Tekst ukazał się w „Filozofuj!” 2025 nr 1 (61), s. 20–22. W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.
Co głosi naturalizm moralny?
Zgodnie ze stanowiskiem naturalizmu moralnego (etycznego) własności moralne, takie jak: dobro, zło, słuszność, powinność (lista może być krótsza lub dłuższa, w zależności od autora), stanowią część naturalnego porządku rzeczywistości, fakty zaś moralne (np. to, że zaatakowanie Ukrainy przez wojska Władimira Putina jest moralnie złe) są nierozerwalnie związane z faktami naturalnymi. Poznanie tych faktów (i własności) staje się możliwe dzięki metodom badawczym stosowanym w naukach przyrodniczych i społecznych.
Możemy zatem wyodrębnić (przynajmniej) dwa rodzaje naturalizmu moralnego – metafizyczny oraz epistemologiczny – i związane z nimi zasadnicze tezy. Zgodnie z tezą metafizyczną fakty moralne to pewien rodzaj faktów naturalnych (tożsame z jakimś zbiorem faktów naturalnych lub przez nie konstytuowane), np. biologicznych, psychologicznych lub społecznych. Na przykład Richard Boyd (1988) określa fakty moralne jako wysoce złożone własności naturalne (analogiczne do np. bycia zdrowym). Z kolei Peter Railton (1986) sugeruje, że moralne dobro można zrozumieć jako to, co jest obiektywnie korzystne dla danej osoby. Różni autorzy mogą różnie wyjaśniać naturalność faktów moralnych, jednak to, co ich łączy, to podkreślanie związku faktów/własności moralnych z faktami/własnościami naturalnymi.
Teza epistemologiczna naturalizmu moralnego głosi, że prawdy moralne możemy poznawać za pomocą empirycznych metod naukowych i w związku z tym etyka może być uprawiana metodami naukowymi. Przykładowo Frank Jackson w książce From Metaphysics to Ethics (1998) pokazuje, jak można łączyć analizę pojęciową (tego, co po dojrzałej refleksji uznamy za pojęcia moralne) z badaniem empirycznym, aby ustalić, jakie naturalne fakty odpowiadają za treść naszych pojęć moralnych. Podobnie David Copp w artykule Darwinian Skepticism About Moral Realism (2008) wskazuje, że nasze ewolucyjnie ukształtowane zdolności poznawcze pozwalają nam odkrywać fakty moralne jako element rzeczywistości naturalnej.
Atrakcyjność naturalizmu moralnego
Naturalizm moralny może wydawać się stanowiskiem atrakcyjnym. Po pierwsze, proponuje wyjaśnienie moralności w sposób spójny z naukowym obrazem świata. Dzięki temu naturalizm moralny unika odwołań do nadprzyrodzonych bytów czy niematerialnych właściwości, co czyni go ontologicznie oszczędnym i bardziej zgodnym z zasadą naukowej prostoty.
Po drugie, stosowane przez naturalistów metody naukowe, jak głoszą zwolennicy naturalizmu moralnego, dowiodły swojej skuteczności w wielu dziedzinach. Dlatego racjonalne jest oczekiwać, że będzie tak również w dziedzinie moralności.
Dziwaczność własności moralnych
Omawiane tu stanowisko ma też swoje trudności. Skupię się na głównej z nich, na tzw. problemie dziwaczności faktów moralnych. Krytykę tę sformułował John Mackie, który jako antyrealista moralny odrzuca tezę o istnieniu własności moralnych (jest naturalistą tylko w tym sensie, że przyjmuje naturalną genezę systemów moralnych – jako przystosowania ewolucyjnego). Jego zdaniem własności moralne (gdyby istniały) byłyby czymś całkowicie odmiennym od wszystkiego, co istnieje w świetle nauk empirycznych. Decyduje o tym kilka cech, które musiałyby przysługiwać własnościom moralnym.
Po pierwsze, dobro lub zło moralne posiadałyby zdolność do nakładania obiektywnych obowiązków na istoty ludzkie, niezależnie od ich pragnień czy przekonań. Tego rodzaju powinności, według Mackie’ego, byłyby ontologicznie wyjątkowe. Byłyby przede wszystkim automatycznie motywujące – każdy racjonalny podmiot odczuwałby motywację do czynienia im zadość. Zdaniem Mackie’ego taka cecha nie przysługuje innym rodzajom faktów naturalnych i jest trudna do wyjaśnienia w naturalistycznych ramach oddziaływań przyczynowych.
Po drugie, własności moralne byłyby czymś więcej niż tylko opisami naturalnych zjawisk, do scharakteryzowania których podajemy np. ich masę, kształt, sposób wchodzenia w reakcje chemiczne lub oddziaływania za pomocą sił fizycznych. Moralne dobro czy zło wydają się wymykać naturalistycznym wyjaśnieniom.
Ponadto, twierdzi Mackie, gdyby własności moralne istniały, poznanie ich wymagałoby jakiegoś specjalnego rodzaju wglądu lub intuicji, które nie mają odpowiedników w żadnej z metod naukowych. Mackie podkreśla, że wiedza uzyskana w taki sposób byłaby trudna do uzasadnienia w ramach naturalizmu.
Projekt odczarowywania świata i superweniencja
Wysiłki zwolenników naturalizmu moralnego sprowadzają się zatem do „odczarowywania” własności etycznych przez pokazywanie, że są one całkowicie naturalne. Głównym argumentem na rzecz możliwości takiego odczarowania jest argument z superweniencji. Zgodnie z nim między naszymi ocenami moralnymi (albo samymi faktami moralnymi) a naszymi fizycznymi opisami świata (lub samymi stanami świata) zachodzi intuicyjnie uchwytywalna ścisła zależność. Wszelkie zmiany w ocenie moralnej wymagają zmian w fizycznym opisie świata. Innymi słowy (w uproszczeniu), jeśli mamy dwa fizycznie nieodróżnialne stany rzeczy, to ich moralne charakterystyki również będą nieodróżnialne.
Najlepszym (najprostszym) wyjaśnieniem tego zjawiska jest przyjęcie, że fakty/własności moralne superweniują na faktach/własnościach naturalnych; innymi słowy, że te pierwsze pojawiają się w wyniku zaistnienia takiej, a nie innej kombinacji faktów/własności naturalnych. To zaś oznacza, że własności moralne same muszą być naturalne.
Pokusy eliminacji lub wyjścia poza naturalizm
Problem z superweniencją polega na tym, że samo jej pojęcie jest tajemnicze i nie wyjaśnia dostatecznie natury połączenia między bardziej podstawowymi własnościami naturalnymi, takimi jak własności psychologiczne, biologiczne czy wręcz chemiczne i fizyczne, a własnościami bycia dobrym moralnie czy moralnie powinnym. Wrażenie dziwaczności, szczególnie w odniesieniu do cech bycia moralnie obowiązującym lub racjonalnie motywującym, zdaniem licznych naturalistycznie nastawionych autorów, nadal nie daje się usunąć.
Dlatego w obliczu porażki naturalizowania niektórych własności moralnych (redukowania ich do niedziwacznych faktów naturalnych) wielu z tych autorów (np. wspomniany Mackie, James Joyce) decyduje się na eliminację owych własności, tj. uznanie, że nie istnieją – są co najwyżej ewolucyjnie wypracowanym złudzeniem, konstruktem społecznym albo użyteczną fikcją. Inni autorzy, uznając niezaprzeczalność istnienia faktów moralnych – np. tego, że bezinteresowne znęcanie się nad niewinnymi dziećmi jest moralnie złe i nie powinno mieć miejsca – decydują się na przyznanie, że niektóre własności moralne (szczególnie te powiązane z normatywnością) są nieredukowalne do tradycyjnych własności naturalnych; nieredukowalne w tym sensie, że nie będziemy nigdy w stanie opisać sposobu, w jaki fizyczne, chemiczne lub biologiczne własności konstytuują np. moralną powinność. Ale jednocześnie własności moralne nadal „muszą być” w jakiś sposób naturalne.
Tu jednak pojawia się pokusa antynaturalistyczna. Jeśli bowiem jakieś własności opierają się naturalistycznemu wyjaśnieniu i nie można ich uznać za złudzenie (warto dodać, że do takich własności należą też fenomenalna świadomość, wolna wola czy rozumienie), to być może domagają się odwołania do szerszej ontologii niż ta, którą oferuje naturalizm.
Warto doczytać:
- R. Boyd, How to Be a Moral Realist, w: Essays on Moral Realism, ed. G. Sayre-McCord, s. 181–228. Ithaca 1988, https://r.jordan.im/download/philosophy/Boyd%20-%20How%20to%20be%20a%20Moral%20Realist.pdf (dostęp: 27.11.2024).
- D. Copp, Darwinian Skepticism About Moral Realism, „Philosophical Issues” 2008, vol. 18, no. 1, s. 186–206, https://www.researchgate.net/profile/David-Copp‑2/publication/227987784_Darwinian_Skepticism_About_Moral_Realism/links/5b1d4fa40f7e9b68b42bfb10/Darwinian-Skepticism-About-Moral-Realism.pdf (dostęp: 27.11.2024).
- F. Jackson, From Metaphysics to Ethics: A Defence of Conceptual Analysis, Oxford–New York 1998.
- W. Janikowski, Naturalizm etyczny we współczesnej filozofii analitycznej, Warszawa 2008.
- M. Lutz, Moral Naturalism, w: The Stanford Encyclopedia of Philosophy, eds. E. N. Zalta, U. Nodelman, Stanford 2004, plato.stanford.edu/archives/sum2024/entries/naturalism-moral/ (dostęp: 27.11.2024).
- J. L. Mackie, Ethics: Inventing Right and Wrong, London 1977.
- P. Railton, Moral Realism, „The Philosophical Review” 1986, vol. 95, no. 2, s. 163–207, https://philpapers.org/archive/RAIMR.pdf (dostęp: 27.11.2024).
- R. Shafer-Landau, Moral Realism: A Defence, Oxford 2003.
Artur Szutta – filozof, pracownik Uniwersytetu Gdańskiego, specjalizuje się w filozofii społecznej, etyce i metaetyce. Jego pasje to przyrządzanie smacznych potraw, nauka języków obcych (obecnie węgierskiego i chińskiego), chodzenie po górach i gra w piłkę nożną.
Tekst jest dostępny na licencji: Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 4.0.
W pełnej wersji graficznej jest dostępny w pliku PDF.
< Powrót do spisu treści numeru.
Ilustracja: Agnieszka Zaniewska
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.















Skomentuj