Antropologia Artykuł Eksperymenty myślowe

Artur Szutta: Klucz kultury

Wyobraźmy sobie, że całe nasze kulturowe uposażenie można by zlokalizować w naszych mózgach w jakiejś zmaterializowanej postaci. Co by się stało, gdybyśmy usunęli ten bagaż? Kim bylibyśmy wówczas? Jak wyglądałby świat z naszej perspektywy? Jak postrzegalibyśmy samych siebie i innych?

Tekst ukazał się w „Filozofuj!” 2016 nr 5 (11), s. 30–31. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.


Antykulturowi terroryści i nanoroboty

Załóżmy, że gdzieś w naszych mózgach można zidentyfikować neuronalne połączenia, które umożliwiają nam dostrzeganie (niektórzy twierdzą, że chodzi tu raczej o projektowanie) takich własności świata, jak jego matematyczna struktura, wartości estetyczne (np. piękno zachodu słońca, linii melodycznej w śpiewie ptaków) czy wartości moralne.

Teraz wyobraźmy sobie, że jacyś bliżej nieokreśleni przeciwnicy kultury (być może inspirowani literaturą J.J. Rousseau) wpadli na pomysł, jak za pomocą odpowiednich nanorobotów pozbawić wszystkich ludzi tych właśnie połączeń neuronalnych, nie czyniąc poważnej biologicznej szkody naszym organizmom. Pewnej nocy rozpylają takie nanoroboty na wszystkich kontynentach, w każdym zakątku świata, tak by dotarły do mózgu każdego człowieka. Przychodzi ranek, budzicie się, otwieracie oczy i… Co widzicie? Co słyszycie? Jakie treści wypełniają wasze umysły? Jaki świat Was otacza?

Zakładam, że mógłby odezwać się głód, jakieś zapachy, barwy, kształty, dźwięki docierałyby do Waszej świadomości. Co by one dla Was znaczyły? Czy moglibyście cokolwiek pomyśleć? Jak wyglądałoby Wasze zachowanie? Co by nim sterowało? Trudno to sobie wyobrazić, ale można chociaż spróbować.

Doświadczenie zupełnego nierozumienia

Zapewne zdarzyło Wam się spoglądać na obraz, który z początku zdawał się jedynie mieszaniną esów-floresów, plam, kresek, niemającą żadnej treści, a dopiero po pewnym czasie Waszym oczom (a raczej umysłom) ukazywał się jakiś wzór (zwierzę, zamek albo ludzka postać). Być może doświadczyliście kiedyś słuchania obcego (nieznanego Wam) języka (np. chińskiego), kiedy docierały do Was jedynie serie dźwięków nieprzedstawiające żadnych znaczeń, mające jedynie brzmienie i zdające się nieść za sobą jakiś ładunek emocjonalny, budzący w Was niepokój, rozbawienie, nadzieję. Być może nawet pamiętacie moment, kiedy (w wyniku procesu uczenia) te niezrozumiałe dźwięki zaczęły nagle odsłaniać swoje znaczenia.

Myślę, że te doświadczenia widzenia, słyszenia jedynie powierzchownej warstwy obserwowanych przez nas obiektów są Wam znane. Teraz wystarczy dokonać pewnego zabiegu myślowego zwanego ekstrapolacją, tj. poszerzenia tych doświadczeń na całość naszej percepcji i wyobrażenia sobie, że wszystko, co postrzegamy, jest dla nas niezrozumiałe. Jest ujmowane co najwyżej na poziomie zmysłowych pragnień, satysfakcji lub frustracji, strachu, przyjemności lub bólu. Na poziomie intelektualnym, jeśli w ogóle o takim można by było mówić, uchwytywalibyśmy (dzięki wrodzonym tj. przedkulturowym modułom w mózgu) jedynie jakieś podstawowe zależności fizyczne czy społeczne. Zakładam, że nikogo z Was takie życie by nie satysfakcjonowało, skoro już poznaliście, jak to jest widzieć i odczuwać więcej.

Klucz kultury

Tak jak do odkrycia „ukrytego” w obrazie wzoru czy usłyszenia, co mówią ludzie używający całkowicie obcego dla nas języka, potrzebujemy odpowiedniego szyfru czy też klucza, tak też „klucza” potrzebujemy w kontakcie z otaczającą nas rzeczywistością (włączając w nią nas samych). Taką rolę wobec otaczającego nas świata odgrywa właśnie kultura – otwiera nam ona drzwi do jego głębszych
wymiarów.

Na koniec dodam, że kultura ma wiele poziomów. Nie mamy do czynienia jedynie z sytuacją dwuwartościową, tj. byciem człowiekiem zanurzonym w kulturze albo nie. Można być pod wpływem kultury na różnych poziomach. Można patrzeć na świat przez pryzmat prymitywnych form kulturowych, np. dostrzegając w świecie jedynie wartości zmysłowe sprowadzające się do smacznego jedzenia (tutaj też można być bardziej lub mniej wyrafinowanym), wygodnego domu, samochodu, niezmuszającej do myślenia rozrywki; a można też patrzeć głębiej, odkrywać świat wyższych wartości estetycznych, intelektualnych czy duchowych.


szuttaArtur Szutta – filozof, pracownik Uniwersytetu Gdańskiego, specjalizuje się w filozofii społecznej, etyce i metaetyce. Jego pasje to przyrządzanie smacznych potraw, nauka języków obcych (obecnie węgierskiego i chińskiego), chodzenie po górach i gra w piłkę nożną.

Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 PolskaW pełnej wersji graficznej można go przeczytać > tutaj.

< Powrót do spisu treści numeru.

Najnowszy numer można nabyć od 1 lipca w salonikach prasowych wielu sieci. Szczegóły zob. tutaj.

Numery drukowane można zamówić online > tutaj. Prenumeratę na rok 2022 można zamówić > tutaj.

Dołącz do Załogi F! Pomóż nam tworzyć jedyne w Polsce czasopismo popularyzujące filozofię. Na temat obszarów współpracy można przeczytać tutaj.

4 komentarze

Kliknij, aby skomentować

  • Myśli jak kołtuny.…
    Myśli jak kołtuny.…

    (….Cogito ergo sum…- Kartezjusz)

    Myśli jak kołtuny- nie do rozczesania.
    Zaplećmy z nich warkocz- dla braku rozpoznania.
    Fryzjerzy wciąż gonią za mną z nożyczkami,
    Sens słowa rozumiesz… — pozostaw między nami. 

    Samson tak moc stracił
    Bezbronny został w tłumie
    Najprościej odciąć, zabić?
    Gdy się źle zrozumie.

    Cogito ergo sum — tym razem Kartezjusz
    Lecz to także w Tobie trwa przyczajony geniusz.

    Jeśli więc uważasz ‚że czegoś nie możesz
    Zbierz dziś w sobie siłę i spróbuj rozgryźć orzech!

    Zeszyty zbyt szare ? Wyblakłe? czy w kolorze?
    Czarne są sumą barw ‑rozjaśniają głowę…
    Suma narzekania da wynik ujemny,
    szanuj więc co masz…
    .-bo czas jest bezcenny!

    Nie wiesz ?-to (u)wierz!!
    Dziś masz kolejną szansę…
    Bo czasem warto dostrzec
    ‑bezsensu niuanse…

    Wiedzieć czy też wierzyć?- powtarzasz pytanie
    Są też takie dni, gdy z”tak” powstanie „nie”.

    Życie jest jak szkoła,
    obligatoryjne…
    Tylko Ci co uczą ubrani są cywilnie.

    Zrozumieć znaczy przeżyć…
    lub dać empatii wiarę.
    oddając wszystko – masz!
    Biorąc?- nie masz wcale!

    Jak siebie tak uszanuj drugiego człowieka
    dokładnie to jest pointa ,
    w końcu jest sens.…-EUREKA!!!

  • Z hiphopowych porównań do klasyki plus it.…
    Małpa to taki sieciowy internetowy (IT) trick (ant) LAN.… PRZESYLANIE DANYCH.…atlantyda…samolot..innowacje…hahah.…zwykly marketing medialny- czyli oszustwo swiadomosci-automatyzacja ludzi sprowadza do poziomu małp…antyrozumu 😀 a chyba mialo być antyterroryzmu..a jakby nie patrzec wyszedl terrozrym…bo zabiera się ludziom ich ludzkosc-czyli swiadomy wybor…

    atlantic to brand and ant…it c++ lan at (@) inter car ..sor sorry..end my love sience drhtheory.….

  • … Nesting time when you will ..
    if boards prohibitions again’ll break …
    Relatively ruthless on the ground are just people-paradox?
    Hiding for fear sumieniem- kill joy!
    Whitening siebie..innych utopia in the dirt
    — Test, as usual …
    because these are the ONLY PEOPLE !!!
    I once had hopes
    the future does not appreciate her.
    and what we think …
    He likes to emerge from the shadows.
    Stairs without several degrees, barriers or missing
    BUILDING! LOUD AND SIGNAL LIGHT !!!!
    I was left alone, lost?
    But perhaps it was not?
    — Glass, which in the eye Gerda, the same melted ..
    Mirrors rather put away
    the darker side of the forest …
    Bottle roll in the morning for looping a time …

    The back-faces do not see!
    Evolution wyszydzeń.
    False loaded with “Trojan”
    to wreak havoc in my head …

    Perhaps the real nasty dust
    last spark of life …
    Once I get something else
    as I have something to gain .…
    Or drown in the sand,
    taktownie- “silence is golden” …
    never I’ll put any thing “for later”.
    (Or: they knew that the voice does not return back)

    Charts, functions, tacticians …
    People — mathematicians !!!
    They must still something to count … instead capture the sense of feelings
    Fear is uncountable
    He laughs somewhere next,
    ten decades of this century,
    a man is not PERSON !!!

    And you KNOW NOTHING TO DO YOU KNOW?
    Descartes understood this a long time ago …
    You’re wrong physics with a feeling ..
    supplying the brain Viagra!

    Decade multiply forever
    1: 0 of the time ..
    or again the human mind simply made a mistake.
    0: 1 lose .… and the world badly described.

    Whenever you tell me,
    I’m just zero,
    I decide that as a compliment,
    because on0 never goes out …

    New hope for the axis
    function can create …
    because in this manner
    SOMEONE .…
    Infinity has created …

    DUM SPIRO SPERO …”

    Zaproponuj zmianę

    Tłumacz Google dla Firm:Narzędzia dla tłumaczyTłumacz stronNarzędzie analizy rynków
    Tłumacz Google – informacjeSpołecznośćNa komórkę

    Wszystko o GooglePrywatność i warunkiPomoc

    Prześlij opinię

  • …czas zag­nie się gdy staniesz..
    jeśli tab­li­ce za­kazów ko­lej­ny raz połamiesz…
    Względnie bezwzględni na ziemi są tylko ludzie-paradoks?
    Chowając lęk za sumieniem- za­bijają radość!
    Wybielając siebie..in­nych utopią w brudzie
    — wy­nik tes­tu, jak zwykle…
    bo to są TYL­KO LUDZIE!!!
    Kiedyś miałam nadzieje,
    przyszłość jej nie docenia,
    a to co nam się wydaje…
    lu­bi wyłonić się z cienia.
    Scho­dy bez kil­ku stop­ni, ba­rierek też zabrakło
    GMACH! SYG­NAŁ GŁOŚNY I ŚWIATŁO!!!!
    Zos­tałam sa­ma, zgubiłam?
    chy­ba jed­nak nie było?
    — szkła, które w oku Ger­dy ‚sa­mo się roztopiło..
    Lus­tra raczej schowano
    w ciem­niej­szą stronę lasu…
    Bu­tel­ki toczą się z ra­na dla zapętle­nia czasu…

    Ple­cy-nie twarze widzę!
    Ewo­luc­ja wyszydzeń.
    Fałszy­wie wgra­ne z “trojanem”
    by siać w mej głowie zamęt…

    Może z prochu wygarnę
    os­tatnie is­kry życia…
    Kiedyś coś jeszcze zdobędę
    jak mam coś do zdobycia.…
    Al­bo utonę w piasku,
    tak­townie- “mil­cze­nie złotem”…
    już nig­dy nie odłożę żad­nej rzeczy ” na potem”.
    (lub:oni dob­rze wie­dzieli, że głos nie wra­ca z powrotem)

    Wykresy, fun­kcje, taktycy…
    Ludzie — matematycy!!!
    Muszą ciągle coś liczyć…za­miast uczu­cia dziedziczyć!
    Strach jest niepoliczalny
    on śmieje się gdzieś obok,
    dziesięć de­kad to wiek,
    a człowiek nie jest OSOBĄ!!!

    A ty WIESZ, ZE NIC NIE WIESZ?
    Des­cartes ro­zumiał to dawno…
    My­lisz fi­zykę z uczuciem..
    za­silając mózg viagrą!

    De­kady mnożą wieki
    1:0 dla chwili ..
    al­bo znów ludzki umysł zwyczaj­nie się pomylił.
    0:1 przeg­ra­my.… i świat źle opisany.

    Gdy kiedy­kol­wiek mi powiesz,
    że jes­tem ze­rem właśnie,
    uz­nam to za komplement,
    bo ON0 nig­dy nie zgaśnie…

    Nową nadzieję na osi
    fun­kcja może utworzyć…
    bo właśnie w ta­ki sposób
    KTOŚ .…
    nies­kończo­ność stworzył…

    DUM SPI­RO SPERO…”

Wesprzyj „Filozofuj!” finansowo

Jeśli chcesz wesprzeć tę inicjatywę dowolną kwotą (1 zł, 2 zł lub inną), przejdź do zakładki „WSPARCIE” na naszej stronie, klikając poniższy link. Klik: Chcę wesprzeć „Filozofuj!”

Polecamy