. Sugeruje ona, że jesteśmy odpowiedzialni za nabywanie naszych cnót i wad intelektualnych.

Dlatego zdaniem Zagzebski nie można mówić o cnocie w przypadkach wrodzonych sprawności. Nie jest naszą zasługą, że je posiadamy. Cnotą zatem mogą być jedynie stałe, nabyte w wyniku naszych decyzji i będące w zasięgu naszej kontroli dyspozycje charakteru, prowadzące do rzetelnego poznania. Poznanie to jest zazwyczaj skuteczne, o ile nie zachodzą wysoce niesprzyjające, będące poza naszą kontrolą okoliczności (np. nie jesteśmy mamieni przez złośliwego demona). Cnoty poznawcze są odpowiednio nabytymi dyspozycjami charakteru poznawczego. Ich klasycznymi przykładami są odwaga intelektualna czy otwartość umysłu.

Analogicznie wadą poznawczą będzie nabyta w wyniku naszych decyzji (w tym zawinionych zaniedbań) stała dyspozycja charakteru poznawczego zasadniczo uniemożliwiająca nam (lub innym osobom) formułowanie prawdziwych przekonań, rozumienie lub osiąganie innych dóbr poznawczych. Zgodnie ze stanowiskiem responsybilizmu jeśli nie będzie naszą winą posiadanie cech uniemożliwiających nam poznanie (czyli np. cech wrodzonych, będących poza naszą kontrolą), to nie można mówić o wadzie poznawczej. Stąd brak zdolności Adama w świetle responsybilizmu nie jest przypadkiem wady intelektualnej. Adam bardzo chciał nauczyć się, przygotować do egzaminu i uczynił, co w jego mocy. Nie możemy go winić za niezdany egzamin. Miał raczej pecha, że urodził się niezdolny.

Rozwiązanie pluralistyczne

Oba zarysowane powyżej stanowiska nie są względem siebie rozłączne. Można bowiem przyjąć (tak czyni na przykład Heather Battaly), że istnieją różne rodzaje sprawności, którym można przypisać miano cnoty lub wady poznawczej. Wśród nich znajdą się zarówno wady reliabilistyczne, jak i responsybilistyczne. Wówczas będziemy mogli uznać, że zarówno Adam, jak i Ewa posiadają wady poznawcze. Niemniej będziemy mogli ganić Ewę za jej intelektualne lenistwo, jednocześnie usprawiedliwiając Adama za to, że nie jest w stanie pojmować zagadnień filozoficznych.

Między cnotą a wadą

Powyższy zarys wad poznawczych jest bardzo skrótowy i nie pozwala na poruszenie wielu kwestii, np. tego, jakie są możliwe odmiany wspomnianych powyżej stanowisk, jaka jest pełna lista wad poznawczych, jakie są sposoby ich pokonywania itd. Na koniec pozwolę sobie jednak na przynajmniej skrótowe omówienie jeszcze jednego problemu. Zarówno w ujęciu reliabilistycznym, jak i responsybilistycznym cnoty i wady oznaczają predyspozycje, które – przy pewnych dodatkowych założeniach, np. po wykluczeniu poznawczego trafu lub pecha – (niemalże) gwarantują sukces poznawczy (cnoty) albo poznawczą porażkę (wady). Tymczasem pomiędzy konkretnymi przypadkami cnót poznawczych i wad istnieją stany pośrednie. Być może nikt z nas nie posiada cnoty intelektualnej wytrwałości, ale też nie jesteśmy przypadkami wady lenistwa intelektualnego. Bardzo często jesteśmy gdzieś pomiędzy. Czy można zatem powiedzieć, że cnoty (i wady) są stopniowalne i jeśli ktoś jeszcze nie osiągnął ideału (albo nie sięgnął dna), to już zasługuje na miano cnotliwej osoby (albo zgoła niecnoty)? Pozytywną odpowiedź na powyższe pytanie daje np. Jason Baehr.


Warto doczytać
H. Battaly, Varieties of Epistemic Vice, [w:] J. Matheson, R. Vitz (red.), The Ethics of Belief, Oxford 2014.
J. Greco, Agent Reliabilism, „Philosophical Perspectives” 1999 nr 13, s. 273–296.
Vice Epistemology, I.J. Kidd, H. Battaly, Q. Cassam (red.), New York 2021.
E. Sosa, Knowledge in Perspective, Cambridge 1991.
L. Zagzebski, The Virtues of the Mind: An Inquiry into the Nature of Virtue and the Ethical Foundation of Knowledge, Cambridge 1996.
R. Roberts, W. Jay Wood, Intellectual Virtues: An Essay in Regulative Epistemology, Oxford 2007.


Artur Szutta – filozof, pracownik Uniwersytetu Gdańskiego, specjalizuje się w filozofii społecznej, etyce i metaetyce. Jego pasje to przyrządzanie smacznych potraw, nauka języków obcych (obecnie węgierskiego i chińskiego), chodzenie po górach i gra w piłkę nożną.

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska.
W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.

< Powrót do spisu treści numeru.

Ilustracja: Małgorzata Uglik

Najnowszy numer można nabyć od 2 listopada w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2023 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

Skomentuj

Kliknij, aby skomentować

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy